Dodaj do ulubionych

Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu

25.11.07, 11:51
Klaniam sie pieknie
Moja krotka charakterystyka:
Nie pale HB, za to pijam EB, wkladam OB. Jestem OK.
- A dokladniej:
- Glowna cecha mojego charakteru:
- kontrolowana lekkosc bytu
Cechy, ktorych szukam u ludzi:
- inteligencja, tej niestety u wielu brak, ale niech tam...
Cechy, ktorych szukam u kobiet:
- poczucie humoru.
Co cenie u przyjaciol:
- otwarta lodowke.
Moja glowna wada:
- niczym nie zaklocona akceptacja samego siebie.
Moje ulubione zajecie:
- (bylo) prostowanie pogietych umyslowo, szkoda pary.
Moje marzenie o szczesciu:
- by ludzie byli inteligetni.
Co wzbudza we mnie obsesyjny lek:
- ludzka glupota.
Co byloby dla mnie najwiekszym nieszczesciem:
- brak kobiet na swiecie.
Kim chcialbym byc, gdybym nie byl tym kim jestem:
- angielskim oficerem na Papua New Guine.
Kiedy klamie:
- kiedy klamstwo jest krotsze od dlugich wyjasnien.
Slowa, ktorych naduzywam:
- wiesz..., rozumiesz...
Ulubieni bohaterowie literaccy:
- tworcy Bibli.
Ulubieni bohaterowie zycia codziennego:
- kelnerzy.
Czego nie cierpie ponad wszystko:
- tych, ktorzy chodza z zadartym nosem, a nie z podniesionym czolem.
Dar natury ktory chcialbym posiadac:
- umiec tanczyc Poloneza.
Jak chcialbym umrzec:
- na sianie.
Bledy, ktore najlatwiej wybaczam:
- te, ktore wynikaja z niedoskonalosci ludzkiej natury.
Moja dewiza:
nie martw sie tym, na co nie masz wplywu.

Istnieje kilka prawd jakie wyznaje:
Trzeba byc zawsze tylko soba. Kon bez ulana jest zawsze koniem. Ulan
bez konia, tylko czlowiekiem.

Dlaczego to i tu wlasnie pisze? Ot zdarza sie jak to w zyciu, czasem
ubolewac nad konsekwencjami raz podjetych decyzji, to moj wybor, akt
woli! Najpiekniejsza i najstraszniejsza konsekwencja bycia doroslym
czlowiekiem.

No wlasnie!
Chcialbym cie poznac!
Mezczyzna (kawaler 38 na karku) wola, ktoremu znudzily sie klotnie z
pralka, o pogubione przez to zelastwo skarpetki.
Czy jestes panienka? Gotowa, by mnie od tych klotni wyzwolic? Jesli
tak, to obiecuje w kazdy piatkowy wieczor bukiet kwiatow Ci wreczac -
wracajac z podrozy po Kanadzie i Usiech (truckier ci jam).
Jesli odwazysz sie. Bede opowiadac ci przy lampce wina (wieczorami
przy kominku, na niedzwiedziej skorze), o dziurze ozonowej az
usniesz mi na piersiach, a w kazdy niedzielny poranek - obiecuje
(dwa paluchy w gorze)! - pyszna jajecznice do lozka przynosic.
Odwazysz sie, sliczna i madra panienko?

Wypada cos o sobie napisac.
- Wiec pisze; witaj w moim snie...
Nie wygladam sympatycznie jak na zdjeciu:
images33.fotosik.pl/43/f0c8393aa75c1e6c.jpg
Zebym sie usmiechnal, nie zobaczysz.
Jestem zly, okropny. Tak, tak!
Uparcie wpatruje sie w to, co jest nie warte spogladniecia. Rozczula
mnie przeszlosc i ciagle spogladam za siebie.
Interesuja mnie ludzie blahostkowi, nieszczerzy i z reguly
beznadziejni. A juz malkontenci i nieszczesnicy sa moim
natchnieniem. Szczescie daje mi to, co nieosiagalne.
Kobiety? Hmmm... obrzydliwie bogate, najlepiej ksiezniczki, - i
wogole hetery, a... - i jeszcze, z nie rzucajaca sie w oczy glupota,
sa moja nadzieja.
Krecic mnie bedzie pani, nie umiejaca radzic sobie z niczym, taka,
co we wszystkim widzi problem i jest biedna ofiara beznadziejnego
zycia.
- Najlepiej pedantka, bo bedzie mnie tlukla i kopala pod stolem,
gdyz jestem big balaganiarz.
- Ale, jesli bedzie mnie nosila na rekach, to wystarczy, bo sam
mobilny nie jestem.

Kazda chetna, moze pisac do mnie plomienne listy, pelne
ortograficznych bledow - tym lepiej! Juz jestem jej.

Z tego pisanego rozpedu sam juz nie wiem, co tu do mnie pasuje, a co
nie? Zreszta, nie mnie oceniac.

Powaga !
Nie znosze glupoty, bo glownym zadaniem nog ludzkich, jest noszenie
ciala i co wazne mozgu, a on bywa bardzo przecenianym przez -
przeprzaszam za wyrazenie - "ludzi".

Majac na uwadze ze klamstwo ma krotkie nogi, lub tez inaczej
ujmujac; "nic w przyrodzie nie ginie", oszczedzcie panieny czasu i
sobie i tym bardziej mnie.
- Acha, jeszcze jedno! Nie przysylajcie mi prosze; oczek, usmiechow,
serduszek itp. ect.
Nie lubie kur.. tka! NIE LUBIE !!!

Obserwuj wątek
    • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:01
      oferta nie do odrzucenia.... i ten bukiet róz w kazdy piatek ;)
    • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:08
      Trudno bedzie dzisiaj znalezc panienke, ktora ma cie wyzwolic od kłotni z
      pralka. Muszisz polubic obsluge pralki koniecznie, wtedy moze bedzie łatwiej.
      • harry_potem0 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:20
        clio2006 napisała:

        > Trudno bedzie dzisiaj znalezc panienke, ktora ma cie wyzwolic od
        kłotni z
        > pralka. Muszisz polubic obsluge pralki koniecznie, wtedy moze
        bedzie łatwiej.

        Coz. Mam wprawe, przyzwyczajac sie nie musze. Jakby. - Tym bardziej
        ze w poblizu stoi PCet (i mlotek na pralke pod reka na te zlodziejke
        pralke) przez ktory zanim... moge, targowac sie o ustepstwa z
        potecjalna kandydatka, ktoraby zechciala zlec na tej niedzwiedziej
        skorze.

        Moge miec nadzieje Clio, czy nadal mam czekac co los mi wyznaczy?
        • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:27
          Skóra niedzwiedzia mnie akrat nie skusi, ale moze sa inne ktore lubia duze
          futrzaki. Nadzieje trzeba miec zawsze!
          • harry_potem0 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:38
            Co Cie Clio kreci? Moze zdolam cos wygospodarowac czym moglbym
            ruszyc struny Twej duszy? Nie krepuje sie, mozliwosci mam wiele.
            Jedynie, powiedz mi czy jestes zazdrosna, chorobliwie zazdrosna?
            Odrobine zazdrosci zdzierze, gdyz podkresla ze jest sie kochanym.
            Nadmiar, zabija uczucie, znam to z autopsji. Oczywiscie! - nigdy nie
            daje powodow. Gdy kocham to tylko Te Jedyna.

        • harry_potem0 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:32
          A propo losu... - Chociaz swiat wydaje sie wielki tak nie jest.
          Czasami ludzie spotykaja sie wcale na to nie liczac, poprostu los,
          przeznaczenie kieruje naszym zachowaniem, naszymi ruchami w tym co
          zwie sie zycie. Czasami chcac kogos spotkac - planujesz, umawiasz
          sie i ... kicha! - nie wydalo, dziwne prawda? No, chyba ze idziesz
          do swej babci - ktora zyje obok - z kwiatami w dniu jej urodzin,
          trafienie pewne - chociaz? - tez mozesz idac, zlamac noge i... d..
          blada!

          Mam jeszcze dwa "wsady" do prania. Poczekam.
          • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:37
            Sprzyjajace okolicznosci jak najbardziej sa potrzebne. Przypadki czasem
            zmieniaja zycie na lepsze a czasem odwrotnie.
            • harry_potem0 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:40
              Jestem optymista - nawet na cmentarzu widze same plusy! Wierze w
              ludzi i jedynie w to ze samo dobro od Nich plynie.
              • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:49
                Bardzo slusznie! Tez jestem optymistka i lubie ludzi uśmiechnietych.
                • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 13:56
                  "Krecic mnie bedzie pani, nie umiejaca radzic sobie z niczym, taka,
                  co we wszystkim widzi problem i jest biedna ofiara beznadziejnego
                  zycia."
                  nie spełniam tego warunku... ale jestem odwazna i sliczna panienka.
                  Pozdrawiam i owocnych poszukiwan zycze!
                  • harry_potem0 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 14:02
                    Cos spapralem? Co powiedz, Prosze!
                • harry_potem0 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 14:00
                  O prosze! Nigdy nie trzeba tracic nadziei.
                  96-latek porzucił kawalerski stan
                  Cztery lata przed setką pewien mieszkaniec miasta Clermont-Ferrand
                  we Francji porzucił stan kawalerski, by przed urzędnikiem stanu
                  cywilnego poślubić swą 88-letnią towarzyszkę.
                  Marguerite Janin i Yves Leycuras zarejestrowali swój związek
                  partnerski pięć lat temu, ale teraz zdecydowali się na ślub. On był
                  kiedyś szefem kuchni w marynarce handlowej, ona pracowała w
                  cukierni. Pani Marguerite była wdową po pierwszym mężu i ma 64-
                  letniego syna.

                  - Robię to dla niej - mam nadzieję, że sprawi jej to przyjemność -
                  wyjaśnił dziennikarzom pan Yves, który swoje "tak" powiedział głośno
                  i wyraźnie, wśród oklasków przyjaciół. Po czym nowożeńcy poszli
                  uczcić swój ślub w restauracji, gdzie dostali w prezencie kosz
                  kwiatów i ciasto owocowe.

                  Clio! Hmm. Z checia bym sie podjal szczytnego zadania usmiechania
                  sie wciaz do Ciebie, ale ja na nutach nie bardzo sie znam i moglbym
                  cos pomieszac w duecie, a wiadomo czym to pachnie. Kiedys, spiewalem
                  (krotko) w duecie, ale ze zawsze biore za wysoko "C" (tak mi mowila)
                  i nie przestrzegam; "A battuta" to mnie pognala - zamiast moj
                  wspanialy glos skonwertowac. Bo ja juz taki jestem ze wszystko
                  wykonuje "Affettuoso" i nijak do zadnego duetu nie moge sie
                  dopasowac? Co bys mi radzila?
                  Oki! Jeslis tak mila, to poprosze cos lekkiego na poczatek moze, cos
                  (jako zem patriota) z Moniuszki? - moglibysmy wcielic sie w
                  spiewakow wykonujacych np. arie Halki z IV aktu, ktore szczegolnie
                  zywo sa sluchane przez takich jak ja. Nigdy bowiem nie mozna zawiesc
                  oczekiwan. Mysle, ze ten klasyczny polski repertuar operowy podasz
                  mi wzorowo?
                  • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 14:10
                    Sluchaj Harry! ja slabo sie znam na muzyce i nie mam talentu wokalnego wiec nie
                    podejme sie dawania rad w tej dziedzinie. Bez spiewania da sie zyc, a bez
                    usmiechu jest wiele trudniej> potrenuj usmiech, a muzyke zostaw innym.
                    • harry_potem0 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 14:16
                      Coz Clio. Moge nie spiewac, nawet przy goleniu. Naprawde!

                      Powiedz mi mila, czy Ty czasami znasz ten wierszyk:

                      Moja żona to mądra niewiasta.
                      Moja córka, proszę państwa, dorasta -
                      moja żona więc z głębi fotela
                      nieraz rad mojej córce udziela.

                      - Nie szukaj, córeczko, mołojca!
                      Nie trzeba - popatrz na ojca:
                      nikt się na oko nie wyzna,
                      a jednak mężczyzna.

                      Mężczyźnie nie trzeba urody.
                      Mężczyzna nie musi być młody.
                      Mężczyzna się nie ma podobać nikomu -
                      mężczyzna potrzebny jest w domu!

                      Z mądrością to także przesądy -
                      intelekt to - dziecko - nie wszystko.
                      Mężczyzna nie musi być mądry -
                      wystarczy, jak ma stanowisko!
                      Mieć życie wewnętrzne bogate?
                      A po co mu? Popatrz na tatę!

                      Mężczyznę nam z nieba zesłali,
                      córeczko, nie po próżnicy:
                      mężczyzna i w sercu płomień rozpali,
                      i węgla przyniesie z piwnicy!

                      Czasami zaprosi do tańca,
                      podskoczy w rytmie klawiszy -
                      i wtedy mężczyzna
                      ma w sobie coś z samca:
                      tak dyszy, córeczko, tak dyszy!

                      Choć czasem,
                      gdy mówić już szczerze,
                      nachodzą go myśli niezdrowe
                      i wtedy w mężczyźnie wręcz budzi się zwierzę!
                      Ale domowe, córeczko, domowe!
                      Nie szukaj, córeczko, mołojca!
                      Nie trzeba - popatrz na ojca...

                      Wtedy posłuszna swej mamie
                      córeczka spojrzała na mnie
                      z tkliwością i czcią nienaganną,
                      i z płaczem:
                      "Ja chcę być panną!"

                      ?
                      • clio2006 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 25.11.07, 14:32

                        Nie znam wierszyka! Kazdy wybiera tak jak chce, to temat stary jak swiat. Ja
                        kaprysna jestem i chce urodnego i madrego, aby dzieci tez byly sliczne. Nie musi
                        sie podobac nikomu, tylko mnie!
                        • ania34-73 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 29.11.07, 18:49
                          "Krecic mnie bedzie pani, nie umiejaca radzic sobie z niczym, taka,
                          co we wszystkim widzi problem i jest biedna ofiara beznadziejnego
                          zycia.
                          - Najlepiej pedantka, bo bedzie mnie tlukla i kopala pod stolem,
                          gdyz jestem big balaganiarz.
                          - Ale, jesli bedzie mnie nosila na rekach, to wystarczy, bo sam
                          mobilny nie jestem. "
                          No cóż... ja mam same minusy...
                          jestem śliczna, zaradna, bałaganiara ;),
                          a noszenie na rekach? To chyba Ty powinieneś mnie nosić...
    • tajemnicza.99.9 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 10.12.07, 18:36
      Witam serdecznie;)uścisków nie bedzie.Wprawdzie szukałam kogoś
      innego a wypadło na Pana szanownego.No cóż...tak bywa.Dlaczego więc
      piszę, hm...dobre pytanie. Może dlatego, iż zaispirowało mnie
      Twoje "wystąpienie", a może wcale nie.A może wczytując się w te
      słowa odnalazłam samą siebie, albo czastkę mojego wewnętrznego
      jestestwa.A może to było po prostu fantastycznie wesołe, a może
      nazbyt oczywiste i mało przekonywujace.Nie!Prowokujące,zmuszające
      do... myślenia.Zaczepne,obronne,zwyczajnie inne od...
      innych.Nietuzinkowe,porywczo inteligentne.Cóż...wyjątkowe.Nieeee,
      zwyczajne.Takie jak ja...
      Moja postać-bezwstydnie zwyczajna,ukryta w tłumie. Otulona
      codziennością, zmierzchu i nocy szarością.Podobna do kamienia
      szlachetnego bez szlifu. Łabędzia,z krótką szyjką, który jeszcze nie
      przybrał postaci dumnego symbolu piękna i dostojności.Albo nie,
      dlaczego.
      Wyjątkowa,błyskotliwa,wrażliwa,subtelna,niepowtarzalna,nieprównywalna
      .Naturalna i jedyna (w swoim rodzaju). Inteligentna i
      oczytana.Potwornie kobieca, czuła, sympatyczna. Albo nie. Raczej
      wybredna i snobistyczna.Zbyt drobiazgowa.Hm....raczej naiwna,
      głupiutka i nazbyt ufna.Kłótliwa, spokojna.Trochę za chuda, ciut za
      gruba.Za wysoka, za niska.Nie, skądże w sam raz.Idealna (jak z
      żurnala).A może jednak troszkę wybrakowana.Cóż...Optymizm to mój
      dobry duch.Pesymizm to mój cień i wróg.Nie odgadniesz jaka jestem na
      co dzień.Nie cierpię 1000 rzeczy.Wsród
      nich:kłamstwa,oszustwa,szyderstwa,prostactwa,lenistwa,głupoty,cynizmu
      i 993 pozostałych.Poza tym drobiazgiem powyżej- KOCHAM ŻYCIE.
      Tymczasem, już zmykam do mojej małej norki albo jak wolisz do
      pałacu,dworku,zamku. Przycupnę nieopodal krużganku.Spojrzę raz po
      raz na dziedziniec, być może kogoś tam wypatrzę...
      Ups,bym zapomniała.W tym ostatnim zdaniu pozwól, iż dam upust swojej
      dezaprobaty dla analfabetów.Albo nie,wreszcie pokażę swoje prawdziwe
      oblicze ;-)Rzegnaj wienc muj miły, powruce tótaj jerzcze,pefnie nie
      prentko ale morze skótecznie.
      Przypis: *niepotrzebne skreślić.
    • tajemnicza.99.9 Re: Expose samotnego, chetnego na zmiane statusu 10.12.07, 18:46
      A co do usmiechów. Ograniczyłam się do minimum.W zasadzie pojawiły
      się tam mimo woli.Wkradły się cichaczem ;) O właśnie, tak jak
      teraz.Powiedzmy szczerze...nie były skierowane do Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka