Dodaj do ulubionych

2oo w Afryce;-)

30.05.08, 16:51
Jako że własnie wróciłam z urlopu musze sie z wami podzielic taka
refleksja:-) Co i rusz tu na forum poruszany jest temat prawidlowego
ubioru na motocykl itp, ze kask dobry bo to podstawa, ze skora
lepsza niz teks (albo odwrotnie)..
A ja przez dwa tygodnie ogladalam sobie Tunezyjczykow jezdzacych na
czym popadnie w klapeczkach i samych gatkach:) jak juz ktos mial
kask (ja wiem - moze z 10 osob widzialam w kaskach) to taki bez
szybki i po zalozeniu obracajacy sie na glowie dookola:)
Jedynymi ubranymi motocyklistami jakich widzielismy byli.. turysci:-
)
Nawet policja jezdzaca na motocyklach (yamaszki, bmw i hondy jakies
takie przerobione chyba) ubrana jest w t-shirty i oczywiscie bez
kaskow..
Na dodatek styl jazdy w Tunezji (motocyklistow i kierowcow 4 kolek)
jest hmmm noo dosc egzotyczny jak dla nas:-)) jazda pod prąd, jazda
pod prąd na rondzie (!!), wymijanie na trzeciego, wymijanie na
zakrecie to rzecz oczywista:-) Pasy na ulicach co prawda sa ale nikt
sobie nimi nie zajmuje glowy:-) Wrocilismy do Polski i uznalismy ze
mamy najspokojniejszych, najbardziej przestrzegajacych przepisow
kierowcow:-)))
Na poczatku urlopu mielismy pomysl zeby w przyszlym roku do Tunezji
pojechac na motocyklach, ale po dwoch tygodniach jezdzenia w autku
na siedzeniu pasazera stwierdzilismy ze to bylyby hardcorowe
wakacje:-))))))))

Aaa i jeszcze jedno - widzialam Tunezyjke w regionalnym stroju
(suknia do ziemi, biala husta) na motopedzie. Chcialam jej zdjecie
zrobic - byloby swietna wizytowka naszego forum (w konci i
dziewczyna, i na motocyklu), ale kurcze tak szybko odjechala, ze
aparatu nie zdazylam wyjac nawet:(
Obserwuj wątek
    • ankaaz Re: 2oo w Afryce;-) 30.05.08, 19:14
      hej, ja miesiąc temu wróciłam z wypadu do indii i nepalu. Jazda tam to byl totalny hardcore, ludzie ubrani podobnie jak napisałaś, całe rodziny na jednym moto itd. Dwa razy wypozyczylismy jednak moto, przy czym poznalam 2 oblicza jazdy po nepalu: 1.to jazda po stolicy- lewostronny ruch, ero pojecia czy w ogole istnieja tam jakiekolwiek przepisy,bo z boku wyglada to tak jaby nie istniały ;), przeciskanie sie miedzy zaprawionymi w bojach miejscowymi uczestnikami ruchu itd, totalny odjazd :) 2. jazda po górach z przepieknymi widokami, przedziwne sytuacje o których nawet nie myślałam ze sie moga zdarzyc:)
      Podsumowując najciekawsze i najbardziej pouczające przejazdzki w moim zyciu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka