anna_sla 11.06.07, 22:55 Jest coś co do dziś wspominacie ze wstydem bądź nadal gromkim śmiechem?? Przeskrobaliście? Wywinęliście? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stefan_ems Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 11.06.07, 23:47 Byłem na kilka dni w Niemczech na jakiejś imprezie studenckiej. Na szybciocha zrobiłem tam małe zakupy i kupiłem wino dla dziewczyny, żeby się jej podlizać, bo była troszku zła, że jej na weekend uciekłem. Po powrocie pojechałem do niej, poprosiłem o korkociąg i trzy pucharki (ten trzeci dla przyszłej teściowej, no bo jakże ośmieliłbym się zapomnieć). Po otwarciu pięknej butelki okazało się, że to Weinessig czyli .......... ocet. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 12.06.07, 08:49 łooo rany, przed lubą jeszcze jakoś, ale teściową?? hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
rene-76 Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 12.06.07, 09:47 teściowa zrobiła kwaśną minę;) Odpowiedz Link Zgłoś
witaminka29 Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 12.06.07, 12:56 Wiecie co ja kurka nie mam takich wtopek albo jakoś nie mogę sobie przypomnieć a to znaczy że nie były takie złe :)) Odpowiedz Link Zgłoś
cinkoj1977 Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 17.06.07, 22:02 pamietam zdarzenie jak byłem mały pomyliłem lekarzy to znaczy miałem isc do laryngologa miałem sobie wolne szkole załatwic zamiast powiedziec laryngologa powiedziałem ze ide do ginekologa jakos sie dziwnie kobieta namnie spojzała ja sie znia spierac ze tam mam skierowanie moge przynies i pokazac je dosyc długo sie znia sprzeczałem stawiałem twardo na swoim :)))))) dopiero puzniej sie dowiedziałem jaką klape zrobiłem hehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 17.06.07, 22:15 no nie pamiętam, kurde no... albo tego tyle jest, że no sama nie wiem... ;))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
e-dziunia Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 17.06.07, 22:54 też nic szczególnego mi się w pamięć nie wbiło :) Odpowiedz Link Zgłoś
moniskap Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 19.06.07, 14:14 Ja kiedys przez pomylke i z nerwow bo dowiedzialam sie ze zwolniono mnie z pracy wsiadlam nie do tego auta co trzeba.Zawsze przyjezdzal po mnie moj przyszly M.Wyszlam wsciekla z pracy,pedze do auta stojacego na parkingu(byl styczen 20ta z minutami-palila sie tylko) latarnia.Otworzylam dzwi a tu jk=akis starszy pan z pinczerkiem(my mamy wilka) jak szybko zamklam dzwi i ucieklam nie pamietam ale odrazu nerwy mi przeszly i nie moglam sie przestac smiac. Odpowiedz Link Zgłoś
elunia77 Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 24.06.07, 17:21 W zeszłym tygodniu jak byłam z maluchami w piaskownicy to przyłaczyła sie do nas dziewczynka na oko miała ze 4latka moze trochę wiecej.Stawiałam babki i same wiecie jak to w piaskownicy,w pewnym momencie dziewczynka zatarła sobie oczka piaskiem ile mogłam to wytarłam ale na wszelki wypadek zawołałm jej dziadka a do dziewczynki powiedziałam ze dziadek już idzie,na co dziewczynka mi mowi ze to jest jej tatuś(mnie zatkało)i ona wie ze tatus jest stary i wszyscy go biora za dziadka a tatusiowi wpadło.Przeprosiłam dziewczynkę za pomyłkę a ona mi na to zebym sie nie przejmowała bo ona juz sie do tego przyzwyczaiła a pozniej juz nic sie nieodzywałami było mi głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
randia Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 25.06.07, 13:50 Kiedyś (miałam może 16 lat) myślałam, że przede mną idzie koleżanka, byłam tego wręcz pewna. Podbiegłam do niej i pacnęłam ją w plecy, nie powiem nie lekko. W tym momencie odwraca się ten ktoś, a to zupełnie nie znana mi osoba. Mina jej wskazywała na śmiertelne oburzenie czemu się zupełnie nie dziwie. A ja zamiast przeprosić, dostałam nerwowego ataku śmiechu. ona patrzyła, a ja się idiotycznie śmiałam i nie mogłam przestać :))) Chwile później mi przeszło i wydusiłam z siebie przepraszam bardzo. Więcej nikogo nie klepałam po plecach ;))) Mogłabym jeszcze wiele takich dziwnych rzeczy napisać, bo nie będę ukrywać, że mnie się zawsze coś przetrafia ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kruz7 Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 25.06.07, 18:30 Poznałem kiedyś fajną dziewczynę. Przymierzałem się do niej kilka miesięcy. Spotykaliśmy się, lecz nic poważnego nie było. W końcu pewnego wieczoru przyszła do mnie. Leżałem zadowolony i gotowy, ona poszła do łazienki. Wróciła i powiedziała do mnie tylko "chodź zamknąć drzwi". Usnąłem! Odpowiedz Link Zgłoś
witaminka29 elunia .... 29.06.07, 10:53 z tymi rodzicami teraz to bardzo ciężko ja sama osobiście zastanawiam się czasami czy to mama czy babcia albo niania kurka ja nie wiem czy to my wyglądamy tak młodo czy po prostu społeczeństwo sie szybciej starzeje albo jakoś bardzo skoczyła do góry granica posiadania pierwszego dziecka w wieku no nie wiem 40 lat?? Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Wasze największe wtopy, wpadki?? 30.06.07, 08:30 moja największa wtopa (chyba??) również miała dużo wspólnego z teściową ;P W jej mieszkaniu (gdy jeszcze mój mąż tam mieszkał) szłam odnieść stołek do kuchni. Oczywiście niosłam go z nogami do przodu i moje zezowate szczęście było takie, że tymi nogami trafiłam z impetem w te 5mm wystającej klapy od kuchenki, a niej garnki, czajnik (powód dumy mojej teściowej) i rondel pełen tłuszczu. Jak to wszystko trachnęło, czajnik obity, garnki z resztkami jedzenia na podłodze a tłuszcz z rondla oczywiście na ścianach dookoła. To jest malusia kuchnia, więc ten tłuszcz dosięgnął 3 z 4-ch ścian. Nie dało się go zmyć :(( ale oczywiście największy płacz był o ten czajnik, a jeden z tych stłuczonych garnków dostałam do "własnego" domu.. Odpowiedz Link Zgłoś