maryjo2
18.12.01, 19:08
Udalam sie dzisiaj dokonac wizji lokalnej wiadomego lokalu. Znajduje sie
rzeczywiscie w samym narozniku Rynku Starego Miasta, miedzy antykwariatem a
restauracja Fisherman. Jest szyld, wiec nie mozna nie znalezc. Wchodzi sie
drzwiami po prawej od witryny antykwariatu i potem korytarzykiem w glab. Pub
jest malutki, wiec odradzam cierpiacym na klaustrofobie. Wystroj- ciemne
drewno. Nie bardzo dostrzeglam szczegoly, bo po calym dniu gapienia sie w komp
w pracy oczki jakos dziwnie nie mogly mi sie zatrzymac w jednym punkcie. Maja
tam rzeczywiscie mala, oddzielna salke, a nad barem calkiem sympatyczna
antresole i kilka stoliczkow. Tam wlasnie mamy zarezerwowane miejsca. Piwo
jest, wino jakies tez jest tudziez inne trunki. Bez obawy- herbaty i kawy tez
mozna sie napic. Za barem dzis nie bylo barmanki, tylko dosyc mlody i smakowity
barman, ktory pokazal mi skrzetnie zapisana na karteczce informacje o
rezerwacji. Gosci nie bylo, ale to pewnie ani ten dzien, ani ta godzina na
biesiadowanie przy piwku.Co do wyboru muzyki-trzeba ja chyba bedzie wybrac
pokretlem od radia. Wlasciciela lokalu, co przyjal rezerwacje nie bylo, wiec
nie bylo sensu wysilac Osobistej Sily Perswazji. Ogolnie- nie najgorzej, a w
razie, jak sie nam nie spodoba-lokali dokola do wyboru i koloru.Po jednym czy
dwoch piwkach nikt nie zabroni nam sie stamtad przeniesc.Koniec. POBUDKA!!!!