Dodaj do ulubionych

chwalić się proszę-jak minął weekend? :)

30.03.08, 17:46
u mnie plan wykonany w 100% :) w sobotę Tomek Motor odprowadzony (na
zadupku małżowej kawy) do ślubu w fajnej grupie moto znajomków, a
dziś 1 prawdziwna przejażdżka za sterem własnego "ślimaka" - bez
strat w ludziach i sprzętach :)
P.S.
a (nadplanowo) spotkałam motocyklistkę z Gliwic na Drag Starze
650... której jeszcze nie znałam :D zaprosiłam na forum - mam
nadzieję, że się pojawi :)
Obserwuj wątek
    • joanka741 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 30.03.08, 22:17
      Znowu stała trasa:))-mielismy nową obadać ale tak jakos wyszło że
      znowu na zameczek do Odrzykonia pojechalismy, potem na piękne skałki
      i do bunkrów Hitlera.
      Jak słoneczko za chmury wlazło to jednak ciut zimno.
      Ale z małymi przerwami traska 140 km zrobiona.
      Fajnie było!!!:))
      • kajka777 gleba :(((( 30.03.08, 22:30
        Ja się nie mam czym chwalić :(
        Zaliczyłam glebę, puszka wymusiła pierwszeństwo na wąskiej ulicy,
        jechała z na przeciwka i to ona miała samochód zaparkowany przy
        krawężniku. Jak zobaczyłam, że jadę na czołówkę, w panice nacisnęłam
        hamulec i w następnej sekundzie już leżałam :(
        I dzięki ci Panie za ubrania motocyklowe! Nic mi nie nie jest,
        jedynie ręka spuchnieta, ale nic nie złamane, właśnie wróciłam z
        ostrego dużyru.
        A gs: załamana klamka hamulca i otarcia. Wokół silnika są na
        szczęście gmole......
        Ale smutno mi jakoś, ze taki beznadziejny początek sezonu :((((((((
        • goha66 Re: gleba :(((( 02.04.08, 07:39
          kajka777 napisała:
          > Zaliczyłam glebę ...Nic mi nie nie jest, jedynie ręka spuchnieta,
          ale nic nie złamane...gs: załamana klamka hamulca i otarcia...

          powiada pismo (tym razem nawiązuję do starej ksiegi zwanej "kodeksem
          drogowym" ;) ) - jak sie nie przewrócisz to się nie nauczysz. zawsze
          jest mi przykro gdy czytam o tym, że któraś z nas zległa, ale na
          całe szczęście w Twoim przypadku skończyło się niegroźnie. stawiaj
          motóra na koła i niech łapka szybko przestanie boleć. pozdr. :)
          • kajka777 Re: gleba :(((( 06.04.08, 21:43
            goha66 napisała:

            >
            >
            > powiada pismo (tym razem nawiązuję do starej ksiegi
            zwanej "kodeksem
            > drogowym" ;) ) - jak sie nie przewrócisz to się nie nauczysz.
            zawsze
            > jest mi przykro gdy czytam o tym, że któraś z nas zległa, ale na
            > całe szczęście w Twoim przypadku skończyło się niegroźnie. stawiaj
            > motóra na koła i niech łapka szybko przestanie boleć. pozdr. :)

            wszystko prawda, wszystko super, tyle że.... zaczęłam się bać :(
            Nie chodzi o to, że wczesniej jeździłam jak wariatka, o co to nie.
            Teraz w sumie jadę tak samo spokojnie i rozważnie, ale jestem
            spocona i sztywna ze strachu. I co za tym idzie, widzę, ze jadę dużo
            gorzej. Doszło do tego - po raz pierwszy - że nie mam ochoty wsiadać
            na motor :((((((

            • brudny.ucek Re: gleba :(((( 06.04.08, 23:04
              > wszystko prawda, wszystko super, tyle że.... zaczęłam się bać :(
              > Nie chodzi o to, że wczesniej jeździłam jak wariatka, o co to nie.
              > Teraz w sumie jadę tak samo spokojnie i rozważnie, ale jestem
              > spocona i sztywna ze strachu. I co za tym idzie, widzę, ze jadę
              dużo
              > gorzej. Doszło do tego - po raz pierwszy - że nie mam ochoty
              wsiadać
              > na motor :((((((

              Uuuuuuuu Kajkuś.. to sie nazywa utrata przyjemnosci z jazdy..
              Wiem jak się czujesz - też tak kiedyś miałam po strasznej traumie
              (nie tylko glebowej) w górach.. mega syfiaste uczucie.. nie dość że
              strach, to jeszcze czujesz się jak jakiś moto-patałach..
              Cóż ci mogę poradzić? U mnie sprawdziło się podejście strategiczne ;-
              ) czyli:
              po pierwsze - powrót do korzeni (czytaj: podstawowych ćwiczeń z
              techniki jazdy - nie jeździsz w terenie, więc chodziłoby raczej o
              ósemki, jeżdżenie jaja w obie strony z wyczuciem zakrętu i ćwiczenia
              z dymanicznej zmieny kierunku, na jakimś odosobnionym, spokojnym
              placyku)
              To ci pozwoli powolutku nabrać pewności i odbudować zaufanie do
              siebie jako kierowcy.

              Po drugie - nic na siłę. Jeśli masz bloka wewnętrznego - odczekaj
              kilka dni, nawet tygodni. Poczuj tesknotę ;-) A jak już będziesz
              chciała wsiąść na moto - wybierz ładny, słoneczny, ciepły dzień i
              dobrą porę (nie korki, te sprawy..). Pojedź jakąś spokojną,
              malowniczą traskę, najlepiej z kimś z kim ci się dobrze jeździ.
              Zaplanuj sobie to tak, żebyś miała maksymalnie dobre warunki do
              jazdy.
              i samo zadziała :-)))


              Nooo.. i nie byłabym uczciwa, gdybym nie dodała, ze jeśli chcesz
              naprawdę świadomie jeździć motorkiem (a nie tylko go prowadzić), to
              możesz się tego nauczyć tylko i wyłącznie przez osobiste,
              wielogodzinne ćwiczenia z trenerem. Nie da się niestety przez
              ksiażki i nawet przez miłych, doświadczonych kolegów (choć nie
              neguję pewnego rodzaju pomocy, ze strony takich osób).
              Wspominałam, że ProMotor prowadzi kursy doskonalenia jazdy?? ;-))
              Kryptoreklama - skąd!!!
              Jaja sobię trochę robię ale szczerze - najlepiej zaytaj absolwentki
              takich kursów co zmieniło im się w głowie i jak teraz pracują na
              motocyklu w czasie jazdy.

              Powodzenia w odzyskiwaniu radości z jazdy !!!!
              trzymam mocno kciuki!
              • kajka777 Re: gleba :(((( 07.04.08, 19:24
                brudny.ucek napisała:

                > nie dość że
                > strach, to jeszcze czujesz się jak jakiś moto-patałach..

                o to to :)

                > Wspominałam, że ProMotor prowadzi kursy doskonalenia jazdy?? ;-))
                > Kryptoreklama - skąd!!!
                > Jaja sobię trochę robię ale szczerze - najlepiej zaytaj
                absolwentki
                > takich kursów co zmieniło im się w głowie i jak teraz pracują na
                > motocyklu w czasie jazdy.

                Ucku, wstyd przyznać, ale jestem po kursie w ProMotorze......
                Tam hamowanie awaryjne szło świetnie, na egzaminie też miałam, a na
                ulicy...? Wyszło na to, ze umiem hamować awaryjnie na gwizdek
                egzaminatora, ale nie jak zbliża się faktycznie zagrożenie....
                • brudny.ucek Re: gleba :(((( 08.04.08, 17:18
                  > Ucku, wstyd przyznać, ale jestem po kursie w ProMotorze......
                  > Tam hamowanie awaryjne szło świetnie, na egzaminie też miałam, a na
                  > ulicy...? Wyszło na to, ze umiem hamować awaryjnie na gwizdek
                  > egzaminatora, ale nie jak zbliża się faktycznie zagrożenie....

                  Kajkuś, weź się w garśc - zrób tak jak napisałam - pokręc kółka, pohamuj na
                  jakimś odosobnionym placyku, wieczorkiem, lub wcześnie rano, gdy nie będzie
                  nikogo, odzyskaj zaufanie do moto i w to, że umiesz go prowadzic.
                  Odczekaj trochę z dłuższym jeżdżeniem, potem wybierz piękny, słoneczny i
                  spokojny dzień (tzw "idealne warunki) i pojedź w miłym towarzystwie na przemiłą
                  przelotkę.

                  Odnośnie ProMotorowych szkoleń, to nie chodziło mi o robienie u nich Prawka
                  (choc jestem przekonana, że nauczyli najlepiej jak tylko można było w tym skąpym
                  wymiarze godzin), tylko o kursy Doskonalenia Jazdy.
                  Składa się na nie teoria - zwnana pieszcztoliwie dynamiką jazdy (dziewczyny z
                  MiD były na niej gdzies miesiąc temu) i indywidualne, wielogodzinne cwiczenia na
                  palcu.
                  Wierz mi - diametralnie zmienia się myślenie, a ciało zaczyna reagowac
                  instynktownie.
                  Nie wiem jak ci to powiedziec klarownie, ale mi technika daje ogromne poczucie
                  bezpieczeństwa (a już dawno wygrałam konkurs na największego cykora w enduro :-D
                  szczególnie po wypadku w 2005 r..)
                  Proponuję zapytaj absolwentki, albo wpadnij na plac popatrzec jak taki trening
                  wygląda. Dużo info wisi na PM stronie.

                  Trzymam za ciebie i szybki powrót radości z jazdy bardzo-bardzo mocno kciuki !!!
                  Nie daj się !!! :-))
    • monique76 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 30.03.08, 22:25
      A my najpierw ogladnelismy wyscigi w tv, a potem pojechalismy
      naaokolo komina:-) znaczy sie 50 km zrobilismy. Pogoda calkiem,
      calkiem, minelismy nawet kilku motocyklistow mimo ze nie jezdzilismy
      po jakiś wiekszych drogach.
    • riders123 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 30.03.08, 22:53
      Bardzo fajnie było! Nawinęłam 70km na mojej nowej kawie, do której
      coraz bardziej się przyzwyczajam. Fajnie było, tylko na wertepach
      nerki mi chyba wypadną kiedyś! Motocyklistów od groma, bo krążyłam
      wokół Zegrza. super!!
      Aga, ZX-6R
    • carrymoon Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 08:46
      sobota - otwarcie sezonu moto we Wrocławiu później mała wycieczka na
      obiad łącznie ok 100 km

      efekt - sprzęgło do wymiany a moto w naprawie :(

      niedziela - już jako plecaczek traska po oklicznych wsiach, 200 km
      łącznie.

      Pogoda piękna, ludzie fantatstyczni. Na obu wycieczkach było nas na
      prawde sporo.
      • badboy1001 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 09:13
        Z mojej strony sobota w pracy ale za to niedziela w siodle razem z moim
        ulubionym "pasem nerkowym" :-) od samego rana do późnego wieczora (12 godzin z
        przerwami!)
        Kazimierz Dolny zaliczony - energiczny przejazd tam i z powrotem plus
        symboliczna przechadzka, lansowanie na ryneczku w gronie ok. setki innych
        motonitów i nijaki obiad w restauracji (odradzam polędwiczki różowe z grilla)
        ale za to atmosfera super, radocha z pierwszej dłuższej wycieczki.
    • ankaaz Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 09:10
      taa a ja siedzialam w szkole... słońce za oknem takie, że wytrzymać
      nie można a ja sobie w tym czasie pisałam koło z praw człowieka...
      dziś nadrobie :)
    • luk-kasia Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 09:17
      U mnie też 100% planu wykonane: sobotnie spotkanko w stolYcy w "Samych Fusach" nagadałam się z Zaciszanką, Jadwisią i Pszczółką, oczywiście o motungach... Nawet pogoda nie popsuła nam humorów - było świetnie!! Dziewczyny jeszcze raz thx i buziaczki
      • zaciszanka30 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 09:32
        Sobota, pomimo że deszczowa, baardzo fajna, bo ... było bardzo miłe
        spotkanko o którym powyżej wspomniała Luk-kasia :)
        Niedziela - trochę kinowo na poprawienie humoru, bo yamaszka nie
        odpaliła... Przynajmniej jak siedziałam w ciemnej sali, to nie
        widziałam tej ślicznej pogody i tylu 2oo na ulicach. Jako "cielak"
        techniczny to tyle wiem, że akumulator kręci ( sama go zresztą
        wymieniłam 2 tygodnie temu ), ale brak dalszego "zapłonu" ...
        Poprosiłam o wsparcie techniczne znajomych, więc mam nadzieję, że
        dzisiaj jednak wyjadę z garażu.
    • qgel600 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 09:32
      ja w niedzielę 300km z BS w Kaziku (tak jak badboy opisał :) a w
      sobotę przemokłem pierwszy raz, dziś w pracy na moto (27km od domu)
      • pszczola35 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 21:36
        Witajcie:)
        W sobotę:wspaniałe,kameralne spotkanko z MiDowymi kobitkami: luk-
        kasią,zaciszanką i jagienką:)) Było cudnie:D:D Ojej, dziewczyny
        jeszcze raz pięknie dziekuję ,skłaniając głowę w niskim pokłonie;))
        Wyłazi chińszczyzna:))

        W niedzielę jazda do garażu, odpalenie Maczka i maleńka przejażdżka,
        po opłotkach mieiscowości, khe, khe...z braku pełnego akcesorium nie
        wyjeżdżałam na głowną ulicę:) Poza tym zaliczyłam darmowy
        cross,jeżdżąc po bocznych uliczkach, niebotycznie rozkopanych,
        pełnych dołów i dziur. I tutaj....przydały się rady Promotorka:
        patrzeć daleko przed siebie- co pozwoliło mi ocenić stan drogi,
        jechać na NOGACH opartych na podnóżki! Dupsko, uniesione do góry,
        bez matronowania itd...:D:D Lepszy balans ciała, wyczucie motocykla.
        Fantastyczna jazda, namiastka enduro...Nawet nie wiedziałam, że Moja
        Hondka całkiem nieźle, jak na nakeda, spisze się w roli enduraczka-
        brudaska:D:D Proszę o jeszcze..już niedługo, juuuuhhhuuuuu:DDDDD

        Usciski, zaniedługo razem na trasie;D

    • yacey Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 31.03.08, 19:05
      Bardzo spokojnie, z nikim sie nie poklocilem :))
    • josss Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 01.04.08, 02:01
      A ja, oddalona o 100 km od zimowanego jeszcze motóra, starałam się
      rzeźbić ładne zdania do wprowadzenia do magisterki o Was, drogie
      motórzystki i drodzy motórzyści! ;)

      Kurcze, w niedzielę za oknem ciągle coś przelatywało. Mieszkam przy
      jednej z głównych ulic w Toruniu z oknami na piękne, wielkie
      skrzyżowanie na Bydzię prowadzące... i tylko słyszałam te prędkości
      nadświetlne i pomrukiwanie czoperasów. I z tego żalu, że wszyscy
      jeżdżą, a ja nie, zrobiłam to, co Zaciszanka. Do kina skoczyłam. Ale
      najpierw na toruńską starówkę, gdzie spotkałam motórzystów i potem
      przekąsić najlepsze na świecie leniwe w pierogarni Leniwa. Co do
      filmu, powiem szczerze, że mile mnie zaskoczyła polska komedyja "Nie
      kłam, kochanie". Świetny Adamczyk! Ten człowiek chyba umie wszystko
      zagrać. A jutro z ciągłego żalu na "Bucket List" idę... z Nicolsonem
      i Freemanem :D

      • zaciszanka30 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 01.04.08, 10:08
        hi hi , właśnie w niedzielę byłam "Nie kłam kochanie" i uśmiałam się
        co niemiara. Adamczyk jest naprawdę świetny !
        • josss Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 01.04.08, 10:16
          Kurcze, Kasia, ale numer :DDDD Ale film pozawala zapomnieć o bożym
          świecie, prawda? I już nie jest tak żal :D
    • blackgodiva Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 01.04.08, 07:53
      No tak - ja w sobotę do połudna też w szkole - tylko z tej drugiej,
      bardziej bezpiecznej, strony biurka :)

      Potem do Wrocławia na rozpoczęcie sezonu w części wieczornej - czyli
      do Tawerny na spotkanie zorganizowane przez MOTORACERa...

      W niedzielę tylko odpalanie motóra - na jazdę za słaba byłam po
      prawie porannym powrocie z Wrocławia :)
    • madera46 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 01.04.08, 11:00
      ja zaliczyłam swojego pierwszego szlifa:( sytuacja standardowa - piasek zakręt i
      tak dalej... poważniejszych strat w ludziach brak ale maleństwo ma wyłamane
      lusterko, kierunkowskaz, pęknięta w 3 miejscach czachę i na brzegu oczywiście
      zdarty lakier, ułamaną klamkę sprzęgła i chyba kierownica jest coś nie tak :(
      wczoraj depresja maksymalna, dziś już obmyślam jak wszystko szybko naprawić bo
      12 jest rozpoczęcie sezonu w poznaniu... zaczęło się nieciekawie oby dalej było
      już tylko lepiej ...
      • joanka741 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 01.04.08, 13:44
        Dziewczyny nie szlifujcie proszę, dośc już jednego biednego
        połamanego na forum.
        Jacku biedny pokłoć się choć z kimś:))), za grzeczny jesteś!!!!
        Mam nadzieję że nie wyglebimy sie razem z moim Jackiem.
        Bo najgorsze gdyby nas razem w łożku połozyło, nie wspominając o
        trumnie.
        Uważajcie dziewczyny i chłopaki, za dużo osób Was kocha , lubi i
        potrzebuje.
        Mam nadzieję że w tym lub powiększonym składzie zakończymy sezon.
        Byle na minusie nie było.......
        A co do piasku, jechaliśmy i był taki moment zapiaszczony
        zakręt.......miałam stresa bo i prędkosc była i jeszcze taki garb
        poprzeczny.
        Inne paskudne miejsce to skręt przez koleinę, czułam że Jacek 2
        podejścia robił żeby przejechać przez nią.
        Ale potem było tylko cudnie, pięknie i fajny fragment gdzieś 20 km
        takiej drogi jak autostrada.........
        Na prostej mojemu meżowi sie dopalacze włączyły pojechał 75
        mil.......
        Ale to nie motor na taka prędkosć, choć się skuliłam to miałam
        wrażenie że kask mi zerwie:)))))
    • brudny.ucek Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 01.04.08, 21:23
      a dziękuję nieźle ;-))))

      sobota deszczowa, więc totalne szleństwo w ogródku - jakaż to
      radocha, patrzeć jak wyrasta wszystko, co sie nawsadzało swego
      czasu :-) bilans po zimie - zero start w roślinach ;-D

      a niedziela.. niedziela była wprost BOSKA!! :-)))))))))))
      Wyposzczona po snowboardowej przerwie (do granic możliwości),
      stęskniona jak pies i ciekawa jak to będzie TYM razem, odpalam po
      raz drugi w życiu swojego nowego niuniusia.
      Luuudzie, ależ ta maszyna ma odejście! Co za lekkość! Jakżesz ona
      frunie po korzeniach! A jak po błocie!!
      Normalnie się zakochałam a nim na maksa! :-D
      Pękł kolejny bak, z dokładką.
      Ćwiczenia techniki wypompowały mnie dość konkretnie.
      Potem skoczyliśmy na milutką, techniczną przelotkę w przyzwoitym
      tempie i w najbliższym gronie (tzn. z dwoma moimi starymi
      wścieklakami ;-D ależ było rodzinnie - same 200 EXC i wszystkie mi
      dobrze znane!!), po przepięknych okolicznych zakamarkach.
      I.. już się zrobiło późno..
      Potem dobra grochówa u teściowej i spać.
      Rano wszystkie stawy popuchnięte (ten typ tak ma :-D) ale pełnia
      szcześcia i kolejne odliczanie do soboty.
      ech.... /westchnionko/
    • prezesbuli Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 07.04.08, 18:35
      hej. apropo weekendu to poznaiśmy cię u Tomka na czaskaniu a potem kontynuacja
      na weselisku.
      Pozdrawiam wszystkie kobietki na jednośladach :)
      • goha66 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 07.04.08, 19:27
        prezesbuli napisał:

        poznaiśmy cię u Tomka na czaskaniu a potem kontynuacja
        > na weselisku.

        nooo ... witam na forum :) ogromne dzięki za zdjęcia i ciepłe
        pozdrowienia :)
        P.S.
        a gdzie Ewelina? :D
    • eve-500 Re: chwalić się proszę-jak minął weekend? :) 07.04.08, 22:16
      eve-500 napisała:

      > goha66 napisała:
      >
      > > prezesbuli napisał:
      > >
      > > poznaiśmy cię u Tomka na czaskaniu a potem kontynuacja
      > > > na weselisku.
      > >
      > > nooo ... witam na forum :) ogromne dzięki za zdjęcia i ciepłe
      > > pozdrowienia :)
      > > P.S.
      > > a gdzie Ewelina? :D


      no właśni się witam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka