Dodaj do ulubionych

Weekend singielki

18.11.07, 12:34
a więc:
Sobota: wstanie ok 8- śniadanie,kawa, małe zakupy potem 4 h uczleni
powrót do domu, pół godzinki drzemki (robie to sporadycznie ale
wczoraj byłam "śnięta" więc musiałam) potem przyjazd ojca (męskie
robótki w domu),sprzątanie, potem obiad chwile na necie, plotki z
przyjaciółką, siedzenie czytanie prawa cywilnego w miedzyczasie
kibicowanie naszym:)wskoczyłam do łóża ok. 1
Niedziela: pobudka przed 9 śniadanie, kawa o 10 spacer z aparatem w
ręku nad morze i do lasu, powrót herbatka z cytrynką i sernik
mamusiny i teraz własnie to pisze:) a zaraz cd prawa cywilnego w
między czasie obiad ....i dzień minie.
Ciekawa jestem jak inne singkielki/single spędzają weekend
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • yggdrassill Re: Weekend singielki 18.11.07, 12:45
      kalarepka30 napisała:


      > Niedziela: pobudka przed 9 śniadanie, kawa o 10 spacer z aparatem w
      > ręku nad morze i do lasu,


      spacer z aparatem popieram w calej rozciaglosci ;)

      moj weekend byl caly przy kompie (przez zdjecia wlasnie)
      • kalarepka30 Re: Weekend singielki 18.11.07, 12:57
        oglądałam fotki...super:)
        • yggdrassill Re: Weekend singielki 19.11.07, 07:35
          dzieki :)
          a mi wczoraj trafilo sie jeszcze maly zjazd klasy z podstawowki ;)
    • samotne_miau_miau Re: Weekend singielki 21.11.07, 11:11
      Cały weekend w górach(SAMA):śnieg, śnieg, zmęczenie, piękne widoki,
      ciepłe herbatki w schronisku, nocleg w schronisku, rozmowa z ludźmi
      napotykanymi...
      Bajkowo!
      • kruz7 Re: Weekend singielki 21.11.07, 18:33
        Nie lubię komuś czegoś zazdrościć, ale czasami trzeba przyznać się. Lubię bardzo
        chodzić po górach, chociaż robię to dopiero od zimy zeszłego roku. Lubię też
        fotografować, miałem nawet kiedyś ciemnie w łazience. Ostatnio weekendy spędzam
        na odpoczywaniu, małym praniu i w szkole co dwa tygodnie całe dnie. W wolnych
        chwilach czytam fora o podróżach na wschód i przeglądam portale randkowe z
        tamtych stron. Chyba nie jestem wielkim leniuchem?!
        • samotne_miau_miau Re: Weekend singielki 23.11.07, 09:21
          Lada moment zacznie się weekend.
          Dziś po pracy zakupy, pakowanie się na jutrzejszy wypad: 2 dni w
          ggórach w towarzystwie kursu przewodnickiego:) Opiekuńczych panów:)

          w Sb 8h wędrówki (może i dłużej jak pojawi się jakaś zamieć
          snieżna), odpoczynek w schronisku, zupki chińskie i inne cuda-wianki
          z menaszki, najsmaczniejsza na świecie herbata z
          cukrem,zmęczenie,śmiech, rozmowy, dzielenie się kanapkami,dreptanie
          po zachodzie słońca, księżyc i niebiesko-księżycowy śnieg
          rozświetlające ciemności...na noclegu rozmowy przy kominku do późna,
          spanie w 10 osobowym pokoju wśród schnących rzeczy...
          Tak właśnie będzie. I nie będzie miejsca na samotność. Nie będzie
          miejsca na przeglądanie się w lusterku, na rozmowy o pracy, na
          szufladkowanie ludzi ze względu na ich funkcję. Prezes nie będzie
          prezesem-będzie gościem we flanelowej koszuli z mokrymi spodniami
          częstujący połamanymi ciastkami... czas będzie płynął powoli a z
          każdym oddechem będzie wnikać radość życia, piękno tego świata...
          • kalarepka30 Re: Weekend singielki 23.11.07, 09:58
            Widze że zapowiada się bardzo fajny weekend u Ciebie:) u mnie w
            sobote uczelnia potem wizyta u siostry, niedziela uczelnia i może
            kino wieczorem...ale za tydzień mam plany wyjazdowe może na Kaszuby
            choć tylko w niedziele bo w sobote znowu uczelnia...ale zobaczymy
            czy tak bedzie..
            pozdrawiam
            • kruz7 Re: Weekend singielki 23.11.07, 17:21
              O jak dobrze! Nie tylko ja idę do szkoły w ten wekeend. Od razu mi lżej.
              • kalarepka30 Re: Weekend singielki 23.11.07, 18:35
                ale całe szczęście że tylko na pare godzin a w niedziele do 15:)
                • kruz7 Re: Weekend singielki 23.11.07, 19:44
                  Lubię uczyć się. Zamiast tego chętnie poszedłbym jutro na spacer w ciekawe
                  miejsce z fajną kobietą. Ominąłby mnie egzamin i siedzenie 12 h
                  na twardych krzesłach. Łatwiej zniósłbym to, gdyby była jakaś duszyczka pod
                  bokiem. Zamiast tego jest trio blondynek, kilku facetów cieszących się widokiem
                  rozkładanych zdjęć kobiet i jeszcze czarnula, fajna ale wstydzi się mnie. Nie
                  wiem zupełnie czemu?! Mam okienko to może skoczę do centrum handlowego nacieszyć
                  oko weekendowymi mamusiami. Będzie to zawsze jakaś rozrywka. W niedzielę bis,
                  tylko że już do 18-tej. Nie wiem gdzie pochowały się te kobiety, z którymi można
                  było spokojnie porozmawiać? W poprzedniej szkole było chociaż pod tym względem
                  lepiej.
                  • kalarepka30 Re: Weekend singielki 23.11.07, 20:16
                    no to ja mam lepiej jutro 3 h siedzenia na twardych krzesłach.
                    U mnie przewaga kobiet...mężczyźni..dużo młodsi ale po zerkać można:)
                    jakoś tak trafiałam że w żadnej szkole nie było męskiego fajnego
                    grona do pogadania i do pójścia czasami na piwo i wagary.
                    A na spacer z przyjemnościa też bym sie wybrała..ja licze że za
                    tydzień jak bede w wieczór andrzejkowy wróżyła to wywróże tego
                    jedynego:):):)który będzie mi towarzyszył na spacerach
                    • kruz7 Re: Weekend singielki 23.11.07, 20:27
                      W poprzedniej szkole była pewna mężątka. Fajnie rozmawiało się z nią, poszliśmy
                      nawet na piwo. Było tak dopóki jej mąż się nie dowiedział.
                      Za tydzień mam wolne od szkoły, ale są spotkania towarzyskie w poczekalni. Jak
                      będę wracał do domu, może jakaś mnie złowi.
                      • kalarepka30 Re: Weekend singielki 23.11.07, 21:04
                        nigdy nie wiadomo co nas spotka...:)
    • raks5 weekend singla 23.11.07, 22:59
      w ostatni weekend:
      piątek wieczorem, spieszyłem się z pracy, żeby na 21 zdążyć do kina. W kinie
      usnąłem.
      Wróciłem do domu. Spałem do 14.30. Od jakiegoś czasu tak naturalnie mi wychodzi,
      odsypiam stresy z tygodnia.
      Śniadanko, kawka, prysznic, zakupy na tydzień. Tak do 16.00.
      Sprzątanie po tygodniu "wpadania" do domu- tak około 2 godzin. Potem gotowanie
      obiadu na sobotę, niedzielę i poniedziałek. I już dziewiętnasta. Gazeta,
      telewizor, sieć i już późny wieczór. W międzyczasie z jedna pralka.
      Niedziela- wake up o 10, prasowanie koszul na kolejny tydzień. W tempie
      niedzielnym to tak do 12. Z godzinka na kościół (albo i nie), znowu z godzina
      nicnierobienia i siedzenie w sieci. Czas przełączyć się na służbowy laptop- oby
      tylko przejrzeć plany na kolejny tydzień, pół sukcesu. Koło 15 obiadek. Czas
      skoczyć do "miasta", zobaczyć znajomych. I tak niedziela się kończy.

      Ten weekend będzie inny, bo dopiero niedawno zdążyłem przyjechać z pracy, więc
      kino odpada. Za to jutro odpracowuję 2 listopada, więc sobota będzie jak piątek.
      Dziwne uczucie, bo zawsze jak jadę ostatniego dnia do pracy, to w radiu gada
      Mann. Dzisiaj gadał, a "dzień to był już ostatni", tylko niezupełnie
    • shirlie Re: Weekend singielki 24.11.07, 23:35
      co strasznego :)
      • samotne_miau_miau Re: Weekend singielki 26.11.07, 14:50
        Tak wyglądało moje życie w stolicy, tylko mniej spałam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka