czerwone.korale 21.06.07, 10:43 Jakie jest życie z egoistą? Czy można go kochać i być z nim szczęśliwym ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
smutna_minka Re: Egoizm w milości 21.06.07, 11:37 Chyba źle się będzie żyć z taką osobą wokół której wszystko się musi kręcić. Szczęście w związku do dawanie dużo z siebie, ale i otrzymywanie. A jeśli miałabym przy swoim boku osobę typu: "ja", "dla mnie", "o mnie" to raczej nie byłabym szczęśliwa. Nie lubię takich "pępków świata". No chyba, że ktoś ma taki charakter, że nie będzie mu przeszkadzać takie zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
smutna_minka Re: Egoizm w milości 21.06.07, 11:38 ...i pozdrawiam wszystkich egoistów i "męczących się" z egoistami;o) Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: Egoizm w milości 21.06.07, 11:53 Co rozumiesz przez egoizm w miłości (fizycznej czy uczuciowej)? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Egoizm w milości 21.06.07, 12:11 Egoizm w miłości, to takie ustawianie relacji z drugą osobą, by odnieść maksimum zysku dla siebie przy jak najmniejszym zaangażowaniu. To oczekiwanie, że druga strona da nam szczęście i nie będzie chciała zbyt wiele dla siebie. Brak dbałości o partnera lub dbałość pozorna, puste gesty, puste słowa ... Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 21.06.07, 12:29 Czerowne korale, bardzo ciężko jest żyć z egoistą. Oj bardzo... Aczkolwiek, są przypadki, które da sie naprawić. Tzn. musisz mówić co ci nie pasuje i pokazywać tej drugiej stronie jego egoizm, jeżeli będzie chciał coś z tym zrobić , to ok. A jeśli nie ma zamiaru, bo uważa że jest taki wspaniały i jak ci coś nie pasuje to do widzenia. to już trudno o cokolwiek walcyzć. A mozesz dokładniej jeszcze opisać sytuację??? tzn. jakieś przykłady konkretne z życia wzięte? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Egoizm w milości 21.06.07, 13:03 Żyję z człowiekiem, który nie jest egoistą w najmniejszym stopniu i to ja muszę okiełznać swoje ciągoty do wykorzystywania sytuacji. Dla egoisty dawanie jest wysiłkiem .... Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 21.06.07, 13:45 wow, ja mam sytuację odwrotną, to ja jestem z egositą. No to powymieniajmy się spostrzeżeniami. Tzn. ja ci powiem, jak ciężko jest z takim człowiekiem żyć i jak już nie mam siły, i nie wiem co robić, a ty mi możesz napisać, jak ty to odbierasz, dlaczego? i jak to można zmienić/ Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Egoizm w milości 21.06.07, 15:20 Sun ... bardzo chętnie. w końcu po to ten wątek założyłam:) Ja mam nadzieję, że nie jest ze mnie aż taka okropna egoistka, ale kto lubi źle myśleć na swój temat? Doszłam tylko do wniosku, że gdybym była mniej skupiona na sobie, to doceniłabym to, co mam a nie szukała dziury w całym. Może w tym jest rzecz. Są kobiety zaganiane między pracą a domem, nie odciążane lub w niewielkim stopniu przez męzów i .... zadowolone ze swojej roli (?) Zdarza się, że ktos mi powie, że mam za dobrze. Może ma rację? Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 21.06.07, 15:31 Korale obudź się naprawdę i doceń to co masz, bo jak stracisz to dopiero zrozumiesz. A w czym się przejawia dokładnie twój egoizm??? I powiedz mi jak trafić do egoisty? Mój facet ciągle tylko mówi "ja" "moje", on chce wszędzie sobie jeździć, ale beze mnie - wiesz chce być zarówno w związku, jak i dalej mieć wolność singlowwa Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Egoizm w milości 21.06.07, 15:53 Widzisz, egoizm ma różne stopnie i uważam, że nie jest ze mną aż tak źle, po prostu w moim związku chyba ja więcej biorę niż dostaję czyli są trochę zachwiane proporcje. Ale ciut tylko, bo mój mąż jest za sprawiedliwością i on ją potrafi egzekwować. Po prostu jest tak, ze on często robi coś dla mnie, spontanicznie. Na przykład jak wrócę później do domu to mam podany obiad. Albo jak robi zakupy, to pamięta o kawie dla mnie (sam nie pije). Mnóstwo drobiazgów, nad którymi dopiero teraz się zastanawiam. We mnie nie ma tej spontanicznej chęci dawania, ale nie oznacza, że nie daję. Muszę tylko o tym pamiętać i się upominać:) Jak postępować? Egzekwować swoje, walczyć o równe prawa, mówić o własnych potrzebach... Może by się przydała u Ciebie odrobina .... zdrowego egoizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Egoizm w milości 22.06.07, 12:13 Zastanawiam się czy ten egoizm dotyczy każdej sfery życia? czy raczej przejawia się w jakiejś dziedzinie? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić takiego skrajnego egoizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 22.06.07, 19:14 Tak, w każdej. Bo np. chce jeździć sam na wyjazdy, nie liczy się z tym co ja o tym myślę, myśli przede wszystkim o sobie, o tym, jak miło ma spędzić czas, co chce, co jemu sprawia radość, jakie ma plany na przyszłość. Co chce jeść, co pić i tak w nieskończoność. Najchętniej by miał tyle swobody ile singiel, ale równoczesnie był w związku. jakieś zasady, lub chęć kompromisu traktuje jak smycz i ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Egoizm w milości 22.06.07, 22:23 aż mi się wierzyć nie chce.... źle mi to wygląda i niestety dobrze nie rokuje :( Odpowiedz Link Zgłoś
leniwykot Re: Egoizm w milości 22.06.07, 22:26 no niestety:(( wsedzie musi być kompromis a nie stawianie własnego widzimisie ponad wszystko:( Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 22.06.07, 22:56 no właśnie próbuje sobie jakoś z tym poradzić, jako że kocham drania. I próbuję zobaczyć, czy coś do niego trafi. Tłumacze na razie spokojnie i pokazuje inne wyjścia. Próbuje zwrócić uwagę na to, co ja czuję, gdy on tak postępuje. Na razie wyniki są takie: sam dalej chce jeździć, ale np. zaczął kupwać na śniadenie i do jedzenia podwójne porcje, - razy dwa wszystko, zostawia w lodówce jeden, jak sam je. A ponadto myśli o mnie - w sensie, czy mi nie za zimno, że moze mi przynieść kocyk, skarpetki itp. OPyta, co ja chcę obejrzeć, albo gdzie pójśc. I zaczal się zgadzać na propozycje. To na razie tyle wskurałam, ale wysilku mnie to kosztowało co nie miara. Z wyjazdami nie wiem, co zrobic. Co mi poardzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Egoizm w milości 23.06.07, 08:36 Hmm, to może nie jest tak źle, choć idzie opornie. Długo jesteście razem? Może to jest etap docierania, wyznaczania granic. Nie odpuszczaj. Co do wyjazdów .. Gdzie on wyjeżdża? Z kim? Na jak długo? A gdybyś Ty chciała wyjechać bez niego, nie miałby nic przeciwko? Co on takiego robi na tych wyjazdach, że przeszkadza mu Twoja obecność? Ja mam czasem potrzebę wyjścia bez mojego męża, ale są to spotkania ze znajomymi i wracam zawsze tego samego wieczoru. daję takie samo prawo męzowi, choć on raczej nie korzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Egoizm w milości 23.06.07, 19:44 Sunrise2006, czy on jest jedynakiem? bo nie rozumiem takiego egoizmu. Czy pytałaś go dlaczego chce jechać sam? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Egoizm w milości 23.06.07, 21:27 Jedynactwo automatycznie wiąże się z egoizmem? Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Egoizm w milości 24.06.07, 09:59 Chyba nie, ale ktoś kto wychowuje się z rodzeństwem z reguły nauczony jest dzielenia się... Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Egoizm w milości 24.06.07, 10:35 Zastanawiam się co tak naprawdę powoduje taką egoistyczną postawę? Wg Wikipedii: "Egoizm to nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby innych. Odnosi wszystko do siebie, tak więc nie uznaje systemu wartości wybiegającego poza jego własne "ja". Przez to ma mniejsze wsparcie od wspólnoty, zazwyczaj jest człowiekiem samotnym." Ale opisanegu tutaj takiego "książkowego" egoizmu ja nie rozumiem. Każdy przecież ma jakiś rozum, i musi rozumieć to że krzywdzi drugiego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: do Sunrise ... 24.06.07, 10:53 fantka napisała: > Wg Wikipedii: > "Egoizm to nadmierna albo wyłączna miłość do samego siebie. Egoista kieruje się > > przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby > > innych. Odnosi wszystko do siebie, tak więc nie uznaje systemu wartości > wybiegającego poza jego własne "ja". Przez to ma mniejsze wsparcie od > wspólnoty, zazwyczaj jest człowiekiem samotnym." > Zaciekawiło mnie ostatnie zdanie z przytoczonej definicji. Czy egoizm partnera Sunrise powoduje, że jest on mniej lubiany w swoim środowisku? Sun ... czy on ma przyjaciół? Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: do Sunrise ... 24.06.07, 10:56 No właśnie Sun, napisz coś więcej, bo Twój przypadek jest bardzo ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: do Sunrise ... 24.06.07, 20:05 słuchajcie, a to ciekawe faktycznie. Wiecie, że takich prawdziwych przyjaciół - przyjaciół to nie ma. Ma znajomych, od tych swoich sportów, ale wcześniej to ja się z nim przyjaźniłam, ale to z jego strony była przyjaźń utrzymywana, bo mi nie zależało wtedy na tym. A tak to - hmmm, nawet jak zaprasza do siebie ludzi, to musi dłuugo myśleć kogo. to jest prawda słuchajcie - jest!! patrzcie ta mądra wikipedia! Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Egoizm w milości 24.06.07, 10:57 fantka napisała: > Chyba nie, > ale ktoś kto wychowuje się z rodzeństwem > z reguły nauczony jest dzielenia się... Jestem praktycznie jedynaczką, mój brat pojawił się jak byłam już prawie dorosła. Coś w tym jest, dzielenie się nie przychodzi mi naturalnie i "odruchowo". Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Egoizm w milości 24.06.07, 11:00 Ale się dzielisz, bo wiesz i rozumiesz że tak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 24.06.07, 20:09 co wam jeszcze mogę napisać? pytajcie, od razu odpowiem! Ale z grubsza jest to facet, któremu wszystko przychodziło lekko- za lekko i moim zdaniem, dlatego własnie nie rozumie, co to jest docenienie czegoś czy kogś. Jego mama robiła dla niego wsio, kupowała mu wszysko co chciał, samochód dostał w wieku 17 lat!! teraz facet się dorobił olbrzymich, po prostu olbrzymich pieniędzy! i wybudował dom, a jest młody - ma 29 lat dopiero. i mu odbiło, na wszystko na co ma ma kasę. Miał zawsze fajne dziewczyny (tak, muszę to szczerzez przyznac niestety). Jest przystojny i jeszcze do tego jest ogromnym narcyzem. Szkoda, ze nie widzieliście go jak się przegląda w jakimś lustrze - np. w hotelu, cały czas patrzy an siebie, z przodu z boku, z drugiego...hahahah no radosny to widok. uwielbia, jak mu się robi zdjęcia, och pozuje jak modelka... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 24.06.07, 20:03 no niestety jest jedynakiem, i to takim rozpieszczonym, że pierwzy raz na oczy widzę. za dużo mamusia kochana dała. A sam - hmm.. powiedział, że zwiazek jest na całe życie i on sobie nie wyopbraża ciągle wszystkiego robić razem, że należy od siebie odpoczywać.A później plątając się w zeznaniach, mówil, że przecież ja nie zawsze będę mogła jechać, a on chce uprawiać sporty itp, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Egoizm w milości 24.06.07, 20:01 no własnie a to są wyjazdy nad morze, na deskę, do Egiptu itp. tyle, że wiem że wcześniej tam panny rwał, więc dlatego się stanowczo na to nie zgadzam. Zgodziłam się, że zimą na narty będzie mógł pojechać sam, ale latem sobie nie wyobrażam. Nie wiem, czy zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Sun 24.06.07, 21:19 Już sobie wyobraziłam Twojego faceta ... I jakoś to (jak dla mnie) jest to taki typ, atrakcyjny dla babeczek, z którym fajnie jest się na luzie pospotykać. Do stałego związku nie wybrałabym jednak, gdyż jak widzisz życie z nim łatwe nie jest. Całkiem go nie zmienisz, musisz być silna i konsekwentna i ... nie dawać się. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Sun 25.06.07, 10:04 Sun, faktycznie ciężko, bo facet myśli, przekonany jest, że życie to bajka i że zawsze tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Sun 26.06.07, 15:08 to prawda, to zdecydowanie typ podobający się babeczkom. Ale kurcze, nie jest jak widzisz taki jednoznaczny, bo złe strony jego przedsatwiłam, i jakby faktycznie był takim czysto hedonistycznym typem, to by było łatwo to zakończyć. Ale z druigiej stronyjest szalenie czuły, opiekuńczy, (trochę może nauczyłam go, ale zawsze ) , marzy o rodzinie i trójce dzieci, buduje dom pod tym kątem, by rodzinie było jak najlepeiej, pracuje, ciągnie sam firmę, dom też robił sam, wszystko w domu wykańcza sam - mimo że ma kasę na robotników, i wszystko oni by mogli zrobić, ale on robi to sam. jest odpowiedzialny. Bardzo zaradny życiowo. umie wszystko załatwić. ma niezły łeb do interesów. Umie pracować po nocach, jak trzeba. sam na wszystko zarobił (oprócz pierwszego auta od matki). mimo, ze właśnie ma kasę, to robi sobie najczęściej obiady w domu, itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Sun 26.06.07, 15:30 Wiesz, Ja nie uważam, że on jest jednoznacznie zły i żeby to wynikało z Twojej wypowiedzi. Poruszyłaś jakiś aspekt jego charakteru i akurat jest to to, czego w facetach nie lubię i nie akceptuję (do tego stopnia, że nie mogłabym żyć z taką osobą). Ja wychodzę z założenia, że dorosłego faceta bierze się z całym "dobrodziejstwem inwentarza" czyli w pierwszej kolejności z uwagi na zalety ale akceptując również jego wady. A potem przychodzi czas na docieranie i dopasowywanie się, ale nie liczę wówczas na generalny "remont" a raczej drobny "lifting", po którym da się razem żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Sun 26.06.07, 16:18 kocham go za te zalety własnie, ale rzeczywiście z wadami jest mi trudno żyć. Ale właśnie to uważam za docieranie = żeby pokazać mu, ze nie musi byc egoistą, a nie akceptować, ze nim jest. Czerwone Korale, jawiem, że najrozsądniej wybrać jest takiego, co to ma zalety wielkie, a wady małe, ale hmm... cóż... czy ludzie gubią złote zegarki?? nie spotkałam jeszcze takiego, co to by mnie zaletami zachwycił, a poza tym jak wiesz sama, uczucia nie dadzą się kierować. Nie umiem sprawić, by zakochać się w kimś innym./ Dlatego podejmuję próbę bycia z nim, a jeśli nie wyjdzie, zobaczę, ze jest mi za ciężko, i ze on się nie stara zmienić pewnych rzeczy- co jest moim zdaniem włąśnie kompomisem, bo ja też zmieniam, no to wtedfy podejmę inną decyzję. Na razie mam nadzieję.... wiem, wiem, nadzieja matką głupich ;(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone.korale Re: Sun 26.06.07, 17:55 Wiesz, To jest tak, że coś się dotrze a coś trzeba zaakceptować. Nie da się "ulepić" dorosłego człowieka jakby był bezwolną gliną, ale próbować porzeźbić można;) Nie wiem jak Ty, ja dokonałam wyboru wiedząc dokładnie o wadach i zaakceptowałam je. Ale to nie są wady obiektywne, raczej pewne cechy charakteru, które mnie akurat nie odpowiadają. Może dlatego akceptuję a nie walczę z nimi:) Sun, życie z drugim człowiekiem jest w ogóle trudne, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Nie namawiam zatem do odkochiwania się:) Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Sun 28.06.07, 16:33 Korale, słuchaj, mi się nierz wydaje, że ja to się nie za bardzo w życiu orientuję. już jestem po rozwodzie, więc dlatego z tego tak szybko związku nie chcę zrezygnować, bo jak się okazało zawsze coś jest co nie pasuje. Ale nie wiem, czy będę umiała w tym się z tym pogodzić. ogólnie nieraz mi się wydaje, że większość ludzi wie coś czego ja nie wiem. Bo już sobie wszyscy naokoło życie ułożyli a ja dalej nie potrafie i nie potrafie. Nie wiem co źle robie ; ((( Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Sun 29.06.07, 21:20 Czasem tak wychodzi... wszyscy mamy jakieś problemy... to tylko jak widzimy parę z daleka, to wydaje się że tam wszystko cacy. Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise2006 Re: Sun 30.06.07, 13:22 dokładnia Fantka. Ja jestem własnie tą osobą, której się wydaje że trawa u sąsiada bardziej zielona ;) że innym jest lżej, że wszystko u nich cacy, że dopasowanie pełne itp. A wiadomo, życie jest życiem. Tyle, że ja iogólnie w ogóle nie ufam mężczyznom (udało się wpajanie przez mojąmame - żźe wszyscy mężczyźni są tacy i nie ma żadnego porządnego, a poza tym doświadczenie też mi pokazało), więc cholernie mi ciężko te związki jakoś utrzymywać. Cięzko mi cholernie budować zaugfaniedo kogoś, bo myślę sobie - cholera i tak mu pewnie odbije, przecież to facet. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Sun 02.07.07, 12:11 Dziewczynom też odbija, więc tak bardzo ogólnie to nie można... Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: Egoizm w milości 21.06.07, 12:57 Chyba każdy z nas jest małym egoistą :) Odpowiedz Link Zgłoś
skorpionica11 Re: Egoizm w milości 23.06.07, 07:26 roborobi napisał: > Chyba każdy z nas jest małym egoistą :) oczywiscie ze tak w zyciu trzeba byc egoista (i ja nia jestem ) ;)) bo inaczej nie walczylibysmy o swoje ;)) ale i tak w wiekszosci jednak faceci niestety sa egoistami Odpowiedz Link Zgłoś