the_dzidka
29.07.03, 09:13
Faktycznie zrobiło sie monotematycznie, gorąco i gorąco...
A propos, wczoraj przyszła do mnie sasiadka, która cała sobotę i niedziele
jęczała od upału. Weszla - i od progu zaczęła utyskiwać, że zimno i leje...
zazwyczaj nasze polskie malkontenctwo traktuję z przymrużeniem oka, ale tym
razem sie na nia wkurzyłam. Inna sprawa, że mi nie wchodzi na glowę dwoje
znudzonych małych dzieci...
Ale ja nie o tym. Znalazłam w Polityce ciekawy atrtykulik. Poniższy fragment
z niego własnie.
"(...) Izabela, żona znanego lekarza, jest przykładem, jak daleko można pójść
w zakłamywaniu problemu. Piła już bardzo ostro. Gdy rodzina chowała przed nią
alkohol, przetrząsała dom w poszukiwaniu czegokolwiek. Znalazła bejcę na
spirytusie. Skończyło się w szpitalu. Następnym razem był to autowidol. Znowu
szpital. Ale alkoholiczka? „Alkoholicy piją autowidol, ale ja nie jestem
alkoholiczką. Zaspokoję tylko ten głód, bo strasznie źle się czuję. Oni znają
takie dobre sposoby, to dlaczego nie skorzystać?” – tłumaczyła sobie,
dodając, że to autowidol Shella, więc na pewno w dobrym gatunku."
Całość: polityka.onet.pl/162,1126760,1,RA,artykul.html