Dodaj do ulubionych

zdeklasowana markiza (jesli kiedykolwiek ja byla)

IP: 195.136.69.* 04.01.02, 02:10
slodka markizo, no coz, sloma z butow wylazi, czyz nie tak?
nigdy nie zaczepialam prawdziwych blekitnych, bo pospolstwo ze mnie tegie, a
arystokracja pieknie umie sie odgryzc, szpileczkowo wrecz!!!!
ale zes markiza podrabiana jezd (dlaczego - zaraz wyjasnie) totez mam cie w
glebokim powazaniu i nie wartas nawet zlizywac tluszczu wcieranego w moje
chlopskie cholewki butne. te cholewy ze prawdziwej skory som, swinskiej,
skrzypia strasnie, jak po sniegu idem!!!!
a terozki wyjasnienie mego "powazania":
otoz prawdziwa markiza do motlochu nie powie "motloch", jeno "dobry czlowieku"
minimum, a nawet "prosze pana" midium.
pradziadus moj, za lakowego sluzacy we dworze prawdziwych panstwa, zawsze
powtarzal: im ktos nizej stoi, tem bardziej sie go szanuje i okazuje to.
nie mam watpliwosci, ze slowa te uslyszal i zapozyczyl od swoich chlebodawcow i
nie roszcze pretensji, ze nie jego one som. twoi zas przodkowie,
droga "markizo" z lepianeczki patrzyli na przejezdzajaca linijke, powozona
przez pradziadusia mego!
takze, nawet holoblowego z toba nie wypije (strzemiennego pija "panstwo"), bo
nie znosze farbowanych lisow srajacych wyzej, niz maja dupe!!!!!
i jeszcze jedno - dupencjohrabiankozespalonegopalacu - wlasnie arystokraci
kleli jak szewcy, powaga!!!!
zebys nia byla, wiedzialabys o tym dobrze, coz z tego, ze nie zawsze w rodzimym
jezyku, ale kleli wprost poetycznie!!!!

palac siem zawalil, sloma z chodakow wylazi, i gdzie ty masz
tych "prawdziwych" - takich jak ty sama?
wstydz sie, podrabiana, wstydz sie!!!!

nie podrabiany pasztet wsiowy:
czort

i jeszcze jedno, krolewno ty cudza, erzacu - nie wolno gardzic zadnym z
zainteresowanych toba, zeby byl brzydszy od buldoga i glupszy byl od kury.
krolewny zawsze dobrze traktuja swoj orszak, a tys pomietlo przecie i nie znasz
podstawowych prawd!!!!

chamski, bez kultury, zadowolony z siebie
czort
nawet chuj ci w dupe nie powiem, bos nie zasluzyla na to!!!!
Obserwuj wątek
    • woland? zawi�ć 04.01.02, 10:55
      Nie wchodzšc w wywody merytoryczne co do Twego praszczura, przekleństw i pochodzenia Lylky, pragnę jednakowoż zaznaczyć, że Twa opinia jest rażšco krzywdzšca. Wyrażasz bardzo ostre poglšdy, szafujesz chujami w dupie <czy raczej je w swej łaskawo�ci jej je oszczędzasz>, słonina i takie tam. Nie mam zamiaru Ciebie wysyłać do gnoju, na księżyc, czy Bóg wie gdzie. Ale wydaje mi się, że jedyne co Tobš kierowało to zawi�ć. Że oto taka pierwsza lepsza, trzy słowa rzeknie, a całe tabuny chłopów, facecików i wszelkiego męskiego rodu do niej lecš. Może słusznie, może nie. Może ona i faktycznie z Markiza de Kozia Wólka, może Pani pełnš gębš, któż to wie. Może zaraza, może Gero, może ja. Może tylko ona sama. Po cóż nam to wiedzieć. Jej wystarczy to, że rezerwat pęka w szach, chopy walš jeden przez drugiego, a baby gryzš pazury do krwi. Ona rozpu�ci włosy, przechyli głowę i choćby z zapadłej wiochy była nie jeden będzie sterczał pod balkonem <patrzšc na startujšcy samolot> w nadziei, że wyjdzie, że się u�miechnie. Bo ona kusi nęci, czaruje, ona bałamuci, odtršca, kokietuje. Ona jest kobietkš, trzpiotkš, smutnš, ale dumnš. Jej oczy to studnie, jej serce jest goršce, choć oczy zimne.
      Lilly to kobieta, prawdziwa kobieta Czorcie, czy Ci się to podoba, czy nie.

      ********

      Czorcie jeste� jednš z niewielu osób, które wiece szanuję na forum, za autentyzm, wylewno�ć, szczero�ć i energię którš emanujesz. Niech tak pozostanie.

      Woland
      • Gość: czort Re: zawi�ć? nie znam tego uczucia !!! IP: 195.136.69.* 04.01.02, 12:04
        wolandzie, naprawde nie znam tego uczucia!!!!
        przyznam sie za to, ze czasami jestem zazdrosna. o talenta chociazby wszelkie.
        zas zawisc od zazdrosci rozni sie tym, iz zazdroszczac, chcialbys miec to samo, a
        zawisc powoduje chec odebrania wszystkiego. zazdrosna jestem, tak!!! zawistna
        zas - nigdy!!!!!
        zawistna, lub jesli wolisz, zazdrosna o lilly? nie!!!! nie ta klasa!!!!
        choc moze napisalam to po przeczytaniu tylko tego jednego watku (cd?).
        poprzednich z jej wypowiedziami - przyznaje sie,nie czytalam. postaram sie to
        nadrobic. ale juz po jednym tym mam swoje zdanie na temat tegoz "krolewiatka".
        powtarzam raz jeszcze, ze najbardziej mnie boli tepota kobiet, nie facetow, ale
        kobiet wlasnie!!!! wiem tez jedno, ze w necie mozemy byc wszystkimi - to slowa o
        tym decyduja!!! slowa przyciagaja, odpychaja, interesuja, poprzez to, co
        napiszesz - jestes postrzegana przez innych tak a nie inaczej. a ja spostrzeglam
        kobitke, ktora chce dobrze sie sprzedac!!! i chwala jej za to, ze chce!!! ty i
        inni juz kupili ja, ja zas za cholere nie chce tego towaru. opakowanie mi sie nie
        podoba. slowne opakowanie - oczywiscie. bowiem sposob uzywania jezyka to problem
        niezmiernie wazki. slowa to zywe istoty. Zaczynaja dzialac, ledwie opuszcza usta:
        buduja, niszcza, napelniaja lekiem lub radoscia, wywoluja w umysle sluchajacego
        (w naszym przypadku czytajacego) okreslone obrazy. a te zyja przewaznie o wiele
        dluzej, nizbysmy sobie tego zyczyli!!!!!!
        nie stac mnie na wielkodusznosc dla osoby bedacej miernota. glupote czasami
        wybaczam, mozna sie jej przeciez wyzbyc!!! miernoty zas nigdy!!!! szczegolnie
        kobiecie!!!
        nie jestem klotliwa, zla, wstretna baba. unikam czesto tez slow , ktore podsycaja
        negatywne wyobrazenia na temat kobiet. chcialabym, by kazda z nas byla madra,
        piekna (duchowo tez), pozadana. ale do tejze pani nie moge jakos sie przekonac. i
        musze sie jeszcze przyznac, ze z dwojga zlego - monika z krakowa miala jednak o
        wiele wyzsza klase!!!!!!!!!!! choc niszczylam ja zapamietale.
        MONIKO PRZEPRASZAM CIE OFICJALNIE
        i jeszcze jedno, ciesze sie, ze znalazles swoj ideal. powaga. i ze wzgledu
        chociazby na ciebie, jest mi troche przykro, ze tenze twoj (i nie tylko twoj)
        ideal dla mnie nie jest zadnym, ale to zadnym idealem, nawet w setnych procenta.
        nie bede wykrecala kota ogonem, ze nie chcialam tutaj nikogo obrazic!!!!
        chcialam i zrobilam to!!!!!
        moze panienka owa zastanowi sie troszke nad swoimi wypowiedziami, tak bardzo
        obrazliwymi, ze moje rzucanie miesem przy nich jest tylko bardzo, bardzo niewinne.

        to bylo o tejze pani "markizie" moje bardzo subiektywne zdan kilka.
        pomijajac zas to wszystko, wolandzie drogi, to i tak ciem lubiem i tak.
        mam nadzieje, ze sie dzisiaj zobaczymy i jesli zechcesz - kontynuacja rozmowy
        bedzie w realu.
        zbieram sie juz do podrozy.
        czort

        woland? napisał(a):

        > Nie wchodzšc w wywody merytoryczne co do Twego praszczura, przekleństw i pochod
        > zenia Lylky, pragnę jednakowoż zaznaczyć, że Twa opinia jest rażšco krzywdzšca.
        > Wyrażasz bardzo ostre poglšdy, szafujesz chujami w dupie <czy raczej je w s
        > wej łaskawo�ci jej je oszczędzasz>, słonina i takie tam. Nie mam zamiaru Cie
        > bie wysyłać do gnoju, na księżyc, czy Bóg wie gdzie. Ale wydaje mi się, że jedy
        > ne co Tobš kierowało to zawi�ć. Że oto taka pierwsza lepsza, trzy słowa rzeknie
        > , a całe tabuny chłopów, facecików i wszelkiego męskiego rodu do niej lecš. Moż
        > e słusznie, może nie. Może ona i faktycznie z Markiza de Kozia Wólka, może Pani
        > pełnš gębš, któż to wie. Może zaraza, może Gero, może ja. Może tylko ona sama.
        > Po cóż nam to wiedzieć. Jej wystarczy to, że rezerwat pęka w szach, chopy walš
        > jeden przez drugiego, a baby gryzš pazury do krwi. Ona rozpu�ci włosy, przechy
        > li głowę i choćby z zapadłej wiochy była nie jeden będzie sterczał pod balkonem
        > <patrzšc na startujšcy samolot> w nadziei, że wyjdzie, że się u�miechnie
        > . Bo ona kusi nęci, czaruje, ona bałamuci, odtršca, kokietuje. Ona jest kobietk
        > š, trzpiotkš, smutnš, ale dumnš. Jej oczy to studnie, jej serce jest goršce, c
        > hoć oczy zimne.
        > Lilly to kobieta, prawdziwa kobieta Czorcie, czy Ci się to podoba, czy nie.
        >
        > ********
        >
        > Czorcie jeste� jednš z niewielu osób, które wiece szanuję na forum, za autentyz
        > m, wylewno�ć, szczero�ć i energię którš emanujesz. Niech tak pozostanie.
        >
        > Woland

        • samanta1 Re: zawiść? nie znam tego uczucia !!! 04.01.02, 13:02
          Ty sie czort nie nie przejmuj .Ci Panstwo gero i Lilli wystawili sobie takie swiadectwo ze juz tylko
          moga zamknac drzwi z drugiej strony,a Ty jezdes super baba .kto watpi znaczy sie slepy albo
          niedorozwiniety!
        • woland? Re: zawi�ć? nie znam tego uczucia !!! 04.01.02, 13:08
          Czorcie drogi!
          Lilly kreuje się jako�, lepiej lub gorzej, nie w tym rzecz. Tępa nie jest, zapewniam Cię. Ma za to inne atrybuty, które sš dla męskiej czę�ci sali jak płachta na byka, za które pewien Mario dałby się mendzie po mordzie okładać przez parę godzin. Wypada zamilczeć mi w kwestiach osobistych Lilly. Co do mego domniemanego uwielbienia tejże pani, to nieco mijasz się z prawdš. JA jš rozumiem. W sposób tylko sobie znany <ewentualnie jej>, doceniam jej wdzięk nie ten ostatni, lecz ten jaki roztaczała czas jaki� temu. Lilly zapewne gna przed siebie rezerwat opatrujšc z doskoku. Nie dane jej uprawianie grafomanii jak nam obojgu. Nie, nie drogi Czorcie, Lilly nie jest arystokratkš, ale nie jest też kopciuszkiem. Lilly przybrała maskę, czasem nieudolnš, ale konsekwentnš. Niech więc Lilly pozostanie Markizš, a nie ekspedientkš z budki z hotdogami.

          Woland

          PS: dzi� mam nieco zwaryjowany dzień, ale jak się da to wy�lę drwala.
          • men_ Woland ? 04.01.02, 13:21
            Nie znam Lilly i nie czytałem jej wcześniejszych wątków, wypowiedzi - ale te
            ostatnie nie pachną z pewnością czystą kobiecością, urodą, a choćby zazdrością.
            Co to jest: spóźniona zawiść, niedoceniana przez otoczenie inteligencja ?
            Co do inteligencji Lilly - pojęcie względne, nie wypowiadam się, Ty widocznie
            znasz ten temat lepiej.

            p.s.: mam prośbę, używaj na przyszłość poprawnie mojego nicka, albo w ogóle;
            jest takie staropolskie powiedzenie: co wolno wojewodzie ...

            pozdrawiam



            woland? napisał(a):

            > Czorcie drogi!
            > Lilly kreuje się jako�, lepiej lub gorzej, nie w tym rzecz. Tępa nie jest, zape
            > wniam Cię. Ma za to inne atrybuty, które sš dla męskiej czę�ci sali jak płachta
            > na byka, za które pewien Mario dałby się mendzie po mordzie okładać przez parę
            > godzin. Wypada zamilczeć mi w kwestiach osobistych Lilly. Co do mego domnieman
            > ego uwielbienia tejże pani, to nieco mijasz się z prawdš. JA jš rozumiem. W spo
            > sób tylko sobie znany <ewentualnie jej>, doceniam jej wdzięk nie ten osta
            > tni, lecz ten jaki roztaczała czas jaki� temu. Lilly zapewne gna przed siebie r
            > ezerwat opatrujšc z doskoku. Nie dane jej uprawianie grafomanii jak nam obojgu.
            > Nie, nie drogi Czorcie, Lilly nie jest arystokratkš, ale nie jest też kopciusz
            > kiem. Lilly przybrała maskę, czasem nieudolnš, ale konsekwentnš. Niech więc Lil
            > ly pozostanie Markizš, a nie ekspedientkš z budki z hotdogami.
            >
            > Woland
            >
            > PS: dzi� mam nieco zwaryjowany dzień, ale jak się da to wy�lę drwala.

            • woland? Re: Woland ? 04.01.02, 13:45
              Drogi Menie, <o Boże jak to brzmi! ;))))>
              Ależ nie �miałbym nawet pomy�leć o Tobie vel menda. Tak się niestety stało <na Twoje niestety>, że Twój nick stał się synonimem dobrego smaku i kurwtury osobitej. A dla niejakiego Mario jeste� tak jak wzorzec metra z pewnego francuskiego miasta, którego nie przytoczę ze względu na obecno�ć na łšczach romanistów. Wyznaczas mu pewien kraniec. Wszedłe� stary do ze swym nickiem do chistorii prze duże ch na poczštku, czy tego chcesz, czy nie.

