Dodaj do ulubionych

i znowu źle....:(

24.08.07, 10:44
znowu kłótnia, to już trzecia w tym miesiącu, znowu krzyk i znowu
to ja jestem beznadziejna:( źle mi.. smutno wiem że powinnam odejść
a się boję..ja..taka kiedyś roześmiana i wesoła teraz moja siostra
nawet powiedziała że mnie tłamsi..czemu nie mam odwagi odejść..jest
mi naprawdę źle...czemu? co i jak mam zrobić?...;(((
Obserwuj wątek
    • mariuse Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 11:22
      Też miałem niedawno takie dylematy, co zrobić i czy odejść, aż w
      końcu się zdecydowałem i nie żałuje takiego wyboru. Uwolniłem się i
      od razu odżyłem. Boimy się samotności i że sobie sami nie poradzimy,
      dlatego tkwimy w takich związkach, co oczywiście jest błędem. Życzę
      Ci odwagi i żebyś zrozumiała że dasz sobie rade, nie warto tracić
      czasu...
    • lucija7 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 11:39
      pamiętam Twoją historię..kurcze, najgorsze że tu gdzie jestem jestem
      sama, znam tylko jego siostrę i kuzynkę, rozumiesz? masakra...wiem
      że muszę się zebrać w sobie i skończyć, mam za słaby charakter, nie
      potrafię wcisnąć słowa jak on się drze, on twierdzi że to ja uwarzam
      że mam rację ja zaś odwrotnie, bo ja nic nie mówię a jak coś powiem
      to jest źle
      • joanna784 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 11:53
        ale czego się boisz? że sobie nie poradzisz? że będziesz sama? że go
        zranisz? co cię powstrzymuje od podjęcia decyzji?
        • lucija7 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 11:58
          pewnie tego że będę tu sama, że będę tęsknić, że się nie
          udało...myślę że go nie skrzywdzę choć może trochę pokrzyżuję mu
          plany bo ze mną mu wygodnie...chcę być wolna a się boję zrobić ten
          krok czy to normalne...źle jest z nim a nie umiem odejść..chyba
          zwariowałam...
          • woman-in-love Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 12:27
            a zapytam: mąż, czy nie-mąż? No bo chyba z nie-mężam łatwiej sie pożegnać?
    • mariuse Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 12:29
      Większość z nas myśli, że zostanie samym i sobie nie poradzi, ale
      jest to błędne myślenie. Uwierz to nie ma sensu, sama dobrze wiesz,
      że to nie jest to, czego oczekujesz wiec prędzej czy później nie
      będziecie ze sobą a naprawdę lepiej żeby to było prędzej. Poznaj
      nowych ludzi z pracy wyskocz gdzieś! Znasz moja przypadek i mówiąc
      szczerze żałuję, że nie przerwałem tego wcześniej. Życzę powodzenia
      i odwagi w podejmowaniu decyzji...
      • lucija7 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 12:42
        nie-mąż, niby łatwiej a jak trudno..kurcze sama to czytam co ja
        piszę i myślę "ale wariatka, beznadziejna smarkula, tak dać się
        upokażać"...
        • maja167 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 13:29
          glowa do gory....nie smuc sie,wiem co czujesz,jak rozstawalam sie z
          moim ex...ktory tez mnie tlamsil,myslalam ze absolutnie nie dam
          sobie rady bez niego..on taki obrotny .i w ogole..sama uwierzylam ze
          jestem do niczego...
          ale uwierz mi...lepszej decyzji....nie podjelam jeszcze w zyciu niz
          ta..ze na szczescie juz z nim nie jestem..i nie dlatego ze byl zlym
          podlym skurwielem....dlatego ze ja uwierzylam w siebie czego i Tobie
          zycze...a znajomosci mozna miec wszedzie wiec nie martw sie ze
          nikogo tam gdzie jestes nie znasz...to POZNASZ! i juz:))))
          • lucija7 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 13:38
            kochani jesteście, jej ale ciężko, siedzę i ryczę...jak to zrobić,
            jak się odciąć? ot tak, jak to powiedzieć, pierw go próbuję wyciszyć
            a teraz wrócę do domu o przyjedzie i co...jeśli powiem że chcę
            spokojnie pogadać to i tak będzię się darł, ..boję się..a jak pęknę
            i będę chciała go zatrzymać...nie wiem po co...to takie trudne..
            • mariuse Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 13:51
              Wiem, że jest i będzie ciężko, ale sama wiesz ze tak trzeba, a po
              pewnym czasie sama sobie pogratulujesz i na pewno w przyszłości
              będziesz silniejsza!
              Trzymaj się i pamiętaj, że jestem z Tobą, głowa do góry!
              • lucija7 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 13:52
                przytulić ..chcę się przytulić, niech nikt na mnie nie krzyczy że
                chcę się przytulić...
                • joanna784 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 14:06
                  przytulam więc i nie bój się że ktoś tu na ciebie
                  nakrzyczy.wykorzystaj moment jak jestes sama w domu,usiądź i
                  przemyśl wszystko. co daje ci bycie w tym związku a czego ci
                  brakuje.co zyskasz będąc sama,a co stracisz.napewno stracisz
                  faceta,ale czy stracisz też oparcie w nim?jakąś wielką mołośc z jego
                  strony?a co zyskasz: mozliwości,na wszystko kochana:na nowych
                  znajomych,nową miłość,spokój,uśmiech itd. może warto...
                  • lucija7 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 15:28
                    zbiore całą siłę w sobie, choć mam jej niewiele ale może się uda, i
                    przemyślę, bo naprawdę uśmiech ostatnio to coś dawno zapomnianego,
                    jakoś tak czuję że to on dziś wróci do domu, jak wróci i powie: mam
                    cie dość, wtedy tylko muszę zacisnąć zęby do krwi i myśleć: Tak jest
                    lepiej, tak jest lepiej,..boję się, wiem że jak to nie zostanie
                    zamknięte to ciągle będzie tak:troszkę fajnie a reszta wrzaski..
    • lucija7 Re: i znowu źle....:( 24.08.07, 16:06
      ..przyjedzie bo dzwonił jakby nigdy nic...nie mam siły..i znowu to
      siedzi we mnie: ale on to nie jest taki zły...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka