tasha88
22.09.07, 16:33
Hmm nie wiem jak tu zaczać, moze tak poprostu powiem co mnie gryzie..
mieszkajac w internacie wpadlam ww oko pewnemu przystojniakowi, nie bylo by w
tym nic dziwnego gdybym ja byla jakas super laska pasujaca do niego, a ja ot
taka sobie zwyczajana kobietka, ani ladna ani brzydka, w oczy sie nei rzucam,
pare kilo za duzo choc a ztak tega to nie ejstem ;p , no a on naprawde super
facet, niczym jakis model :D, nie znalismy sie osobiscie czasem widzac sie na
korzytarzu tylko, gdy sie w maju wyprowadzilam po maturze, widac mial jakies
rozterki szukal kontaktu do mnie, w dziwny sposob bo nie mamy nawet wspolnych
znajomych ni nic, az tu nagle po pol roku na gg mi pisze i mowi ze sie we mnie
podkochuje od dluzszego czasu. To w jaki sposob zdobyl moje gg powala mnie,
bardzo malo ludzi je mialo,itd
dziwna sprawa przystrojniak i szara myszka..
nie wiem w poniedzialek mamy sie spotkac, nie wiem wierzyc mu w to co mowi czy
ma mi to jakos udowodnic ;p...blade....dziwna sprawa nie mialam jeszcze takiej
sytuacji...:D az sie zawstydzilam;p
ehh rozpisalam sie nie ma co ...ale moze ktos mial cos podobnego w zyciu i cos
napisze...bo ja slow mi brak..