              Nu paka!
              • men_ Re: Woland ?-do wolanda 04.01.02, 14:00
                "droga chistorio przez ch"

                No wiesz ta twoja subkurwtura (czy tez nowomowa , jak wolisz)jest pocieszna -
                przypomina mi tez takie określenia jak zwis meski luzem etc..
                Lilli mi wcale nie przeszkadza, wiadomo, że jest to kolejna prowokacyjka na
                forum, bez których byłoby bardzo nudno, ale zabawna jest jej twoja obrona do krwi
                (głupoty) ostatniej.

                jak mówią starzy rosjanie: piernicz się

                p.s.: nie stać ciebie na porządny komputer, czy to rodzaj
                krzyzówki dla nas ?:))



                woland? napisał(a):

                > Drogi Menie, <o Boże jak to brzmi! ;))))>
                > Ależ nie �miałbym nawet pomy�leć o Tobie vel menda. Tak się niestety stało <
                > na Twoje niestety>, że Twój nick stał się synonimem dobrego smaku i kurwtury
                > osobitej. A dla niejakiego Mario jeste� tak jak wzorzec metra z pewnego francu
                > skiego miasta, którego nie przytoczę ze względu na obecno�ć na łšczach romanist
                > ów. Wyznaczas mu pewien kraniec. Wszedłe� stary do ze swym nickiem do chistorii
                > prze duże ch na poczštku, czy tego chcesz, czy nie.
                >
                > Nu paka!

                • woland? Re: Woland ?-do wolanda 04.01.02, 14:35
                  nie bronię Lilly, tylko zasad. A moja zasada nr jeden mówi: bšd� sobš. Nie będę wieszał psów na Lilly, tylko dlatego, ze połowa forum to robi. Nie byłem, nie jestem i nie zamierzam być populistš. Umiem bronić swego zdania, nawet je�li zamiast win98, czy milenium, mam 95 na kompie. Reszty swych zasad przytaczać nie będę bo i po co.

                  pozdrawiam,
                  Woland

                  PS: mimo wszystko miło, że zaczšłe� mówić ludzkim głosem.
                  • men_ Re: Woland ?-do wolanda 04.01.02, 14:47
                    A ja się cieszę, że może trochę zrozumiałeś panującą tutaj subkulturę
                    przez "l" - nie mylić z nowomową przez "r" :).

                    I na koniec: raz sie lejemy, drugi raz piwo razem chlejemy.

                    pozdrawiam
                    • woland? Re: Woland ?-do wolanda 04.01.02, 14:53
                      nic z tego, już się tu raz z jednym takim oryginałem na piwo umówiłem i bidactwo nie dojechało <szyny się wygły>.
                      może przy okazji, może tak.
                      • men_ Re: Woland ?-do wolanda 04.01.02, 15:09
                        Cholera, jednak nie zrozumiałeś !
                        Piwo było tylko przykładem tej subkultury ...
            • Gość: wrew Re: Woland ? - do men_a IP: 10.0.4.* 04.01.02, 13:46
              men_ napisał(a):

              > Nie znam Lilly i nie czytałem jej wcześniejszych wątków, wypowiedzi - ale te
              > ostatnie nie pachną z pewnością czystą kobiecością, urodą, a choćby zazdrością.
              > Co to jest: spóźniona zawiść, niedoceniana przez otoczenie inteligencja ?
              > Co do inteligencji Lilly - pojęcie względne, nie wypowiadam się,

              Jestem w podobnej sytuacji, co Ty. Jeszcze godzinę temu nie wiedziałem o Lilly
              nic. Teraz wiem niewiele więcej, ale przeczytałem już wątek "rezerwatowy" z jej
              dwoma postami. To zdecydowanie za mało, aby wyrobić sobie jakieś zdanie o
              osobie... Z drugiej strony jest jednak zastanawiające, że Lilly wywołała aż tak
              duże emocje. Wygląda na to, że mamy do czynienia z kolejnym przykładem czegoś w
              rodzaju projekcyjnego testu psychologicznego... Jeśli tak się rozwiną
              wątki "rezerwatowe", to może być ciekawie...

              Pozdrawiam - wrew
              • men_ Re: Woland ? - do wrewa 04.01.02, 14:02
                O.K. może i masz rację, może to faktycznie mała prowokacyjka, nie pierwsza, nie
                ostatnia tutaj :))
                Tylko pocieszni są jej (Lilly) niektórzy obrońcy - do nie było do Ciebie.
    • Gość: wrew Re: zdeklasowana markiza (jesli kiedykolwiek ja byla) IP: 10.0.4.* 04.01.02, 13:03
      Gość portalu: czort napisał(a):

      > a terozki wyjasnienie mego "powazania":
      > otoz prawdziwa markiza do motlochu nie powie "motloch", jeno "dobry czlowieku"
      > minimum, a nawet "prosze pana" midium.
      > pradziadus moj, za lakowego sluzacy we dworze prawdziwych panstwa, zawsze
      > powtarzal: im ktos nizej stoi, tem bardziej sie go szanuje i okazuje to.
      > nie mam watpliwosci, ze slowa te uslyszal i zapozyczyl od swoich chlebodawcow i
      >
      > nie roszcze pretensji, ze nie jego one som.
      > (...)
      > i jeszcze jedno, krolewno ty cudza, erzacu - nie wolno gardzic zadnym z
      > zainteresowanych toba, zeby byl brzydszy od buldoga i glupszy byl od kury.
      > krolewny zawsze dobrze traktuja swoj orszak,

      Nie czytałem jeszcze wątku "rezerwatowego", więc nie wiem czy podzielam Twoje
      oceny osoby, o której piszesz. Zresztą... oceny - i tak rzecz subiektywna! Chcę
      Ci jednak powiedzieć, że są mi bliskie poglądy wyrażone w cytowanym fragmencie
      Twojego posta! W ogóle ostatnio zaczynam u Ciebie widzieć coś, co dotąd było -
      dla mnie przynajmniej - ukryte. I bardzo mnie to cieszy :)))

      Pozdrawiam!

      wrew
      • Gość: sw. mina Re: zdeklasowana markiza (jesli kiedykolwiek ja byla) IP: *.turboline.skynet.be 04.01.02, 13:48
        no kazdy leczy kompleksy jak moze - ja kcem byc swieta, lilly markiza:)))
    • mag_nolia Re: toast 04.01.02, 14:05
      a ja wypiję zdrowie Czorta i Wolanda...za wierność swoim zasadom, poglądom...za
      chęć i umiejętność zajęcia własnego stanowiska...i za chęć i zręczną obronę
      własnego zdania...
      ...chyba po trosze zgadzam sie z każdym z nich...
      pozdr...!
      PA!
      • maryjo2 Re: toast- 04.01.02, 14:25
        Magnolio, słodka i pachnąca! Chyba się zgadzasz z Czortem i Wolandem, tak po
        trochu z każdym?? A własnie Twoje zdanie, to gdzie jest, jeśli łaska? Radabym
        je poznać :))
        • mag_nolia Re: toast- 04.01.02, 14:35
          ...przyznam ,że dość często czytuję wybiórczo wpisy...
          ...nie przeszkadzał mi założony rezerwat w stylu arystokratycznym...nawet
          powiem , że byłby uroczy...w końcu chodzi o zabawę...ale jeśli zawitała na nim
          wyniosłość i obrażono niektóre osoby...to autorom słusznie należały się rózgi...
          ...można też zauważyć...po pierwszych rezerwatowych wpisach, że Lily cieszyła
          się jednak kiedyś tam sympatia forumowiczów...facetów być może nawet pociągał
          jej dość despotyczny styl..., i chyba faktycznie Lili nie jest taką znowu
          ostatnia prostaczką...
          ...na forum zaglądam by sie pobawić, spotkać tych, których lubię...to co mi się
          nie podoba po prostu pomijam, ignoruję...wiesz, że piszę z pracy, szkoda więc
          byłoby czasu...a poza tym dla mnie to przyjemność i zabawa ...robię to na co
          mam oxhotę... a nie chce mi się komuś tam udzielać korepetycji z savour vivre
          (nie miej za złe jes źle napisałam)
          pozdr...
          PA!
          • maryjo2 Re: toast- 04.01.02, 14:46
            Magnolio, i ja daleka jestem od pouczania. Kogokolwiek i w czymkolwiek. Jednak,
            jak już wspomniałam, szlachectwo zobowiazuje. Nawet jesli dotyczy tylko stylu,
            w jakim popelnia sie faux pas. I nie o Tobie mysle w tej chwili :)).
            • mag_nolia Re: toast- 04.01.02, 14:48
              ...czasem też warto wyluzować...ja np. ostatnio robię byki ortograficzne...za
              którę tępię innych w pracy....a sama, na forum robię takie, że później pusty
              śmiech mnie ogarnia...
              i mam nadzieję...,że na forum...mogę sie pobawić moją dysortografią...!?
              PA!
        • Gość: zarazka? noooooo.......................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.76.140.* 04.01.02, 14:44
          nie moge uwierzc!!!!!!!!!!

          Lilly jest dobra..... naprawde dobra..... musicie to przyznac......

          Jakiez ona wzbudza emocje!!!!!!!!! Boze!!!!!!!! A niektorzy nawet nie wiedza o
          kim i czym mowia, a mowia..... ho, ho, ho......

          coz.... moi drodze.... mylicie sie po trochu wszysycy, po trochu macie
          racje..... mowie to jako osoba, ktora prawdopodobnie w tym grnie zna Lilly
          najlepiej..... Lilly na pewno chcialalby byc markiza..... a ze nie wie do konca
          jak sie prawdziwe markizy wyslawiaja.... a czy to wazne......????? Lilly ma
          naprawde wiele talentow..... kilka sami znacie: uwodzenie, skupianie na sobie
          uwagi, wkurwianie..... ale to zaprawde nie jedyne jej talenty...... he, he.....
          szkoda, ze tak malo czasu.......
          • maryjo2 Re: noooooo.......................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.02, 14:52
            Zarazka, a wielb sobie Lilly do woli! Widzisz tu kogoś, kto Ci tego zabrania??
            A co do mnie - ja doskonale wiem, o CZYM mowie.Uszanowania.
            • Gość: zarazka Re: noooooo.......................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.76.140.* 04.01.02, 15:02
              kochany!!!!! ja sie z toba nie chce klocic......

              moze wiesz, moze nie wiesz......

              co do wielbienia lilly..... ja jej nie wielbie..... nie zauwazyles...... ja ja
              wielbilem...... a teraz wprowadzam tu od czasu do czasu zamieszanie....... bo
              taka mam zla nature......
              • mario2 Re: noooooo.......................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.02, 15:17
                Stanowczo protestuje przeciwko odzywaniu sie do Maryjki w rodzaju meskim. To
                kobieta z krwi i kosci!
                Do bycia mezczyzna brakuje jej tyle co Lilly do bycia arystokratka, Wolandowi
                do bycia obiektywnym, Tobie do bycia zabawnym, a mnie do bycia napierdolonym (
                to ostatnie moze dzis wieczorem sie szybko zmienic, szczegolnie, ze Men swoje
                przybycie zapowiedzial.
                • men_ Re: noooooo.........!!!!! Mario2 04.01.02, 15:22
                  Ja sie własnie dzisiaj zaszyłem .., to mam przyjść ?:))
                  • mario2 Re: noooooo.........!!!!! Mario2 04.01.02, 15:24
                    zalezy co zaszyles i gdzie. Podejrzewam, ze Czort to szybko wyskubie :o)))

                    Sprobuj nie przyjsc :o((((((!!!!!!!!!!!!!
                    • men_ Re: noooooo.........!!!!! Mario2 04.01.02, 15:26
                      tylko witaminę B :)))

                      A w koncu z obstawą ?:)))
                      • mario2 Re: noooooo.........!!!!! Mario2 04.01.02, 15:29
                        po co Ci obstawa??? Boisz sie ze do domu nie trafisz? :o)))
                        • men_ Re: noooooo.........!!!!! Mario2 04.01.02, 15:33
                          Nooooo, a poza tym z Ciebie podobno drab 2 m :))
                          • samanta1 Re: noooooo.........!!!!men 04.01.02, 15:36
                            Bedziesz glupek men jak nie pojdziesz! Ty wisz jakie Czort wscieklaki serwuje?????????? Wpedzila
                            mnie w pijanstwo do tego stopnia,ze ino oczy otwieralam to wolalam wscieklaka!:)
                            • men_ Re: noooooo.........!!!!samanta 04.01.02, 15:39
                              No tak, znowu mnie zrozumiałaś ...
                              Własnie tych drinków sie boję, podobno zwalają pod stół, a czort coś nowego
                              jeszcze wymyśliła na dzisiaj !!!
                              • mario2 Re: noooooo.........!!!!samanta 04.01.02, 15:41
                                Jwestem drabem Menie- ale o duszy golebia :o)))
                                • Gość: samanta MEN IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 16:06
                                  Wscieklaki sa pyyyyszne i stawiam je na drugim miejscu po zubrowce z soczkiem jablkowym.Czorcik
                                  potrafi je merdac doskonale! A mario ......mario to chodzaca dobroc i lagodnosc:)
              • Gość: samanta Re: noooooo.......................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 15:18
                chrzanic Lilli byle od mojego meza lapy z daleka trzymac bo poutracam!:)
                • mag_nolia Re: noooooo.......................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.01.02, 15:21
                  Samanto, ja za to obiecuję łapy od Twojego męża z daleka trzymać..., co
                  najwyżej mandaryny...jej powyżeram,jak jeszcze kiedyś los nas komnatą połączy...
                  pozdr...!
                  PA!
                • mario2 Re: do Bakcyla 04.01.02, 15:23
                  tutaj masz przedruk postu Lilly. jesli znajdziesz w nim subtelnosc, dworskie
                  maniery lub cien madrosci, chociazby zyciowej to bedziesz tak samo obiektywny
                  jak Woland!
                  My nie znamy Lilly w realu, znamy ja na podstawie tego co wypisuje. Niestety
                  jej obraz jest daleki od tego, ktory ona sama probuje kreowac. Niestety, jak
                  to czort okreslil- sloma z butow wylazi!

                  Gosc portalu Lilly napisala:
                  wybaczcie wybrani, ze was w jednej odezwie z tym pospolstwem umieszczam, ktore
                  to uzylo naszego watku do uprawiania prywaty i to
                  jeszcze jezykiem barow szybkiej obslugi)
                  Zaroilo sie od kandydatur.
                  Czas zweryfikuje ich przydatnosc i poziomy intelektu. Wszystko wyjdzie w praniu
                  (mozgu oczywiscie).
                  Najpierw zalatwie interpelacje:
                  leziox-owi z braku czaru - dziekujemy za samoocene, Jan pokaze Ci gdzie sa
                  drzwi.
                  crimen - na tortury jeszcze niczym sobie nie zasluzyles i pamietaj, kto tutaj
                  je wymierza!
                  na baraszki z jasmina znajdz sobie lepsze czyli gorsze miejsce
                  a gdybys okazal sie jednak blyskotliwy odkurze jakies dyby w ramach maso-nagrody
                  do yess: dni otwarte wlasnie sie zaczely i potrwaja przez dwa tygodnie
                  florentynko! twoj merkantylizm nieco mnie zaskoczyl, coz nie wiem co kryje sie
                  dla ciebie w slowie "korzystanie", ale jak mozesz
                  sie domyslec za jakosc placi sie wysoka cene
                  np. mozesz przezyc nerwowe zalamanie
                  XpOverze, nie ma punktacji bo to nie skoki narciarskie, ale oko markizy ocenia
                  aparycje rzadkich okazow, a przede wszystkim
                  zawartosc duchowa danego worka skory.
                  I last but not least: Gero tesknilam za toba okrutnie. Grozi ci tutaj nie lada
                  samotnosc, ale licze ze twoja osobowosc spelni role
                  filtra, ktory wyeliminuje zrazu obiekty pozbawione czaru najwyzszej proby.
                  Pozwol ze Tobie pierwszemu naleje szampana powitalnego. Zajmij sie naplywami i
                  wplywami (tymi dobrymi) a ja biegne poprawic
                  toalete, czyli nieco przypudrowac dzialania czasu.
                  Jak widzisz jestem tak utrudzona reozganizacjo-modernizacja salonu, ze dopiero
                  noca moge w nim zasiasc i podniebieniu dogodzic.
                  wije sie na wysokosciach
                  Lilly Fatige nieco
                  • Gość: Pom Re: do Bakcyla IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 17:26
                    O święta Matyldo!!! A co to za bełkot???? Przecież tego nie da czytać!!!
                    Dobrnęłam do końca ale jedyne co mnie powaliło to żenada tego tekstu. Nie
                    sztuka mnieć pretensje do intelektu, tylko intelekt. Ludu, przecież czytając
                    taki budyń można dostać gorączki krwotocznej!!!
    • Gość: Lilly o zaletach potepienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 06:27
      wprost nie posiadam sie z radosci, ze moja jedna wypowiedz zrobila tak oszalamiajaca kariere!
      Kochani, co to bedzie kiedy wroce do prawdziwej formy?
      Chyba zamowie elektroniczny autograf.
      Wczorajszej nocy mialam dziwny sen: tysiace suszonych muchomorow sromotnikowych.
      A wiec to o was...
      ale ad rem: no to juz chyba o czyms swiadczy: tysiace przeklenstw to "maly pikus" (jak mowia niektorzy) w porownaniu z wlasciwym uzyciem slowa motloch.
      Jako rzecze moj ulubiony dandys: "Kazdy efektowny sukces przysparza nam wrogow. Tylko miernoty sa popularne".
      Tak oto plawie sie w urokach potepienia nie tyle przez masy, co jednostki szukajace ostatecznego potwierdzenia sie i takowego nie znajdujace. Czegos wam brak, ze ne se qua (zapis fonetyczy, mor or les), moje mile, szukajcie...
      Czort usiluje mnie zdeklasowac argumentem mej nieautentycznosci. Sloneczko chlopskie, ja ze swej sztucznosci poczynilam wlasnie atut. Zapoznaj sie z cala moja tworczoscia, sciagne dla ciebie watek rezerwat1.
      Wolandzie, i znow mnie mile zaskoczyles.
      Broniles mnie jak lew. Takiej meskosci nam trzeba kochani, takich rezerwatowych okazow!
      Wprawdzie nie przepadam za pojednawczymi tonami, bo wole "slowa ktore gruchocza szczeki", jak mowi pewien Rumun, ale dziekuje.
      Lilly

      • czort efekciara 05.01.02, 08:24
        no, efekciaro, pogiblas pod wlasna bronia!!!!!! twoja popularnosc wzrasta, stety!
        "kazdy efektowny sukces przysparza nam wrogow. tylko miernoty sa popularne."
        twoje slowa. i taka jezdes.
        efektowny? efekciarski chyba!!! "sukces" zas twoj, miernoto, polega zas na tym,
        ze przypadkowo, nudzac sie, otworzylam twoj watek i przeczytalam tytuly postow.
        moge pisac "miernoto", bo zem z chamow, jakzem juz pisala.
        dziekujem tyz za to, zes sciagla swoj watek pierwotny. pochwalic siem chcialas
        sobom? no coz, wobec mnie nie wyszlo!!!!!!! za arcydzielo, wobec innych, moze
        uchodzic kazda szmira, byle zaprawiona odpowiednia doza pretensjonalnosci!!!!!!!
        nie ze mna te numery, kuchto pretendujaca do tytulu jakiegokolwiek!!!!

        koniec na tem, nie mam przyjemnosci z "nia" gadac.
        amen.
        • Gość: samanta Ty,Lilli... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 10:38
          i z czego Ty durna sie cieszysz? Pieprzyc taka kariere gdy kazdy sie otrzasa widzac Twoj
          nick.Porabana jestes do imentu!
          • laura! Re: W obronie zdrowego rozsądku 05.01.02, 11:53
            Znowu impulsywność wzięła górę. Czorcie – niepotrzebne Twoje nerwy. Postaraj
            się spojrzeć na to trochę inaczej. Rezerwat otworzony przez Lilly to szczególna
            gra, w której generalnie gra się znaczonymi kartami, wychodząc z założenia, że
            jeśli oszukują wszyscy to nie oszukuje nikt. Przegrywa w tej grze każdy, kto
            choć przez chwile uwierzy w to, że gra prawdziwymi kartami.
            Dlatego prawdą jest co pisze Lilly, nie zaprzeczając zarzutowi Czorta, że ona
            ze swej sztuczności uczyniła atut. Kwestią osobną jest, czy sztuczność może
            pretendować do miana sztuki. Może.... bo wszystko zależy od gustu odbiorców.
            Mnie osobiście nie odpowiada forma sztuki uprawiana przez Lilly i dlatego tam
            się nie wypowiadam, a wynika to z faktu, że od dzieciństwa nie lubiłam cyrku.
            Zwierzęta wyprawiające akrobacje pod groźbą bata, biegające w ustalonym szyku i
            tempie, żenujące wyczyny klaunów to nie dla mnie rozrywka, aż kipi sztucznością
            i wytwornością na pokaz, ale co z tego, są tacy, co to lubią.
            Atakując Lilly przyczyniacie się do rozwoju tego jej cyrku, a tresura przebiega
            za pomocą jej oratorskich uderzeń batem. Przecież jej właśnie O TO CHODZI.
            Ja zachowam się po rejsowemu, jak coś mi się nie podoba, to po prostu wstaję i
            wychodzę. I do cyrku CHODZIĆ nie będę.

            PS. Tak na marginesie, ten wątek bardzo przypomina aferę blondynki.
            Zainteresowani wiedzą o co mam na myśli ;). Zachęcam do kojarzenia.
            • Gość: samanta Re: W obronie zdrowego rozsądku IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.01.02, 11:55
              No i fajnie,przynajmniej cos sie dzieje;) Ty Lauro tez czasami moglabys wziac cos na pobudzenie:))
      • mario2 Re: o zaletach potepienia 05.01.02, 13:35
        Gość portalu: Lilly napisał(a):

        > wprost nie posiadam sie z radosci, ze moja jedna wypowiedz zrobila tak oszalami
        > ajaca kariere!

        *** Zazwyczaj wypowiedzi jednorazowe glupcow nadetych robia kariery! Przykladem
        niech bedzie Lepper, tak samo granatem od pluga odpierdolony jako i Ty- Markizo
        de-bil

        > Kochani, co to bedzie kiedy wroce do prawdziwej formy?
        > Chyba zamowie elektroniczny autograf.

        ***A jaka jest ta prawdziwa forma? Moim zdaniem u Ciebie wszystko, to przerost
        formy nad trescia!

        > Wczorajszej nocy mialam dziwny sen: tysiace suszonych muchomorow sromotnikowych.
        > A wiec to o was...

        *** dobrze, ze nie snily Ci sie zasuszone arytokratyczne sromy! Ponoc markizy
        tylko takie maja!

        > ale ad rem: no to juz chyba o czyms swiadczy: tysiace przeklenstw to "maly piku
        > s" (jak mowia niektorzy) w porownaniu z wlasciwym uzyciem slowa motloch.

        ***A wiesz co to slowo oznacza, sadzac z Twoich wypowiedzi, nie tylko z jezykiem
        polskim masz problemy! Ale o tym potym- wlacza sie specjalisci!

        > Jako rzecze moj ulubiony dandys: "Kazdy efektowny sukces przysparza nam wrogow.
        > Tylko miernoty sa popularne".

        *** Miernoto, jestes popularna. Ale sukces ten przeminie, chyba, ze zgodnie z
        powolaniem staniesz pod latarnia, a Gero kasowal bedzie danine za bronienie
        swojej damy serca. Slowo "damy" bierze swoj rodowod od "dac" U Ciebie bedzie to
        zapewne nie za darmo!

        > Tak oto plawie sie w urokach potepienia nie tyle przez masy, co jednostki szuka
        > jace ostatecznego potwierdzenia sie i takowego nie znajdujace. Czegos wam brak,
        > ze ne se qua (zapis fonetyczy, mor or les), moje mile, szukajcie...

        ***Pierdolta sie- zapis fonetyczny! czytac z francuskim akcentem!

        > Czort usiluje mnie zdeklasowac argumentem mej nieautentycznosci. Sloneczko chlo
        > pskie, ja ze swej sztucznosci poczynilam wlasnie atut. Zapoznaj sie z cala moja
        > tworczoscia, sciagne dla ciebie watek rezerwat1.

        ***Czort niestety nie moze sie z Toba rownac. Dorownac Twojej glupocie, moze
        tylko giermek Gero. Tylko kurwa, niech mu smok w droge nie wchodzi!

        > Wolandzie, i znow mnie mile zaskoczyles.
        > Broniles mnie jak lew. Takiej meskosci nam trzeba kochani, takich rezerwatowych
        > okazow!

        *** meskosc u Wolanda???? On cos takiego niezawodnie posiada. Do Ciebie raczej
        jest potrzebna nie meskosc, ale porzadny chuj! Moze rekoczyny znudza Ci sie
        kiedys!

        > Wprawdzie nie przepadam za pojednawczymi tonami, bo wole "slowa ktore gruchocza
        > szczeki", jak mowi pewien Rumun, ale dziekuje.

        *** gratulace, masz znajopmosci u Rumunow?? Pewnie w tedy je zawierasz, gdy sie z
        nimi w kazamatach centralniego pierdolisz. Dalsz z nimi znajomosc moze
        zaowocowac wyslaniem Cie na zebry! Tak konczy arystokracja!

        > Lilly


        >

        • maryjo2 Re: o zaletach potepienia- do Laury 05.01.02, 13:57
          Brawo Laura! Nareszcie czytam Cię z przyjemnością.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka