Dodaj do ulubionych

A mnie to kręci :

14.06.07, 01:09
www.youtube.com/watch?v=Q8Tiz6INF7I&mode=related&search=
Obserwuj wątek
    • zewsi Najlepsza na lato: 14.06.07, 08:12
      www.youtube.com/watch?v=bdkcB5fOCSQ
      • i.nes Re: Najlepsza na lato: 14.06.07, 10:26
        zajebiste pekaesy! :)

        --
        Life's a journey, not a destination.
    • zewsi Tę zapamiętałem z "Cudownych lat": 14.06.07, 08:14
      www.youtube.com/watch?v=FvVfjW4OQe8&mode=related&search=
      • i.nes Re: Tę zapamiętałem z "Cudownych lat": 14.06.07, 10:28
        "I drive a Rolls Royce
        'Cause it's good for my voice"

        :)))) też poproszę!

        --
        Life's a journey, not a destination.
    • zewsi A mnie kręci to: 14.06.07, 08:17
      www.youtube.com/watch?v=-Th_lZab7IQ
      • zewsi Re: A mnie kręci to: 14.06.07, 09:01
        Dama w czerni


        Przyszła do mnie pewnego ranka,
        Pewnego samotnego, niedzielnego ranka...
        Jej długie włosy powiewające
        Targane zimowym wiatrem.
        Nie wiem, jak mnie znalazła,
        Bo kroczyłem w ciemności,
        Roztaczając wokół siebie zniszczenie
        Od walki, której nie mogłem wygrać.

        Poprosiła mnie, bym wskazał swego wroga,
        Powiedziałem o potrzebie paru osób,
        By walczyć i zabijać własnych braci
        Nie myśląc o miłości ani o Bogu.
        I błagałem ją, by dała mi konie,
        By stratowały moich wrogów,
        Tak wielki był mój zapał,
        By zakończyć to marnowanie życia.

        Lecz ona nie myślała nawet o bitwie, co
        Zniża ludzi do poziomu zwierząt,
        Tak łatwej do rozpoczęcia
        I niemal niemożliwej do skończenia.
        Bo ona jest matką naszych ludzi,
        Która następnie udzieliła mi tak mądrych rad,
        Że bałem się znów samotnym być
        I poprosiłem ją, by została.

        "O pani, pozwól mi chwycić swą dłoń" - błagałem -
        "O, pozwól mi spocząć u twego boku"
        "Pokładaj wiarę i ufaj
        w Pokój" - rzekła
        I wypełniła mi serce życiem.
        "Siła nie tkwi w liczebności,
        Nie myśl, że tak to wygląda.
        Lecz gdy mnie potrzebujesz
        Bądź pewien, że nie będę daleko."

        To powiedziawszy odwróciła się
        I choć nie mogłem znaleźć słów
        Stałem i patrzyłem, póki nie ujrzałem
        Jak znika jej czarny płaszcz.
        Mój trud nie jest mniejszy,
        Lecz teraz wiem, że nie jestem sam,
        Znajduję nową siłę za każdym razem,
        Gdy wspomnę tamten wietrzny dzień.
        A jeśli kiedyś odwiedzi cię,
        Pij do dna z jej jakże mądrych słów
        Czerp z niej odwagę
        Jako swą nagrodę
        I pozdrów ją ode mnie...
    • zewsi Lipcowy poranek - ładniutkie :-) 14.06.07, 08:24
      www.youtube.com/watch?v=D_H3IR6XBRI
    • zewsi Ach te fujarki 14.06.07, 08:27
      www.youtube.com/watch?v=2Y7GDK1ImzM
    • zewsi Coś o każdym kopytkowiczu: 14.06.07, 08:29
      www.youtube.com/watch?v=bcdM1xEiQN0
    • zewsi A czy Ty rozmawiałeś z wiatrem? 14.06.07, 08:31
      www.youtube.com/watch?v=roOCc6yFwHw
    • zewsi Co za wideoklip! 14.06.07, 08:34
      www.youtube.com/watch?v=a8pHekby3ZE
      • zewsi Re: Co za wideoklip! 14.06.07, 08:49
        Wojciech Mann
        Jak to w art rocku, tekst jest nieco mętnawy, no, może powiedzmy ładniej -
        niejednoznaczny i do tego mało optymistyczny

        Nie mogę mieć do nikogo pretensji, tylko do siebie. Już przy Cohenie nieco mi
        się oberwało za próby poetyckie. Rzeczywiście, można było zrobić to inaczej,
        ale przecież nie chodziło mi o Nobla. A teraz kolejny klasyk i Manniakowi
        zachciewa się wierszowanego tłumaczenia. No dobrze, sam tego chciał. A tekst
        nie byle jaki: „Epitaph” King Crimson. Nie wybrałem go ot, tak. Wiele osób
        prosiło o ten właśnie tytuł. Jak to w art rocku, tekst jest nieco mętnawy, no,
        może powiedzmy ładniej - niejednoznaczny i do tego mało optymistyczny. Sam
        tytuł też jest pełniejszy: „Epitaph including March for No Reason and Tomorrow
        and Tomorrow” - czyli „Epitafium, a w nim »Marsz bez powodu « i »Jutro i
        jutro «”. I co tu się dziwić, że Szanowni Czytelnicy postanowili mnie wpuścić
        na tę minę. Wiadomo, że jestem przystojny i inteligentny, a ostatnio wyszło, że
        również ambitny i poetycki. A więc ruszajmy do tej nierównej walki!

        Epitafium (1)

        Ściana, na której pisał wieszcz,

        Dosłownie pęka w szwach.

        W narzędziach, które niosą śmierć,

        Słoneczny tańczy blask.

        Gdy każdy rozerwany jest

        Przez koszmar i przez sny,

        Nie złożysz wieńca laurowego,

        Gdzie cisza tłumi krzyk.

        Zmieszanie mym epitafium jest,

        Gdy pełznę ścieżką pełną wyrw.

        Jeśli się uda, to będzie luz i śmiech,

        Ale raczej jutro będę płakał,

        Boję się, że jutro będę płakał.

        Pośród żelaznych losu bram

        Nasiona czasu tkwią,

        Podlane uczynkami tych,

        Co byli i co są; (2)

        Wiedza to niebezpieczny druh,

        Gdy reguł nie da nikt.

        A ludzkie przeznaczenie, patrz

        W idiotów dłoniach tkwi.

        Zmieszanie mym epitafium jest,

        Gdy pełznę ścieżką pełną wyrw.

        Jeśli się uda, to będzie luz i śmiech,

        Ale raczej jutro będę płakał,

        Boję się, że jutro będę płakał".


        King Crimson

        Angielska grupa oficjalnie zawiązana 13 stycznia 1969 roku w składzie: Robert
        Fripp, Greg Lake, Ian McDonald i Michael Giles. Dodatkowo krążył wokół nich
        Peter Sinfield, piszący teksty. Swą nazwę zespół zawdzięcza właśnie
        Sinfieldowi, a konkretnie jego tekstowi "In the Court of the Crimson King".
        Debiut płytowy był tak wstrząsający, że wielu krytyków obawiało się, czy zespół
        będzie jeszcze kiedykolwiek w stanie dogonić sam siebie. Mogło się skończyć na
        jednej płycie. Tymczasem w różnych konfiguracjach osobowych KC, mimo że z
        przerwami, istnieje, nagrywa i występuje po dziś dzień. Manniak nie podejmuje
        się opisywania ich muzyki. Trzeba sobie ją przyswoić, najlepiej etapami.
        Skombinować trochę grosza, nie wydawać na głupoty, tylko kolekcjonować płyty.
        Na początek warto te najwcześniejsze - "In the Court of the Crimson King" i "In
        the Wake of Poseidon", a potem jeszcze z dwadzieścia innych. Albo sięgnąć
        wstępnie po "Young Person's Guide to King Crimson". A zresztą czy ja jestem
        Wasza matka czy ojciec? Sami decydujcie.
    • zewsi Bielszy 14.06.07, 08:43
      www.youtube.com/watch?v=PbWULu5_nXI
      Wojciech Mann
      Są piosenki nieśmiertelne, które nieraz całym pokoleniom jakoś specjalnie się
      kojarzą i mimo upływu czasu lokują się wysoko na różnych listach wspomnień,
      superlistach i podsumowaniach. I ja mam taką listę, a na niej wśród innych
      figuruje dumnie liczący sobie już 34 lata wspaniały przebój "A Whiter Shade of
      Pale" grupy Procol Harum.

      "Bielszy odcień bieli" (1) to najpopularniejsza wersja tłumaczenia tego tytułu
      na polski. Może nie najprecyzyjniej oddaje znaczenie tekstu, ale to znaczenie w
      ogóle jest nieco zakręcone.

      Autorem tekstów Procol Harum był Keith Reid. Przedstawiany jako "szósty członek
      zespołu" jeździł z grupą na trasy koncertowe, choć nie był muzykiem. Jego
      teksty, szczególnie w porównaniu z łatwymi popowymi piosenkami lat 60., były
      bardzo zawikłane, pełne tajemniczych odniesień, symboli i zagadek. To, czy
      można je traktować jak poezję, pozostawiam specjalistom i P.T. Publiczności.
      Sam autor w wielu wywiadach wystawiał cierpliwość fanów i recenzentów na ciężką
      próbę, twierdząc, że jego zdaniem piosenki te są bardzo proste.

      Faktem jest jednak, że pewien niezbyt skomplikowany Zdzisław,
      uwielbiający "Bielszego", gdyż tak skrócił sobie ten tytuł, po zapoznaniu się z
      polskim tłumaczeniem tekstu mruknął coś, co brzmiało jak: "Cholera, może lepiej
      było tego nie kumać?".

      Mimo tak poważnego ostrzeżenia prezentuję poniżej próbę przełożenia na
      rodzimy "Bielszego odcienia". Mam szczerą nadzieję, że nie zniechęci państwa do
      tej wspaniałej piosenki. Dodam jeszcze, że zapamiętałem szczególną inskrypcję z
      analogowej edycji pierwszego longplaya Procol Harum, inskrypcję, która nie
      wiedzieć czemu zniknęła z wersji CD: "To be listened in the same spirit as was
      recorded" - "Należy słuchać w tym samym duchu, w którym była nagrywana".

      I kombinujcie teraz, kochani

      Opuściliśmy fandango (2)

      I zakręciliśmy kołami po parkiecie.

      Czułem jakby chorobę morską,

      Ale tłum prosił o więcej.

      Pokój szumiał coraz bardziej,

      A sufit odfrunął.

      Kiedy zamówiliśmy następnego drinka,

      Kelner przyszedł z tacą,

      A później,

      Gdy młynarz opowiadał swoją historię,

      Jej twarz, początkowo śmiertelnie sina,

      Nabrała bielszego odcienia bladości.

      Powiedziała "Nie ma powodu,

      A prawda jest widoczna jak na dłoni",

      Lecz ja wędrowałem wśród moich kart

      I nie chciałem, by się stała

      Jedną z szesnastu westalek

      Wyruszających na wybrzeże,

      I choć oczy miałem otwarte,

      Równie dobrze mogły być zamknięte.

      A później,

      Gdy młynarz opowiadał swoją historię,

      Jej twarz, początkowo śmiertelnie sina,

      Nabrała bielszego odcienia bladości.


      Jeżeli dzięki temu tłumaczeniu oraz wielokrotnemu słuchaniu utworu Czytelnik
      osiągnął stan lekkiego zrozumienia całości, to donoszę uprzejmie,
      że pełniejszą wiedzę osiągnąć można po przeczytaniu całego tekstu. Zawiera on
      mianowicie dwie dodatkowe zwrotki, ale nigdy nigdzie nie został nagrany,
      ponieważ nie chciał tego Gary Brooker, szef i wokalista Procol Harum. Ale jak
      miał humor, to czasem śpiewał to na koncertach.

      No i bądź tu mądry - And be here wise (żart).

      * Procol Harum

      Stworzony w 1967 r. w Londynie zespół o trudnym do sklasyfikowania charakterze.
      Najczęściej używane w odniesieniu do jego muzyki określenia: "rock progresywny"
      albo "psychodelia" tak naprawdę niewiele mówią. Nie ma innej rady: trzeba
      posłuchać głosu Gary'ego Brookera i jego muzyki z tekstami Keitha Reida. To
      najważniejsze nazwiska. Przez zespół przewinęło się wielu muzyków, sam
      naliczyłem 20! Wśród nich ważne nazwiska to Matthew Fisher i zafascynowany
      Hendrixem Robin Trower. Grupa napiętnowana gigantycznym sukcesem pierwszego
      singla ("A Whiter Shade of Pale") do dziś próbuje przegonić samą siebie. Moje
      ulubione inne kawałki to "Homburg", "Conquistador", instrumentalny "Repent
      Walpurgis" i całe longplaye "A Salty Dog" i "Grand Hotel". Nazwa grupy pochodzi
      podobno od kota o imieniu Procul Harun. Inna pisownia wynika z niedobrego
      połączenia telefonicznego podczas przekazywania propozycji nazwy zespołu. Kot
      umarł w 1972 roku.
    • zewsi Piękna sprawa 14.06.07, 08:55
      www.youtube.com/watch?v=nIoGOgqs_20
      • zewsi Re: Piękna sprawa 14.06.07, 09:00
        "Jarmark w Scarborough"


