Dodaj do ulubionych

robie ciasto

26.07.03, 22:20
jak prawdziwy piekarz, no moze nie calkiem prawdziwy.
Prawdziwi zaczynaja troche pozniej, a ja juz teraz o
22.30, bo chyba jeszcze chce sie dzis spac polozyc.
Ciasto bedzie z borowkami i z budyniem. Najprostsze na
swiecie. NA niedziele. Tak, wiecie jak to u babci
dawniej bywalo, w niedziele zawsze bylo rosol i zawsze
musialo byc ciasto.
MIlej niedzieli:))))
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: robie ciasto 26.07.03, 23:17
      sabba napisała:

      > Ciasto bedzie z borowkami i z budyniem. Najprostsze na
      > swiecie. NA niedziele. Tak, wiecie jak to u babci
      > dawniej bywalo, w niedziele zawsze bylo rosol i zawsze
      > musialo byc ciasto.
      > MIlej niedzieli:))))

      hihi...a potem wnuki wyglądały jak "pączuszki w maśle", na szczęście moda na
      wmuszanie w dzieci jedzenia minęła bezpowrotnie, moja sąsiadka spędzała urlop
      dwutygodniowy u rodzinki na wsi - a tam jak u mamy - codziennie pierwsze i
      drugie śniadanko, obiad z dwóch dań z deserem, podwieczorek i jeszcze obfita
      kolacja - wróciła cięższa o jakieś 3 kilogramy...;)...wydaje mi się, że lato
      jest najlepszą porą na zmiany w sposobie odżywiania - dużo owocków <uwielbiam
      arbuzy i czereśnie...mniam...>, warzyw...najlepiej smakują wszelkie jogurciki
      czy musli...ciasta piekę rzadko <głównie murzynki i placki z owocami>, bo u
      mnie w domku same łakomczuchy i potem się ruszać nie możemy po tym
      łasuchowaniu...;)

      Życzę udanego wypieku, smaczniusiej degustacji i przemiłej niedzielki :)

      Dobrej nocki!:)
      Edi
      • edzioszka Re: robie ciasto 26.07.03, 23:44
        PS. kiślowa sceneria mego żywota nabrała znaczeń szczególnych i rumieńców po
        kwazi-osobistych związkach z pewnym Trolem <tylko proszę nie wnikać w
        szczegóły>...;)
      • sabba Re: robie ciasto 29.07.03, 07:45
        eetam; ty nie wiesz chyba co to wakacje na wsi bez
        rodzicow:))) Sniadania tak, obiady i kolacje jak
        najbardziej, ale poza tym ruch i gonienie przez caly
        dzien, pod las, do lasu do bajora, pywanie po drzewach
        fikanie. No i jedzonko wszytko z grzadki, nie faszerowane
        chemia, truskawki, malinki, pozeczki prosto z karzka, ze
        o pomidorkach nie wpsomne. Mleko prosto od krowy, swiezy
        wiejski chleb zet wlasnorecznie pieczony. Babcia nie
        miala czasu w nas wpychac jedzenia bo musiala w obejsciu
        pracowac:))

        A co do ciasta to zniklo w pol godziny:))) Rodzina u mnie
        liczna przez tydzien takze ja tu tylko jedna noga o
        poranku:)))
        Pozdrawiam:)))
        • edzioszka Re: robie ciasto 29.07.03, 08:40
          moi dziadkowie od strony ojca mieszkali na przedmieściu, co śmiało wsią by
          nazwać można <sporo kilometrów nas dzieliło niestety>...wakacje spędzałam
          przeważnie z rodzicami mamy - a tu babcia z Łodzi,a dziadek Warszawiak od kilku
          pokoleń, także jak w sezonie urlopowym wyjeżdżaliśmy - to zazwyczaj do jakiegoś
          kurortu nadmorskiego, nie powiem - ogromnie się mi to podobało...:)

          PS. pozdrawiam i życzę miluteńkiego dzionka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka