Dodaj do ulubionych

Po stracie

02.09.07, 15:21
Powoli wracam do siebie. Ostatni rok był dla mnie koszmarem. Nie
znaczy, że wcześniej było dobrze, ale teraz nastąpiło co najgorsze.
Skończyło się, ale zamiast ulgi jest jakaś straszliwa pustka.
Miesiąc temu pochowałam moją mamę. Przez ostatnie lata razem
walczyłyśmy z Jej chorobą. Powoli toczył ją Alzheimer. Najpierw była
tragiczna diagnoza. Potem walka o Jej kondycję. Walka, w której
powoli wszyscy przegrywali. I patrzenie jak z mądrej, inteligentnej
osoby zamienia się w roślinę. I każda chwila musiała być Jej
przeznaczona. Przez ostatni rok nie miałam nawet chwili dla siebie.
Na zmainę z siostrą dyżurowałyśmy przy Niej. Nie można było zostawić
Jej nawet na minutę. Rzuciłam pracę, rodzina musiała sobie radzić
sama.
Teraz porządkuję swoje sprawy, wracam powoli do rzeczywistości. I
brakuje mi Jej i tych kłopotów. Chyba jestem nienormalna.
Musiałam komuś to powiedzieć.
Obserwuj wątek
    • to-wlasnie-ja Re: Po stracie 02.09.07, 15:33
      Na pewno nie jestes nienormalna. Mysle, ze jestes jeszcze w takim stanie rozpedu opieki nad mama i dlatego Ci tego brakuje. Po odejsciu kazdej bliskiej osoby poza uczuciem tesknoty zostaje pusta, ktora trudno zapelnic. Ona sie powoli zapelnia sie kolejnymi sprawami , ktore niesie nam zycie, ale to musi potrwac. Jak sama piszesz bylas maksymalnie skoncentrowana na mamie i teraz Twoje zycie stracilo swoisty motor wraz z jej odejsciem. Potrzebujesz czasu , aby przezyc zalobe i wrocic do najblizszej rodziny, przejac obowiazki, ktore musialas " zawiescic " na czas opieki nad Mama.
      Serdecznie Ci wspolczuje Jej straty i chyle czola , ze tak pieknie umialas sie Nia zajac .
      Jesli bedzie Ci zle i smutno pisz smialo. Jest tez forum o zalobie i osamotnieniu, byc moze juz sama znalazlas .
      • teodozja_z Re: Po stracie 02.09.07, 15:35
        Dzięki. Nie, nie trafiłam na to forum, muszę poszukać.
        To wszystko, co napisałaś, to prawda, ale czy to nie okrutne, że
        drobiazgi mają nam zastąpić kogoś bliskiego?
        • to-wlasnie-ja Re: Po stracie 02.09.07, 15:41
          Nie, nie drobiazgi. Kolejne sprawy, ktore zycie nam niesie . NIkt nie zastapi uczuc do Mamy , bo jesli kochasz meza i dzieci, to to jest inna milosc. Mama zawsze bedzie miala w Twoim sercu specjalna szufladke. Ona miala swoja swieczke i jej plomien sie po prosu wypalil. Kazdy mam swoja i rozne sa dlugosci swiec. Ja bylabym wdzieczna, ze mam w chorobie taka corke
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=847
    • almondgirl Re: Po stracie 02.09.07, 15:34
      współczuję z powodu mamy i podziwiam - nie każdy jest zdolny do
      takiego poświęcenia. A to, że brakuje Ci nawet tych klopotow wcale
      nie jest nienormalne - przecież żyłaś tym długi czas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka