anna_sla
14.08.07, 19:57
Zaczęło się od tego, że w zeszłym roku kończył się zasiłek rehabilitacyjny dla
Magdy. Kobieta w biurze męża nie dopatrzyła się i wypłaciła o 2 miesiące za
dużo. Za późno złożyłam dokumenty o rodzinne i we wrześniu już nie dostanę.
Kiedy my teraz zaplanowaliśmy te krótkie wczasy zaczęliśmy dokonywać zakupów
potrzebnych na wyjazd (wózek, baseniki itp.) nagle księgowa w biurze
dopatrzyła się, że za dużo kasy dostaliśmy i zażądała zwrotu. Potrąciła część
pieniędzy z wypłaty. A teraz... Nie dość, że jesteśmy porządnie pod kreską
mimo sponsorowanych wczasów dopłaciliśmy do tego 300zł za noclegi to na
dodatek w rękach został mi się kran znad wanny i teraz mamy utrudnione
korzystanie z wody i kolejny wydatek.. Oszaleć idzie, to nawet nie są już
nieszczęścia parami :( Niech mi jeszcze ta pogoda się rozwali to mnie szlag
trafi..