bieszczadzki_bard
31.08.03, 14:00
nie zjawiłaś się w mym życiu. Były inne, które znikły ze mną, w lesie bukowym
ze śpiewem. Na złote włosy ubrały liściasty wieniec. Jednak żadna nie umiała
fruwać w powietrzu i tak naprawdę bały się pogańskiej ciemności lasu. Były i
wracały, do nudnych obrządków chleba codziennego, do cerowania
rzeczywistości. Może zawsze były stare - mimo swych osiemnastu wiosen. Ubrana
tylko w trawy połonin, jeżeli jesteś - śpiesz się. Na mojej twarzy powoli
zapada zmierzch. Jeszcze trochę i zajdę za góry jak księżyc, świecąc starym
światłem poezji. ;)))