Dodaj do ulubionych

Byłe dziewczyny waszych facetów

25.07.03, 22:59
Jaki macie do nich stosunek?
Obserwuj wątek
    • wisienka-w-likierze Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 26.07.03, 01:16
      KRWI!!!
      i rozwodu kościelnego ;P

      no, a poza tym jest jeszcze jedna "wielka miłość". wielka, bo pierwsza.
      wspominana z sentymentem, pomimo, że JESZCZE NIGDY NIE BYŁO AŻ TAK (jak teraz).
      na szczęście ja też mam kogoś, kogo mogę wspominać z podobnym sentymentem.
      trochę mi to pomaga.
      • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 26.07.03, 20:10
        No to ja mam większy problem. Bo z nią było aż tak... No i teraz twierdzi, że
        nie może wyrzucić jej zdjęć i pamiątek po niej, bo to zapis jego życia. A mnie
        szlag trafia! Co gorsza powiedział, że nie moze jej wyrzucić z serca! No ja sie
        chyba wścieknę! Co robić, żeby o niej zapomniał? I co powiedzieć, żeby wreszcie
        pozbył sie jej zdjęć?
        • wisienka-w-likierze Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 26.07.03, 20:22
          moim zdaniem on jeszcze o niej nie zapomniał, a więc nie może stworzyć nowego,
          w pełni udanego związku... ile czasu upłynęło od rozstania z tamtą?

          kiedy rozstałam się z tym "naj", żaden facet nie wytrzymywał porównania z nim.
          dopóki nie spotkałam mojego aktualnego M. zdjęć poprzednich facetów nie
          miałam, więc nie miałam czego wyrzucać.

          a on zapewne jeszcze trzyma zdjęcia ze ślubu, z narodzin dzieci etc.
          no i kiedyś znalazłam w szpargałach gołe zdjęcie tamtej (STARE :P) :/
          ona zawsze będzie między nami, bo są dzieciaki i jest ich matką.

          a Twój Mężczyzna MOŻE kiedyś zapomni. chociaż niektórzy b. lubią tak
          pielęgnować takie stare wspomnienia :|
          • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 27.07.03, 00:49
            Zerwała z nim na początku zeszłego roku. Też widziałam jej rozebrane zdjęcia
            (okropieństwo!!!!!!!!)
            Z nami to jest tak trochę dziwnie. Poznaliśmy się, pokochaliśmy, zerwałam z
            nim, ponad rok nie mieliśmy ze sobą kontaktu i cudem spotkałam go na ulicy. W
            tym czasie była ona. Teraz na szczęście jej nie ma, bo wyjechała do Francji,
            ale i tak myśl o niej truje mi życie.
            Powiedz, czy to normalne, że tak się czuję jakoś nie do końca panią jego serca?
            Mam wrażenie, że dzielę je ze wspomnieniami Żaby... Tak cennymi, że on nie może
            ich wyrzucić z serca... Jak to boli...
            Tylko czasami myślę sobie, że to moja kara za to, że raz odrzuciłam jego
            uczucia.
            Ale jak mam sobie teraz poradzić z jego dawnymi uczuciami???? I nie zwariować??
            Ratunku, bo chyba sama te gołe zdjęcia powywalam!!!!! Mam do tego prawo, bo
            prosiłam go, żeby nic co się wiąże z Żabą nie znalazło sie w naszym mieszkaniu,
            a on tego nie uszanował i poznosił to paskudztwo.
            • wisienka-w-likierze Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 27.07.03, 09:30
              iwona_ar napisała:

              > Zerwała z nim na początku zeszłego roku.
              Czyli to już półtora roku. dla jednych to dużo, dla innych za mało :/

              > Z nami to jest tak trochę dziwnie. Poznaliśmy się, pokochaliśmy, zerwałam z
              > nim, ponad rok nie mieliśmy ze sobą kontaktu i cudem spotkałam go na ulicy.

              To znaczy, że Ty byłaś <b>przed</b> Żabą, potem Żaba wybyła i znowu jesteś Ty?
              Tym bardziej niepokojące... Być może pocieszył się nią po rozstaniu z Tobą, a
              teraz właśnie pielęgnuje swoje uczucia do niej... Ucieka do wspomnień, kiedy
              coś nie gra w związku. Być może ona jest taką idealną odskocznią.

              Z własnego doświadczenia wiem, jak idealizowałam tamtego chłopaka. Trochę ze
              strachu przed mocniejszym zaangażowaniem w poważny związek. żaden nie
              wytrzymywał porównań, a ja miałam "czyste" sumienie ;) Kiedy cos było nie tak,
              myślałam sobie "a P. to by nigdy tak nie zrobił, teraz by powiedział..., teraz
              by zrobił...". Spotkałam się z nim po 4 latach i... nic ;) Kompletnie nic nie
              czułam. To była dla mnie najlepsza terapia - odbrązowic go po latach. Dopiero
              wtedy mogłam się związać z kimś na poważnie. Byc może, kiedy tamta wróci,
              spotkają się i nie odnajdą dawnego czaru...

              a dlaczego się rozstali? Skoro on tak ciągle do niej wraca, rozstali się
              pewnie z jej inicjatywy?

              W
              > tym czasie była ona. Teraz na szczęście jej nie ma, bo wyjechała do Francji,
              > ale i tak myśl o niej truje mi życie.
              > Powiedz, czy to normalne, że tak się czuję jakoś nie do końca panią jego
              serca?

              Nie, to nie jest normalne. Na pocieszenie powiem Ci, że mnie szlag trafia, że
              on dzieli miłość między mnie a dzieci. Wiem, że sama tego chciałam, ale jestem
              egoistycznie nastawiona do tych spraw i chcę miec wyłączność. Chociaż on
              twierdzi, że te dwie miłości to zupełnie co innego. Wierzę, ale podświadomość
              robi swoje.

              >
              > Mam wrażenie, że dzielę je ze wspomnieniami Żaby... Tak cennymi, że on nie
              może
              >
              > ich wyrzucić z serca... Jak to boli...
              > Tylko czasami myślę sobie, że to moja kara za to, że raz odrzuciłam jego
              > uczucia.
              > Ale jak mam sobie teraz poradzić z jego dawnymi uczuciami???? I nie
              zwariować??

              Żadna tam kara. Coś nie pasowało, więc odrzuciłaś uczucie. Swoją drogą
              sprawdza się zasada, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Jeśli za
              pierwszym razem coś szwankowało, za drugim też nie wyjdzie. Na szczęście są od
              niej wyjątki, ja jednak staram się jej trzymać.

              Zabrzmi banalnie, ale... porozmawiaj z nim. Zapytaj, czy dalej coś czuje do
              tamtej? czy chodzi tylko o wspomnienia? Wspomnienia z czasem blakną, ale widzę
              tu moją sytuację - za wszelką cenę nie związać się na poważnie, bo nikt nie
              dorówna IDEAŁOWI. Myślę, że on przez te wspomnienia idealizuje ją, ucieka w
              pewnym sensie od rzeczywistości.

              >
              > Ratunku, bo chyba sama te gołe zdjęcia powywalam!!!!! Mam do tego prawo, bo
              > prosiłam go, żeby nic co się wiąże z Żabą nie znalazło sie w naszym
              mieszkaniu,
              >
              > a on tego nie uszanował i poznosił to paskudztwo.

              a tu już przesadził. nie uszanował Twoich uczuć. wściekłabym się i zrobiła
              awanturę. zdjęć nie wywalaj, bo to mimo wszystko jego własność. ale możesz np.
              tym zagrozić ;)
              • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 10:50
                wisienka-w-likierze napisała:


                > To znaczy, że Ty byłaś <b>przed</b> Żabą, potem Żaba wybyła i znowu
                > jesteś Ty?
                > Tym bardziej niepokojące... Być może pocieszył się nią po rozstaniu z Tobą,
                a
                > teraz właśnie pielęgnuje swoje uczucia do niej... Ucieka do wspomnień, kiedy
                > coś nie gra w związku. Być może ona jest taką idealną odskocznią.
                >
                To raczej wspomnienia niz uczucia.

                > Z własnego doświadczenia wiem, jak idealizowałam tamtego chłopaka. Trochę ze
                > strachu przed mocniejszym zaangażowaniem w poważny związek. żaden nie
                > wytrzymywał porównań, a ja miałam "czyste" sumienie ;) Kiedy cos było nie
                tak,
                > myślałam sobie "a P. to by nigdy tak nie zrobił, teraz by powiedział...,
                teraz
                > by zrobił...".

                OOO to masz wiele wspólnego z moim Adamem:)

                Spotkałam się z nim po 4 latach i... nic ;) Kompletnie nic nie
                > czułam. To była dla mnie najlepsza terapia - odbrązowic go po latach.
                Dopiero
                > wtedy mogłam się związać z kimś na poważnie. Byc może, kiedy tamta wróci,
                > spotkają się i nie odnajdą dawnego czaru...
                >
                W zyciu nie pozwolę, zeby sie spotkali!!!!!!!!!

                > a dlaczego się rozstali? Skoro on tak ciągle do niej wraca, rozstali się
                > pewnie z jej inicjatywy?

                Tak, rozstali się z jej inicjatywy. Zerwała z nim przez telefon, kiedy
                wyjechała na Sokratesa do Francji. Podobno zrobiła to dość ostro i stanowczo.
                Wiesz, generalnie to nie boję sie, że ona moze wrócić i namieszać mu w głowie.
                Gdyby za nią poleciał, to nie byłby mnie przecież wart. I lepiej sie
                dowiedzieć o tym jeszcze przed ślubem, który niebawem planujemy. Tym
                dziwniejsze, nie? Chce sie żenić ze mną, a wspomnienia o tamtej słodko
                pielęgnuje...:(

                > Nie, to nie jest normalne. Na pocieszenie powiem Ci, że mnie szlag trafia,
                że
                > on dzieli miłość między mnie a dzieci. Wiem, że sama tego chciałam, ale
                jestem
                > egoistycznie nastawiona do tych spraw i chcę miec wyłączność. Chociaż on
                > twierdzi, że te dwie miłości to zupełnie co innego. Wierzę, ale
                podświadomość
                > robi swoje.

                No faktycznie,miłość do dzieci to coś innego. Powinnas być z niego dumna, że
                kocha swoje dzieci. Napewno nie chciałabyś, zeby sie od nich odwrócił. To
                jakieś takie podłe by było. Podświadomość nieraz potrafi doprowadzić do
                szaleństwa. A przy tym zazdrość, nieodłaczna moja towarzyszka. Cos o tym wiem.

                > Żadna tam kara. Coś nie pasowało, więc odrzuciłaś uczucie. Swoją drogą
                > sprawdza się zasada, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Jeśli
                za
                > pierwszym razem coś szwankowało, za drugim też nie wyjdzie. Na szczęście są
                od
                > niej wyjątki, ja jednak staram się jej trzymać.
                >
                > Zabrzmi banalnie, ale... porozmawiaj z nim. Zapytaj, czy dalej coś czuje do
                > tamtej? czy chodzi tylko o wspomnienia? Wspomnienia z czasem blakną, ale
                widzę
                > tu moją sytuację - za wszelką cenę nie związać się na poważnie, bo nikt nie
                > dorówna IDEAŁOWI.

                To czemu sie rozstałaś z ideałem? Ja sie już przekonałam, ze tak sie nie robi.
                Tylko, ze ja teraz znowu z tym moim ideałem jestem.

                Myślę, że on przez te wspomnienia idealizuje ją, ucieka w
                > pewnym sensie od rzeczywistości.
                >
                To nie do końca tak, że za pierwszym razem cos szwankowało, bo to był cudowny
                facet, tylko ja głupia dziewucha. Chciałam spróbować jak to jest z innymi... i
                te sprawy. To moja wina. Zerwałam z nim równie paskudnie jak Żaba. Nie
                potrafię sobie tego wybaczyć. Proszę, nie strasz mnie, że nie wyjdzie za
                drugim razem. Jestesmy razem już ponad rok, nie obyło sie bez zgrzytów, ale
                jest dobrze. Jesteśmy juz zupełnie innymi ludźmi. Nie wiem, czy Żaba jest jego
                ideałem. Czy to, że tak go potraktowała nie wpłynęło na jego wyobrazenie o
                niej??? Rozmawiałam z nim. Twierdzi, ze powinnam przestać o niej myśleć i jemu
                ją przypominać. Ale tak wiele, rzeczy wiąże sie z nią: muzyka której słucha,
                perfumy których używa, maskotki które od niej dostał, no i te okropne zdjecia
                na szafie. Żebym ja o niej nie myślała powinien moim zdaniem pozbyć sie tych
                wszystkich rzeczy. I co gorsza on o tym wie. I co gorsza to wszystko nadal
                jest w moim domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                > a tu już przesadził. nie uszanował Twoich uczuć. wściekłabym się i zrobiła
                > awanturę. zdjęć nie wywalaj, bo to mimo wszystko jego własność. ale możesz
                np.
                > tym zagrozić ;)
                >
                Ach wisienko, najlepiej znależć sobie chłopaka młodego niewinnego nieskazonego
                inną babą! I jakież życie byłoby spokojne i słodkie bez czyichś dzieciaków,
                wspomnień o kimś innym, zdjęc itp.
                Dzięki, że ze mną rozmawiasz, bo z tymi trzema chłopami, których mam w domu
                czasami ciezko wytrzymać. Pozdrawiam, odpisz.
                • wisienka-w-likierze Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 11:46
                  iwona_ar napisała:

                  > wisienka-w-likierze napisała:
                  >
                  >
                  >> To raczej wspomnienia niz uczucia.

                  Wspomnienia, ale ciągle do nich wraca.
                  >
                  >
                  > OOO to masz wiele wspólnego z moim Adamem:)
                  Dlatego wiem, co i jak może czuć :)

                  > W zyciu nie pozwolę, zeby sie spotkali!!!!!!!!!
                  Akurat potrafię to zrozumieć, chociaż nie wiem, czy nie byłoby to najlepsze
                  wyjście. takie zakończenie, jakie stało się ich udziałem...
                  to nie był PRAWDZIWY koniec. coś zostało niedopowiedziane. znowu wrócę do
                  tamtej mojej sytuacji :))) Tamten "ideał" nie przyszedł któregoś dnia na
                  spotkanie. To było właśnie takie niedomówione zerwanie, taki niedomówiony
                  koniec. Zaczęłam myśleć, wspominać, "cierpieć" - jak to nastolatki
                  potrafią ;))) Dopiero kiedy spotkałam się z nim po latach, coś zostało
                  zamknięte. Dopowiedziane. Amen.
                  >
                  >
                  > Tak, rozstali się z jej inicjatywy. Zerwała z nim przez telefon, kiedy
                  > wyjechała na Sokratesa do Francji. Podobno zrobiła to dość ostro i stanowczo.
                  > Wiesz, generalnie to nie boję sie, że ona moze wrócić i namieszać mu w
                  głowie.
                  Jeżeli Cię kocha naprawdę, jeżeli jednak w pewien sposób pogodził się z
                  rozstaniem, spotkanie z nią nie powinno mu nic namieszać w głowie.
                  Potwierdza się moja "diagnoza" - zerwanie, sposób w jaki to zrobiła jest
                  wszystkiemu winien.

                  > Gdyby za nią poleciał, to nie byłby mnie przecież wart. I lepiej sie
                  > dowiedzieć o tym jeszcze przed ślubem, który niebawem planujemy. Tym
                  > dziwniejsze, nie? Chce sie żenić ze mną, a wspomnienia o tamtej słodko
                  > pielęgnuje...:(
                  I to dopiero jest niepokojące :( Nie zrób głupstwa! Ślub to poważna decyzja - z
                  założenia na całe życie. Bądź pewna, że tego chcesz. To powinno być
                  najszczęśliwszym wydarzeniem w życiu... Tymczasem ciągle towarzyszy Wam cień
                  tamtej...

                  >
                  > No faktycznie,miłość do dzieci to coś innego. Powinnas być z niego dumna, że
                  > kocha swoje dzieci. Napewno nie chciałabyś, zeby sie od nich odwrócił. To
                  > jakieś takie podłe by było. Podświadomość nieraz potrafi doprowadzić do
                  > szaleństwa. A przy tym zazdrość, nieodłaczna moja towarzyszka. Cos o tym
                  wiem.
                  Ha, no tak, oczywiście, jestem dumna, że jest TAKIM facetem. Dla dzieci co
                  najlepsze. Dla mnie też, przy okazji. Jest cudownym ojcem, byłby cudownym
                  mężem :)) Jestem szczęśliwa. Po dwóch latach ta cholerna zazdrość już tak nie
                  kłuje. Po części byłam tak zazdrosna dlatego, że mój ojciec dużo odbiegał od
                  ideału... a On jest ojcem idealnym :)


                  > To czemu sie rozstałaś z ideałem? Ja sie już przekonałam, ze tak sie nie
                  robi.
                  > Tylko, ze ja teraz znowu z tym moim ideałem jestem.
                  On nie był ideałem. Owszem, było czytanie w myślach, to samo poczucie humoru,
                  wariactwo, dobra zabawa, śmiech. Ale po 4 latach to wszystko gdzieś się
                  ulotniło. Wszystko płynie... :)

                  > To nie do końca tak, że za pierwszym razem cos szwankowało, bo to był cudowny
                  > facet, tylko ja głupia dziewucha. Chciałam spróbować jak to jest z innymi...
                  i
                  > te sprawy. To moja wina. Zerwałam z nim równie paskudnie jak Żaba. Nie
                  > potrafię sobie tego wybaczyć. Proszę, nie strasz mnie, że nie wyjdzie za
                  > drugim razem. Jestesmy razem już ponad rok, nie obyło sie bez zgrzytów, ale
                  > jest dobrze. Jesteśmy juz zupełnie innymi ludźmi. Nie wiem, czy Żaba jest
                  jego
                  > ideałem. Czy to, że tak go potraktowała nie wpłynęło na jego wyobrazenie o
                  > niej??? Rozmawiałam z nim. Twierdzi, ze powinnam przestać o niej myśleć i
                  jemu
                  > ją przypominać. Ale tak wiele, rzeczy wiąże sie z nią: muzyka której słucha,
                  > perfumy których używa, maskotki które od niej dostał, no i te okropne zdjecia
                  > na szafie. Żebym ja o niej nie myślała powinien moim zdaniem pozbyć sie tych
                  > wszystkich rzeczy. I co gorsza on o tym wie. I co gorsza to wszystko nadal
                  > jest w moim domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Fakt, skoro masz przestać o niej myśleć, to on także powinien to zrobić.
                  Maskotki od byłych facetów mam nadal, ale zagubione gdzieś w biurku. Kiedy
                  przypadkiem się na jakąś natknę, uśmiecham się do wspomnień :) Jest kaseta ze
                  100-dniówki ;), na którym jestem z pewnym długowłosym facetem, a na przeciwko
                  siedzi mój przyszły ideał z koleżanką ;))) Jest parę piosenek, ale znaczą tylko
                  tyle, że uśmiecham się do tych ciepłych wspomnień. W cieple wspomnień można się
                  doskonale ogrzać. Na chwilę uciec od świata. Zdjęć jakoś nie mam żadnych, ale
                  gdybym miała, to na pewno nie trzymałabym NAGICH zdjęć moich byłych facetów
                  gdzieś tam na szafie, wiedząc, że mój obecny o tym wie. On nawet nie wie, która
                  piosenka kojarzy mi się z kimś innym... i bardzo dobrze, bo tamto to
                  przeszłość. Ciepła, zamknięta przeszłość. Mam nadzieję, że Twój On też tak do
                  tego podchodzi... Chociaż nagie zdjęcia to gruba przesada. Być może facet tego
                  nie rozumie. Mój T., kiedy znalazłam nagie zdjęcie tamtej, wzruszył po prostu
                  ramionami. Co z tego? Nagie zdjęcie BYŁEJ ŻONY :P Ech. Widocznie faceci inaczej
                  do tego podchodzą. Ja piszę to wszystko z perspektywy kobiecej, zapominając, że
                  faceci podchodzą do tego inaczej.

                  > > a tu już przesadził. nie uszanował Twoich uczuć. wściekłabym się i zrobiła
                  >
                  > > awanturę. zdjęć nie wywalaj, bo to mimo wszystko jego własność. ale możesz
                  >
                  > np.
                  > > tym zagrozić ;)
                  > >
                  > Ach wisienko, najlepiej znależć sobie chłopaka młodego niewinnego
                  nieskazonego
                  > inną babą! I jakież życie byłoby spokojne i słodkie bez czyichś dzieciaków,
                  > wspomnień o kimś innym, zdjęc itp.
                  > Dzięki, że ze mną rozmawiasz, bo z tymi trzema chłopami, których mam w domu
                  > czasami ciezko wytrzymać. Pozdrawiam, odpisz.
                  Wiesz, z tymi dzieciakami to było tak, że ja tak "na żarty" szukałam faceta z
                  dwójką dzieci, żeby już więcej nie chciał, bo ja dzieci mieć nie zamierzam.
                  niestety, trafiałam tylko na takich, którzy chcieli mieć co najmniej trójkę ;)
                  A kiedy trafiłam na tego wymarzonego, przekonałam się czym to pachnie :/
                  Odkryłam swoje schizy :) Ale to temat na oddzielny "artykuł" ;)

                  Powiedz o swoich odczucia w stosunku do tych zdjęć. Powiedz, że masz gulę, nie
                  życzysz sobie. Powiedz, jak do tego podchodzisz - jako kobieta. Jako Twój
                  ideał, powinien zrozumieć :) A ze ślubem poczekajcie, aż wspomnienia
                  przyblakną...

                  Pozdrawiam,
                  wisienka :)
                  • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 12:34
                    Generalnie i tak nie potrafie sobie tego wszystkiego poukładać. Sama nie
                    miałam problemu wyrzuceniem z serca swoich byłych. Adam jest niepodzielnym
                    jego władcą:) Wie o tym doskonale, a mimo to rani mnie tymi pierdołami, ze nie
                    może tamtej z serca wyrzucić. Powiedział mi kiedys, że w sumie to nawet Żabie
                    powinnam być wdzięczna, bo sie nim zaopiekowała kiedy mnie nie było. Może i
                    racja, ale jej rola juz dawno sie skończyła, po co do niej wracać i jej
                    pamiec pielęgnować? a moze jestem przewrażliwiona?
                    W sumie wisienko, miło jest sie dowiedzieć, ze w miarę jakos tak normalnie na
                    cała tą sytuacje reaguję. Pozostaje mieć nadzieję, ze kiedyś sie ze wszystkim
                    pogodzimy i przestanie nas męczyc przeszłość. Zapomnimy o tym co nie było
                    nami. Życzę tego nam obu. Pozdrawiam:)
        • nanan1 Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 30.07.03, 14:31
          iwona_ar napisała:

          > No to ja mam większy problem. Bo z nią było aż tak... No i teraz twierdzi, że
          > nie może wyrzucić jej zdjęć i pamiątek po niej, bo to zapis jego życia. A
          mnie
          > szlag trafia! Co gorsza powiedział, że nie moze jej wyrzucić z serca! No ja
          sie
          >
          > chyba wścieknę! Co robić, żeby o niej zapomniał? I co powiedzieć, żeby
          wreszcie
          >
          > pozbył sie jej zdjęć?


          jak by to o nim świadczyło, gdyby zaraz zapomniał?
          chciałabyś, żeby i o tobie nie pamiętał po ewent. zarwaniu?
          albo zle mówił?

          mój M mówi z dużym szacunkiem o swojej byłej, kiedyś nawet powiedział, że
          czasem o niej myśli. Jest dobrym czlowiekiem, po prostu. Poznałam ją i
          stwierdziłam, że fakt, że jestem jej następczynią może mi tylko pochlebiać.
          Sprawiła na mnie b. dobre wrażenie.

    • feme Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 13:00
      Mój chłopak chodził z poprzednią dziewczyną pięć
      lat.Ładna,inteligentna,indywidualistka.Zapoznał nas zupełnie
      niespodziewanie.Spotykamy się, ponieważ mój chłopak i ona należą do jednej
      paczki która trzyma się już kilka lat.Nie mam z tą sytuacją żadnego
      problemu,lubię ją jako człowieka a przede wszystkim czuje się zupełnie
      pewna.Między mną i moim chłopakiem układa się świetnie.Przeprowadziłyśmy
      poważną rozmowę i wyznaczyłyśmy granice.Napewno nie będziemy przyjaciółkami ale
      mamy do siebie szacunek i potrafimy się razem bawić i rozmawiać.Ona jest
      ciekawą osobą ,reszta należy do przeszłości.
      • shoah Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 13:02
        To zupełnie inna sytuacja. Gdyby on od razu nie zaczął czegoś kręcić i ukrywać
        tylko wszystko mi wyjaśnił, może nie byłoby całej tej schizy?
        • shoah Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 13:03
          Jej wyjaśnił:) Sorry
      • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 13:23
        To jest faktycznie inna sytuacja. Ale z moim nastawieniem do Żaby, wolałabym
        jej nigdy nie spotkać, bo mogłoby sie to skończyc źle:)
        Pozdrawiam
        Iv
    • kasienka80 Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 28.07.03, 15:11
      Ja bylej dziewczyna mojego faceta nie znosze !!! nie znam jej ale zatruwa mi
      ona zycie. moj S. twierdzi ze nic ich juz nie laczy, ze dawno zapomnial
      (rozstali sie w lutym zeszlego roku), zerwal z nia calkowicie kontakty, nawet
      sie przeprowadzil abym sie lepiej czula mieszkajac "u nas" a nie w "ich"
      mieszkaniu, ale......
      meble ktore wpolnie wybierali pozostaly, naczynia i inne pierdoly.
      ja sie paranoicznie boje byc do niej podobna....unikam sytuacji, ktore moga mu
      sie z nia kojarzyc, unikam "jej" slow, gestow.
      To ona go rzucila i dlatego mam te wszystkie schizy....ale mam nadzieje ze to
      minie....jak ja i ona wyrownamy poziom: za 2 lata, bo oni byli ze soba 3 :-)
      pozdrawiam wszystkie zazdrosnice
      • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 29.07.03, 12:38
        Jej kasieńko jak ja Cię rozumię!!! Tylko Twój facet jest dla Ciebie bardziej
        wyrozumiały niż mój dla mnie. Na szczęście oni nie mieli wsólnych mebli i
        innych pierdoł:) ale te wszystkie miśki i liściki mnie doprowadzają wprost do
        szału!
        Zazdrośnice wszystkich krajów łączcie sie:)
        • kasienka80 Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 29.07.03, 13:57
          a wiesz co? moj byly tez ma album z jej zdjeciami na szafie hahaha ale po
          przeprowadzce to ja robilam porzadki i wwalilam to wszystko do wielkiego pudla
          na samo dno :-)
          przesledzilam twoja rozmowe na forum z Wisienka. Sluchaj, czy on zaglada do
          tych zdjec? czy sie rozczula i powraca wspomnieniami do przeszlosci? jesli tak,
          to kopnij go mocno w tylek to moze sie ocknie :-) a jesli nie to w porzadku.
          Przeciez jesli te zdjecia leza gleboko schowane to nikomu nie przeszkadzaja. No
          tak czy nie? nawet mnie, najwiekszej zazdrosnicy swiata rzeczy wywalone na dno
          pudla stojacego na szafie nie przeszkadzaja nic a nic
          a z glupimi myslami.....coz, trzeba walczyc i starac sie nie dac im zatruc nam
          zycia.
          ale coz......latwo powiedziec hahaha
          buziaki
          • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 29.07.03, 14:44
            Kasieńko skad ja mogę wiedziec czy on do tego nie zagląda? Przecież nie robi
            tego przy mnie. Czasami oglada tylko jej zdjecia w komputerze.
            • kasienka80 Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 29.07.03, 15:01
              Wiesz co? to zrob mu awanture, nie wiem, obraz sie......niech sie chlopina
              ocknie !!! przeciez Zaba sie skonczyla i jest teraz Iwona !!!!
              pogadaj z nim i sie nie boj....
              • rhino1 Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 29.07.03, 16:45
                A moim zdaniem powinnas poczekac - moja dziewczyna tezx miala zdjecia swojego
                bylego i na poczatku nawet czesto do nich zagladala ( wiem bo sprawdzilem jak
                album lezal - roznica paru centymetrow ulozenia ale roznica ) ale z czasem po
                paru rozmowach podarla je i wyrzucila poniewaz widziala ze mi na tym zalezy .
                czasami tez rozne rzeczy sie jej przypominaly ale kilak razy jej powiedzial w
                spopsob dosc dosadny ze nie chce zeby przy mnie o nim mowila i po okolo 1,5
                wszystko bylo juz ok i zaczal sie nasz prawdziwy zwiazek bez trzecich osob ,
                a co do maskotek to miala ale jak dostala ode mnie iles tam to w tej chwili sa
                te ode mnie juz tylko a tamte byly male , stare - gdzies sie pogubily z
                czasem :)
                I pamietaj rozomowa , rozmowa , rozmowa - to jest w zwiazku najwazniejsze - o
                wszystkim rozmaiawaic , nie kryc niczego wtedy naprawde mozna duzo osiagnac -
                o pierdolach ale i o sprawach trudnych , intymnych - o wszytkim !!!!!!
                nie klotnie , wyrzuty , akty zazdrosci ale spokojna rozmowa jezeli nie w
                mieszkaniu to w aprku na spacerze lub w kawiarni - jakos nastruj i klimat jest
                lepsszy - wez go i poiwedz co ci lezy na watrobie - jezeli Cie naprawde kocha
                to o co poprosisz zrobi na pewno .
                • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 31.07.03, 10:33
                  Wczoraj przyniósł do domu resztę swoich książek, m.in. ksiązkę od Żaby z
                  dedykacją. Zaczęłam te ksiązki przeglądać i zobaczyłam co tam jest napisane.
                  Bez słowa wstałam od stołu i poszłam do kuchni robić obiad. A on wydarł tę
                  kartkę z dedykacją i wyrzucił ją do śmieci. Przytulił mnie i powiedział, ze
                  jestem jedyną kobietą w jego życiu:)
                  Postaram sie zapomnieć o zdjęciach na szafie:)

                  Dzięki, że ze mna porozmawialiście, chyba ZACZYNAM SIE LECZYĆ Z TEJ SCHIZY:)
                  Pozdrawiam
                  • kasienka80 Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 31.07.03, 10:56
                    No to gratulacje !!!!
                    widzisz? to nie takie trudne...bedzie coraz lepiej. twoj facet cie kocha i
                    wczoraj to udowodnil. zajebiscie !!!
                  • wisienka-w-likierze Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 08:46
                    aaa...
                    :)))
                    !!!
                    brak mi słów :D
                    strasznie się cieszę :)))
    • pluzz Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 04.08.03, 18:01
      Przeczytałem Waszą rozmowę i mam mieszane uczucia. Ze mną było podobnie. Kiedy
      poznałem moją M (teraz mnie zostawiła ale to inna historia) też miałem schizy
      na temat Jej byłego. Wkurzało mnie to, że on ją wciąż kochał. Kiedyś zapytała
      mnie czy poprawi mi humor jeśli ona pozdbędzie się wszystkich wspólnych zdjęć.
      Powiedziałem, że pewnie by poprawiło ale przecież to jest część jej życia i
      nigdy nie uwierzę, że o Nim zapomni. Jaki sens ma więc wyrzucanie zdjęć skoro
      myśli i tak nie jesteśmy w stanie kontrolować? Dlatego do tej pory są jego
      zdjęcia w jednym z Jej albumów. Po jakimś czasie kiedy poczułem, że ona kocha
      mnie te zdjęcia nie miały znaczenia. Może ja na to patrzę trochę inaczej bo
      jestem fotografem amatorem. Zdjęcia robi się, żeby były i istniały.

      Teraz zostałem porzucony i po niej została mi cała sterta albumów. Szkoliłem
      swój warsztat fotograficzny na Niej i teraz mam setki jej zdjęć. Mam zasadę,
      że nigdy nie wyrzucam zdjęć. Żadnych. Z tego co tu piszecie może to być
      problem dla mojej przyszłej dziewczyny. Nie będę w stanie zapomnieć mojej
      byłej. 6 wspólnych lat to kawał życia i nawet gdybym chciał to się nigdy nie
      stanie. Zawsze będę o Niej pamiętał. I będę miał jej zdjęcia. Przeżyłem z Nią
      wspaniałe chwile, których nie sposób zapomnieć. Powinnyście uszanować to i
      same przed sobą przyznać, że też wracacie myślami do tych poprzednich. Tylko
      bądźcie szczere. I Wy wiecie, że to że czasem o kimś pomyslicie jest niewinne
      i że teraz kochacie inną osobę. Spójrzcie na to z drugiej strony. Wspomnienia
      to nic złego. Czasami tylko one nam zostają.....

      Powodzenia zazdrośniczki :)
      • 05.01k Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 04.08.03, 23:29
        Śledząc wasze wypowiedzi zastanawiam się co myśli o mnie dziewczyna a teraz już
        żona mojego byłego. On też ma dużo moich zdjęć, nawet rozbieranych. Pewnie
        wiesza na mnie koty. Ale coś w tym wszystkim jest. Ja też długo byłam zazdrosna
        o byłe panienki mojego męża, a szczególnie jedną. Przez długi okres czasu jej
        zdjęcia leżały w szufladzie biuraka naszego mieszkania. Dostawałam szału, kiedy
        przez przypadek na nie trafiałam. Na początku miałam pretensje do mojego faceta
        o to , że je przechowuje. Dopiero szczera rozmowa odniosła sukces. Bez krzyku
        powiedziałam , że czuję przypływ zazdrości, delikatnie mówiąc i ... wtedy mój
        mąż schował zdjęcia na dno pudła, które sam postawił na meblach. Teraz leżą
        i "oblatują" kurzem. Ha, ha, ha. Niestety muszę się przyznać, że ja też
        przechowuję zdjęcia mojego byłego i nikt by mnie nie zmusił abym je podarła i
        wyrzuciła. To są moje wspomnienia. I tylko wspomnienia. Moje doświadczenia
        potwierdzają regułę: wystarczy szczera, spokojna rozmowa, a rozwiązanie samo
        się znajdzie. Majka
        • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 11:34
          Może nie do konca znasz naszą sytuację. To jest mój pierwszy w życiu męzczyzna.
          Byłam z nim i zerwałam z nim, czego do tej pory nie potrafię sobie wybaczyć.
          Chcę zapomnieć o tym roku przerwy, który mieliśmy i o wszystkim co się z nim
          wiąże. Kiedy zrozumiałam, że tylko A. kocham, wyrzuciłam różne rzeczy, żeby
          nigdy nie przypominały mi o tym, że kiedyś mnie nie było w jego życiu. Chociaż
          twierdzi, ze zawsze byłam, nawet kiedy był z Żabą:) To miłe. Dlatego nie chcę,
          zeby cokolwiek przypominało mi o naszej przeszłości niewspólnej. Dlatego tak
          mnie drażnią jej zdjecia.
      • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 11:37
        Nawet jesli by to raniło Twoją obecną dziewczynę, żonę etc.?
        • pluzz Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 14:37
          Nie jestem w stanie odpowiedziec na to pytanie.
          Jak znam siebie to jak spotkam te nowa to zrobie dla niej wszystko taki juz
          jestem. Na razie otoczylem sie pamiatkami i probuje zyc normalnie. Ale nie
          powinno sie wyrzucac fotografii. To jest złe!!!
          • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 15:02
            złe jest to co jest złe dla mnie
    • kajka_t Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 11:37
      Wasze wypowiedzi przeslal mi w mailu moj chlopak. On wie, ze mam schizy na
      punkcie jego ex...Czy rzeczywiscie mam? Tak, to prawda...Ale nie dlatego, ze
      uwazam, ze nadal ja kocha albo mu jej brakuje. Po prostu norma jest,
      ze "bylych" sie nie lubi i ze jest sie w jakis sposob zazdrosnym.
      Rozstali sie jakies 10 miesiecy temu. Niewazne kto podjal taka decyzje, wazne
      jest, ze zwiazal sie ze mna i to mi teraz daje calego siebie.
      Poprosilam go, zeby z naszego mieszkania pozbyl sie pamiatek z nia zwiazanych-
      uczynil to... Moze mu bylo przykro, ale zrobil to dla mnie.
      Zyjemy w XXI wieku i ciezko jest znalezc druga polowe bez przeszlosci...Ale
      wlasnie o to chodzi- PRZESZLOSC TO WSPOMNIENIA...i nic poza tym...
      Nie mowie, ze jestem na tyle wyrozumiala, ze zgodzilabym sie na ich kontakt-
      nie, przynajmniej na razie. Wiem, ze i on nie zgodzilby sie na moje kontakty z
      exami...Pewnie jest to zaborczosc, ale ludzie sie rozstaja z jakis powodow,
      wiec po co wracac do przeszlosci(?) Niech pozostana wspomnienia, po co ranic
      ludzi, na ktorych nam teraz zalezy...
      Uwazam, ze nalezy dbac o terazniejszosc i przyszlosc a nie przeszlosc...

      Gdyby moj chlopczyk nadal myslal o bylej, nie bylsby ze mna.
      Ale fakt jest faktem, ze do Chorwacji z nim nie pojade;))))



      • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 14:30
        A co z tą Chorwacją?
    • fioolka Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 18:29
      Moj Wojtus był z nią 5 lat zanim sie poznalismy.Wiem ze ją kochał wiem ze sie
      dla niej starał ( slyszalam to niejednokrotnie gdy o niej opowiadał)choc
      niechetnie o tym mowił ja meczyłam go straszliwiee ( chyba tak jest do tej
      pory) czasami mnie zajawi i wypytuje o nią.Ona miała obsesje na punkcie slubu
      chciała wyjsc za niego jednak on nie był na to gotowy zaczeły sie pretensje ze
      nie traktuje jej powaznie ze sciera progi 5 lat i nie zamierza sie oswiadczac
      wiec go zostawiła( po kilku miesiącach chciała wrocic ale nie było do czego on
      był juz ze mną )Na maxa chciałabym ją poznac choc zobaczyc jestem jej
      zajebiscie ciekawa... Nigdy nie widziałam jej zdjecia on nie posiada zadnych
      pamiatek z nia zwiazanych 0 zdjec mowi ze 0 wspomnien sentymentow ze to
      przeszłosc.Wiem ze to nie tylko słowa wiem ze kocha mnie do szalenstwa. Po
      kilku miesiacach bycia razem oswiadczył mi sie ,zmienił totalnie swoje
      zycie ,siebie ,zostawił dla mnie przyjaciół wyjechał ze swojego miasta
      zamieszkalismy razem.Kiedys gdy kochalismy sie powiedział cos czego nigdy nie
      zapomne ze nie chce dłuzej czekac chce miec ze mna dziecko chce spedzic ze
      mna reszte zycia( wiedział ze odstawiłam pigułki do czego mnie namawiał przez
      cały czas brania)Zaszłam w ciąze wzielismy slub nikt w zyciu mnie tak nie
      kochał tak sie dla mnie nie starał nie był tak czuły troskliwy.Bardzo go kocham
      wiem ze on kocha mnie cały czas mi powtarza ze z nia tego nie chciał jej tak
      nie kochał nie był taki szczesliwy a ja łapie jakies paranoje moze to przez
      te 5 lat ktore ze soba spędzili nie wiem jakos beznadziejnie mi gdy pomysle ze
      go miała
      • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 21:00
        fioolka nie zamęczaj się! Masz cudownego faceta i tylko ci pozazdrościć. Te
        pięć lat może wcale nie mieć znaczenia. Facet jest z Tobą, macie dziecko. To
        cudownie, ciesz się. Tamta to juz tylko przeszłość. Pozdrawiam Cię serdecznie:)
        • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 21:26
          Jeszcze o czymś Wam opowiem.
          Dzisiaj po przeszło roku odezwał sie mój były Ł. Pisał do mnie maile i dzwonił.
          Nie chcę mieć z nim żadnego kontaktu. Opowiedziaam o wszystkim A., który
          napisał do Ł. kilka maili, broniąc mnie dzielnie jak prawdziwy lew (taki jest
          jego znak zodiaku zreszta). Nie chcę mieć z Ł. żadnego kontaktu, chcę
          zapomnieć, ale to juz wiecie. Nie odpisałam na zadnego maila, nie odebrałam
          telefonu. Nie wiem, czy już mu przeszły ambicje odzyskania mnie. Nieważne.
          Najważniejsze jest to, że później rozmawiałam z A. Powiedział, że mnie kocha i
          nie chce mnie stracić. Nawet żaba nie ma i ngdy nie miała znaczenia! Mój facet
          powiedział mi dzisja, ze zawsze mnie kochał, nawet po tym jak z nim zerwałam,
          nawet wtedy kiedy był z żabą! Co więcej powiedział mi, że nawet kiedy sie z nia
          kochał, to myślał o mnie, marzył o mnie kiedy sie z nia
          kochał!!!!!!!!:)))))))))))) Dziewczyny jestem dzisiaj jednym chodzącym
          szczęsciem. Czy mozna marzyć o piekniejszym wyznaniu miłości?
        • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 05.08.03, 21:27
          Obiecuje już sie nie truć i nie być zazdrosna:)
          • wisienka-w-likierze Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 06.08.03, 11:55
            cieszę się z Tobą :)))
            bardzo, bardzo, Ty chodzące szczęście :)))
            • iwona_ar Re: Byłe dziewczyny waszych facetów 06.08.03, 12:34
              Dzieki wisienko:) U Ciebie wszystko ok?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka