obserwer11 14.06.07, 01:09 www.youtube.com/watch?v=Q8Tiz6INF7I&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
i.nes Re: Najlepsza na lato: 14.06.07, 10:26 zajebiste pekaesy! :) -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Tę zapamiętałem z "Cudownych lat": 14.06.07, 08:14 www.youtube.com/watch?v=FvVfjW4OQe8&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
i.nes Re: Tę zapamiętałem z "Cudownych lat": 14.06.07, 10:28 "I drive a Rolls Royce 'Cause it's good for my voice" :)))) też poproszę! -- Life's a journey, not a destination. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: A mnie kręci to: 14.06.07, 09:01 Dama w czerni Przyszła do mnie pewnego ranka, Pewnego samotnego, niedzielnego ranka... Jej długie włosy powiewające Targane zimowym wiatrem. Nie wiem, jak mnie znalazła, Bo kroczyłem w ciemności, Roztaczając wokół siebie zniszczenie Od walki, której nie mogłem wygrać. Poprosiła mnie, bym wskazał swego wroga, Powiedziałem o potrzebie paru osób, By walczyć i zabijać własnych braci Nie myśląc o miłości ani o Bogu. I błagałem ją, by dała mi konie, By stratowały moich wrogów, Tak wielki był mój zapał, By zakończyć to marnowanie życia. Lecz ona nie myślała nawet o bitwie, co Zniża ludzi do poziomu zwierząt, Tak łatwej do rozpoczęcia I niemal niemożliwej do skończenia. Bo ona jest matką naszych ludzi, Która następnie udzieliła mi tak mądrych rad, Że bałem się znów samotnym być I poprosiłem ją, by została. "O pani, pozwól mi chwycić swą dłoń" - błagałem - "O, pozwól mi spocząć u twego boku" "Pokładaj wiarę i ufaj w Pokój" - rzekła I wypełniła mi serce życiem. "Siła nie tkwi w liczebności, Nie myśl, że tak to wygląda. Lecz gdy mnie potrzebujesz Bądź pewien, że nie będę daleko." To powiedziawszy odwróciła się I choć nie mogłem znaleźć słów Stałem i patrzyłem, póki nie ujrzałem Jak znika jej czarny płaszcz. Mój trud nie jest mniejszy, Lecz teraz wiem, że nie jestem sam, Znajduję nową siłę za każdym razem, Gdy wspomnę tamten wietrzny dzień. A jeśli kiedyś odwiedzi cię, Pij do dna z jej jakże mądrych słów Czerp z niej odwagę Jako swą nagrodę I pozdrów ją ode mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Lipcowy poranek - ładniutkie :-) 14.06.07, 08:24 www.youtube.com/watch?v=D_H3IR6XBRI Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Coś o każdym kopytkowiczu: 14.06.07, 08:29 www.youtube.com/watch?v=bcdM1xEiQN0 Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi A czy Ty rozmawiałeś z wiatrem? 14.06.07, 08:31 www.youtube.com/watch?v=roOCc6yFwHw Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: Co za wideoklip! 14.06.07, 08:49 Wojciech Mann Jak to w art rocku, tekst jest nieco mętnawy, no, może powiedzmy ładniej - niejednoznaczny i do tego mało optymistyczny Nie mogę mieć do nikogo pretensji, tylko do siebie. Już przy Cohenie nieco mi się oberwało za próby poetyckie. Rzeczywiście, można było zrobić to inaczej, ale przecież nie chodziło mi o Nobla. A teraz kolejny klasyk i Manniakowi zachciewa się wierszowanego tłumaczenia. No dobrze, sam tego chciał. A tekst nie byle jaki: „Epitaph” King Crimson. Nie wybrałem go ot, tak. Wiele osób prosiło o ten właśnie tytuł. Jak to w art rocku, tekst jest nieco mętnawy, no, może powiedzmy ładniej - niejednoznaczny i do tego mało optymistyczny. Sam tytuł też jest pełniejszy: „Epitaph including March for No Reason and Tomorrow and Tomorrow” - czyli „Epitafium, a w nim »Marsz bez powodu « i »Jutro i jutro «”. I co tu się dziwić, że Szanowni Czytelnicy postanowili mnie wpuścić na tę minę. Wiadomo, że jestem przystojny i inteligentny, a ostatnio wyszło, że również ambitny i poetycki. A więc ruszajmy do tej nierównej walki! Epitafium (1) Ściana, na której pisał wieszcz, Dosłownie pęka w szwach. W narzędziach, które niosą śmierć, Słoneczny tańczy blask. Gdy każdy rozerwany jest Przez koszmar i przez sny, Nie złożysz wieńca laurowego, Gdzie cisza tłumi krzyk. Zmieszanie mym epitafium jest, Gdy pełznę ścieżką pełną wyrw. Jeśli się uda, to będzie luz i śmiech, Ale raczej jutro będę płakał, Boję się, że jutro będę płakał. Pośród żelaznych losu bram Nasiona czasu tkwią, Podlane uczynkami tych, Co byli i co są; (2) Wiedza to niebezpieczny druh, Gdy reguł nie da nikt. A ludzkie przeznaczenie, patrz W idiotów dłoniach tkwi. Zmieszanie mym epitafium jest, Gdy pełznę ścieżką pełną wyrw. Jeśli się uda, to będzie luz i śmiech, Ale raczej jutro będę płakał, Boję się, że jutro będę płakał". King Crimson Angielska grupa oficjalnie zawiązana 13 stycznia 1969 roku w składzie: Robert Fripp, Greg Lake, Ian McDonald i Michael Giles. Dodatkowo krążył wokół nich Peter Sinfield, piszący teksty. Swą nazwę zespół zawdzięcza właśnie Sinfieldowi, a konkretnie jego tekstowi "In the Court of the Crimson King". Debiut płytowy był tak wstrząsający, że wielu krytyków obawiało się, czy zespół będzie jeszcze kiedykolwiek w stanie dogonić sam siebie. Mogło się skończyć na jednej płycie. Tymczasem w różnych konfiguracjach osobowych KC, mimo że z przerwami, istnieje, nagrywa i występuje po dziś dzień. Manniak nie podejmuje się opisywania ich muzyki. Trzeba sobie ją przyswoić, najlepiej etapami. Skombinować trochę grosza, nie wydawać na głupoty, tylko kolekcjonować płyty. Na początek warto te najwcześniejsze - "In the Court of the Crimson King" i "In the Wake of Poseidon", a potem jeszcze z dwadzieścia innych. Albo sięgnąć wstępnie po "Young Person's Guide to King Crimson". A zresztą czy ja jestem Wasza matka czy ojciec? Sami decydujcie. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Bielszy 14.06.07, 08:43 www.youtube.com/watch?v=PbWULu5_nXI Wojciech Mann Są piosenki nieśmiertelne, które nieraz całym pokoleniom jakoś specjalnie się kojarzą i mimo upływu czasu lokują się wysoko na różnych listach wspomnień, superlistach i podsumowaniach. I ja mam taką listę, a na niej wśród innych figuruje dumnie liczący sobie już 34 lata wspaniały przebój "A Whiter Shade of Pale" grupy Procol Harum. "Bielszy odcień bieli" (1) to najpopularniejsza wersja tłumaczenia tego tytułu na polski. Może nie najprecyzyjniej oddaje znaczenie tekstu, ale to znaczenie w ogóle jest nieco zakręcone. Autorem tekstów Procol Harum był Keith Reid. Przedstawiany jako "szósty członek zespołu" jeździł z grupą na trasy koncertowe, choć nie był muzykiem. Jego teksty, szczególnie w porównaniu z łatwymi popowymi piosenkami lat 60., były bardzo zawikłane, pełne tajemniczych odniesień, symboli i zagadek. To, czy można je traktować jak poezję, pozostawiam specjalistom i P.T. Publiczności. Sam autor w wielu wywiadach wystawiał cierpliwość fanów i recenzentów na ciężką próbę, twierdząc, że jego zdaniem piosenki te są bardzo proste. Faktem jest jednak, że pewien niezbyt skomplikowany Zdzisław, uwielbiający "Bielszego", gdyż tak skrócił sobie ten tytuł, po zapoznaniu się z polskim tłumaczeniem tekstu mruknął coś, co brzmiało jak: "Cholera, może lepiej było tego nie kumać?". Mimo tak poważnego ostrzeżenia prezentuję poniżej próbę przełożenia na rodzimy "Bielszego odcienia". Mam szczerą nadzieję, że nie zniechęci państwa do tej wspaniałej piosenki. Dodam jeszcze, że zapamiętałem szczególną inskrypcję z analogowej edycji pierwszego longplaya Procol Harum, inskrypcję, która nie wiedzieć czemu zniknęła z wersji CD: "To be listened in the same spirit as was recorded" - "Należy słuchać w tym samym duchu, w którym była nagrywana". I kombinujcie teraz, kochani Opuściliśmy fandango (2) I zakręciliśmy kołami po parkiecie. Czułem jakby chorobę morską, Ale tłum prosił o więcej. Pokój szumiał coraz bardziej, A sufit odfrunął. Kiedy zamówiliśmy następnego drinka, Kelner przyszedł z tacą, A później, Gdy młynarz opowiadał swoją historię, Jej twarz, początkowo śmiertelnie sina, Nabrała bielszego odcienia bladości. Powiedziała "Nie ma powodu, A prawda jest widoczna jak na dłoni", Lecz ja wędrowałem wśród moich kart I nie chciałem, by się stała Jedną z szesnastu westalek Wyruszających na wybrzeże, I choć oczy miałem otwarte, Równie dobrze mogły być zamknięte. A później, Gdy młynarz opowiadał swoją historię, Jej twarz, początkowo śmiertelnie sina, Nabrała bielszego odcienia bladości. Jeżeli dzięki temu tłumaczeniu oraz wielokrotnemu słuchaniu utworu Czytelnik osiągnął stan lekkiego zrozumienia całości, to donoszę uprzejmie, że pełniejszą wiedzę osiągnąć można po przeczytaniu całego tekstu. Zawiera on mianowicie dwie dodatkowe zwrotki, ale nigdy nigdzie nie został nagrany, ponieważ nie chciał tego Gary Brooker, szef i wokalista Procol Harum. Ale jak miał humor, to czasem śpiewał to na koncertach. No i bądź tu mądry - And be here wise (żart). * Procol Harum Stworzony w 1967 r. w Londynie zespół o trudnym do sklasyfikowania charakterze. Najczęściej używane w odniesieniu do jego muzyki określenia: "rock progresywny" albo "psychodelia" tak naprawdę niewiele mówią. Nie ma innej rady: trzeba posłuchać głosu Gary'ego Brookera i jego muzyki z tekstami Keitha Reida. To najważniejsze nazwiska. Przez zespół przewinęło się wielu muzyków, sam naliczyłem 20! Wśród nich ważne nazwiska to Matthew Fisher i zafascynowany Hendrixem Robin Trower. Grupa napiętnowana gigantycznym sukcesem pierwszego singla ("A Whiter Shade of Pale") do dziś próbuje przegonić samą siebie. Moje ulubione inne kawałki to "Homburg", "Conquistador", instrumentalny "Repent Walpurgis" i całe longplaye "A Salty Dog" i "Grand Hotel". Nazwa grupy pochodzi podobno od kota o imieniu Procul Harun. Inna pisownia wynika z niedobrego połączenia telefonicznego podczas przekazywania propozycji nazwy zespołu. Kot umarł w 1972 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: Piękna sprawa 14.06.07, 09:00 "Jarmark w Scarborough" Czy zmierzasz na jarmark w Scarborough? Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek... Przypomnij o mnie pewnej osobie, która tam mieszka Ona niegdyś była moją prawdziwą miłością Powiedz jej, aby zrobiła dla mnie batystową koszulę (Na zboczu pagórka, w głębokim, zielonym lesie) Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek... (Rysuje wróbelka na pokrytej śniegiem ziemi) Bez żadnych szwów, bez pracy igły (Pledy i pościel, dziecię gór...) Wtedy będzie moją prawdziwą miłością (...Śpi nieświadome wzywania trąby) Powiedz jej, aby znalazła dla mnie akr ziemi (Na zboczu pagórka, z odrobiną liści) Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek... (Skrapia ziemię srebrzystymi łzami) Pomiędzy słoną wodą a morskimi wybrzeżami (Żołnierz czyści i poleruje broń) Wtedy będzie moją prawdziwą miłością Powiedz jej, aby ścięła je skórzanym sierpem (Wojna grzmi, wybuchając szkarłatem bitew) Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek... (Generałowie każą swoim żołnierzom mordować) I niech zbierze je wraz z bukietem wrzosu (I walczyć w imię celu, o którym dawno zapomnieli) Wtedy będzie moją prawdziwą miłością Czy zmierzasz na jarmark w Scarborough? Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek... Przypomnij o mnie pewnej osobie, która tam mieszka Ona niegdyś była moją prawdziwą miłością Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: A mnie to kręci : 14.06.07, 09:18 www.youtube.com/watch?v=NCo1OVNbYFQ Piosenka grupy Queen gościła w "Manniaku" stosunkowo niedawno , ale tym razem presja czytelników była zupełnie niezwykła. Prośbą i groźbą domagaliście się "Bohemian Rhapsody". Nawet moja stanowczość w trzymaniu się wcześniej przygotowanego planu uległa w nierównej walce. A więc dzisiaj BR, czyli jedno z najwspanialszych dzieł w historii rocka. Po raz pierwszy ukazał się na płycie "A Night At The Opera" wydanej w 1975 roku. W tym też roku znalazł się na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów. Uznany za pierwszą piosenkę lansowaną za pomocą wideoklipu, czyli teledysku. Ponownie wydany w 1991 roku, znowu osiągnął pierwsze miejsce, i to bez kolejki, od razu. W obu wypadkach sprzedano ponad milion egzemplarzy. Bohemian Rhapsody nawiązuje do dzieł operowych. Dla jednych jest pastiszem graniczącym z kabotyństwem, dla innych niezwykłą kreacją. Ja ten utwór po prostu podziwiam. Is this the real life? Czy to prawdziwe życie? Is this just fantasy? Czy tylko fantazja? Caught in a landslide 1 Porwany lawiną, No escape from reality Żadnej ucieczki od rzeczywistości, Open your eyes, look up to the skies and see, Otwórz oczy, spójrz w niebo i zobacz, I'm just a poor boy, I need no sympathy, Jestem tylko biednym chłopcem, nie potrzebuję współczucia Because I'm easy come, easy go, little high, little low, 2 Jestem z tych, co "łatwo przyszło, łatwo poszło", "różnie - poprzecznie, podłużnie", Any way the wind blows doesn't really matter to me, to me. Jakkolwiek wieje wiatr - to nie ma dla mnie znaczenia. Mama just killed a man, Mamo, zabiłem człowieka, Put a gun against his head, pulled my trigger, now he's dead. Przystawiłem broń do głowy, nacisnąłem spust, on już nie żyje. 3 4 Mama, life had just begun, Mamo, życie dopiero się zaczęło, But now I've gone and thrown it all away. A ja już wszystko wyrzuciłem na śmietnik. Mama, ooo, didn't mean to make you cry, O, mamo, nie chciałem, żebyś płakała, If I'm not back again this time tomorrow, Jeśli nie wrócę jutro o tej samej porze, Carry on, carry on as if nothing really matters. 5 Ciągnij ten wózek, jakby nic się nie stało. Too late, my time has come, Za późno, mój czas już nadszedł, Sends shivers down my spine, body's aching all the time. Dreszcz przebiega mnie po krzyżu, ciało całe w bólu. Goodbye, ev'rybody, I've got to go, Żegnajcie wszyscy, czas na mnie, Gotta leave you all behind and face the truth. Muszę was pozostawić i spojrzeć prawdzie w twarz. Mama, ooo, I don't want to die, Mamo, nie chcę umierać, I sometimes wish I'd never been born at all. Czasem żałuję, że się w ogóle urodziłem. I see a little silhouetto of a man, Widzę małą ludzką sylwetkę, Scaramouche, Scaramouche will you do the Fandango. Scaramouche, Scaramouche, 6 zatańcz fandango. 7 Thunderbolt and lightning, very, very fright'ning me. Grzmot i błyskawica, przestraszonym bardzo (Gallileo.) Gallileo. (Galileo.) Galileo, Galileo figaro (Gallileo.) Gallileo. (Galileo.) Galileo, Galileo figaro Magnifico. I'm just a poor boy and nobody loves me. Magnifico. Jam biedny chłopiec, nikt mnie nie kocha He's just a poor boy from a poor family To biedny chłopak z biednej rodziny, Spare him his life from this monstrosity Ochrońcie mu życie przed tym okropieństwem. Easy come, easy go, will you let me go. Łatwo przyszło, łatwo poszło, puśćcie mnie wolno. Bismillah! No, we will not let you go. 8 Bismillah! Nie, nie puścimy cię. (Let him go!) Bismillah! We will not let you go. (Wypuśćcie go!) Bismillah! Nie wypuścimy go. (Let him go!) Bismillah! We will not let you go. (Wypuśćcie go!) Bismillah! Nie wypuścimy go. (Let me go.) Will not let you go. (Puśćcie mnie!) Nie puścimy cię. (Let me go.) Will not let you go. (Let me go.) Ah (Puśćcie mnie!) Nie puścimy cię. (Puśćcie mnie.) No, no, no, no, no, no, no. Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie. (Oh mama mia, mama mia.) Mama mia let me go. (O, mamma mia, mamma mia.) Mamma mia, puśćcie mnie. Beelzebub has a devil put aside for me, for me, for me. Beelzebub wyznaczył diabła dla mnie, dla mnie, dla mnie. So you think you can stone me and spit in my eye Więc myślicie, że możecie mnie kamienować i pluć mi w twarz, 9 So you think you can love me and leave me to die Myślicie, że możecie mnie kochać i skazać na śmierć, Oh, baby, can't do this to me, baby, O, nie możecie mi tego zrobić, 10 Just gotta get out, just gotta get right outta here. Muszę się wydostać, muszę się stąd wydostać. Nothing really matters, Anyone can see, Nic nie ma znaczenia, każdy to widzi, Nothing really matters, Nic nie ma znaczenia, Nothing really matters to me. Nic dla mnie nie ma znaczenia. Any way the wind blows. Jakkolwiek wieje wiatr. 1 "Landslide" to raczej "osunięcie się ziemi". "Lawina" z kolei to "avalanche". Znaczeniowo jednak "lawina bardziej tu pasuje". 2 Mam nadzieję, że czytelnicy wybaczą mi tę lekką nonszalancję w użyciu polskiego potocznego zwrotu. Po lekturze całości może się to wydawać usprawiedliwione. Jeśli nie, można zastosować działanie jak w przypisie nr 9. 3 Napisałem "broń" ponieważ "gun" jest dość szerokim pojęciem i nie wiem, czy bym się nie pomylił, pisząc na przykład "przystawiłem mu armatę do głowy". Prywatnie zresztą uważam armatę za urządzenie nieporęczne i stosowane w indywidualnych zabójstwach niezbyt powszechnie. 4 Zwracam uwagę na sformułowanie "nacisnąć spust". Podczas zajęć w ramach studium wojskowego dowódcy wielokrotnie zwracali nam uwagę, że "pociągnąć za cyngiel" mówią tylko idioci i zdrajcy, w dodatku nieobjęci szkoleniem wojskowym. Najwłaściwszą formą jest język spustowy, ale poszedłem tu na kompromis. Z tego samego powodu nie ma tu nic o muszce, szczerbince i rurze gazowej z nakładką. 5 "To carry on" jest dość kłopotliwym dla Polaka zwrotem angielski, gdyż trudno go jednoznacznie przetłumaczyć. Z grubsza oznacza on "kontynuować", ale w tym kontekście chodzi o "rób dalej swoje". Ze względu jednak na nieprzyjemną sytuację matki, której dziecko jest mordercą, zmieniłem to nieco bezdusznie brzmiące wyrażenie na takie, w którym jest cień współczucia. Choć powiedzmy to jasno - matka jest też winna - w końcu mogła nie rodzić mordercy. No, ale niech jej już będzie. Mogła nie zauważyć. 6 Scaramouche (Scarramuccia) - postać z commedii del'arte. Trochę jak Fredrowski Papkin - wywijający bronią tchórzliwy samochwała. 7 Energiczny hiszpański taniec ludowy, tańczony z kastanietami, tamburynem oraz z towarzyszeniem gitary. Specjalność inż. Koźlika. 8 "Bismillah" - "na Allaha", "w imieniu Allaha", tak zaczyna się Koran. (W przypadku tej piosenki to kolejny element operowej stylizacji). 9 "To spit in the eye" - dosłownie "pluć w oczy". Myślę jednak, że użyty przeze mnie polski zwrot jest o wiele stosowniejszy. W końcu celem tego plucia jest sprawienie oplutemu przykrości. Tak więc jeżeli na przykład opluwany w oczy nosi szkła albo gogle, cała robota na nic. Natomiast w twarz można napluć skutecznie nawet okularnikowi. Oczywiście nie każdemu. Tylko takiemu, który zasłużył. 10 Zupełnie świadomie pozostawiłem "baby" bez tłumaczenia. Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego, w odpowiednie miejsce polskiego tekstu wstawcie słowo "dziecino". Gratuluję. Wojciech Mann, Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Ostatnia piosenka 14.06.07, 09:23 www.youtube.com/watch?v=t28EUcTDLII Wojciech Mann "The Show Must Go On" - "Przedstawienie musi trwać dalej", taką piosenkę śpiewała amerykańska grupa Three Dog Night, a także Brytyjczyk Leo Sayer, współautor tego znakomitego przeboju. Działo się to w połowie lat 70., a konkretnie w latach 1973-74. I o tej piosence nie będziemy dzisiaj nic mówić. "The Show Must Go On" to również tytuł innego utworu, który zamyka płytę grupy Queen "Innuendo", wydaną w lutym 1991 roku. "Innuendo" to ostatni album Queen wydany za życia Freddiego Mercury, więc wszystkie teksty nabierają dodatkowego, autobiograficznego znaczenia w kontekście uświadamianej już sobie przez artystę nieuleczalnej choroby. Empty spaces - what are we living for Puste przestrzenie - po co my żyjemy, Abandoned places - I guess we know the score Opuszczone miejsca - chyba znamy wynik. On and on, does anybody know what we are looking for... Wciąż i wciąż, czy ktoś wie, czego szukamy Another hero, another mindless crime Jeszcze jeden bohater, jeszcze jedna bezmyślna zbrodnia Behind the curtain, in the pantomime Za kurtyną, w pantomimie. Hold the line, does anybody want to take it anymore Nie poddawaj się, czy ktoś jeszcze chce to wytrzymać The show must go on Przedstawienie musi trwać, The show must go on, Przedstawienie musi trwać, Inside my heart is breaking Wewnątrz moje serce pęka, My make-up may be flaking Mój makijaż może już spływa, But my smile still stays on Ale uśmiech wciąż jest na miejscu. Whatever happens, I'll leave it all to chance Cokolwiek się zdarzy, pozostawiam to przypadkowi, Another heartache, another failed romance Następny zawód sercowy, następny nieudany romans. On and on, does anybody know what we are living for? Wciąż i wciąż, czy ktoś wie po co żyjemy? I guess I'm learning Chyba się uczę, I must be warmer now Muszę już być bliżej. I'll soon be turning Wkrótce się znajdę Round the corner now Już za rogiem. Outside the dawn is breaking Na zewnątrz wstaje świt, But inside in the dark I'm aching to be free Ale wewnątrz, w ciemności, marzę, by być wolnym. The show must go on Przedstawienie musi trwać, The show must go on Przedstawienie musi trwać. Ooh, inside my heart is breaking Wewnątrz moje serce pęka, My make-up may be flaking Mój makijaż może już spływa, But my smile still stays on Ale uśmiech wciąż jest na miejscu. QUEEN Zespół założony w 1971 r. w Londynie. Frontmanem i wokalistą był, aż do śmierci w 1991 r., niezwykły artysta Freddie Mercury (prawdziwe nazwisko Frederick Pulsara). W swojej twórczości nie tylko balansował na granicy szmiry i przesady, ale bywało, że ją przekraczał. Również w życiu prywatnym - jako zdeklarowany gej zmieniał partnerów w ekspresowym tempie. Zarażenie wirusem HIV było nieuniknione. Bezustannie się kreował, zmieniał swój wizerunek i kokietował publiczność. Krytykowany przez wiele pism (z bardzo opiniotwórczym "Rolling Stone" włącznie) i dziennikarzy muzycznych, pozostał sobą i sprzedawał płyty tam, gdzie inni ulegli fali muzyki punk. Queen nadawali swej twórczości quasi-operowo-teatralny wymiar, w którym Mercury w pełni się realizował. Polecane płyty (poza składankami "the best of..."): "Sheer Hart Attack", "A Night At the Opera", "The Game". Fani i tak kochają wszystko, co Freddie i Queen nagrali. My soul is painted like the wings of butterflies Moja dusza jest pomalowana jak skrzydła motyli, Fairytales of yesterday will grow but never die Wczorajsze baśnie urosną, lecz nigdy nie umrą, I can fly - my friends Umiem latać - przyjaciele. The show must go on Przedstawienie musi trwać, The show must go on Przedstawienie musi trwać. I'll face it with a grin Przyjmę to z uśmiechem, I'm never giving In Nigdy się nie poddam. On - with the show Ruszamy z przedstawieniem Ooh, I'll top the bill, I'll overkill Będę główną atrakcją, będę wspaniały, I have to find the will to carry on Muszę znaleźć siły, by ciągnąć to dalej. On with the show Ruszamy z przedstawieniem. On with the show The show - the show must go on Go on, go on, go on, go on, go on Go on, go on, go on, go on, go on Go on, go on, go on, go on, go on Go on, go on, go on, go on, go on Go on, go on Szkoda, cholera, takiej grupy. Odpowiedz Link Zgłoś