        Czy zmierzasz na jarmark w Scarborough?
        Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek...
        Przypomnij o mnie pewnej osobie, która tam mieszka
        Ona niegdyś była moją prawdziwą miłością

        Powiedz jej, aby zrobiła dla mnie batystową koszulę
        (Na zboczu pagórka, w głębokim, zielonym lesie)
        Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek...
        (Rysuje wróbelka na pokrytej śniegiem ziemi)
        Bez żadnych szwów, bez pracy igły
        (Pledy i pościel, dziecię gór...)
        Wtedy będzie moją prawdziwą miłością
        (...Śpi nieświadome wzywania trąby)

        Powiedz jej, aby znalazła dla mnie akr ziemi
        (Na zboczu pagórka, z odrobiną liści)
        Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek...
        (Skrapia ziemię srebrzystymi łzami)
        Pomiędzy słoną wodą a morskimi wybrzeżami
        (Żołnierz czyści i poleruje broń)
        Wtedy będzie moją prawdziwą miłością

        Powiedz jej, aby ścięła je skórzanym sierpem
        (Wojna grzmi, wybuchając szkarłatem bitew)
        Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek...
        (Generałowie każą swoim żołnierzom mordować)
        I niech zbierze je wraz z bukietem wrzosu
        (I walczyć w imię celu, o którym dawno zapomnieli)
        Wtedy będzie moją prawdziwą miłością

        Czy zmierzasz na jarmark w Scarborough?
        Pietruszka, szałwia, rozmaryn i tymianek...
        Przypomnij o mnie pewnej osobie, która tam mieszka
        Ona niegdyś była moją prawdziwą miłością
    • zewsi Re: A mnie to kręci : 14.06.07, 09:18
      www.youtube.com/watch?v=NCo1OVNbYFQ
      Piosenka grupy Queen gościła w "Manniaku" stosunkowo niedawno , ale tym razem
      presja czytelników była zupełnie niezwykła. Prośbą i groźbą domagaliście
      się "Bohemian Rhapsody". Nawet moja stanowczość w trzymaniu się wcześniej
      przygotowanego planu uległa w nierównej walce. A więc dzisiaj BR, czyli jedno z
      najwspanialszych dzieł w historii rocka. Po raz pierwszy ukazał się na
      płycie "A Night At The Opera" wydanej w 1975 roku. W tym też roku znalazł się
      na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów. Uznany za pierwszą piosenkę
      lansowaną za pomocą wideoklipu, czyli teledysku. Ponownie wydany w 1991 roku,
      znowu osiągnął pierwsze miejsce, i to bez kolejki, od razu. W obu wypadkach
      sprzedano ponad milion egzemplarzy.
      Bohemian Rhapsody nawiązuje do dzieł operowych. Dla jednych jest pastiszem
      graniczącym z kabotyństwem, dla innych niezwykłą kreacją. Ja ten utwór po
      prostu podziwiam.

      Is this the real life?
      Czy to prawdziwe życie?
      Is this just fantasy?
      Czy tylko fantazja?
      Caught in a landslide 1
      Porwany lawiną,
      No escape from reality
      Żadnej ucieczki od rzeczywistości,
      Open your eyes, look up to the skies and see,
      Otwórz oczy, spójrz w niebo i zobacz,
      I'm just a poor boy, I need no sympathy,
      Jestem tylko biednym chłopcem, nie potrzebuję współczucia
      Because I'm easy come, easy go, little high, little low, 2
      Jestem z tych, co "łatwo przyszło, łatwo poszło", "różnie - poprzecznie,
      podłużnie",
      Any way the wind blows doesn't really matter to me, to me.
      Jakkolwiek wieje wiatr - to nie ma dla mnie znaczenia.

      Mama just killed a man,
      Mamo, zabiłem człowieka,
      Put a gun against his head, pulled my trigger, now he's dead.
      Przystawiłem broń do głowy, nacisnąłem spust, on już nie żyje. 3 4
      Mama, life had just begun,
      Mamo, życie dopiero się zaczęło,
      But now I've gone and thrown it all away.
      A ja już wszystko wyrzuciłem na śmietnik.
      Mama, ooo, didn't mean to make you cry,
      O, mamo, nie chciałem, żebyś płakała,
      If I'm not back again this time tomorrow,
      Jeśli nie wrócę jutro o tej samej porze,
      Carry on, carry on as if nothing really matters. 5
      Ciągnij ten wózek, jakby nic się nie stało.

      Too late, my time has come,
      Za późno, mój czas już nadszedł,
      Sends shivers down my spine, body's aching all the time.
      Dreszcz przebiega mnie po krzyżu, ciało całe w bólu.
      Goodbye, ev'rybody, I've got to go,
      Żegnajcie wszyscy, czas na mnie,
      Gotta leave you all behind and face the truth.
      Muszę was pozostawić i spojrzeć prawdzie w twarz.
      Mama, ooo, I don't want to die,
      Mamo, nie chcę umierać,
      I sometimes wish I'd never been born at all.
      Czasem żałuję, że się w ogóle urodziłem.

      I see a little silhouetto of a man,
      Widzę małą ludzką sylwetkę,
      Scaramouche, Scaramouche will you do the Fandango.
      Scaramouche, Scaramouche, 6 zatańcz fandango. 7
      Thunderbolt and lightning, very, very fright'ning me.
      Grzmot i błyskawica, przestraszonym bardzo
      (Gallileo.) Gallileo. (Galileo.) Galileo, Galileo figaro
      (Gallileo.) Gallileo. (Galileo.) Galileo, Galileo figaro
      Magnifico. I'm just a poor boy and nobody loves me.
      Magnifico. Jam biedny chłopiec, nikt mnie nie kocha
      He's just a poor boy from a poor family
      To biedny chłopak z biednej rodziny,
      Spare him his life from this monstrosity
      Ochrońcie mu życie przed tym okropieństwem.
      Easy come, easy go, will you let me go.
      Łatwo przyszło, łatwo poszło, puśćcie mnie wolno.
      Bismillah! No, we will not let you go. 8
      Bismillah! Nie, nie puścimy cię.
      (Let him go!) Bismillah! We will not let you go.
      (Wypuśćcie go!) Bismillah! Nie wypuścimy go.
      (Let him go!) Bismillah! We will not let you go.
      (Wypuśćcie go!) Bismillah! Nie wypuścimy go.
      (Let me go.) Will not let you go.
      (Puśćcie mnie!) Nie puścimy cię.
      (Let me go.) Will not let you go. (Let me go.) Ah
      (Puśćcie mnie!) Nie puścimy cię. (Puśćcie mnie.)
      No, no, no, no, no, no, no.
      Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie.
      (Oh mama mia, mama mia.) Mama mia let me go.
      (O, mamma mia, mamma mia.) Mamma mia, puśćcie mnie.
      Beelzebub has a devil put aside for me, for me, for me.
      Beelzebub wyznaczył diabła dla mnie, dla mnie, dla mnie.

      So you think you can stone me and spit in my eye
      Więc myślicie, że możecie mnie kamienować i pluć mi w twarz, 9
      So you think you can love me and leave me to die
      Myślicie, że możecie mnie kochać i skazać na śmierć,
      Oh, baby, can't do this to me, baby,
      O, nie możecie mi tego zrobić, 10
      Just gotta get out, just gotta get right outta here.
      Muszę się wydostać, muszę się stąd wydostać.

      Nothing really matters, Anyone can see,
      Nic nie ma znaczenia, każdy to widzi,
      Nothing really matters,
      Nic nie ma znaczenia,
      Nothing really matters to me.
      Nic dla mnie nie ma znaczenia.

      Any way the wind blows.
      Jakkolwiek wieje wiatr.


      1
      "Landslide" to raczej "osunięcie się ziemi". "Lawina" z kolei to "avalanche".
      Znaczeniowo jednak "lawina bardziej tu pasuje".

      2
      Mam nadzieję, że czytelnicy wybaczą mi tę lekką nonszalancję w użyciu polskiego
      potocznego zwrotu. Po lekturze całości może się to wydawać usprawiedliwione.
      Jeśli nie, można zastosować działanie jak w przypisie nr 9.

      3
      Napisałem "broń" ponieważ "gun" jest dość szerokim pojęciem i nie wiem, czy bym
      się nie pomylił, pisząc na przykład "przystawiłem mu armatę do głowy".
      Prywatnie zresztą uważam armatę za urządzenie nieporęczne i stosowane w
      indywidualnych zabójstwach niezbyt powszechnie.

      4
      Zwracam uwagę na sformułowanie "nacisnąć spust". Podczas zajęć w ramach studium
      wojskowego dowódcy wielokrotnie zwracali nam uwagę, że "pociągnąć za cyngiel"
      mówią tylko idioci i zdrajcy, w dodatku nieobjęci szkoleniem wojskowym.
      Najwłaściwszą formą jest język spustowy, ale poszedłem tu na kompromis. Z tego
      samego powodu nie ma tu nic o muszce, szczerbince i rurze gazowej z nakładką.

      5
      "To carry on" jest dość kłopotliwym dla Polaka zwrotem angielski, gdyż trudno
      go jednoznacznie przetłumaczyć. Z grubsza oznacza on "kontynuować", ale w tym
      kontekście chodzi o "rób dalej swoje". Ze względu jednak na nieprzyjemną
      sytuację matki, której dziecko jest mordercą, zmieniłem to nieco bezdusznie
      brzmiące wyrażenie na takie, w którym jest cień współczucia. Choć powiedzmy to
      jasno - matka jest też winna - w końcu mogła nie rodzić mordercy.
      No, ale niech jej już będzie. Mogła nie zauważyć.

      6
      Scaramouche (Scarramuccia) - postać z commedii del'arte. Trochę jak Fredrowski
      Papkin - wywijający bronią tchórzliwy samochwała.

      7
      Energiczny hiszpański taniec ludowy, tańczony z kastanietami, tamburynem oraz z
      towarzyszeniem gitary. Specjalność inż. Koźlika.

      8
      "Bismillah" - "na Allaha", "w imieniu Allaha", tak zaczyna się Koran. (W
      przypadku tej piosenki to kolejny element operowej stylizacji).

      9
      "To spit in the eye" - dosłownie "pluć w oczy". Myślę jednak, że użyty przeze
      mnie polski zwrot jest o wiele stosowniejszy. W końcu celem tego plucia jest
      sprawienie oplutemu przykrości.
      Tak więc jeżeli na przykład opluwany w oczy nosi szkła albo gogle, cała robota
      na nic. Natomiast w twarz można napluć skutecznie nawet okularnikowi.
      Oczywiście nie każdemu. Tylko takiemu, który zasłużył.

      10
      Zupełnie świadomie pozostawiłem "baby" bez tłumaczenia. Jeśli chcecie wiedzieć,
      dlaczego, w odpowiednie miejsce polskiego tekstu wstawcie słowo "dziecino".
      Gratuluję.

      Wojciech Mann,
    • zewsi Ostatnia piosenka 14.06.07, 09:23
      www.youtube.com/watch?v=t28EUcTDLII
      Wojciech Mann
      "The Show Must Go On" - "Przedstawienie musi trwać dalej", taką piosenkę
      śpiewała amerykańska grupa Three Dog Night, a także Brytyjczyk Leo Sayer,
      współautor tego znakomitego przeboju. Działo się to w połowie lat 70., a
      konkretnie w latach 1973-74. I o tej piosence nie będziemy dzisiaj nic
      mówić. "The Show Must Go On" to również tytuł innego utworu, który zamyka płytę
      grupy Queen "Innuendo", wydaną w lutym 1991 roku. "Innuendo" to ostatni album
      Queen wydany za życia Freddiego Mercury, więc wszystkie teksty nabierają
      dodatkowego, autobiograficznego znaczenia w kontekście uświadamianej już sobie
      przez artystę nieuleczalnej choroby.

      Empty spaces - what are we living for
      Puste przestrzenie - po co my żyjemy,
      Abandoned places - I guess we know the score
      Opuszczone miejsca - chyba znamy wynik.
      On and on, does anybody know what we are looking for...
      Wciąż i wciąż, czy ktoś wie, czego szukamy
      Another hero, another mindless crime
      Jeszcze jeden bohater, jeszcze jedna bezmyślna zbrodnia
      Behind the curtain, in the pantomime
      Za kurtyną, w pantomimie.
      Hold the line, does anybody want to take it anymore
      Nie poddawaj się, czy ktoś jeszcze chce to wytrzymać

      The show must go on
      Przedstawienie musi trwać,
      The show must go on,
      Przedstawienie musi trwać,
      Inside my heart is breaking
      Wewnątrz moje serce pęka,
      My make-up may be flaking
      Mój makijaż może już spływa,
      But my smile still stays on
      Ale uśmiech wciąż jest na miejscu.

      Whatever happens, I'll leave it all to chance
      Cokolwiek się zdarzy, pozostawiam to przypadkowi,
      Another heartache, another failed romance
      Następny zawód sercowy, następny nieudany romans.
      On and on, does anybody know what we are living for?
      Wciąż i wciąż, czy ktoś wie po co żyjemy?
      I guess I'm learning
      Chyba się uczę,
      I must be warmer now
      Muszę już być bliżej.
      I'll soon be turning
      Wkrótce się znajdę
      Round the corner now
      Już za rogiem.
      Outside the dawn is breaking
      Na zewnątrz wstaje świt,
      But inside in the dark I'm aching to be free
      Ale wewnątrz, w ciemności, marzę, by być wolnym.
      The show must go on
      Przedstawienie musi trwać,
      The show must go on
      Przedstawienie musi trwać.
      Ooh, inside my heart is breaking
      Wewnątrz moje serce pęka,
      My make-up may be flaking
      Mój makijaż może już spływa,
      But my smile still stays on
      Ale uśmiech wciąż jest na miejscu.

      QUEEN
      Zespół założony w 1971 r. w Londynie. Frontmanem i wokalistą był, aż do śmierci
      w 1991 r., niezwykły artysta Freddie Mercury (prawdziwe nazwisko Frederick
      Pulsara). W swojej twórczości nie tylko balansował na granicy szmiry i
      przesady, ale bywało, że ją przekraczał. Również w życiu prywatnym - jako
      zdeklarowany gej zmieniał partnerów w ekspresowym tempie. Zarażenie wirusem HIV
      było nieuniknione.
      Bezustannie się kreował, zmieniał swój wizerunek i kokietował publiczność.
      Krytykowany przez wiele pism (z bardzo opiniotwórczym "Rolling Stone" włącznie)
      i dziennikarzy muzycznych, pozostał sobą i sprzedawał płyty tam, gdzie inni
      ulegli fali muzyki punk.
      Queen nadawali swej twórczości quasi-operowo-teatralny wymiar, w którym Mercury
      w pełni się realizował.
      Polecane płyty (poza składankami "the best of..."): "Sheer Hart Attack", "A
      Night At the Opera", "The Game".
      Fani i tak kochają wszystko, co Freddie i Queen nagrali.

      My soul is painted like the wings of butterflies
      Moja dusza jest pomalowana jak skrzydła motyli,
      Fairytales of yesterday will grow but never die
      Wczorajsze baśnie urosną, lecz nigdy nie umrą,
      I can fly - my friends
      Umiem latać - przyjaciele.
      The show must go on
      Przedstawienie musi trwać,
      The show must go on
      Przedstawienie musi trwać.
      I'll face it with a grin
      Przyjmę to z uśmiechem,
      I'm never giving In
      Nigdy się nie poddam.
      On - with the show
      Ruszamy z przedstawieniem

      Ooh, I'll top the bill, I'll overkill
      Będę główną atrakcją, będę wspaniały,
      I have to find the will to carry on
      Muszę znaleźć siły, by ciągnąć to dalej.
      On with the show
      Ruszamy z przedstawieniem.
      On with the show
      The show - the show must go on
      Go on, go on, go on, go on, go on
      Go on, go on, go on, go on, go on
      Go on, go on, go on, go on, go on
      Go on, go on, go on, go on, go on
      Go on, go on

      Szkoda, cholera, takiej grupy.
    • nutopia Re: A mnie to kręci : 14.06.07, 10:13
      oj , mnie też

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka