Dodaj do ulubionych

dzieci i faceci

IP: *.czes.gazeta.pl 17.07.01, 17:36
pytanko, które niesamowicie mnie nurtuje: czy każdy facet chce mieć dzieci? koniecznie swoje? bo
kobietu mu urodzi, to spox. Żaden nie chce nie mieć, ani adoptować z potrzeby serca? Tylko kobiety są
do tego zdolne?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jorland Re: dzieci i faceci IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 18.07.01, 12:38
      Gość portalu: melania napisał(a):

      > pytanko, które niesamowicie mnie nurtuje: czy każdy facet chce mieć dzieci?

      Nie każdy. To zależy od konkretnego indywiduum.

      >kon iecznie swoje? bo kobietu mu urodzi, to spox. Żaden nie chce nie mieć, ani
      adoptować z potrzeby serca? Tylko kobiety są do tego zdolne?

      Kobiety mają (z reguły) silniej rozwinięte macierzyńskie instynkty. Ale są
      oczywiscie faceci pragnacy mieć adoptowane dzieci. Nie ma tu reguł.

    • Gość: gadula Re: dzieci i faceci IP: *.ym1.on.wave.home.com 18.07.01, 14:31
      Myślę, ze w przypadku mężczyzn sprawa jest o wiele prostsza niż by się to
      wydawało.
      Ja bym ich podzielił na dwie grupy: jedna to ta, co kocha dzieci a druga
      odwrotnie.
      Reszta to kwestia interpretacji uczucia do dzieci.
    • Gość: Józef K Re: dzieci i faceci IP: 157.25.130.* 18.07.01, 14:52
      Ja osobiście nie czuję się zdolny do adoptowania dziecka (no może od brata
      gdyby nie daj Boże coś mu się z żoną stało). Przed zajściem mojej żony w ciążę
      to w ogóle nie chciałem. Ale kiedy okazało się, że będziemy mieli dziecko to
      strasznie się zapaliłem. Mam teraz ukochaną "córeczkę tatusia" i uwielbiam ją.
      Ale ona jest moja. Wiem, że jak coś źle idzie to nie jest to wina
      jakichś "obcych genów". Nie mam pokusy zwalania winy na dziecko i na jego
      rodziców pijaków? narkomanów? ...

      Potem zrozumiałem jeszcze jedno, nawet gdyby się okazało - w co bardzo wątpię -
      że moje dziecko nie jest tak naprawdę moje to już nie mógłbym jej zostawić. Po
      kilku latach jest już mi obojętne czy naprawdę jestem jej biologicznym ojcem. I
      historie, że ojciec odrzucił dziecko jak dowiedział się, że nie jest jego
      napawają mnie przerażeniem i wiem, że pewnie niezbyt dużo czasu temu dziecku
      poświęcał.

      Ciągle jednak nie czuję się zdolny by adoptować obce dziecko i jednocześnie
      jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy potrafią i podejmują się tego.
      Widziałem bowiem w szpitalu dzieci pozostawione tam. My na swoje dmuchaliśmy i
      chuchaliśmy, a tamte płakały i płakały ...

      Pozdrawiam
      • Gość: gadula Re: dzieci i faceci IP: *.ym1.on.wave.home.com 18.07.01, 15:13
        co za piekne powiazanie: nie dla adaptacji i tak dla nie bilogicznego ojca
        ja mysle, ze jest w tobie troche ze zwierzaka.


        Gość portalu: Józef K napisał(a):

        > Ja osobiście nie czuję się zdolny do adoptowania dziecka (no może od brata
        > gdyby nie daj Boże coś mu się z żoną stało). Przed zajściem mojej żony w ciążę
        > to w ogóle nie chciałem. Ale kiedy okazało się, że będziemy mieli dziecko to
        > strasznie się zapaliłem. Mam teraz ukochaną "córeczkę tatusia" i uwielbiam ją.
        > Ale ona jest moja. Wiem, że jak coś źle idzie to nie jest to wina
        > jakichś "obcych genów". Nie mam pokusy zwalania winy na dziecko i na jego
        > rodziców pijaków? narkomanów? ...
        >
        > Potem zrozumiałem jeszcze jedno, nawet gdyby się okazało - w co bardzo wątpię -
        >
        > że moje dziecko nie jest tak naprawdę moje to już nie mógłbym jej zostawić. Po
        > kilku latach jest już mi obojętne czy naprawdę jestem jej biologicznym ojcem. I
        >
        > historie, że ojciec odrzucił dziecko jak dowiedział się, że nie jest jego
        > napawają mnie przerażeniem i wiem, że pewnie niezbyt dużo czasu temu dziecku
        > poświęcał.
        >
        > Ciągle jednak nie czuję się zdolny by adoptować obce dziecko i jednocześnie
        > jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy potrafią i podejmują się tego.
        > Widziałem bowiem w szpitalu dzieci pozostawione tam. My na swoje dmuchaliśmy i
        > chuchaliśmy, a tamte płakały i płakały ...
        >
        > Pozdrawiam

    • bigda Re: dzieci i faceci 19.07.01, 16:05
      Ja bym chcial miec swoje.Adopcja> Owszem, ale swoje, to jest cos. A kobiety nie
      chca miec swoich dzieci? Niemozliwe.
      • Gość: gadula Re: dzieci i faceci IP: *.ym1.on.wave.home.com 19.07.01, 17:21
        bigda napisał(a):

        >Adopcja. Owszem, ale swoje, to jest cos. A kobiety
        > nie chca miec swoich dzieci? Niemozliwe.

        moze to dla nas i przez nas?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka