Dodaj do ulubionych

wiedziałam żeby się bać

23.07.07, 16:19
Przyjechały rowerki.. Wiedziałam, że coś będzie nie tak gdy tylko usłyszałam,
że tato zmienił projekt ich zaczepów.. No i wyszło. Jedno mocowanie jest w
niefortunnym miejscu (akurat tam gdzie mają nóżki) i przeszkadza. Już musiałam
zdemontować. Do tego jeszcze nie przywieźli drugiej rączki do pchania, więc
musiałam zdemontować wszystkie zaczepy i zamienić rowerki miejscami. Skręciłam
je i zrobiłam mocowanie prowizorkę przez co mam ograniczony jeszcze bardziej
skręt nimi, a mąż szuka innego chętnego do zrobienia mi tego wg mojego
projektu. Te rowerki nie skręcają nawet o 90st. + teraz ta moja prowizorka i
już w ogóle skręcam chyba już tylko o 45st. albo i mniej. Do tego mój tato tak
pomalował te łączenia, że zamalował mi rowerki (i jak ja je potem sprzedam?) i
pomalował śruby, z których teraz ta farba w wielu miejscach jest naruszona i
wygląda okropnie. A do tego ta farba wcale nie wyschła jeszcze i mam białe ręce ;P

Tak czy siak idę z nimi dziś na krótki spacer blisko domu i narobię fotek :D

P.S. a jak montowałam wszystkie elementy tych rowerków to się okazało, że nie
mam jednego mocowania do podnóżka i prowizorycznie go przydrutowałam. Więc
czeka nas jeszcze doróbka jeszcze i tego.. A to wszystko tylko dlatego aby
kiedyś chłopcy oglądając Madzi zdjęcia nie mieli żal, że oni takich nie
mieli.. oszalałam przez te dzieci i ich równouprawnienie, bo faktem jest, że w
drobnych sprawach życiowych bliźniaki (i inne wieloraczki) są delikatnie
poszkodowane. Normalnie jeden chłopiec dostałby ciężarówę Wadera z koparką na
lawecie na wyłączność, tymczasem moi chłopcy dostali ją do podziału.. Takie
życie niestety a szalona mama staje na głowę by im to wszystko rekompensować..
Obserwuj wątek
    • rene-76 Re: wiedziałam żeby się bać 23.07.07, 17:35
      Aniu musisz mi pokazać co to za patent masz na te rowerki.A tak swoją drogą mam
      pytanie czy twoja Magda umie już sama pedałować bo moja nie ale chce chodzić na
      rower i wygląda to tak że ona siedzi a ja cały czas pochylona muszę ją pchać:)))
    • andreas3233 Re: wiedziałam żeby się bać 23.07.07, 21:20
      Nic nie rozumiem; moze to moj brak wyobrazni.:))
    • anna_sla ale kicha 24.07.07, 00:52
      wyjechałam pełna optymizmu, a tu ni kroku nie da rady zrobić, tzn. krok tak i
      nic więcej. I kombinuję raz tak raz siak, krok w przód, krok w tył, w tył jechał
      pięknie, w przód się rozjeżdżał, skręcał, ogólny chaos. Przy okazji wyciągnęłam
      Magdzie rowerek aby nauczyć ją jeździć i w sumie to z 20 minut ganiałam za nią
      by jej podpowiadać i pomagać to znów robić kroczki i zastanawiać się
      "dlaczego?". Aż naszła sąsiadka, poprosiłam ją by chwilę na nich zerknęła a ja
      skoczyłam po narzędzia i 2 duże śruby. I tak kręciłam pod blokiem. Musiałam
      głupio wyglądać, godzinę czasu pod blokiem z kluczami i kombinerkami ganiałam,
      wymieniłam śruby. Zdemontowałam swoją prowizorkę, zamontowałam tak jak to
      wymyślił dziadzio. Trudno dzieci kolanka opierały o rurę, ale może to i ciut
      dobrze, bo po jednej nodze chociaż mieli zblokowanej i nie wystawiali ich poza
      podnóżki. Siedziałam na trawniku, siedziałam na chodniku, ludzie patrzyli jak..
      no właśnie jak? Chyba pierwszy raz nie odczytałam przekazu ;P Byłam zła,
      bezradna, dzieci niezadowolone i marudne, więc chciałam iść do domu, aż tu nagle
      Magda w ryk! Więc schowałam rowerek Madzi i skoro te rowerki choć trochę kręciły
      (jakoś) to zaciągnęłam ich za blok na plac zabaw, tam chłopaki wsuwali piasek,
      Magda dała się zasypać kolegom do pasa, znajoma piaskownicowa podbiegiwała za
      moimi dziećmi a matka kręciła dalej!! I wykręciłam!! Zapakowałam dziatwę,
      dojechałam do sklepu, kupiłam bułkę maniakalnym zjadaczom podczas podróży
      (chociaż tyle dobrze, że na spacerach jedzą buły, bo w domu niewiele), zapas
      picia (spoconej, zmachanej matce i reszcie bandy), pod sklepem pokręciłam
      jeszcze trochę (łącznie 2 godziny kręcenia, przekręcania i testów) i ruszyliśmy
      o 20 na podbój chodników! Dojechaliśmy do tatusia do pracy, zadaliśmy kilka
      problemików do rozwiązania i na syrenie (Madziowej za tatą) wracaliśmy do domu.
      Próbowałam ją zagadywać "jedziemy na lody! lody dla ochłody! w wafelku czy
      miseczce? wesoły autobus! uśmiech uśmiech, cieszymy się i bruuuum!! Biegniemy na
      lody!" ble ble i tak "z górki na pazurki" banda wariatów po wertepach półbiegiem
      wytrąciła po drodze jedną śrubę i rowerki się rozkraczyły.. Na szczęście już
      blisko domu. Wróciłam się kawałek w poszukiwaniu tej śruby ale nie znalazłam i
      kolejne pół drogi przepchałam rowerki w zgięciu....

      Od dziś niezbędna zawartość mojej torby to: 2 awaryjne pampersy, chusteczki,
      picie, 2 tetrowe pieluchy, orbity, klucz płaski '10', kombinerki i garść śrub
      5-tek i 6-stek.. Bez tego ani rusz!!

      Fotki tu: galeria.interia.pl/praca,w_id,439456,ref,1no+to+wio+koniki
      w miniaturki w lewo..
      • witaminka29 Re: ale kicha 24.07.07, 08:18
        kurcze ale miałaś przejścia z tymi rowerkami, pomysł supeer tylko kurka ciężko
        chyba je tak razem złączyć ale wierze że Ci się uda :)))
        Wiesz co masz tyle świetnych pomysłów!!!
        JA nadal uważam że powinnaś się nimi dzielić :)))
        • anna_sla Re: ale kicha 24.07.07, 08:41
          jak dzielić?? Co sprawdzone to podpowiadam kto chce słuchać, np. anys.d :))
          • rene-76 a Madzia dzielnie pozuje do zdjęć... 24.07.07, 09:23
            widzę że pomysł fajny ale jak pisałaś problemów z nim dużo:)))ale znowu pchanie
            dwójki dzieci jest niemożliwe(??)więc musisz sobie jakoś radzić.No i teraz
            musisz jeszcze pamiętac żeby nie zapomnieć zestawu narzędzi:)))
          • witaminka29 Re: ale kicha 24.07.07, 12:06
            Aniulka sprawdzone czy nie naprawdę masz świetne pomysły i znalazło by się wiele
            osób chętnych do posłuchania...
            • anna_sla Re: ale kicha 24.07.07, 13:26
              słuchaj ja się napraszać nikomu wcale nie będę. Jak coś ciekawego wykombinuję to
              się zaraz tym chwalę na forum, chwalę bo przecież nie będę pisać "słuchajcie
              wpadłam na nowy pomysł" i tworzyć poradnik. Wolę by myślano o mnie jak o
              chwalipięcie niż przemądrzałej.

              P.S. Zupełnie inaczej sobie Ciebie Marta wyobrażałam, nie wiem dlaczego ale
              utożsamiałam Cię z czarnymi dłuższymi włosami (??).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka