Dodaj do ulubionych

szukam bratniej duszy

03.03.08, 20:35
szukam osob ktore tak jak ja maja potrzebe podzielenia sie swoimi
smutkami i radosciami.Uwazam ze czasami calkowicie postronni ludzie
moga wplynac na rozwiazanie problemow a tez latwiej jest mowic o
sobie ,o tym co nas tam gdzies gleboko w srodku boli.ZAPRASZAM!
Obserwuj wątek
    • zwierz_futerkowy Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 20:55
      zależy co boli... serce nie latwo uleczyć.
      • sosenka.only Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 21:31
        myslisz ze nie ma lekarstwa na bol duszy?
        • zwierz_futerkowy Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 21:45
          jest ale kazdy ma swoją receptę... :)
    • grzech_o_1 Hmmm..., jest tylko jeden problem. 03.03.08, 21:32
      Twój wątek można przyjąć jako sygnał. Ale by dyskutować, to temat
      musi być skonkretyzowany.
      Czyli wątek, temat. Dzisiaj nurtuje mnie to! Co o tym myślicie?
      Pozdro.:)))
    • dotyk_wiatru Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 21:42
      sosenka.only napisała:

      > szukam osob ktore tak jak ja maja potrzebe podzielenia sie swoimi
      > smutkami i radosciami.Uwazam ze czasami calkowicie postronni
      ludzie
      > moga wplynac na rozwiazanie problemow a tez latwiej jest mowic o
      > sobie ,o tym co nas tam gdzies gleboko w srodku boli.ZAPRASZAM!

      Owszem, ale w pewnym momencie ci postronni ludzie przestają nimi
      być...teoretycznie...:)
      Wyszlo mi z tego wszystkiego, ze szukasz virtualnych Friendów:)
      Zgadza się? ;) Jest tylko jedno pytanie...Czy chodzi tylko o to, co
      boli, czy potrafisz dzielić się tym co miłego dzieje się w Twoim
      życiu...? Pozdrawiam! :)
      • sosenka.only Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 21:50
        do tej pory umialam cieszyc sie kazdym nowym dniem myslalam ze w
        kocu jestem szczesliwa ze zaczelo sie wszystko pomalu ukladac az tu
        nagle wkradla sie w moje zycie zazdrosc /moze to glupie/ i nie moge
        sobie z nia poradzic. jestem zazdrosna o znajomsci mojego
        meza/kobieta/
        • buntownik_z_wyboru10 Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 22:36
          sosenka.only napisała:

          > do tej pory umialam cieszyc sie kazdym nowym dniem myslalam ze w
          > kocu jestem szczesliwa ze zaczelo sie wszystko pomalu ukladac az
          tu
          > nagle wkradla sie w moje zycie zazdrosc /moze to glupie/ i nie
          moge
          > sobie z nia poradzic. jestem zazdrosna o znajomsci mojego
          > meza/kobieta/

          Zazdrosc jest ok, dopoki nie przekracza pewnych granic...Trudno je
          jednoznacznie okreslic, ale czuje się kiedy się je przekracza...albo
          inaczej...Osoby, które sa blisko widza kiedy je przekraczasz...Tylko
          czy bylabys w stanie zgodzic sie z tym, co Oni mowia? :) Pytanie:
          skad ta zazrosc? Czy czujesz sie zagrozona w jakis konkretny sposob,
          nie ufasz Mezowi, czujesz sie poniekad odtracona? Czy Twoj Maz jest
          zazdrosny o Twoje znajomosci z Mezczyznami?
          • dotyk_wiatru Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 22:41
            No właśnie! Trafne spostrzeżenia!
            Jak to wygląda u Ciebie Sosenko?
            Fajnie by było, gdyby były gotowe recepty na poradzenie sobie z
            zazdrością, ale tak dobrze nie ma:) To wymagania indywidualnego
            podejścia:) Najpierw trzeba określić przyczyny pojawienia się tego
            stanu, uzmysłowić sobie 'dlaczego?':)
            • ona.op Re: szukam bratniej duszy 03.03.08, 22:59
              Bywa czesto ze poprostu maz jest zazdrosny o piekna zone czy odwrotnie .Chyba
              czesto to sie zdarza Pieknym tez jest ciezko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka