gumpel
09.06.03, 20:35
Droga Edzioszko,
zafrapował mnie napisany przez Ciebie nagłówek do forum "o wolności". To
ciekawe, też się uznaję za jej wyznawcę, ale chyba rozumiemy ją zupełnie
inaczej. TY: "Nie potrafię z niej zrezygnować dla nikogo bo to oznacza
rezygnację z siebie" ... JA: wolność to przyjęcie pełni odpowiedzialności za
swe życie i kształtowanie otoczenia. Dla mnie wręcz istotą wolności jest to,
że z niej rezygnuję (tyle że sam, bez przymusu), gdy trzeba i po to by ją
ocalić. Jeżeli tego nie uczynię to wolność stracę, czyli Twymi
słowy "zrezygnuję z siebie". Prosty przykład: hasło - nie będę się ograniczał
w piciu alkoholu, konsekwencja: wpadnę w alkoholizm. I co ? Stanę się
niewolnikiem nałogu, stracę wolność, "zrezygnuję z siebie". Praktycznie w
każdym momencie i we wszystkich swerach swego życia stajemy przed takimi
dylematami. Ochrona wolności to ciągły proces rezygnowania z niej.
Parafrazując Twój tekst: "potrafię z niej zrezygnować bo to oznacza
zachowanie siebie"
Pzrd. G.
P.S.
Mam też zastrzeżenia do Twojego rozumienia tolerancji. Ale to już zagadnienie
na inny wątek.