Dodaj do ulubionych

Się cieszę:)

20.02.08, 09:50
A pochwalę się ciut za mojego synka:)Wreszcie udało mu sie zdać
prawo jazdy:)Za ósmym razem:)Jakiego on miał pecha przez te siedem
egzaminów ,szkoda gadać.Ale wreszcie zdał i ja sie cieszę bardzo ,bo
wiem jak chłopak przeżywa takie porażki:)))Nareszcie się podbudował
na duchu;))
Obserwuj wątek
    • netofil Gratulacje! 20.02.08, 10:21
      Nnależy mu się nowe autko ;)
      • nianiaa Re: Gratulacje! 21.02.08, 10:42
        Nowe nieeeee ,ale dostęp do naszego napewno:)).Na własne auto bedzie
        musiał sobie zapracować:)))
    • urszulka_ma Gratulacje:) 25.02.08, 08:50

      Wiem coś o takich porażkach
      Niestety ja spasowałam...
      za stara już jestem na takie emocje..
      za późno się chyba zabrałam za zdobycie tego papierku,
      nie miałam w sumie czasu na kolejne lekcje
      ale może, może jeszcze do nich wrócę..
      Pogratuluj synowi, cieszę się wraz z Tobą z jego sukcesu:)
      • nianiaa Urszulko! 25.02.08, 13:54
        Nie rezygnuj!
        • urszulka_ma Nianiu! 27.02.08, 08:24
          a właściwie dlaczego nie?:)
          nauczyłam się jeździć, może to mnie wystarczy?
          czy muszę posiadać papierek?

          nikomu nic nie muszę udowadniać
          nie planowałam zdobycia papierka
          chciałam nauczyć się jeździć
          bo nigdy tego nie robiłam..
          i nauczyłam się...
          i może sam fakt zdobycia tej umiejętności mnie wystarczy?
          czy muszę posiadać papierek, że to potrafię robić?
          :)

          szkoda mnie czasu i pieniędzy na następny papierek, który będzie
          leżał w szufladzie..
          mam już całkiem pokaźną kolekcję różnych papierków...

          • netofil Re: Nianiu! 27.02.08, 20:23
            ulka,
            jeżeli do swojego stanowiska przekonasz panów policjantów to szczęść
            Boże ;)
            • nianiaa Urszulko! 27.02.08, 20:45
              No ,przyznam ci sie szczerze ,że ja zrobiłam prawo jazdy i nie
              jeżdżę:)A to dlatego ,że robiłam go dośc późno ,w wieku 36 ....i tu
              sie nie smiac:)CHodzi mi o to ,że im starzej ,tym ma się wiekszą
              wyobraźnię w czasie jazdy.Pewnie sie niejasno wyrazam,ale po prostu
              nie mam nerwów do cwaniaków drogowych,do wariatów.A juz po
              wypadku ,który mieliśmy w zeszłym roku ,to wjeżdżając na nasze
              pseudoautostrady ,to prawie zmawiam zdrowaśki.Tiry wpędzają mnie w
              psychozę , nie wiem ,czy bedę jeszcze jeździć i tobie właściwie się
              nie dziwię:)
              • nianiaa Re: Urszulko! 27.02.08, 20:48
                Zapomniałam napisać ,że może gdybym miała mądrzejszego instruktora i
                nie zdawała 5 razy egzaminu ,to może ta historia inaczejby sie
                skończyła:)
                • urszulka_ma Nianiu!:) 27.02.08, 22:20
                  teraz nie przewiduję zakupu żadnego samochodu więc na co mnie
                  papierek?
                  Jeśli znajdę motywację do zakupu to może jeszcze wrócę kiedyś...
                  na to idiotyczne przedstawienie!
                  uważam, że ten egzamin to przedstawienie i w dużej mierze nie zależy
                  od gry aktorów..
                  tylko od kaprysów reżysera..
                  uważam, że cały proces zdobywania umiejętności jazdy u nas jest
                  beznadziejny
                  szkoleniowcy uczą owszem ale pod egzamin a nie po to żeby ktoś
                  potrafił jeździć..
                  ćwiczą bez końca idiotyczne parkowania pod marketem
                  a ja np. w życiu nie robiłam zakupów w markecie...
                  i zapewne nie pojechałabym tam nigdy
                  Boją się o swoje auteczka, nie pozwalają na podstawowe manewry
                  np. wyprzedzania, nie mówiąc już o jakieś szybszej jeździe..
                  nie ma też odpowiedzialności szkoleniowca, co do jakości
                  przygotowania
                  wyjeździsz godzinki jazdy i idziesz sam jak ten baranek na rzeź...
                  ośrodki nabijają sobie kasę za powtarzanie egzaminu
                  a szkoleniowiec nabija sobie kasę za dodatkowe godziny jazdy..
                  rozkładając ręce:
                  no co ja panią mam jeszcze nauczyć?
                  przecież pani już wszystko potrafi!
                  kółeczko się zamyka..
                  a Ty i tak nie potrafisz jeździć dobrze
                  dopiero przez samodzielne doświadczenia i wielokrotne powtarzanie
                  jazdy nabywasz jakieś sprawności w automatycznym kierowaniu
                  gdzie nie myślisz już, jak trzeba skręcić a jak przerzucić bieg..
                  zaczynasz robić to automatycznie tak jak zajadasz automatycznie
                  łyżką zupę..:)

                  Nianiu, ja chciałam się nauczyć..
                  Mój Binu był kierowcą z wszystkimi kategoriami wbitymi na tym ważnym
                  papierku,
                  miał wszystkie uprawnienia, na wszystkie pojazdy
                  mój brat, Wojtek, gdy był młody zrobił prawo jazdy
                  zginął w wypadku motocyklowym w wieku 26 lat
                  Binu zabronił mi zrobić prawo jazdy
                  powiedział, że jedno dziecko zabite mu wystarczy..
                  Binu zmarł jakiś czas temu
                  chciałam nauczyć się jeździć samochodem..
                  czasem myślę, że ten kochany "złośliwiec" czuwa tam gdzieś...
                  ..żeby mi nie dali tego prawa jazdy!:)

              • usmiecham-sie Re: Urszulko! 11.04.08, 19:13
                Przyłączam się do gratulacji :) Sama zdawałam za 3 razem, przy czym pierwsza oblałam...teorię :D Zrobiłam prawo jazdy, bo strasnzie chciałam mieć samochód i nim jeździć. Minął rok,a ja juz wcale nie chcę samochodu. Chcę rower. I kupuje go sobie za miesiąc :)

                Kucharzysz?
                "Życie jest przygodą dla odważnych - albo niczym."
                • usmieszek_bez_noska :) 14.04.08, 08:20
                  Jest Wiosna a wycieczki rowerowe wiosenne... są bardzo przyjemne
                  szczególnie, jak się ląduje nosem we fiołkach:)
            • urszulka_ma Netofilu! 27.02.08, 22:14
              netofil napisał:

              > ulka,
              > jeżeli do swojego stanowiska przekonasz panów policjantów to
              szczęść
              > Boże ;)


              Wcale nie mam zamiaru przekonywać policjantów
              Po prostu wolę jeździć moim zielonym rumakiem z kartą rowerową w
              kieszeni!:)
              i to po centum też...
              nie boję się ruchu!
              a do Warszawy zawsze znajdzie się jakiś dobry duszek, który mnie
              dowiezie:-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka