Dodaj do ulubionych

Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się IV RP!

21.10.07, 23:26
Nareszcie! :)))
Obserwuj wątek
    • kann2 Re: Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się I 21.10.07, 23:39
      To mamy teraz V, czy wróciliśmy do III ?
      • isma Re: Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się I 22.10.07, 00:26
        Noooo. Jest tez taka opcja, ze w ogole RzPLite mozna przestac
        numerowac ;-O.
    • lynx.rufus Re: Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się I 22.10.07, 02:36
      jurek_s napisał:

      > Nareszcie! :)))

      Hmm... A autorem terminu "IV RP" nie byłże przypadkiem poseł Śpiewak z PO?

      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • nelsonek Jak siemogla skonczyc skoro nawet sie nie zaczela? 22.10.07, 08:44

    • kora3 nie było żadnej IV:) - a to cytat z Olo Monopolo 22.10.07, 09:11
      czyli Aleksandra Kwaśniewskiego ...:)

      Mniejsza o literki i cyferki ...

      Powiem krótko - Chwała Bogu!
    • sion2 Re: Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się I 22.10.07, 13:57
      Ciesze sie wynikiem wyborow z kilku powodow, np. ze LPR i Samoobrona
      dostaly tak malo glosow, ze tym samym najwieksza obluda i najwiekszy
      prymityw zniknely z zycia politycznego, że LiD otrzymal tak malo
      glosow, z jednej stony marzyl mi sie wynik gdzie PiS i PO beda mialy
      zblizone procenty, uwazam ze byloby to najlepsze ale z drugiej
      strony PO wezmie teraz pelna odpowiedzialnosc za kraj i jak sądzę sa
      to jej pierwsze i ostatnie wygrane wybory :), bede tez uwaznie
      patrzec jak realizuja swoje obietnice wyborcze. Podobala mi sie tez
      szczera wypowiedz posla z LiD w TVP2 ze "LiD poparla wniosek o
      samorziwazanie sejmu zeby jak najszybciej skonczyc dzialanosc
      CBA" :))), piekne, oczywiscie ze grunt sie im palił pod nogami, tyle
      afer wyszlo na jaw gdzie prym wiodą postaci polskiej lewicy...
      woleli szybsze wybory choc nie mieli szans przejac wladzy niz
      narazanie sie na dalsze kompromitacje...
      Ciesze sie ze na PiS glosowalo w tych wyborach 1,5 mln wiecej osob
      niz 2 lata temu, to znaczy ze cos jednak spoleczenstwo zauwazylo w
      dzialaniach tej partii co nalezaloby kontynowac
      I ciesze sie ze PiS bedzie silna opozycją.
      • kora3 z mojej strony powody do zadowolenia są istotne :) 22.10.07, 15:09
        zostałam zapytana przez skądinad bardzo miłego parlamentarzystę z
        PiS-u (naprawde fajny gosć i lubi pomóc potrzeebującym) dlaczego
        cieszy mnie zwycięśtwo PO:)
        powiedziałam mu prawdę i zrozumiał :)
        ta prawda jest oczywista:wolę, zeby rano budził mnie mój facet, a
        nie CBA, czy ABW:)
        No i podsłuch na telefonie okropnie zakłócał nam gadki o tym naszym
        budzeniu i nie tylko - tearz go zdejmą, wiec rachunek zysków i strat
        jest prosty:)
        cóż bowiem straciłam? mozliwosc zatrzymania na 48 godzin, albo i
        dłużej pod pretekstem "moze się coś znajdzie na tego ścierwojada"? :)

        Przykro na pewno tym zwolennikom PiS-u, którzy chętnie kogos by
        wyeliminowali za pomocą służb specjalnych, a CBA iABW uwazają za
        fajne towarzystwo w łóżku, ja zostanę przy swoich upodobaniach:)
        • kann2 Re: z mojej strony powody do zadowolenia są istot 22.10.07, 16:53
          Bez przesady. Chyba, że masz coś na sumieniu. Ja tam śpię spokojnie
          i żadnego CBA czy FBI się nie obawiałem. PiS przegrał m.in. wskutek
          takiej kampanii o niestannym zagrożeniu. Doprawdy, nie miałem się
          czego obawiać zarówno wtedy, jak i dzisiaj. Nie sądzę, by
          dziennikarzy ogarnęła jakaś psychoza strachu, ale może jestem w
          błędzie. Tak jak ten rząd dostawał od mediów - słusznie czy nie - to
          żaden dotychczasowy nie dostawał. A więc o kneblowaniu ust
          dziennikarzom chyba nie powinno być mowy.
          • isma Re: z mojej strony powody do zadowolenia są istot 22.10.07, 18:59
            Nieeeeee, Kannie, nie chwyciles konwencji - zreszta w Twoich
            czasach, istotnie, dziennikarstwo wygladalo nieco inaczej.
            To sie, zdaje sie, teraz nazywa infotainment - niewazne fakty,
            wazne, zeby emocje byly. Te podsluchy, to ABW lomoczace switem do
            drzwi - slowem, stereotyp partyzantki, o ktorej zniewalajacym uroku
            pisal tu kiedys kol. Diabollo.
            A jak dziewczyny pieknieja w takich okolicznosciach przyrody!
            • kann2 Re: z mojej strony powody do zadowolenia są istot 22.10.07, 20:58
              Może i nie chwyciłem, ale Bartoszewski publicznie mówiący, że
              emigruje, jak wygra PiS, zniesmaczył mnie.

              Do imentu.
              • stephen_s Zniesmaczenie 22.10.07, 21:10
                Kann, a nie zniesmaczył Cię Kaczyński, który w powyborczym przemówieniu postawił
                w jednym szerego Grzegorza Piotrowskiego, PO i "Gazetę Wyborczą"?

                Albo ta pani z PiS, co wyzwała warszawiaków od hołoty, która nie doceniła PiS?
                "Bo prawdziwa Warszawa zginęła w Katyniu i Charkowie"?
                • kann2 Re: Zniesmaczenie 22.10.07, 21:18
                  Nie tak bardzo.

                  Natomiast symptomatyczne jest, że Żyrinowski wiąże nadzieje ze
                  zwycięstwem PO, a i Eryka Steinbach się cieszy.

                  Nie będę bronił: PiS i Kaczyńscy popełnili błędy i przegrali. Jednak
                  klimat psychozy terroru, jaki stworzono w Polsce, jest IMHO wysoce
                  niesprawiedliwy. No, ale zobaczymy. Zresztą ja już pewno nie
                  doczekam kolejnych wyborów, ale wy, młodzi...
                  • stephen_s Re: Zniesmaczenie 22.10.07, 21:22
                    > Nie tak bardzo.

                    OK, powiedzmy to wprost: mniej Cię zniesmacza wyzwanie całego miasta od hołoty
                    tylko dlatego, że nie poparło PiSu? No cóz, to ja nie mam pytań, wybacz.
                    • kann2 Re: Zniesmaczenie 22.10.07, 21:30
                      Wybacz, że mnie nie zniesmaczyło aż tak bardzo. No tak się stało,
                      naprawdę przykro mi. A nie zniesmaczyło z trzech powodów:

                      1. Nie jestem z Warszawy.

                      2. Nie słyszałem tej wypowiedzi pani PiS-u, a Bartoszewskiego
                      słyszałem.

                      3. Jednak Bartoszewski to człowiek od któego należałoby sie
                      spodziewać większej odpowiedzialności za słowo, aniżeli od
                      rozgoryczonej przegraną pani z PiS-u, której nazwiska nawet nie
                      znamy, a gdybyśby je poznali i tak nic by nam nie mówiło.
                      • stephen_s Re: Zniesmaczenie 22.10.07, 21:34
                        > 1. Nie jestem z Warszawy.

                        Yyyy, no i co z tego? Jakby ktoś coś takiego powiedział o Was, krakowiakach,
                        mnie by to oburzyło.

                        > 2. Nie słyszałem tej wypowiedzi pani PiS-u, a Bartoszewskiego
                        > słyszałem.

                        I co za różnica? Obie te wypowiedzi padły.

                        > 3. Jednak Bartoszewski to człowiek od któego należałoby sie
                        > spodziewać większej odpowiedzialności za słowo, aniżeli od
                        > rozgoryczonej przegraną pani z PiS-u, której nazwiska nawet nie
                        > znamy, a gdybyśby je poznali i tak nic by nam nie mówiło.

                        Od każdego człowieka należy wymagać tyle samo.

                        Kann, podsumowując Twoje rozumowanie: oceniasz wypowiedzi ludzi nie po ich
                        treśći, ale po tym:
                        - czy dotyczą Ciebie osobiście,
                        - czy je słyszałeś na własne uszy, czy nie,
                        - jakie masz oczekiwania co do osób, które ja mówią.

                        Hm.
                        • kann2 Re: Zniesmaczenie 22.10.07, 21:47
                          stephen_s napisał:

                          > Kann, podsumowując Twoje rozumowanie: oceniasz wypowiedzi ludzi
                          nie po ich
                          > treśći, ale po tym:
                          > - czy dotyczą Ciebie osobiście,
                          > - czy je słyszałeś na własne uszy, czy nie,
                          > - jakie masz oczekiwania co do osób, które ja mówią.
                          >
                          > Hm.

                          Uważasz, że to nienormalne?

                          - inaczej reaguje się na obrazę osobistą, inaczej na obrazę osoby
                          trzeciej;
                          - inaczej reaguje się na słowa, które ktoś słyszy bezpośrednio, a
                          inaczej na relację;
                          - większą przykrośc sprawia ten, z którym wiąże się nadzieje, uznaje
                          się za autorytet.

                          Poza tym cały czas poruszamy się w obszarze "zniesmaczenia", a więc
                          reakcji estetycznych, a nie ocen merytorycznych. Dlatego nie zgadzam
                          się z Twym zdaniem "oceniasz ludzi...". Ja mówie o konkretnej
                          reakcji, a nie o generalnej ocenie ludzi.

                          Co by Cię bardzie dotknęło: profanacja Eucharystii przez
                          homoseksualistów w USA, czy naplucie w twarz przez dresa w tramwaju?
                          • stephen_s Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 10:19
                            > Uważasz, że to nienormalne?

                            Czy nie normalne, nie wiem, ale nie wydaje mi się, żeby było to
                            *słuszne*.

                            > - inaczej reaguje się na obrazę osobistą, inaczej na obrazę osoby
                            > trzeciej

                            Ja nie - przynajmniej staram się.

                            > - inaczej reaguje się na słowa, które ktoś słyszy bezpośrednio, a
                            > inaczej na relację;

                            Nie widzę powodu, by tak było, naprawdę. Liczy się treść, nie
                            sposób, w jaki do nas dociera.

                            > - większą przykrośc sprawia ten, z którym wiąże się nadzieje,
                            uznaje
                            > się za autorytet.

                            Przykrość może i tak, ale ocena moralna wypowiedzi powinna być taka
                            sama niezależnie od tego, kto mówi.

                            > Co by Cię bardzie dotknęło: profanacja Eucharystii przez
                            > homoseksualistów w USA, czy naplucie w twarz przez dresa w
                            tramwaju?

                            Zależy, co rozumiesz przez "dotknięcie"...
                        • isma Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 08:26
                          Eeee, Stephen, nie.
                          Po pierwsze, KRAKOWIANACH, a nie krakowiakach. Krakowiaka to mozna
                          tanczyc, co zreszta pewien tutejszy posel PO we wczesnej mlodosci w
                          pewnym zespole folklorystycznym uskutecznial, i prosze, jak wysoko
                          zaszedl.
                          Po drugie, dobra zasada jest mowic o tym, czego sie bylo swiadkiem,
                          a nie o tym, co sie zna z relacji. Chyba, ze w maglu.
                          Po trzecie, nie wierze. Czyzbys spodziewal sie po mnie tyle, co po
                          Jajcu...?
                          • isma Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 08:30
                            A. i jeszcze jedno. Wazny jest kontekst. Pani w moherze na glowie
                            moze sobie cos tam wykrzykiwac, i ja zakladam, ze czytam ten
                            tekst "po literkach".
                            Ale jak Bartoszewski, wiezien obozow koncentracyjnych, mowi, ze
                            wyjedzie z kraju (w ktorym pod hitlerowska okupacja jakos przezyl),
                            no to wiesz - efekt jest niepomiernie wiekszy...
                            • stephen_s Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 10:08
                              No tak, ale z drugiej strony wypowiedź o wyjeżdzie z kraju to po
                              prostu opinia Bartoszewskiego (nota bene, chyba podzielana przez nei
                              tak mało Polaków). Tymczasem tekst o hołocie o ewidentna
                              inwektywa... Nie rozumiem, jak to drugie może mniej zniesmaczać od
                              tego pierwszego.
                          • marcinlet Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 10:03
                            isma napisała:
                            > Eeee, Stephen, nie.
                            > Po pierwsze, KRAKOWIANACH, a nie krakowiakach.
                            A śpiewają przecież w piosence "Krakowiaczek jeden miał koników
                            siedem"...
                            • isma Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 10:23
                              No, i wlasnie tu jest ta subtelna roznica. Krakowianie, zasadniczo,
                              sie hodowla nie zajmuja ;-))).
                          • stephen_s Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 10:06
                            > Po pierwsze, KRAKOWIANACH, a nie krakowiakach.

                            OK, OK :)) Ale wracając do meritum - mnie nazwanie ludzi "hołotą"
                            oburzyłoby niezależnie od tego, czy padłoby to pod adresem
                            krakowian, warszawian, poznanian, czy kogoś jeszcze innego.

                            > Po drugie, dobra zasada jest mowic o tym, czego sie bylo
                            swiadkiem,
                            > a nie o tym, co sie zna z relacji. Chyba, ze w maglu.

                            No wiesz, ale na tej zasadzie to w ogóle o polityce nie moglibyśmy
                            tutaj rozmawiać, bo 99% wydarzeń politycznych znamy z relacji.

                            > Po trzecie, nie wierze. Czyzbys spodziewal sie po mnie tyle, co po
                            > Jajcu...?

                            Może powinienem powiedzieć: wymagam od wszystkich tyle samo. I dla
                            mnie ów tekst o hołocie jest obraźliwy - niezależnie od tego, że
                            powiedziała go osoba, która jest wielokrotnie mniej znana od
                            Bartoszewskiego.
                            • isma Re: Zniesmaczenie 23.10.07, 11:03
                              Nie (ja sie moge dzisiaj nieprecyzyjnie wyslawiac, bo nie spalam
                              trzy noce pod rzad - pierwsza z powodu tlumaczenia (sic!), druga z
                              powodu wyborow, trzecia z powodu imprezy urodzinowej slubnego).

                              Co do relacji. Sa relacje i relacje - oczywiscie, ze zjawiska ze
                              sfery polityki poznajemy w sposob zaposredniczony. Ale to
                              posrednictwo czasem nie ma wplywu na tresc przekazu, a czasem ma, do
                              tego stopnia, ze ja potrafi znaczaco wypaczyc. Co innego slyszec na
                              wlasne uszy wypowiedz polityka w sniadaniu z radiem Zet (tu medium w
                              zaden sposob nie wplywa na tresc), a co innego uslyszec od
                              kogos "czytalem w gazecie, ze polityk X. uwaza, ze..." (tu masz
                              nawet posrednictwo zwielokrotnione).

                              O pani i Bartoszewskim. To nie chodzi o to, ze sie jest kims znanym.
                              W dzisiejszych czasach znanym mozna zostac w piec minut, vide
                              Kononowicz albo niejaki Ziobro, mechanik samochodowy. To chodzi o
                              to, ze pewne osoby, wypowiadajac sie publicznie, klada na szale cala
                              swoja biografie. Tam gdzies nizej pisalam o kontekscie.

                              Ja sie zgadzam, ze "holota" jest ewidentnie okresleniem obrazliwym.
                              Ale zgadzamy sie, ze obrazac mozna nie tylo z uzyciem slow
                              powszechnie uznanych za obrazliwe, nie?
                          • jurek_s Bez przesady 23.10.07, 12:18
                            isma napisała:


                            > Po pierwsze, KRAKOWIANACH, a nie krakowiakach. Krakowiaka to mozna
                            > tanczyc...

                            E, nie przesadzaj, Ismo. W końcu są "Krakowiacy i górale", a nie - "Krakowianie
                            i górale". :))

                            Ta forma jest przyjęta w języku potocznym i nie jest błędem mówienie, np.:
                            "poznaniak" zamiast "poznanianin" (ta druga forma jest nawet zdecydowanie mniej
                            wygodna) czy "warszawiak" ("Nie masz cwaniaka nad warszawiaka") zamiast
                            "warszawianin".

                            • isma Re: Bez przesady 23.10.07, 12:45
                              Pisalam wyzej, roznica jest znaczaca ;-))).
                              Wiesz, gdzie dzieje sie akcja "KRAKOWIAKOW i gorali"? Ano, we wsi
                              Mogila, aktualnie Nowa Huta zwanej ;-(((.

                              A z krakowsko-warszawskiego antagonizmu, ktory materializuje sie
                              nawet w odmiennej filozofii rozkladu jazdy komunikacji miejskiej, to
                              ja sobie lubie czasem popodkpiwac, no.
                              • grzespelc Re: Bez przesady 29.10.07, 12:17
                                > A z krakowsko-warszawskiego antagonizmu, ktory materializuje sie
                                > nawet w odmiennej filozofii rozkladu jazdy komunikacji miejskiej

                                Czy mogłabyś rozwinąć temat?
                                • isma Re: Bez przesady 29.10.07, 12:31
                                  A to o szczegoly pytaj Kanna i Stepha. Panowie swego czasu zaliczyli
                                  nieporozumienie na tle zalozenia (poczynionego na podstawie
                                  obserwacji rozkladu MPK w CK Krakowie), iz rozklad niedzielny jest
                                  odmienny od sobotniego.
                                  • grzespelc Re: Bez przesady 29.10.07, 12:46
                                    Panowie swego czasu zaliczyli
                                    > nieporozumienie na tle zalozenia (poczynionego na podstawie
                                    > obserwacji rozkladu MPK w CK Krakowie), iz rozklad niedzielny jest
                                    > odmienny od sobotniego.

                                    A to (na podstawie obserwacji w AŚ Katowicach, Tychach i okolicach
                                    tudzież Wrocławiu) - różnie bywa.
                                    • isma Re: Bez przesady 29.10.07, 15:00
                                      No, wlasnie. W Warszawie, oczywiscie, bywa inaczej.
                        • forumisko Re: Zniesmaczenie 26.10.07, 17:27
                          Nie sądzę żeby ktoś się kierował przy głosowaniu tym że wypowiedź
                          jakiegoś polityka komuś innemu o innych poglądach politycznych mogła
                          się nie spodobać albo oburzać, bo zawsze ktoś temu przyklaśnie, że
                          drugiego zdenerwowano. Czyżby ktoś się w to wczuwał, co czuje inny?
                          Ale ten nikogo nigdy nie zniesmaczy kto nic nie mówi i siedzi cicho.
                          • a000000 Re: Zniesmaczenie 26.10.07, 18:14

                            hej Forumisko, któryś przepadł na dłuższy czas!!
                            Cieszę się, że sie pojawiłeś. Już się zastanawiałam, gdzieś się podział był.
                  • a000000 Re: Zniesmaczenie 22.10.07, 22:26
                    kann2 napisał:

                    Zresztą ja już pewno nie
                    > doczekam kolejnych wyborów, ale wy, młodzi...

                    Kannie drogi, nie wtrącaj się w kompetencje Boga!

              • isma Re: z mojej strony powody do zadowolenia są istot 23.10.07, 07:13
                A, ja mowie o klimacie tworzonym przez dziennikarzy, to jest,
                pardon, pracownikow mediow. Ze politycy wyplataja rozne glupoty, to
                sie absolutnie nie dziwie.

                Profesor - no, coz. Staram sie brac to za czysta retoryke. Cos jak z
                Walesa.
              • kora3 Re: z mojej strony powody do zadowolenia są istot 23.10.07, 08:58
                kann2 napisał:

                > Może i nie chwyciłem, ale Bartoszewski publicznie mówiący, że
                > emigruje, jak wygra PiS, zniesmaczył mnie.
                >
                > Do imentu.
                Pewnie prof. miał coś na sumieniu i nie spał spokojnie. Mógł np.
                zostać zatrzymany za domniemane kłanianie się w pas :)
                Ciekawe, jak by go zarejestrowano? po numerze z Oświecimia, czy po
                tym z czasów komuny?

                A macierewicz twierdzący , ze wiekszosć szefów MSZ była agentami i
                nawet nie przeprosił był ok?
          • kora3 :) pomówionko ?:) 23.10.07, 08:55
            kann2 napisał:

            > Bez przesady.

            no własnie, bez przesady :)
            Kannie, gdzie twoje poczucie "humora"?

            Chyba, że masz coś na sumieniu.

            to takie delikatne pomówionko?:)

            Ja tam śpię spokojnie
            > i żadnego CBA czy FBI się nie obawiałem. PiS przegrał m.in.
            wskutek
            > takiej kampanii o niestannym zagrożeniu.

            hehehehehe. A moze wskutek kampanii o nieustającym, choć
            nieistniejącym układzie?

            Nie sądzę, by
            > dziennikarzy ogarnęła jakaś psychoza strachu, ale może jestem w
            > błędzie.

            :)

            Tak jak ten rząd dostawał od mediów - słusznie czy nie - to
            > żaden dotychczasowy nie dostawał. A więc o kneblowaniu ust
            > dziennikarzom chyba nie powinno być mowy.

            Słuchałeś rzadowych mediów?
      • grzespelc Tak na marginesie, Sion.... 29.10.07, 11:57
        marzyl mi sie wynik gdzie PiS i PO beda mialy
        > zblizone procenty, uwazam ze byloby to najlepsze ale z drugiej
        > strony PO wezmie teraz pelna odpowiedzialnosc za kraj i jak sądzę
        sa
        > to jej pierwsze i ostatnie wygrane wybory :),
        > Ciesze sie ze na PiS glosowalo w tych wyborach 1,5 mln wiecej osob
        > niz 2 lata temu, to znaczy ze cos jednak spoleczenstwo zauwazylo w
        > dzialaniach tej partii co nalezaloby kontynowac
        > I ciesze sie ze PiS bedzie silna opozycją.

        Dalej będziesz twierdzić, że nie lubisz PiS-u?
    • maria421 Re: Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się I 22.10.07, 17:22
      Najlepsza wiadomoscia jest ta:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4602738.html
      Ciesze sie z wynikow wyborow, gratuluje Tuskowi i zastanawiam sie jaki bedzie
      jego nastepny krok. Czyli z kim koalicja. A moze rzad mniejszosciowy?
      Obliczylam, ze w Sejmie brakuje mu tylko 23 miejsc , w senacie PO ma juz wiekszosc.

    • kann2 Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 22.10.07, 17:54
      Takie znalazłem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=70896912

      Pierwszy tydzień rządów Donalda Tuska

      Poniedziałek

      Donald Tusk wyczarterował 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków
      wracają do kraju.

      Wtorek

      Zarządzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wypadki
      samochodowe.

      Środa

      Donald Tusk obniżył podatki -
      • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 22.10.07, 18:52
        Kiedy Tusk obiecywal cuda, bo chyba cos przeoczylam.

        Zreszta, nie spodziewam sie cudu. Troche normalnosci wystarczy.
        • nelsonek Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 22.10.07, 21:27
          A o tym, ze Polsce potrzebny jest cud gospodarczy nie slyszalas?
          A reklamowke, w ktorej Donaldu Tusku przekonywal, ze cuda w Polsce sie zdarzaja
          tez nie?
          No OK. Oto jeden ze spotow:
          Na samym poczatku slychac: "przez ostatnie dwa lata sytuacja budzetowki
          drasytycznie sie pogorszyla" czyli sugeruje, ze kiedys bylo, moze nie
          rewelacyjnie, ale przynajmniej znosnie. A ostatnio jest fatalnie. A to klamstwo.
          Podobno Kaczynski, w przeciwienstwie do PO, to klamca.
          I polecam sama koncowke: "Polske tez stac na swoj CUD gospodarczy..."

          pl.youtube.com/watch?v=g8gCM0iPpMQ
          Ile osob dzisiaj wrocilo z emigracji?
          • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 10:28
            Nelsonku, mowic ze Polske stac na cud gospodarczy a obiecywac ze samemu sie tego
            cudu dokona to jednak roznica.

            Tusk powiedzial tez, jezeli mnie pamiec nie myli, ze kocha Polakow.
            Mam miec do niego pretensje ze mnie osobiscie nie kocha? :-)
            • nelsonek Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 11:17
              No roznica jest taka, ze w piatek przed wyborami Tusk przekonywal,
              ze jednak cuda sie zdarzaja. I czego to dowodzi? Ze lansuje teze o
              cudzie (gospodarczym), ktory jest mozliwy. I to pod jego rzadami. Bo
              chyba nie mowi o cudzie, ktory dokona sie pod rzadmi innych partii?
              • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 11:38
                nelsonek napisał:

                > No roznica jest taka, ze w piatek przed wyborami Tusk przekonywal,
                > ze jednak cuda sie zdarzaja. I czego to dowodzi? Ze lansuje teze o
                > cudzie (gospodarczym), ktory jest mozliwy. I to pod jego rzadami. Bo
                > chyba nie mowi o cudzie, ktory dokona sie pod rzadmi innych partii?
                >
                Zbyt doslownie bierzesz slowa politykow.
                Ja sie zadnego cudu nie spodziewam ani go nie oczekuje.
                Wystarczy normalnosc.
                • nelsonek Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 11:48
                  Oj Mario! PiS obiecywal 3 milionow mieszkan. Wyborcy slusznie
                  domagali sie spelnienia obietnicy. Podobnie z cudem gospodarczym.
                  Jak tak patrze w niebo to jakbym widzial wiecej samolotow lecacych z
                  zachodu na wschod. Czyzby emigracja powracala?
                  :]
                  • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 11:54
                    nelsonek napisał:

                    > Oj Mario! PiS obiecywal 3 milionow mieszkan. Wyborcy slusznie
                    > domagali sie spelnienia obietnicy. Podobnie z cudem gospodarczym.
                    > Jak tak patrze w niebo to jakbym widzial wiecej samolotow lecacych z
                    > zachodu na wschod. Czyzby emigracja powracala?
                    > :]

                    Trzy miliony to jest cos, co sie da policzyc. Cud, jak wiadomo, jest sprawa
                    niewymierna:-)

                    Co do powrotow, zaloze sie ze wiele osob wroci, jezeli Polska zaoferuje im takie
                    same warunki jak Anglia czy Irlandia.
                    >
                    • a000000 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 13:11
                      maria421 napisała:

                      > Co do powrotow, zaloze sie ze wiele osob wroci, jezeli Polska zaoferuje im
                      takie same warunki jak >Anglia czy Irlandia.

                      Czyli co? tysiąc funtów (5000PLN) za pracę na zmywaku????
                      No to może za sto lat, jak dobrze pójdzie.
                      • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 13:14
                        a000000 napisała:

                        > Czyli co? tysiąc funtów (5000PLN) za pracę na zmywaku????
                        > No to może za sto lat, jak dobrze pójdzie.

                        Niekoniecznie 50000 PLN za prace na zmywaku, ale porownywalna sile nabywcza pensji.
                        • a000000 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 13:28
                          Porównywalną siłę nabywczą pensji? Marzenie senne! Na to trzeba ze sto lat
                          wprowadzania gospodarki rynkowej.
                          Jak np proponujesz wpłynąć na OBNIŻENIE ceny metra kwadratowego mieszkania, aby
                          statystyczny Polak dorównał do statystycznego obywatela Unii?

                          Przypominam, że ceny mamy bardziej niż unijne, natomiast płace....
                          dalekowschodnie. Podniesienie płac (co ma miejsce właśnie obecnie) powoduje
                          lawinę inflacyjną. Dziś w radio TOK FM mówił ekonomista z banku centralnego, że
                          natychmiast trzeba podnieść stopy procentowe.
                          Zmiana relacji siły nabywczej to niebezpieczny i bardzo trudny proces. Choć
                          konieczny. Abyśmy nie zostali dziadami Europy...
                          Bo.... w USA mamy kryzys nieruchomościowy bo nie ma chętnych na ....TRZECI dom.
                          U nas, młodzi nie zawierają małżeństw, bo nie stać ich na .... pierwsze
                          mieszkaneczko o powierzchni 30m2 zwane dalej apartamentem.
                          I tak nasz świat na głowie stoi. A Tusk cudotwórcą nie jest, niestety.
                          • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 14:02
                            a000000 napisała:

                            > Porównywalną siłę nabywczą pensji? Marzenie senne! Na to trzeba ze sto lat
                            > wprowadzania gospodarki rynkowej.
                            > Jak np proponujesz wpłynąć na OBNIŻENIE ceny metra kwadratowego mieszkania, aby
                            > statystyczny Polak dorównał do statystycznego obywatela Unii?

                            Podobno popyt ksztaltuje podaz. Jezeli cena z m² w Warszawie jest wyzsza niz w
                            Berlinie, tzn. ze Warszawian (Warszawiakow?) na takie ceny stac, albo ze
                            mieszkan w Warszawie jest za malo.

                            > Przypominam, że ceny mamy bardziej niż unijne, natomiast płace....
                            > dalekowschodnie. Podniesienie płac (co ma miejsce właśnie obecnie) powoduje
                            > lawinę inflacyjną. Dziś w radio TOK FM mówił ekonomista z banku centralnego, że
                            > natychmiast trzeba podnieść stopy procentowe.
                            > Zmiana relacji siły nabywczej to niebezpieczny i bardzo trudny proces. Choć
                            > konieczny. Abyśmy nie zostali dziadami Europy...

                            Z pewnoscia nie jest to sprawa, ktora da sie zalatwic poprzez cud :-)
                            Jednakze w Polsce jest coraz wiecej osob, ktore juz teraz zarabiaja uczciwie
                            tyle, ze wyjezdzaja za granice jako prawdziwi turysci, a nie jak to bylo w PRL
                            zeby pohandlowac. Czyli, juz sie duzo zmienilo.

                            > Bo.... w USA mamy kryzys nieruchomościowy bo nie ma chętnych na ....TRZECI dom.

                            W USA nakrecano sztucznie koniunkture dajac kredyty nawet na 100% ceny domu.
                            Pierwszego domu. Z momentem kiedy stopy procentowe poszly w gore i wzroslo
                            oprocentowanie kredytu, wiele osob nie bylo w stanie splacac rat.

                            > U nas, młodzi nie zawierają małżeństw, bo nie stać ich na .... pierwsze
                            > mieszkaneczko o powierzchni 30m2 zwane dalej apartamentem.

                            Poczekaj jeszcze troche, a balon peknie i ceny mieszkan pojda w dol. Zreszta juz
                            chyba troche drgnely.

                            > I tak nasz świat na głowie stoi. A Tusk cudotwórcą nie jest, niestety.

                            Jasne ze nie i ja sie zadnego cudu od niego nie spodziewam.
                    • nelsonek Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 17:54
                      Takie same warunki jak w Irlandii czy Anglii w przeciagu
                      najblizszych kilku lat to prawdziwy cud. Ciekaw jestem jak Donek
                      chce doprowadzic do kilkudziesiecioprocentowego wzrostu
                      gospodarczego.
                      • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 18:11
                        nelsonek napisał:

                        > Takie same warunki jak w Irlandii czy Anglii w przeciagu
                        > najblizszych kilku lat to prawdziwy cud.

                        Irlamdia sama jest przykladem cudu ekonomicznego. Z kraju emigrantow za chlebem
                        stala sie krajem imigrantow. Moze wiec i Polska by mogla?

                        Ciekaw jestem jak Donek
                        > chce doprowadzic do kilkudziesiecioprocentowego wzrostu
                        > gospodarczego.

                        Slyszalam ze mowil o kilkudzuesieciuprocentowym wzroscie cen niektorych
                        artykulow w czasie ostatnich paru lat, nie o kilkudziesieciuprocentowym wzroscie
                        gospodarczym w najblizszej przyszlosci.
                        • nelsonek Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 19:30
                          Maria: Irlamdia sama jest przykladem cudu ekonomicznego. Z kraju emigrantow za
                          chlebem stala sie krajem imigrantow. Moze wiec i Polska by mogla?

                          Nelsonek: Czyli jednak cud jest mozliwy? No to chyba mam podstawy by sie domagac
                          spelnienia obietnicy przedwyborczej.

                          Maria: Slyszalam ze mowil o kilkudzuesieciuprocentowym wzroscie cen niektorych
                          artykulow w czasie ostatnich paru lat, nie o kilkudziesieciuprocentowym wzroscie
                          gospodarczym w najblizszej przyszlosci.

                          Nelsonek: Po to by w kilka lat dogonic Irlandie potrzebny bedzie
                          kilkudziesiecioprocentowy wzrost gospodarczy. Ciekaw jestem jak On to zrobi.
                          • maria421 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 23.10.07, 22:03
                            nelsonek napisał:


                            > Nelsonek: Po to by w kilka lat dogonic Irlandie potrzebny bedzie
                            > kilkudziesiecioprocentowy wzrost gospodarczy. Ciekaw jestem jak On to zrobi.

                            Nelsonku drogi, ale czy on obiecywal ze dogoni Irlandie?
                            • nelsonek Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 25.10.07, 14:58
                              Czyli co? Wycofujemy sie z obietnic? Mowil: "zrobmy w Polsce druga Irlandie". A co to oznacza? Ze zrobi druga Albanie?
                              • grzespelc Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 29.10.07, 12:42
                                Mowil: "zrobmy w Polsce druga Irlandie".

                                Ale chyba w kontekście szybkiego rozwoju gospodarczego, a nie tego,
                                że za parę lat będzie u nas tak, jak w Irlandii. Bo owszem, wzrost
                                taki jak w Irlandii - rzędu 8-10 i więcej procent przez kilkanaście
                                lat jest być może możliwy - ale przecież nikt rozsądny nie oczekuje,
                                że nagle ich dogonimy w parę lat. Z trzeciej ligi do ligi mistrzów
                                się nie wchodzi w 2 lata.
            • nelsonek PS 23.10.07, 11:18
              I nie watpie, ze Kaczynski, Pawlak czy inny Olejniczak kocha
              Polakow. O ile sie nie myle to Kaczynski o tym mowil.
              • maria421 Re: PS 23.10.07, 11:37
                nelsonek napisał:

                > I nie watpie, ze Kaczynski, Pawlak czy inny Olejniczak kocha
                > Polakow. O ile sie nie myle to Kaczynski o tym mowil.
                >
                Kaczynski kocha "wyksztalciuchow, komuchow, oligarchow i tych z ukladu"? :-))
                • isma Re: PS 23.10.07, 11:44
                  Oczywiscie. Zgodnie z zasada milosci nieprzyjaciol ;-))).
                  • monikaannaj Re: PS 23.10.07, 11:47
                    taaa. to ze pan premier kocha nieprzyjaciół to jest "oczywista
                    oczywistośc" - więc nie musi już tego okazywac.
                    • isma Re: PS 23.10.07, 12:00
                      O, wlasnie. Moze sie za nich modli ;-))).
                • nelsonek Re: PS 23.10.07, 11:51
                  A ktorz to taki "wyksztalciuch, komuch, oligarchow i ci z ukladu"?
                  To chyba raczej niedefiniowalni osobnicy. W przeciwienstwie do
                  takiego jednego z reklamowki PO do ktorego dzwonil ten siwy aktor.
                  • maria421 Re: PS 23.10.07, 11:56
                    nelsonek napisał:

                    > A ktorz to taki "wyksztalciuch, komuch, oligarchow i ci z ukladu"?
                    > To chyba raczej niedefiniowalni osobnicy.

                    To WROG.
                    Jak dawniej imperialisci, rewizjonisci i amerykanska stonka:-)

                    W przeciwienstwie do
                    > takiego jednego z reklamowki PO do ktorego dzwonil ten siwy aktor.

                    Niestety, nie ogladalam.
                    • nelsonek Re: PS 23.10.07, 17:56
                      Pewnie, ze wrog. Tylko, ze blizej niezdefiniowany. I na tej
                      podstawie wnosisz, ze JK nie kocha Polakow tak samo jak Donek? Bo
                      walczy z oligarchia i ukladami?
                      • maria421 Re: PS 23.10.07, 18:06
                        nelsonek napisał:

                        > Pewnie, ze wrog. Tylko, ze blizej niezdefiniowany. I na tej
                        > podstawie wnosisz, ze JK nie kocha Polakow tak samo jak Donek? Bo
                        > walczy z oligarchia i ukladami?
                        >
                        Ja wierze ze jak Jarek albo Donek mowia ze kochaja Polakow to mowia :-)

                        A Ty naprawde wierzysz, ze ktorys z nich Cie kocha?
                        • nelsonek Re: PS 25.10.07, 15:01
                          A czy ja gdzies napisalem, ze ktos mnie kocha? Przeciez kochac Polakow to nie to samo co kochac kazdego Polaka z osobna. Dziwie sie, ze (komu jak komu, ale Tobie?) musze to tlumaczyc.
      • isma Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 22.10.07, 19:04
        kann2 napisał:

        > Czwartek
        >
        > W czwartek Donald Tusk gwałtownie podniósł prestiż Polski na
        > świecie -
      • kann2 Re: Cudotwórca Tusk spełnia obietnice wyborcze 24.10.07, 10:41
        wiadomosci.wp.pl/gid,88875,kat,40322,statp,emFqYXdraUdhbGVyaWk=,galeriazdjecie.html?G%5Bpage%5D=1&ticaid=14b22
    • marcinlet Re: Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się I 22.10.07, 19:16
      Uff, świetnie, że Koń, który mówi i Andrew odpadli. Mam nadzieję, że
      PiS w następnych wyborach podzieli ich los.
      Oczywiście Jarek pokazał swą klasę blebląc coś o jakimś froncie.
    • gumpel Czy oby kolega nie cieszy się za wcześnie ... 22.10.07, 21:12
      Po mojemu wszystko zależy od tego co się pod tym hasłem rozumie. Bo
      jeśli IV RP to Macierewicz ze swoim raportem, propagandowe
      konferencje Ziobry, Kamińskiego i ich podwładnych i cała ta PISowska
      polityka konfrontowania wszystkich ze wszystkimi to rzecz jasna masz
      rację. Tyle, że to był tylko taki PR, taki styl.
      IV RP - jak to słusznie przypomniał Linux - to twór PO ! Chodziło o
      tanie państwo z niskimi podatkami, czystą, oddzieloną od biznesu
      politykę, walkę z korupcją, pełną lustrację i dekomunizację służb
      specjalnych, twardą politykę zagraniczną dbania o własne interesy.
      Teraz partie IV RP - PO i PIS - zdobyły wspólnie blisko 3/4 głosów i
      mają w Sejmie razem 375, a zatem ponad 80 % mandatów. Ugrupowanie,
      które oparło swoją kampanię na negacji IV RP - LID - zdobyło 13 %
      głosów i 53 mandaty !
      Wnioski:
      rządzić będzie PO (zapewne z PSL-em), ale będzie stale recenzowana
      przez PIS (165 mandatów + Prezydent i jego bliźniak). No i o wyżej
      zarysowanych priorytetach sprzed dwóch lat PO nie będzie mogła
      zapomnieć (PIS jej będzie o tym przypominać). A zatem, WSI będą
      odbudowywane, ABW będzie nadal aresztować, będzie też nowa ustawa
      lustracyjna i polityka zagraniczna oparta na realizacji własnych
      interesów. PO będzie musiała to wszystko realizować pod wpływem
      twardej retoryki PISu. Będzie zatem tak jak było zmieni się tylko
      styl i hasło (bo IV RP się skompromitowała).

      Słowem: zmieni się styl nie priorytety - tak naprawdę dopiero teraz
      zacznie sie IV RP, tyle, że już nikt nie będzie jej tak nazywał :-)

      G.
      • maria421 Re: Czy oby kolega nie cieszy się za wcześnie ... 23.10.07, 09:37
        Gumplu, w polityce wszyscy wlasciwie maja podobny program i kazdy startujacy w
        wyborach bedzie obiecywal mniej wiecej to samo. Zniesienie bezrobocia ,
        obnizenie podatkow, walke z korupcja oraz ogolny dobrobyt spoleczny.
        W polityce, jak i w gospodarce nie ma wielkich tajemnych recept na powodzenie,
        dlatego te same wzory stosuje tak lewica jak i prawica, w krajach gdzie od dawna
        rzady przechodza od lewicy do prawicy i na odwrot juz wlasciwie nie wiadomo kto
        jest lewica a kto prawica.
        Dlatego priorytety PO w polityce wewnetrznej nie musza sie wiele roznic od
        priorytetow kazdej innej partii, ktora przeciez nie chce niczego innego niz
        dobra Polski i Polakow :-)
        Z pewnoscia zmieni sie styl i bardzo dobrze ze sie zmieni. Bardzo dobrze ze nie
        bedzie dzielenia na "kto nie jest z nami ten przeciw nam", polaryzowania
        spoleczenstwa, paranoicznej podejrzwliosci wobec wszystkich i stawiania sie
        "boso ale w ostrogach". To sie moze tylko pozytywnie odbic w kraju, ale tez w
        polityce zagranicznej.
        Ja niczego innego sobie nie zycze.

    • hiperrealizm no i zaczęła się... 22.10.07, 23:07
      IIIRP :)
      • a000000 Re: no i zaczęła się... 22.10.07, 23:38

        nie zaczęła się, bo nigdy się nie skończyła. Trwa. Do czasu, gdy zostanie
        zmieniona konstytucja. Czyli zasady ustrojowe.

        • a000000 Re: no i zaczęła się... 22.10.07, 23:41
          hipciu, dlaczego nutki z Twojej stopki pokazują mi cuś takiego:
          Firefox nie może nawiązać połączenia z serwerem alfanet.ws:9650.
          • hiperrealizm a bo 23.10.07, 17:35
            Radio Józef co jakiś czas zmienia adres strumienia a mi już nie chce
            się aktuaklizować.
            Ps
            A moze zaczę wklejać łacza do klipów na Youtube?
            PPS
            A na kogo głosowałaś?
    • diabollo Brawo Polacy n/t 23.10.07, 00:26
    • diabollo Re: Proszę państwa, 21.10.2007 r. skończyła się I 23.10.07, 00:35
      Tak trochę czytam wypowiedzi czcigodny Forumowiczów - no i jacy w sumie jesteśmy
      zgodni!

      Pewnie nie będzie lepiej, ale może będzie normalniej.

      Naprawdę dosyć sztucznych podziałów.
      Polska Solidarna vs. Polska Liberalna (czyli wolnościowa)
      Zwalczający korupcję vs. tych za korupcją
      Zwalczających przestępczość vs. "front obrony przestępców"
      "Tych co są tutaj" vs. "tych, którzy są gdzie stało ZOMO"
      Pogromców agentów vs. "agentów" tudzież "obrońców agentów"
      "Wrażliwych na zwykłych Polaków" vs. "elity" tudzież "wykształciuchy"
      etc, etc...

      Kłaniam się nisko.
    • diabollo W Niemczech zaskoczenie... 23.10.07, 00:51
      Gdzieś w piątek czy czwartek słuchałem audycji na Bayern2 o Polsce, czarny obraz
      Polski, PISS silny słabością opozycji, do Polaków trafiają populistyczne hasła
      "walki z bogatymi", PISS trafia do szerokich mas swoimi prostymi hasłami, raczej
      wygra, a cokolwiek się nie zdarzy, i tak za bardzo nic w polityce Polski wobec
      UE się nie zmiemi...

      Teraz jechałem do domu; w aucie żony słabe radio, ale złapałem kilka wypowiedzi
      - generalnie zaskoczenie, że wygrywa "Platforma Obywateslka" (bezpośrednie
      tłumaczenie na niemiecki), no i to w sumie partia konserwatywno-liberalna (w
      Niemczech FDP wprawdzie z wiernym elektoratem, ale taki "kwiatek do korzucha"),
      no gratulujemy, choć do głowy nam nie przyszło, że w Polsce może być takie
      poparcie dla liberałów...
      (głąby nie wiedzą, że u nas od kilkuset lat panuje liberalizm, choć bywało w
      historii, że w wersji zdegenerowanej...)

      Lubię jak Polacy zaskakują.
      Cieszę się.

      Kłaniam się nisko
      • diabollo Re: W Niemczech zaskoczenie... 23.10.07, 01:32
        ...a jeszcze w pracy.

        Poza bardzo nielicznym gronem przyjaciół do których żadnych zasad nie stosuję,
        pomny jestem zasady nabytej ze szkoleń, aby w kontaktach zawodowych traktować
        jako tabu trzy tematy:
        politykę, seks i religię
        (bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, a przecież współpracować trzeba,
        szczególnie do moich pracowników, nie mówiąc o klientach).

        Wprawdzie jestem na dwudniowym urlopie, ale oczywiście musiałem odbyć kilka
        rozmów telefonicznych.
        No i moi współpracownicy bardzo chcieli coś zagaić o słynnych wyborach w Polsce
        (w sumie bardzo chcieli pozytywnie), ale pękali bo się bali powiedzieć coś
        niepolitycznego, czyli nie wiedzieli do końca czy gratulować.

        Jak oni, kurwa, mogli w ogóle podejrzewać mnie o pissiostwo?

        Kłaniam się nisko.
        • monikaannaj Re: W Niemczech zaskoczenie... 23.10.07, 11:05
          kontaktach zawodowych traktować
          > jako tabu trzy tematy:
          > politykę, seks i religię
          > (bo nigdy nie wiadomo na kogo się trafi, a przecież współpracować
          trzeba,
          > szczególnie do moich pracowników, nie mówiąc o klientach).


          Swieta racja... Wczoraj gościliśmy naszych partnerów z Berlina i
          pięknie zaczęli rozmowe od "macania" - co sądzimy o wyniku wyborów.
          Ale partnerzy czy współpracownicy to pikuś. Z klientami to jest
          czasami czad! Jedziesz do gościa, chcesz mu sprzedac drogi sprzęt.
          Wszystko idzie OK, rozmowa schodzi na luźniejsze tematy i nagle
          dowiadujesz sie że "wszystko przez tego Balcerowicza". Całe
          szczeęście że zanim obiecało sie gościowi rabat 15% podniosło sie
          cenę o 10%....
      • maria421 Re: W Niemczech zaskoczenie... 23.10.07, 09:19
        Jakie tam zaskoczenie, raczej zadowolenie.
    • kann2 Dziadek się smiał... 23.10.07, 09:42
      ...i to samo miał!


      Zaczyna się:

      PO "odbije" TVP zmieniając ustawę (po to, by móc usunąć PiS-
      owczyków, a wprowadzić swoich).

      PO zmieni ustawę o CBA, by móc odwołać Kamińskiego.

      PO - jak donosi dzisiejsza Rzepa - spróbuje przeciągnąć do siebie
      niektórych posłów z LiD-u i PiS-u.

      Co mówiła PO, gdy PiS stosował takie praktyki z KRRiTV? A taśmy
      Beger i tajna misja Lipińskiego - czyż nie nazywał jej
      ktoś "korupcją polityczną"?

      Pożyjemy, zobaczymy...
      • monikaannaj Jaka to krótka ludzka pamięć.... 23.10.07, 10:14
        Korupcja w przypadku słynnych taśm Beger nie polegała tylko na
        namawianiu kogoś do zmiany partii - ale na oferowaniu za to sporych
        koerzyści majątkowych.
        Platforma obiecuje komus pieniądze sejmowe na spłatę długów w zamian
        za zmianę klubu???

        A co do CBA to PO należy sie ochrzan - nie za to, że chce wywalic
        Kaminskiego, ale za to że wczesniej przyłozyła sie do powstania
        takiej ustawy o cba że teraz trzeba nowej ustawy zeby wywalć jej
        kiepskiego szefa.
        • isma Re: Jaka to krótka ludzka pamięć.... 23.10.07, 17:34
          No, korupcja to moze za duze slowo - ale z drugiej strony, nie
          myslalabym dobrze o posle, ktory tuz po wyborach zmienia poglady
          (rozumiem, ze gdyby nie byl do nich przywiazany, powinien byl
          startowac z listy konkurencyjnej).
          Rozumiem, ze mozna dojrzec, przemyslec, nabyc doswiadczenia - ale
          nie w dwa tygodnie chyba?
        • kann2 Re: Jaka to krótka ludzka pamięć.... 24.10.07, 21:10
          monikaannaj napisała:


          > Platforma obiecuje komus pieniądze sejmowe na spłatę długów w
          zamian
          > za zmianę klubu???

          Gorzej. Obiecuje stanowiska państwowe:

          Z nieoficjalnych informacji PAP od jednych z prominentnych polityków
          SLD wynika, że kilku młodych posłów LiD dostało od polityków PO
          oferty stanowisk w przyszłym rządzie Donalda Tuska, w zamian za
          poparcie Platformy w Sejmie.

          wiadomosci.onet.pl/1629569,11,item.html
          • monikaannaj Wróc tymi informacjami jak już będa oficjane 25.10.07, 10:27
            przynajmniej, niekoniecznie potwierdzone nagraniami.

            Poza tym - jakie gorzej??? Stanowiska nie da sie wreczyć pod stołem,
            w tajemnicy przed mediami i wyborcami.
            • isma Re: Wróc tymi informacjami jak już będa oficjan 25.10.07, 10:32
              No tylko ze stanowisko powinno sie, chyba, wiazac z kompetencjami w
              danej dziedzinie, a nie li tylko z lojalnoscia?
              • monikaannaj Re: Wróc tymi informacjami jak już będa oficjan 25.10.07, 11:29
                oczywiście ismo, ze powinno. Ale jak tylko PO zacznie obsadzać
                stołki lojalnymi głupkami - od razu będziemy o tym wiedzieli,
                prawda? Tak jak od razu dowiedzieliśmy sie ze PIS posadził na czele
                PZU pana Netzla. Kiepskie kwalifikacje i jeszcze idiota - jak sie
                okazało pożniej.

                Wykazana przy pomocy pani Beger gotowośc pisu do płacenia naszymi
                pieniędmi za weksle samoobrony to zupełnie inny kaliber. Gdyby do
                tego doszło pies z kulawa noga by sie nie kapnął - wiedzlibysmy
                tylko odpływ posłów z jednego klubu do drugiego.
                • isma Re: Wróc tymi informacjami jak już będa oficjan 25.10.07, 11:50
                  Fakt. Z tym, ze ja biore jeszcze jeden aspekt pod uwage - jest
                  kwestia promowania swoistej demoralizacji w zyciu publicznym. Ja
                  jestem dosyc uczulona na utwierdzanie w opinii publicznej
                  przekonania, ze polityka jest sztuka, w ktorej cos dostaje sie za
                  cos, i w gruncie rzeczy chodzi tylko o sprawnosc w dopychaniu sie do
                  koryta. Ciche handle tego akurat poczucia nie wzmagaja, choc sa,
                  oczywiscie, naganne.
            • kann2 Re: Wróc tymi informacjami WRACAM! 20.11.07, 10:08
              PO chce zabrać dwudziestu posłów PiS

              "Nasz Dziennik": Około dwudziestu posłów chce "wyciągnąć" Platforma
              Obywatelska z grona parlamentarzystów PiS.
              Posłowie związani z Pawłem Zalewskim i Kazimierzem Ujazdowskim po
              założeniu własnego klubu mieliby otrzymać w ramach nowego układu
              przewodnictwo tych komisji sejmowych, które dziś przysługują Prawu i
              Sprawiedliwości. W ten sposób PO zapewniłaby sobie większość
              konstytucyjną.

              Już w piątek, po decyzji Jarosława Kaczyńskiego o zawieszeniu w
              prawach członków Ujazdowskiego i Zalewskiego, rozdzwoniły się
              telefony niektórych posłów PiS. Ich klubowi koledzy, powiązani z
              byłymi wiceprezesami, sondowali, czy byliby gotowi opuścić PiS i
              przejść do nowego klubu.

              - Dostałem kilka takich telefonów. Nie było konkretnej
              propozycji: "wyjdź z nami", ale sondowanie, czy byłbym gotów. I
              bardzo czytelna sugestia, że jak powstanie nowy klub, to Platforma
              się odwdzięczy komisjami - mówi jeden z posłów PiS obecnej kadencji.
              Jak dodaje, w piątkowy wieczór z pytaniami o ewentualne "wspólne
              wyjście" dzwoniło do niego kilku "kolegów z PiS" związanych z
              Przymierzem Prawicy, a wcześniej z ZChN.

              wiadomosci.onet.pl/1644166,11,item.html
              • monikaannaj Re: Wróc tymi informacjami WRACAM! 20.11.07, 10:26
                Jedni członkowie PIS dzwonia do drugich i namawiaja do wyjscia z klubu. A gdzie tu Platforma? A juz wiem - PO zmanipulowała prezesa tak, ze biedaczek sam nie wiedząc kiedy zaczął podcinać gałąź na której siedzi...
                • a000000 Re: Wróc tymi informacjami WRACAM! 20.11.07, 11:55
                  gdzie platforma???
                  platforma obiecuje (nieoficjalnie), że sie odwdzięczy stanowiskami
                  w komisjach...

                  W każdej partii są tarcia i niesnaski. Tam gdzie sie gromadzą ludzie
                  o jedyniesłusznych przekonaniach, zawsze tworzą się grupy zadowolonych i
                  niezadowolonych.

                  A porażka wyborcza nigdy się nie kończy nad urną... zawsze ma ciąg dalszy.

                  • monikaannaj Re: Wróc tymi informacjami WRACAM! 20.11.07, 12:17
                    > platforma obiecuje (nieoficjalnie), że sie odwdzięczy stanowiskami
                    > w komisjach...

                    osobiście słyszałas?

                    Tak czy owak to nie platforma namówiła Dorna czy Zalwskiego do buntu. A Zalewskiemu proponowali stanowisko przewodniczącego komiji jeszcze zanim sie Kaczyński na niego i na komisję ds służb obraził.

                    • a000000 Re: Wróc tymi informacjami WRACAM! 20.11.07, 12:29
                      tarcia w PiSie były widoczne ZANIM jeszcze o nowych wyborach
                      pomyślano. K.J. to autokrata który zawsze ma rację, więc może się
                      przestać podobać osobom równie bezkompromisowym jak on. Zwłaszcza gdy
                      okręt tonie.

                      A to, że platforma chce sytuację wykorzystać, to chyba normalne....

                      • a000000 Re: Wróc tymi informacjami WRACAM! 20.11.07, 12:30
                        co słyszałam??? o tym mowa w omawianym artykule...:


                        I
                        bardzo czytelna sugestia, że jak powstanie nowy klub, to Platforma
                        się odwdzięczy komisjami - mówi jeden z posłów PiS
              • kann2 ZNÓW WRACAM! 21.11.07, 09:09
                Rozgrywający Platformy zaczęli pukać do drzwi lewicy.
                Część polityków LiD dostała propozycję przejścia do PO i budowania
                lewego skrzydła. Inni zaś przymierzają się do stołków w
                ministerstwach. W ten sposób Donald Tusk rozpoczął sklejanie
                większości niezbędnej do odrzucenia prezydenckiego weta.
                wiadomosci.onet.pl/1644885,11,item.html

                Zbliżenie Samoobrony z Platformą widać na wschodzie kraju. Na
                Lubelszczyźnie od kilku tygodni trwają intensywne negocjacje w
                sprawie przejścia radnych sejmiku Samoobrony do PO. W województwie
                lubelskim od grudnia 2006 r. rządzi koalicja PiS - PO, która ma 17
                głosów (11 ma PiS). PO jest jednak dopiero trzecią siłą, bo ośmiu
                radnych ma opozycyjne PSL. Ale wkrótce ludowcy mogą dołączyć do
                koalicji.

                - W takiej sytuacji mielibyśmy najmniej, bo tylko sześciu radnych.
                Dlatego warto zwiększyć stan posiadania. Stąd rozmowy z niektórymi
                radnymi Samoobrony - usłyszał dziennik od działacza lubelskiej PO.

                "Rz" ustaliła, że w zamian za opuszczenie Samoobrony Platforma
                obiecała Jackowi Kopciowi funkcję szefa PO w powiecie łukowskim,
                skąd Kopeć pochodzi.
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4691486.html
                Kiedys to się nazywała "korupcja polityczna", a komentatorom aż
                slina ciekła, gdy komentowali takie działania PIS-u. A teraz, jak
                się to nazywa?
                • monikaannaj Re: ZNÓW WRACAM! 21.11.07, 09:33
                  straszne, zgroza. potwornośc na która stac tylko Tuska lub kogos jak on nędznie wychowanego na podwórku. Obiecują gościowi że zostanie szefem łukowskiej PO! Łukowskiej! To dokładnie ten kaliber co obiecać spłatę prywatnego długu państwowymi pieniędzmi.

                  Ciągle nie rozumiesz że to nie sam fakt namawiania kogoś do zmiany przynalezności partyjnej tak bulwersował komentatorów?

                  Poczekajmy jecsze troche kannie. jak tylko po raz pierwszy istotne stanowisko państwowe otrzyma miernota z Pisu czy Lidu tylko za zmiane klubu - przyznam ci rację ze PO zrobiła swiństwo.
      • jurek_s Re: Dziadek się smiał... 23.10.07, 12:04
        Każdy ślad po kaczyzmie w organach państwowych PO powinna wypalić gorącym
        żelazem! Po gruntownej dekaczyzacji należałoby obsadzić
        ważne stanowiska KOMPETENTNYMI ludźmi z różnych opcji politycznych, wliczając w
        to nawet PiS (np. Paweł Zalewski). W ten sposób PO przełamałaby niechlubną
        tradycję rządów SLD i PiS, zwaną krótko TKM
        i wreszcie podniosłaby polskie obyczaje polityczne do europejskiego poziomu.
        • a000000 Re: Dziadek się smiał... 23.10.07, 13:18
          jurek_s napisał:

          > Każdy ślad po kaczyzmie w organach państwowych PO powinna wypalić gorącym
          > żelazem!

          na razie Tusk obiecał, że tym gorącym żelazem wypali korupcję. No i że nareszcie
          ruszy sprawa mieszkań i budownictwa, bo wie jak to zrobić.

          Jureczku, wypalenie każdego śladu po kaczyzmie jest kontynuacją słynnego TKM.
          Osobiście jestem za wypaleniem bzdur i głupoty, nie ludzi kiedyś związanych z
          kaczorami. Zakładam, że niektórzy mogą być mądrzy i kompetentni.

          Bo podział na głupich i mądrych idzie w poprzek partii, nie wzdłuż. Mowa o
          wszystkich partiach.
          • hiperrealizm z CBA trzeba coś zrobić 23.10.07, 17:37
            tam rekrutowano zwolennikow Pis. To sa funkcjonarusze partyjni a nie
            państwowi.
            trzeba to towarzystwo zweryfikować po katem profesjonalizmu.
          • jurek_s Re: Dziadek się smiał... 23.10.07, 23:42
            a000000 napisała:

            > Jureczku, wypalenie każdego śladu po kaczyzmie jest kontynuacją
            > słynnego TKM.

            Nieprawda. Nie należy mylić kaczyzmu z PiSem. Kaczyzm jest dla mnie synonimem
            odwoływania się do najciemniejszych stron ludzkiej natury, synonimem
            zastraszania ludzi, szukania haków, synonimem sprawowania władzy dla samej
            władzy, wreszcie synonimem małostkowości, mściwości i nikczemności.
            PiS jest partią polityczna, w której (wynika to choćby z rachunku
            prawdopodobieństwa) musi być sporo porządnych, kompetentnych ludzi, jak choćby,
            wspomniany już Paweł Zalewski czy Joanna Kluzik-Rostkowska, których to ludzi,
            ich umiejętności i kompetencję, można wykorzystać dla dobra kraju.

            Pogonić na cztery wiatry należy wszelkie kanalie w rodzaju Jacka Kurskiego.

            • lynx.rufus Re: Dziadek się smiał... 24.10.07, 06:15
              jurek_s napisał:

              >Kaczyzm jest dla mnie synonimem
              > odwoływania się do najciemniejszych stron ludzkiej natury, synonimem
              > zastraszania ludzi, szukania haków, synonimem sprawowania władzy dla samej
              > władzy, wreszcie synonimem małostkowości, mściwości i nikczemności.

              > PiS jest partią polityczna, w której (wynika to choćby z rachunku
              > prawdopodobieństwa) musi być sporo porządnych, kompetentnych ludzi, jak choćby,
              > wspomniany już Paweł Zalewski czy Joanna Kluzik-Rostkowska, których to ludzi,
              > ich umiejętności i kompetencję, można wykorzystać dla dobra kraju.

              To znaczy że niby jak? Sporo porządnych, kompetentnych ludzi odwoływało się do
              najciemniejszych stron ludzkiej natury, zastraszało ludzi, szukało haków,
              sprawowało władzę dla samej władzy, wreszcie było małostkowymi, mściwymi i
              nikczemnymi?

              Aż strach myśleć, do czego mogą być zdolni kolejni ludzie przyzwoici, którzy
              właśnie obejmują władzę.

              Ech, do czego prowadzi fanatyzm...

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • jurek_s Re: Dziadek się smiał... 24.10.07, 09:41
                lynx.rufus napisał:

                > To znaczy że niby jak? Sporo porządnych, kompetentnych ludzi
                > odwoływało się do najciemniejszych stron ludzkiej natury,
                > zastraszało ludzi, szukało haków, sprawowało władzę dla samej
                > władzy, wreszcie było małostkowymi, mściwymi i nikczemnymi?

                Kolega udajesz Greka, bądź, jak synonimicznie wyraził się JKM - rżniesz głupa.
                To wszystko robiło, nazwijmy to - "biuro polityczne" PiSu z panem premierem na
                czele (Ziobro, Kurski, Brudziński, Gosiewski, Wassermann, Kuchciński, Bielan,
                Kamiński i inni, im podobni), które, jak to biuro polityczne, nadawało ton
                polityce partii. Ale w PiSie nie sami czynownicy kaczyzmu jeno byli.
                Było tam (i jeszcze jest) całkiem sporo ludzi, którzy się z kaczyzmem nie
                utożsamiali. Niektórzy z nich potrafili znaleźć w sobie wystarczającą ilość
                determinacji by strząsnąć z sandałów hadki pył kaczyzmu (Sikorski, Mężydło,
                Marcinkiewicz) inni, zapewne powodowani lojalnością wobec swej partii, strachem,
                bądź jeszcze innymi względami, dalej tam tkwią. Do nich może być skierowana
                oferta Platformy.


                > Ech, do czego prowadzi fanatyzm...

                Hehehe... I kto to mówi...?


                • lynx.rufus Re: Dziadek się smiał... 24.10.07, 13:37
                  jurek_s napisał:

                  > Kolega udajesz Greka, bądź, jak synonimicznie wyraził się JKM - rżniesz głupa.
                  > To wszystko robiło, nazwijmy to - "biuro polityczne" PiSu z panem premierem na
                  > czele (Ziobro, Kurski, Brudziński, Gosiewski, Wassermann, Kuchciński, Bielan,
                  > Kamiński i inni, im podobni), które, jak to biuro polityczne, nadawało ton
                  > polityce partii. Ale w PiSie nie sami czynownicy kaczyzmu jeno byli.
                  > Było tam (i jeszcze jest) całkiem sporo ludzi, którzy się z kaczyzmem nie
                  > utożsamiali. Niektórzy z nich potrafili znaleźć w sobie wystarczającą ilość
                  > determinacji by strząsnąć z sandałów hadki pył kaczyzmu (Sikorski, Mężydło,
                  > Marcinkiewicz) inni, zapewne powodowani lojalnością wobec swej partii, strachem
                  > ,
                  > bądź jeszcze innymi względami, dalej tam tkwią. Do nich może być skierowana
                  > oferta Platformy.

                  Tak, naturalnie :) Byli w partii, która niszczyła Polskę, ale ogólnie to
                  przyzwoici ludzie byli. Bali się, bo przecież każdy wie, że za odejście groziła
                  kulka w łeb nie tylko dla zdrajcy, ale dla całej rodziny. Niestety, kupy się to
                  nie trzyma. Albo rybka, albo akwarium.

                  > > Ech, do czego prowadzi fanatyzm...
                  >
                  > Hehehe... I kto to mówi...?

                  No, ja. W tym sporze (PO-PiS) stoję trochę z boku. Głównie dlatego, że mnie
                  cholera bierze, że się żrą, kiedy obie partie powinny ukręcić łeb systemowi III
                  RP. I dlatego rozpoznaję fanatyzm, gdy go widzę.

                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                  • jurek_s Re: Dziadek się smiał... 25.10.07, 11:35
                    lynx.rufus napisał:

                    > Tak, naturalnie :) Byli w partii, która niszczyła Polskę, ale
                    > ogólnie to przyzwoici ludzie byli. Bali się, bo przecież każdy wie, > że za
                    odejście groziła kulka w łeb nie tylko dla zdrajcy, ale dla
                    > całej rodziny.

                    Ej, demagog z kolegi... :) Czy tylko tego można się w życiu bać?
                    W PZRP była spora część polskiego społeczeństwa (w tym i PiSu)
                    i ludzie ci, pomimo iż nie groziła za to kulka w łeb, często obawiali się
                    wystąpić ze skompromitowanej formacji, zwłaszcza, gdy wydawało się, iż rządzić
                    będzie ona wiecznie. Podobnie było z partią Kaczyńskiego ("Nie wyobrażajcie
                    sobie, że kiedykolwiek uzyskacie władzę w tym kraju"...) bardzo wielu wierzyło w
                    mit niezwyciężonego Jarosława. Cóż, nie można o nim nawet powiedzieć, iż był to
                    kolos na glinianych nogach... :)))


                    > No, ja. W tym sporze (PO-PiS) stoję trochę z boku.

                    Hehehe... Widzę, kolega posiadasz specyficzne rozumienie "stania z boku"... :))
                    • lynx.rufus Re: Dziadek się smiał... 25.10.07, 15:16
                      jurek_s napisał:

                      > lynx.rufus napisał:
                      >
                      > > Tak, naturalnie :) Byli w partii, która niszczyła Polskę, ale
                      > > ogólnie to przyzwoici ludzie byli. Bali się, bo przecież każdy wie, >
                      > że za
                      > odejście groziła kulka w łeb nie tylko dla zdrajcy, ale dla
                      > > całej rodziny.
                      >
                      > Ej, demagog z kolegi... :) Czy tylko tego można się w życiu bać?
                      > W PZRP była spora część polskiego społeczeństwa (w tym i PiSu)
                      > i ludzie ci, pomimo iż nie groziła za to kulka w łeb, często obawiali się
                      > wystąpić ze skompromitowanej formacji, zwłaszcza, gdy wydawało się, iż rządzić
                      > będzie ona wiecznie. Podobnie było z partią Kaczyńskiego ("Nie wyobrażajcie
                      > sobie, że kiedykolwiek uzyskacie władzę w tym kraju"...) bardzo wielu wierzyło
                      > w
                      > mit niezwyciężonego Jarosława. Cóż, nie można o nim nawet powiedzieć, iż był to
                      > kolos na glinianych nogach... :)))

                      ?? To serio?

                      > > No, ja. W tym sporze (PO-PiS) stoję trochę z boku.
                      >
                      > Hehehe... Widzę, kolega posiadasz specyficzne rozumienie "stania z boku"... :))

                      Nie wiem, co masz na myśli. Ale jak podasz cytat, to może się ustosunkuję. Jeśli
                      warto ciągnąć ten temat...

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • kann2 Niech żyje V RP, czyli parlament szoł! 23.10.07, 16:19
      Zulu Gula otworzy pierwsze posiedzenie Sejmu
      Tadeusz Ross, satyryk znany jako Zulu Gula, obecnie radny Warszawy
      otworzy pierwsze posiedzenie Sejmu - informuje "Metro".
      Posiedzenie Sejmu otwiera marszałek senior - wcześniej był nim Józef
      Zych. Jednak stracił on tę honorową funkcję, bowiem parlamentarzystą
      został starszy od niego o 9 dni Tadeusz Ross.


      Co ma wspólnego Big Brother, piłka nożna i kick-boksing z wielką
      polityką? Wbrew pozorom okazuje się, że bardzo wiele. Janusz
      Dzięcioł wygłaszający sprawozdanie z działalności komisji ds.
      mediów, Iwona Guzowska w ostrych starciach z opozycją, czy grający w
      piłkę na sejmowych korytarzach Romanem Kosecki z Antonim
      Piechniczkiem - to już wkrótce może okazać się naszą parlamentarną
      rzeczywistością. W ostatnich wyborach głosy Polaków zdobyli bowiem
      kandydaci, których normalnie nie kojarzylibyśmy z siedzibą
      parlamentu na Wiejskiej.

      tak oto w Sejmie zasiądzie jedna z największych gwiazd kultury
      masowej w Polsce - Janusz Dzięcioł. Szef straży miejskiej w Świeciu
      nad Wisłą to zwycięzca pierwszej polskiej edycji Big Brothera -
      reality show, który w tygodniu oglądało średnio 4 i pół miliona
      ludzi. Janusz Dzięcioł miał być kandydatem na posła PO już podczas
      wyborów parlamentarnych dwa lata temu. Poparła go część działaczy
      lokalnych struktur partii. Wówczas nic z tego nie wyszło. Tym razem
      powtórzył jednak wyczyn Sebastiana Florka - innego uczestnika I
      edycji BB, który w 2001 roku dostał się do Sejmu z list SLD.
      Większość mieszkańców domu Wielkiego Brata postanowiła robić karierę
      w showbiznesie - w świecie filmu, muzyki, czy dziennikarstwa.
      Okazuje się, że osoby związane z tego typu profesją również mogą
      zdobyć wysokie poparcie. Z okręgu katowickiego do Senatu wybrano
      znaną dziennikarkę Krystynę Bochenek. Startująca z list PO Bochenek
      od lat zajmuje się upowszechnianiem kultury języka polskiego i
      popularyzacją zdrowia. Jest twórczynią ogólnopolskiego Dyktanda -
      największej w kraju imprezy promującej język polski. Do Sejmu dostał
      się też z ramienia PO dotychczasowy senator Kazimierz Kutz, którego
      poparło więcej osób niż wszystkich czterech kandydatów, którzy
      zdobyli mandaty z listy PiS (Kutz zdobył ponad 113 tysięcy głosów).
      Kutz jest jednak przede wszystkim doświadczonym reżyserem filmowym -
      nakręcił między innymi "Pułkownika Kwiatkowskiego" z Markiem
      Kondratem, czy "Śmierć jak kromka chleba" - film o wprowadzeniu w
      Polsce stanu wojennego. Ponadto posłem został Tadeusz Ross (PO) -
      aktor, satyryk i piosenkarz, znany z licznych telewizyjnych i
      estradowych występów, w szczególności z programu Zulu-Gula. Po raz
      piąty w Senacie zobaczymy również Krzysztofa Piesiewicza - tym razem
      dostał się do parlamentu z list PO. Piesiewicz, mimo iż od początku
      lat 90-tych zaangażowany jest w politykę, wciąż pozostaje przede
      wszystkim wielkim twórcą kina. Jest współautorem scenariuszy
      filmowych do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego w tym -
      "Dekalogu", "Podwójnego życia Weroniki", czy trylogii "Trzy
      kolory". Scenariusze te wielokrotnie nagradzano między innymi
      europejską nagrodą filmową Felix, na festiwalach w Cannes, San
      Sebastian, Wenecji, Berlinie, Gdańsku, a scenariusz filmu "Trzy
      kolory - Czerwony" otrzymał nawet nominację do Oskara. Za medialną
      gwiazdę można już właściwie uznać Nelly Rokitę. Rozpoznawana przez
      Polaków dotychczas, jako żona popularnego polityka - Jana Rokity
      zasłynęła już kilkoma kontrowersyjnymi wypowiedziami. Z pewnością
      bardzo charakterystyczny w Sejmie będzie też akcent Nelly - jest ona
      bowiem z pochodzenia Niemką, urodzoną w Rosji. Nelly Rokita zdobyła
      z 2 miejsca na liście w Warszawie niewiele ponad 6 tysięcy głosów,
      ale to wystarczyło, aby mogła po raz pierwszy dostać się do Sejmu.

      Wśród polityków zasiądą też znani działacze sportowi, zawodnicy i
      trenerzy - głównie parlamentarzyści PO. Wieloletni trener i
      selekcjoner reprezentacji Polski, która w 1982 roku zajęła trzecie
      miejsce na mistrzostwach świata w piłce nożnej - Antoni Piechniczek
      będzie reprezentował w Senacie Platformę Obywatelską. Były trener
      dostał się do parlamentu z okręgu katowickiego zdobywając aż 207
      tysięcy głosów. Piechniczek będzie mógł podzielić się swoim
      spojrzeniem na piłkę nożną chociażby z Romanem Koseckim - posłem PO.
      Kosecki zasiadał już w poprzedniej kadencji Sejmu, a teraz ponownie
      dostał się na Wiejską z okręgu warszawskiego. Bardziej znany jest
      jednak jako wielokrotny reprezentatnt Polski i zawodnik takich
      klubów, jak Atletico Madryt, czy FC Nantes. Wesprze ich dziennikarz
      i zarazem działacz sportowy Andrzej Person wybrany do Senatu z list
      Platformy. Pojawią się też reprezentanci innych dysyplin sportu, jak
      wielokrotna mistrzyni Świata i Europy w kick-boksingu i boksie,
      pierwsza kobieta w polskim boksie, która podpisała zawodowy
      kontrakt - Iwona Guzowska, która została posłanką PO. W Senacie
      znajdzie się też kolejny przedstawiciel Platformy Andrzej Szewiński -
      działacz sportowy, były siatkarz, syn znanej biegaczki Ireny
      Szewińskiej (3 złote medale na igrzyskach olimpijskich).

      • hiperrealizm IIIRP n/t 23.10.07, 19:30

    • fnoll skończył się Lepper i Giertych :) 24.10.07, 23:38
      i to jest fakt :D

      szacun i rispekt dla Jarosława Kaczyńskiego, że rozpieprzył poparcie dla tych
      dwóch egzotycznych partii, a po ciężkiej walce, zbrukany, sam popełnił honorowe
      harakiri - ALE pomniejsza jego gierojskość nieo to, że w przeciwieństwie do
      zwykłego śmiertelnika on ma dwa życia
      • diabollo Re: skończył się Lepper i Giertych :) 24.10.07, 23:52
        fnoll napisał:

        > i to jest fakt :D
        >
        > szacun i rispekt dla Jarosława Kaczyńskiego, że rozpieprzył poparcie dla tych
        > dwóch egzotycznych partii, a po ciężkiej walce, zbrukany, sam popełnił honorowe
        > harakiri - ALE pomniejsza jego gierojskość nieo to, że w przeciwieństwie do
        > zwykłego śmiertelnika on ma dwa życia
        >

        Czcigodny Fnollu,
        On nic nie "rozpieprzył", tylko przejął to poparcie dla siebie.
        Dlatego dostał tą wysoką notę ponad 30%. Teraz to on jest "Giertych" i "Lepper".
        Kłaniam się nisko.
        • fnoll Re: skończył się Lepper i Giertych :) 25.10.07, 01:42
          przecież napisałem, że się zbrukał, ergo przejął na siebie smak, zapach itp.
          skonsumowanych przystawek ;)

          a ty mi tu jak ksiądz na kazaniu... :D
          • diabollo Re: skończył się Lepper i Giertych :) 25.10.07, 07:55
            fnoll napisał:

            > przecież napisałem, że się zbrukał, ergo przejął na siebie smak, zapach itp.
            > skonsumowanych przystawek ;)
            >
            > a ty mi tu jak ksiądz na kazaniu... :D
            >

            Życie księdza, chociaż ogólnie pieskie, jednak musi mieć swoje uroki...

            Kłaniam się nisko.
    • kann2 "Z niektórymi obietnicami może być ciężko" 27.10.07, 10:00
      Czy PO wycofuje się z przedwyborczych obietnic? - My podtrzymujemy
      swoje zobowiązania dotyczące chociażby podatku liniowego, ale nie
      wszystko zależy teraz od nas - mówi przewodniczący klubu
      parlamentarnego PO Bogdan Zdrojewski. I dodaje: - z realizacją
      wszystkich obietnic możemy nie dać rady.
      Poseł PO w rozmowie z "Dziennikiem" przyznał, że boi się niektórych
      obietnic, jakie Platforma składała w czasie kampanii wyborczej.
      Najbardziej zagrożone jest według Zdrojewskiego, uporządkowanie
      spraw służby zdrowia i wprowadzenie podatku liniowego. Coraz mniej
      pewne wydaje się też wyjście w najbliższym czasie polskich wojsk z
      Iraku.

      www.tvn24.pl/-1,1526314,wiadomosc.html
      Jeszcze nie zaczęli...
      • a000000 Re: "Z niektórymi obietnicami może być ciężko" 27.10.07, 10:46
        Ja sądzę, że jeszcze kilka kampanii wyborczych, a do wyborców DOTRZE w końcu
        prawda, że obietnice sobie, a...realia sobie.
        Pewnych spraw nie da się zmienić, bo nawet Tusk nie jest cudotwórcą. I okaże
        się, że MUSI płynąć z prądem, aby jeszcze większych szkód nie narobić... i co
        wtedy powiedzą ci, którzy na poprzedniku zdechłe psy wieszali?
        Gdy PiS było w opozycji do rządzącego SLD - też wiele pyszczyło. A gdy ster nawy
        wzięło w ręce... jakoś tak dziwnie popłynęło w tym samym kierunku.

        Jestem ZDECYDOWANIE za podatkiem liniowym. Tylko 3% podatników przekracza
        pierwszy próg - głównym problemem jest UPROSZCZENIE systemu i likwidacja świętej
        biurokracji związanej ze sprawdzaniem PiTów i rozdzielaniem przywilejów
        interpretacyjnych.
        Co do służby zdrowie - tu mam bardzo mieszane uczucia. MOIM zdaniem, należy
        stare zburzyć, wypalić, odkazić, odczynić.... i zbudować NOWE, oparte na
        inicjatywie prywatnej. Pozostawiając niewielką część w gestii budżetu - ale
        TYLKO w sensie opłacania składek zdrowotnych tym rzeczywiście ubogim. I
        bynajmniej nie rolnikom!!! Ci więcej przez tydzień przechleją, niż wynosi
        przeciętna miesięczna składka, a w gumnach stoją samochody o jakich my, tu
        obecni, nawet marzyć nie możemy.
        • grzespelc Re: "Z niektórymi obietnicami może być ciężko" 29.10.07, 13:10
          > Jestem ZDECYDOWANIE za podatkiem liniowym. Tylko 3% podatników
          przekracza
          > pierwszy próg

          Nieprawda. 3% przekracza drugi. Pierwszy przekracza chyba ok. 20%.

          głównym problemem jest UPROSZCZENIE systemu

          Zgadza się, ale np. VAT-u się nie da uprościć.

          i likwidacja świętej
          > biurokracji związanej ze sprawdzaniem PiTów

          Fizyczna??

          i rozdzielaniem przywilejów
          > interpretacyjnych.

          ??
          • a000000 Re: "Z niektórymi obietnicami może być ciężko" 29.10.07, 14:45
            Masz rację, podałam za wypowiedzią polityka w radio, więc sprawdziwszy,
            poprawiam. Rok 2006.

            pierwszy próg: 93,34% podatników
            drugi próg: 5.54% podatników
            trzeci próg: 1,12% podatników

            www.mf.gov.pl/_files_/podatki/statystyki/za_2006/pit_za_2006.pdf
            Fizyczna likwidacja biurokracji? TAK. Zwracam uwagę, że biurokracja to system
            administracyjny nie ludzie.

            przywileje interpretacyjne prowadzą do zwolnień podatkowych.


            • grzespelc Re: "Z niektórymi obietnicami może być ciężko" 29.10.07, 15:26
              > Masz rację, podałam za wypowiedzią polityka w radio, więc
              sprawdziwszy,
              > poprawiam. Rok 2006.
              >
              > pierwszy próg: 93,34% podatników
              > drugi próg: 5.54% podatników
              > trzeci próg: 1,12% podatników

              OK. W tym roku będzie więcej w wyższych progach.

              > Fizyczna likwidacja biurokracji? TAK. Zwracam uwagę, że
              biurokracja to system
              > administracyjny nie ludzie.

              OK. Nie było to całkiem poważnie. A tak naprawdę - biurokracja to
              także ludzie, bo przepisy mamy nie takie najgorsze, ale czasami ich
              stosowanie to tragedia.

              > przywileje interpretacyjne prowadzą do zwolnień podatkowych.

              Jakoś nie łapię, o co Ci chodzi. Chyba o to, że różnie się
              interpretuje przepisy w kwestii zwolnień.
              Generalnie problem uproszeczenia podatków może być do łatwy
              rozwiązania najwyżej dla tych, którzy nie mają o nich pojęcia.
              Choćby pierwsza kwestia, czy chcemy podatki proste, czy sprawiedliwe.
              Bo podatki sprawiedliwe muszą być skomplikowane, a podatki proste są
              na ogół niesprawiedliwe. A nasze nie są ani proste, ani sprawiedliwe.
              A na dodatek jeszcze drogie. A rozwiązania, jakie mi przychodzą do
              głowy, są przeciwne względem tego, co proponują zwycięzcy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka