Dodaj do ulubionych

Jak mam sie zachowac ?

14.10.07, 19:35
Otoz,kilka tyg temu znalazlam w kom mojego ojca sms do innej
kobiety,miedzy innymi byl tam sms:'kocham cie.." nie wiedzialam jak
sie zachowac,max ochlodzilam nasze dotyczzaoswe bardzo dobre
stosunki,pewnego razu w rozmowach w toku byla rozmowa na temat
zdrady i akurat siedzielismy razem w pokoju,rzuciłam cos w stylu"czy
twoja zona moglaby ci wybaczyc" byl to jakby komentarz do slow
drzyzgi, to jego reakcja byl smiech i ze mam nie gadac bzdur.A kilka
dni wczesniej zrobilam mu aluzje do innego sms.
Wiem,ze juz nie ma sms do tej kobiety w swoim telefonie(sprawdziałam
nr,bezczelnie na niego zadzwonilam okazało sie,ze to znajoma
rodzicow,gdy zapytałam moja mama czy zna kogos takiego o tym
nazwisku) Nie wiem jak sie mam zachowac czy mam powiedziec mamie ?
Jak mam to zrobic? Jak ja sie mam w ogole zachowywac.
Akurat sie zdazylo teraz,ze wyjechałam na studia do innego miasta
wiec w domu nie jestem czesto.
Poradzcie mi co mam robic
Obserwuj wątek
    • almondgirl Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 19:47
      sorry, ale nie moge sie powstrzymać - trzeba było nie grzebac w
      komórce ojca. Byłabyś zadowolona, gdyby on czytał twoje esemesy? no,
      chyba, że to w waszej rodzinie norma, w Faktach mowili niedawno, że
      około 50% naszych rodakow się podsłuchuje, śledzi itp.
    • verte34 Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 19:48
      Siedzieć cicho, moim zdaniem, bo tylko namieszasz. Małżeństwo źle znosi w takich sprawach interwencje z zewnątrz, nawet ze strony córki... chociaż mogę sobie wyobrazić, co czujesz.
      • imperative Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 19:54
        sprostowanie tu nie chodziło o szpiegowanie czy cos,pewnego dnia nie
        mialam kasy an swoim komie a ten byl pod reka wiec wysłałam z niego
        smsy..do niedawna uwazalam,ze moj ociec nie umie pisac sms
        wcale..ale chyba bardzo sie myliłam..
        • joanna784 Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 20:27
          mamie to napewno nie mów. z ojcem-to zalezy jakie masz z nim
          stosunki. ja mojemu mogłabym powiedzieć że coś przypuszczam,zapytać
          jak jest.nie sądzę że powiedziałby mi prawdę,ale napewno poznałabym
          że coś kręci,bo jak kręci odrazu się denerwuje.
    • agi40 Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 21:18
      Nie jestem zwolennikiem zamiatania problemow pod dywan, ale to bardzo delikatna
      kwestia...
      Mamy bym w to nie wlaczala na zadnym etapie, tylko bedzie cierpiec.
      Rzecz trzeba zalatwic dyskretnie, jesli w ogole masz sie wtracac, ale rozumiem,
      ze trudno Ci nic nie zrobic.
      Co najwyzej skonfrontowalabym ojca ze swoimi podejrzeniami, rzeczowo, chlodno,
      bez agresji i zapytala, jak on to sobie dalej wyobraza.
      Byc moze jest jeszcze czas, by sie ze wszystkiego wycofal, moze to chwilowy
      nieodpowiedzialny wyskok i nie zabrnal jeszcze za daleko.

      A sie wymadrzylam, bo wczoraj wlasnie skonczylam czytac bestsellerowa ksiazke
      pt. Zdrada na trzy glosy, Tess Stimson, mimo, ze powiescidlo, pada tam kilka
      naprawde bardzo prawdziwych zdan.
      Trzymam kciuki za dobre zakonczenie:o)
      • imperative Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 21:58
        Dzieki za rady, nie wiem czy to dalej trwa czy nie,wiem,ze TA
        kobieta ma meza(btw.to jest jej drugi maz,ktory dla niej sie
        rozwiodl).
        Na prawde nie wiem co mam robic,stracilam caly szacunek dla mojego
        ojca,najgorsze jest to,ze zadaje sobie pytanie czego mu k***
        brakowalo? ma dom,pieniadze,ładna zone,dzieci nie jestem w stanie
        tego pojac;((
        • stukam_kopytkami Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 22:14
          Imperative.
          Być może znasz takie przysłowie: 'czego oczy nie widzą, temu sercu nie żal'. To
          odnośnie Twojej Mamy. Może kobieta wie, ale nic z tym nie robi, bo nie chce
          rozbijać rodziny? A może nie chce wiedzieć - są takie kobiety.

          Tak sobie myślę i nie rozumiem. Dlaczego w ogóle ruszałaś komórkę Ojca bez
          pytania? Jeśli już ją wzięłaś to po co w niej grzebałaś?
          Nie rozumiem Twojego zachowania i nie ma usprawiedliwienia na to.
          Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe.

          I zostaw rodziców w spokoju, to ich sprawy. żeby potem Twoja Mama nie miała do
          Ciebie żalu, że Jej małżeństwo rozbiłaś.
          • ciociapolcia Re: Jak mam sie zachowac ? 14.10.07, 22:23
            A ja znowu uważam, że mogłabyś pogadać z ojcem, oczywiście zależy w
            jakich jesteście stosunkach i czy traktuje Cie jak dorosłą osobę
            czy nadal jak dziecko, które nie powinno się mieszać... Powiedzieć
            wprost, zapytać... tak jak sama czujesz. Nie wiem czy ze łzami w
            oczach i inna tego typu scenką, to juz zależy od tego jaka Ty
            jesteś.
            Mamy nie mieszaj. Może to jakaś bzdura, znajoma się zakochała
            i "nęka" teraz ojca... może nie ma czym jej denerwować. A jeśli już
            coś jest, to może na jkimś wstępnym etapie i można, to zdusić w
            zarodku...
            • yvona73pol Re: Jak mam sie zachowac ? 15.10.07, 07:10
              tak naprawde to nie wiesz, jakie uklady panuja/panowaly miedzy
              rodzicami, no, chyba ze bardzo otwarci sa, to przepraszam, ale nigdy
              nie wiadomo co w kazdym siedzi...
              z ojcem powinnas porozmawiac, ale nie na zasadzie umoralniania,
              tylko, ze wiesz i ze nie bardzo mozesz sobie z tym poradzic/to
              wytlumaczyc...
              reszta to juz delikatna historia i na pewno nie mozesz tu nic
              sugerowac ani ingerowac...
    • wojtek56 Re: Jak mam sie zachowac ? 16.10.07, 00:54
      Słucham Was, dziewczyny, i tak sobie myślę, jakie wszystko jest względne. I
      zastanawiam się: czy macie za sobą zdarzenie, o którym lepiej, żeby partner się
      nie dowiedział, czy też same nie chciałybyście wiedzieć o "przygodach" swojego
      partnera?
      Wydawałoby się, że kobieca solidarność każe natychmiast podzielić się
      informacją, jaką posiadła Imperative. Jednak uważacie, że jeszcze ważniejsze
      jest nie sprawiać mamie Imperative bólu podejrzeń o zdradę. Fakt, że Imperative
      zajrzała tam, gdzie nie powinna, ale w końcu ojciec to najbliższa rodzina! Komu
      ma ufać, jeśli nie jemu?!
      Imperative, teraz kilka słów do Ciebie.
      Rodzice też ludzie i mają swoje życie, także seksualne. Nie zawsze jest to życie
      przykładnej rodziny parafialnej. Obowiązki, rutyna małżeńska, wszędobylskie
      dzieci, przyzwyczajenie i wygodnictwo: wszystko to wypacza wzajemną atrakcyjność
      seksualną rodziców. A seks to jeden z najsilniejszych imperatywów naszego
      działania i niewiele umiemy na to poradzić. Dlatego tak często robimy rzeczy,
      które w gruncie rzeczy nie mają większego znaczenia dla nas (dla jednych to
      odważna rozmowa przez internet, dla innych spontaniczny, jednorazowy seks z kimś
      nieznajomym), a które mogą mieć fatalny wpływ na nasz stały związek. Pewnie, ze
      zawsze jest to sygnał, że związek jest w niebezpieczeństwie, ale przecież nie
      każdy sygnał musi być prawdziwy. Dlatego często lepiej zamieść okruchy pod
      dywan, niż przy każdym podejrzeniu wywracać życie do góry nogami. I chyba nie
      jest to konformizm, tylko rozsądek, pozwalający w zdecydowanej większości
      wypadków znaleźć konstruktywne wyjście z niechcianych, ale - co starałem się
      uzasadnić wcześniej - nieuniknionych sytuacji. Dlatego jeżeli nie dajesz sobie
      rady z tą sytuacją, to porozmawiaj z ojcem. Bez wymówek, bez pouczania, bez
      straszenia, że "powiesz mamie". Zostaw mu wybór. A jeżeli sama uznasz, ze mama
      powinna jednak wiedzieć? Masz prawo i do tego. To może małżeństwu Twoich
      rodziców pomóc, ale i może je zabić, a wtedy możesz przeżywać jeszcze większy
      stres, że Ty się do tego przyczyniłaś.
      Powiem Ci, co ja bym zrobił na Twoim miejscu. Dałbym ojcu do zrozumienia, że
      poznałaś jego tajemnicę. To on ma problem i musi go rozwiązać. Dalsze zachowanie
      uzależniłbym od jego zachowania i od atmosfery w domu, ale raczej nie mieszałbym
      się, bo przede wszystkim jest to sprawa pomiędzy rodzicami i oni sami powinni ją
      rozwiązać. Tobie pozostanie gorycz odkrycia jeszcze jednej, mrocznej strony
      życia, ale i świadomość, że sama tez kiedyś możesz znaleźć się w takiej sytuacji
      i to nie wiadomo, w jakiej roli...
      • imperative Re: do wojtek56 17.10.07, 20:11
        Dzieki za Twoja odpowiedz. Tu na prawde nie ma dobrego
        wyjscia,zawsze ktos cierpi,ale teraz wole,zeby byl to moj
        ojciec,stracilam do niego caly szacunek, juz nie bede ukochana
        coreczka tatusia,nigdy wiecej nie bede z nim rozmawiac,przytulac sie
        czy chodzic gdzies bo juz nigdy nie bedzie jak kiedys, w moich
        oczach nie jest juz moim przewodnikiem,uosobieniem dobrych meskich
        cech jakie bym chciala widziec w mezczyznie,tak wlasciwie to nie
        wiem kim jest..
        A co do tego,ze dac mu do zrozumienia,ze wiem - On juz wie,ze ja
        wiem.. i chyba malo sobie z tego robi,bo tylko powiedział,ze mam nie
        gadac bzdur..
        Wiem tylko jedno teraz gdy bede miec jakiegokolwiek nowego faceta i
        mnie zdradzi -nie ma przebacz odrazu pakuje swoje manatki i wylatuje
        z mojego zycia
        • yvona73pol Re: do wojtek56 17.10.07, 22:03
          widzisz, Wojtek, bo to nie do konca jest czarno-biale, a szczegolnie
          nie znamy pelnego obrazu rodziny imperative... to do niej nalezy
          osad, co robic, a my powinnismy wylac jej pare kublow zimnej wody na
          glowe, coby decyzje podjela bez afektu i zbytnich emocji, bo to zli
          doradcy...
          zalezy jakie uklady panowaly, panuja u niej, widzisz, pisze, ze
          ojczulo sie nie przejal, no, w tym wypadku to ja nie wiem, ja
          osobiscie teraz bym powiedziala, albo kategorycznie zazadala
          wyjasnien... inna sprawa, czy matka rzeczywiscie nic, a nic nie wie?
          czesto jest to zludne... o ile kobiety zazwyczaj doskonale sie
          kamufluja, wybacz, ale panom to nie wychodzi i czesciej to jest tak
          zwana "slepota z premedytacja" ze strony zony... nawet jesli sa to
          podejrzenia, to sa usuwane w niebyt...
          nie od parady cos takiego jak kobieca intuicja istnieje...
          • wojtek56 Re: do wojtek56 18.10.07, 01:01
            Yvone, mi się bardzo podobały i Twoja i pozostałe odpowiedzi! Mówiąc o
            względności chciałem powiedzieć dokładnie to samo co Ty: życie nie jest
            czarno-białe. (Tyle, że moje argumenty były może nie do końca przemyślane.)
            Zastanawiam się, dlaczego ojciec Imperative nie przejął się zbytnio wykryciem
            tajemnicy. Czy to świadczy o jego determinacji? A jeżeli nawet, to co jest
            przesądzone: zmęczenie dotychczasowym życiem czy próba związania się z inną
            kobietą? Imperative, przepraszam, ze tak beznamiętnie mówię o problemach, które
            dla Ciebie stanowią emocjonalną huśtawkę, ale jestem pewnie w wieku Twojego ojca
            i być może łatwiej mi zrozumieć jego zachowanie. I mogę tylko powiedzieć, że
            skądinąd nawet bardzo rozsądni faceci tracą rozum i trzeźwą ocenę swoich
            zachowań, gdy w wieku 45-55 lat nagle odkryją w sobie swój męski, niezaspokojony
            potencjał, umiejętnie podsycany przez na ogół duuużo młodsze partnerki. Nie
            wiem, czy można im pomóc, ale wątpię. Takie zaślepienie trwa rok, czasem nieco
            dłużej, ale potem facet wraca na ziemię i musi się odnaleźć na nowo. Dlaczego
            mówię "zaślepienie"? Bo takie były wszystkie przypadki, które znam.
            Imperative, nie przekreślaj swojego ojca. Nie obwiniaj jego słabością i nie
            przenoś swojej niechęci na wszystkich mężczyzn. Teraz możesz zmierzyć się sama z
            sobą i sprawdzić, na ile kochasz swojego tatę takiego, jakim jest (a to wcale
            nie znaczy, że masz zaakceptować wszystko, co robi). Posłuchaj głosu Yvony i
            innych. Nie ma dwóch takich samych przypadków. Na życie nie można się obrażać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka