Dodaj do ulubionych

Westalki z Wenecji

02.06.07, 16:21
I co Wy na to?

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34267,4196957.html
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Mam mieszane uczucia, ale jednego jestem pewna 02.06.07, 16:51
      Zaraz napiszesz, że ci się podobają . :-PPP
      • a000000 Re: Mam mieszane uczucia, ale jednego jestem pewn 02.06.07, 17:06
        Jestem za. Wenecja jest specyficznym miastem - jeśli każdy turysta nakarmi
        jednego gołębia albo rzuci do kanału jednego gryza czy innego śmiecia - Wenecja
        zginie.

        Śmieceniu i chamskiemu zachowaniu mówimy stanowcze NIE. A także sprzeciwiamy się
        siłom i godnościom osobistom.
        • stephen_s Ale... strażniczki przyzwoitości..? 02.06.07, 18:31
          Pilnujące, czy mężczyźni nie zdejmują koszulek..?

          Trochę to... orwellowskie :)
          • kochanica-francuza Ty nam tu steph nie wymachuj Orwellem 02.06.07, 18:35
            Naszej kulturze bliżej, ogólnie biorąc, do Huxleya.
            • stephen_s Re: Ty nam tu steph nie wymachuj Orwellem 02.06.07, 19:25
              To znaczy?
              • kochanica-francuza Re: Ty nam tu steph nie wymachuj Orwellem 02.06.07, 19:32
                stephen_s napisał:

                > To znaczy?
                >
                Huxleya "Nowy wspaniały świat" czytał? To pogłówkuj. Nie czytał? To przeczytaj.
                A kochanica jest zajęta gejem Esmeraldą. ;-))))))) (patrz wątek "Azerko...")
    • maria421 Re: Westalki z Wenecji 02.06.07, 21:53
      Bardzo dobrze i powinno byc tych Westalek wiecej.
      • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 02.06.07, 21:54
        Ja tam uważam, że to zalatuje totalitaryzmem...
        • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 02.06.07, 22:38
          stephen_s napisał:

          > Ja tam uważam, że to zalatuje totalitaryzmem...
          >
          Tobie to wszystko zalatuje, bo nie widziałeś jednego z drugim troglodyty, co
          pluje, rechocze i rzuca mięsem będąc słyszalny w promieniu 20 m.

          Mnie uczono np., że przy ludziach wyżej postawionych (np. przy własnym
          wykładowcy) - niebluzga się. Totalitaryzm, prawda?
          • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 02.06.07, 23:11
            > Tobie to wszystko zalatuje, bo nie widziałeś jednego z drugim troglodyty, co
            > pluje, rechocze i rzuca mięsem będąc słyszalny w promieniu 20 m.

            Przecież nie mówimy o pluciu i rzucaniu mięsem, ale o zdjęciu koszulki...

            > Mnie uczono np., że przy ludziach wyżej postawionych (np. przy własnym
            > wykładowcy) - niebluzga się. Totalitaryzm, prawda?

            Nie, dobre wychowanie. Natomiast tworzenie specjalnego oddziału pilnującego
            przestrzegania dobrego wychowania jest właśnie neico totalitarne :)
            • maria421 Re: Westalki z Wenecji 02.06.07, 23:26
              To i kazda policja pilnujaca czy nie minal ci czas na parkometrze tez jest
              totalitarna.

              Od kiedy istnieje turystyka masowa istnieje tez masowe chamstwo w najwiekszych
              przybytkach naszego dziedzictwa kulturowego. Jezeli faceta nikt nie nauczyl, ze
              sie na placu sw. Marka nie chodzi z golym torsem i pikniku nie urzadza, to musi
              mu to ktos obcy powiedziec.
            • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 00:28

              > Przecież nie mówimy o pluciu i rzucaniu mięsem, ale o zdjęciu koszulki...

              Miasto to nie plaża i koszulkę ma się mieć na sobie. Zwłaszcza że jeden z drugim
              niewychowany najpierw zdejmie koszulkę w knajpie, a potem w takim stanie polezie
              zwiedzać kościół, bo mu do łba NIE WPADNIE, że nie wypada.

              A twoim zdaniem kiedy powinni zacząć ingerencję? Dopiero w przypadku sikania
              publicznego w dzień biały?

              Stephen, dużo widziałeś "turystów"? Czytałeś o najazdach angielskich żuli na
              Kraków? Nie to co linkował foruś, ale artykuł w "Polityce" o piciu, sikaniu (nie
              w toaletach) i demolkach...


              >
              > > Mnie uczono np., że przy ludziach wyżej postawionych (np. przy własnym
              > > wykładowcy) - nie bluzga się. Totalitaryzm, prawda?
              >
              > Nie, dobre wychowanie.

              Zaraz, a dlaczego właściwie?

              Natomiast tworzenie specjalnego oddziału pilnującego
              > przestrzegania dobrego wychowania jest właśnie neico totalitarne :)

              Jeśli mam do wyboru - żula który bluzga mi nad głową i charka na chodnik i
              oddział, który zwraca mu uwagę, że publicznie takich rzeczy nie robi się -
              wybieram to drugie.

              A ty się kłócisz dla zasady. I żeby nie napisać , że ktoś inny ma rację.
              • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 00:28
                k
                I żeby nie napisać , że ktoś inny ma rację, przynajmniej po części.
                • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 00:29
                  Nie, naprawdę mi się to źle kojarzy :))
              • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 00:31
                > Miasto to nie plaża i koszulkę ma się mieć na sobie.

                Ja czasem chodzę bez koszulki :))))

                > A twoim zdaniem kiedy powinni zacząć ingerencję? Dopiero w przypadku sikania
                > publicznego w dzień biały?

                Wiadomo, że sikanie publiczne to przesada.
                • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 00:36
                  stephen_s napisał:

                  > > Miasto to nie plaża i koszulkę ma się mieć na sobie.
                  >
                  > Ja czasem chodzę bez koszulki :))))

                  I myślisz, że całe miasto ma ochotę oglądać twoją klatę?
                  • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 00:42
                    > I myślisz, że całe miasto ma ochotę oglądać twoją klatę?

                    To ktoś w ogóle zwraca na nią uwagę?
                    • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 13:17
                      stephen_s napisał:

                      > > I myślisz, że całe miasto ma ochotę oglądać twoją klatę?
                      >
                      > To ktoś w ogóle zwraca na nią uwagę?
                      >
                      Jesteś niewidzialnym człowiekiem? Gołą klatą to se możesz epatować na plaży,
                      ewentualnie na niektórych imprezach w stanie porządnego wstawienia. Ale nie
                      między ludźmi.
                • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 00:38

                  >
                  > Wiadomo, że sikanie publiczne to przesada.
                  >
                  To miło, że wiadomo. A teraz stephen wcieli się w miłe, łagodne i nietotalitarne
                  władze miejskie i napisze nam dokładnie, CO jego zdaniem powinno się robić z
                  turystami-chamidłami i jak ich skłonić do cywilizowanego zachowania.


                  W postach "X jest be" to ty celujesz. Gorzej, kiedy masz napisać, CO byłoby cacy
                  (zamiast X, które jest be).

                  Odpowiedzi w rodzaju "Nie wiem, ALE NA PEWNO NIE TO, co się robi..." nie będą
                  brane pod uwagę.

                  • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 13:18

                    > To miło, że wiadomo. A teraz stephen wcieli się w miłe, łagodne i nietotalitarn
                    > e
                    > władze miejskie i napisze nam dokładnie, CO jego zdaniem powinno się robić z
                    > turystami-chamidłami i jak ich skłonić do cywilizowanego zachowania.
                    >
                    >
                    > W postach "X jest be" to ty celujesz. Gorzej, kiedy masz napisać, CO byłoby cac
                    > y
                    > (zamiast X, które jest be).
                    >
                    > Odpowiedzi w rodzaju "Nie wiem, ALE NA PEWNO NIE TO, co się robi..." nie będą
                    > brane pod uwagę.
                    >

                    Cisza.

                    No cóż, spodziewałam się jednak, że wysilisz mózg...
                • maria421 Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 15:43
                  stephen_s napisał:

                  > > Miasto to nie plaża i koszulkę ma się mieć na sobie.
                  >
                  > Ja czasem chodzę bez koszulki :))))


                  I co Ci to daje? Czujesz sie przez to bardziej wolny, wyluzowany, bardziej "cool"?
                  • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 16:13
                    Nie, po prostu lubiłem przy ponad 30-stopniowym upale się ochłodzić... Nigdy nie
                    pomyślałem, że komuś to może przeszkadzać :\
                    • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 16:53
                      Nigdy ni
                      > e
                      > pomyślałem, że komuś to może przeszkadzać :\

                      Och, uwielbiam takich , co to "nigdy nie pomyśleli, że..." Zawsze zadaję sobie
                      pytanie: a o czym to myśleli całe życie, że nawet RAZ nie pomyśleli o omawianej
                      kwestii?
                      >
                    • maria421 Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 17:04
                      stephen_s napisał:

                      > Nie, po prostu lubiłem przy ponad 30-stopniowym upale się ochłodzić... Nigdy ni
                      > e
                      > pomyślałem, że komuś to może przeszkadzać :\

                      Bawelniana koszulka wchlaniajaca pot lepiej schladza niz jej brak.
                      Oczywiscie w duzym miescie tez sa miejsca w ktorych mozna sciagnac koszulke. Na
                      przyklad park albo zielony skwer ale tylko tak dlugo, jezeli siedzi sie na lawce
                      czy trawie. Kiedy mieszasz sie w tlum na ulicy, na placu, w sklepie, powinienes
                      cos na sobie miec, bo nie kazdy moze miec ochote na przypadkowy kontakt z Twoim
                      spoconym torsem.


                      • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 17:27
                        Litości, przecież nie chodziłem półnagi w sklepie, tylko na pomniejszej ulicy :)
                        • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 18:22
                          stephen_s napisał:

                          > Litości, przecież nie chodziłem półnagi w sklepie, tylko na pomniejszej ulicy :
                          > )
                          > A jaka jest pomniejsza?
                          • stephen_s Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 20:13
                            Ojej, no jak tak bardzo Ci zależy, to przyznajmy, że jestem neandertalczyk i
                            skończmy tę rozmowę...

                            Czemu ostatnio jakakolwiek próba rozmowy o czymkolwiek kończy się tym, że
                            wszyscy naskakują na mnie, a już szczególnie Ty? :(((
                            • kochanica-francuza Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 21:51
                              stephen_s napisał:

                              > Ojej, no jak tak bardzo Ci zależy, to przyznajmy, że jestem neandertalczyk i
                              > skończmy tę rozmowę...
                              >
                              Akurat pytałam zupełnie serio.


                              > Czemu ostatnio jakakolwiek próba rozmowy o czymkolwiek kończy się tym, że
                              > wszyscy naskakują na mnie, a już szczególnie Ty? :(((

                              Skąd mam wiedzieć? Mnie wkurzasz , a inni to nie wiem.
        • maria421 Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 15:44
          stephen_s napisał:

          > Ja tam uważam, że to zalatuje totalitaryzmem...
          >
          Mozesz po prostu nie jechac do "totalitarnej" Wenecji:-)
          • kochanica-francuza A mnie zalatuje neototalitaryzmem 03.06.07, 15:49
            jak mi się wszędzie szwendają stada wyjącej hołoty, ZMUSZAJąC mnie do słuchania
            ich wycia, wrzasków oraz odgłosów tysiąca motorów, na których zadają szyku -
            koniecznie w środku nocy.

            No ale dla stepha totalitaryzm może mieć tylko państwowe oblicze...
    • kann2 Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 09:35
      A u nas jeszcze nie wprowadzono, mimo tego, że ideologia katolicka jest
      obowiązująca, ustrój teokratyczny, a innowiercy i ateiści prześladowani.
      • a000000 Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 10:19
        Nie wprowadzono? to należy wprowadzić. I nie piękne i łagodne Westalki, tylko
        oddział prewencji z pałami który do chamidłów przemówi językiem dla nich
        zrozumiałym.
        Ostatnio demolują Wrocław. Po reportażu telewizyjnym tak mi do głowy wpadło, że
        traktują nasz kraj jak kolonię. Jaśnie państwo z KASĄ pełne pogardy dla
        biedaków. Po każdym weekendzie zdemolowane pokoje hotelowe!!! Młoda kelnerka
        opowiadała, jak jeden taki publicznie przed nią się obnażył. Ile trzeba mieć
        pogardy dla drugiego człowieka aby tak się zachowywać? Ile trzeba mieć pogardy
        dla mieszkańców, aby obszczywać mury ich domów? Ile trzeba mieć pogardy wobec
        zakonnic, aby w ich strojach chuliganić?
        • kochanica-francuza kazać im opłacić szkody? 03.06.07, 13:18
          a000000 napisała:

          > Nie wprowadzono? to należy wprowadzić. I nie piękne i łagodne Westalki, tylko
          > oddział prewencji z pałami który do chamidłów przemówi językiem dla nich
          > zrozumiałym.
          > Ostatnio demolują Wrocław. Po reportażu telewizyjnym tak mi do głowy wpadło, że
          > traktują nasz kraj jak kolonię. Jaśnie państwo z KASĄ pełne pogardy dla
          > biedaków. Po każdym weekendzie zdemolowane pokoje hotelowe!!! Młoda kelnerka
          > opowiadała, jak jeden taki publicznie przed nią się obnażył. Ile trzeba mieć
          > pogardy dla drugiego człowieka aby tak się zachowywać? Ile trzeba mieć pogardy
          > dla mieszkańców, aby obszczywać mury ich domów? Ile trzeba mieć pogardy wobec
          > zakonnic, aby w ich strojach chuliganić?

          pod karą zapudlenia w Polsce (i niemożności pójścia do roboty w poniedziałek)?
          • hiperrealizm Re: kazać im opłacić szkody? 03.06.07, 16:14
            Masz rację kochanico!
            ========================
            Kilka lat temu gdy byliśmy w Chorwacji znajoma spowodowała wypadek samochodowy -
            dwa rozbite wozy i 5 poobijanich osób (w tym piszący te słowa). To była
            ewidentnie jej wina.
            Co się działo dalej.
            Po opatrzeniu ran przez pogotowie i sporządzeniu protokołu przez policję
            znajoma dostała zakaz opuszczania Chorwacji do czasu osądzenia jej czynu przez
            sąd.
            Trzy dni później odbyła się przed rozprawa. Po wyjaśnieniach stron sędzina
            orzekła winę znajomej i w ramach kary zasądziła grzywnę która była
            równowartościa naszych 900 złotych.
            Na co znajoma stwierdziła że nie ma tyle pieniędzy przy sobie i poprosiła by
            mogła zapłacić później, po powrocie do kraju.
            Sędzina odrzuciła taką możliwosć i stwierdziła że albo podsądna płaci odrazu
            albo kara pieniężna zostanie zamieniona na 7 dni aresztu!
            Jak się domyślasz pieniądze odrazu sie znalazły.
            Pozdrawiam.
            • kochanica-francuza Re: kazać im opłacić szkody? 03.06.07, 16:55

              > Po opatrzeniu ran przez pogotowie i sporządzeniu protokołu przez policję
              > znajoma dostała zakaz opuszczania Chorwacji do czasu osądzenia jej czynu przez
              > sąd.
              > Trzy dni później odbyła się przed rozprawa.

              No i jakby jeszcze nasze sądy działały w takim tempie, toby żulerstwo demolujące
              hotele (bez obrazy dla znajomej hiper i z zachowaniem wszelkich proporcji, ale
              to akurat twoja znajoma odstaje od wątku ;-)))), bo mowa w nim raczej o
              żulerii) zastanowiło się trzy razy. Ha!
        • maria421 Re: Westalki z Wenecji 03.06.07, 15:42
          Azerko, od kiedy turystyka stala sie dostepna dla kazdego, od kiedy kazdy na
          zachodzie sobie moze pozwolic na wycieczke za granice, pewne miejsca turystyczne
          sa regularnie zamieniane w kloake przez turystow- wandali, a to Szwedow,
          Anglikow, Niemcow, Holendrow czy Polakow. Hiszpanie sie buntuja ze Majorka
          zostala zgermanizowana a wielu Niemcow programowo juz tam nie jezdzi, bo jest
          kojarzona z tymi, ktorzy robia pijackie zawody na plazy. Tak, sa ludzie dla
          ktorych wakacje to czas w ktorym nalezy sie wyzyc, czyli chodzic ciagle pijanym,
          kazda noc spedzac z inna dziewczyna i w ogole robic za pana turyste, ktory placi
          zada i wymaga.

          Miejscowi nie tylko maja prawo, ale i obowiazek zadbac o wlasne dobra
          turystyczne. Jezeli ktos sie zrazi ze w Wenecji nie bedzie mogl chodzic z golym
          torsem i zasmiecac resztkami jedzenia, to swietnie, niech sie odstraszy i
          zostanie w domu. Odbedzie sie to tylko z korzyscia dla wszystkich innych
          turystow, ktorzy wiedza po co tam jada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka