almondgirl
09.06.08, 20:40
ludzie, chyba zwariuje niedługo, bo wpadlam w rytm praca-dom-praca-
dom-itd. Czasem jakieś picie ze znajomymi w weekend się zdarzy. Po
kilku tygodniach niezlego zapieprzu w pracy dotarło do mnie, że
jedyne, na czym się ostatnio skupiam w zyciu to właśnie praca.
Kurde, przecież to nie jest normalne! i nie o to chodzi, ze jakaś ze
mnie pracoholiczka, tylko ja po prostu nie mam czasu na zycie
prywatne:( i jak ja mam sobie kochanka znaleźć?;)