Dodaj do ulubionych

Napisałem dziś maila do... wojska :\\

10.07.08, 18:21
OK, pewnie powiecie, że mi odwaliło zupełnie... Ale napisałem dziś z
ciekawości maila do wojska, konkretnie na ich adres do pytań odnośnie służby
zawodowej. Byłem ciekaw, czy z moim zdrowiem (kategoria D na komisji
poborowej) miałbym szansę się dostać.

Odpowiedź brzmiała: "Bez szans".

Kurczę... Niby łatwe do przewidzenia, ale... to mnie na poważnie dobiło, wiecie?
Obserwuj wątek
    • isma Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 10.07.08, 20:46
      Oj, no. Poloze spac, podgonie chalture ;-(((, i napisze.
      • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 11.07.08, 09:16
        Nic nie ma :\\
    • diabollo Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 10.07.08, 20:46
      stephen_s napisał:

      > OK, pewnie powiecie, że mi odwaliło zupełnie... Ale napisałem dziś z
      > ciekawości maila do wojska, konkretnie na ich adres do pytań odnośnie służby
      > zawodowej. Byłem ciekaw, czy z moim zdrowiem (kategoria D na komisji
      > poborowej) miałbym szansę się dostać.
      >
      > Odpowiedź brzmiała: "Bez szans".
      >
      > Kurczę... Niby łatwe do przewidzenia, ale... to mnie na poważnie dobiło, wiecie
      > ?
      >

      Jeżeli Cię to pocieszy, czcigodny Stephenie, to Ci wyznam, że chciałbym mieć
      takie problemy.

      Kłaniam się nisko.
      • a000000 Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 10.07.08, 20:48
        Spoko, Stefciu... ja też nigdy nie zostanę baletnicą. I muszę z tym żyć...
        • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 10.07.08, 22:48
          Ja zaczynam mieć powoli dość, że niczym, czym chciałbym być, być nie mogę... :\\
          • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 11.07.08, 19:32
            stephen_s napisał:

            > Ja zaczynam mieć powoli dość, że niczym, czym chciałbym być, być nie > mogę... :\

            To raz, dla odmiany, spróbuj chcieć być tym, kim możesz... Ba! Kimś, do bycia
            kim jesteś wręcz stworzony! Zobaczysz, zaraz Ci ulży... ;-)

            • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 11.07.08, 20:53
              No, żebym to ja wiedział, do bycia kim jestem stworzony...
              • hiperrealizm Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 11.07.08, 21:06
                stephen_s napisał:

                > No, żebym to ja wiedział, do bycia kim jestem stworzony...
                ==============
                rasa: człowiek
                profesja: bard
                charakter: dobry - marudny
                zalety: marzyciel
                wady: fajtłapa
                PS
                Mozna by tu niezłego rpega stworzyć :)
                • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 03:09
                  hiperrealizm napisał:

                  > rasa: człowiek

                  Eee, chiba - gatunek: człowiek, a - rasa: biała...? :)

                  > profesja: bard

                  Poważnie???!!! Steve, masz jakieś nagrania swoich piosenek? Bardzo chętnie bym posłuchał.
                  • hiperrealizm luzer tu chodzi o RPG 12.07.08, 05:38
                    chciałem wątek w zabawną stronę skierować...
                    • jurek_s Re: luzer tu chodzi o RPG 12.07.08, 09:04
                      hiperrealizm napisał:

                      > chciałem wątek w zabawną stronę skierować...

                      Aaa... Szkoda, naprawdę chętnie bym posłuchał...
                      A co to jest RPG?
                      • stephen_s Re: luzer tu chodzi o RPG 12.07.08, 12:03
                        > A co to jest RPG?

                        en.wikipedia.org/wiki/Roleplaying_games
                        • jurek_s Re: luzer tu chodzi o RPG 12.07.08, 12:22
                          stephen_s napisał:

                          > > A co to jest RPG?
                          >
                          > en.wikipedia.org/wiki/Roleplaying_games
                          >

                          Aha, dzięki za wyjaśnienie. W tej dziedzinie jestem całkowitym laikiem. Dla mnie
                          gry komputerowe mogłyby, w zasadzie nie istnieć. Zupełnie mnie to nie kręci.
                          • stephen_s Re: luzer tu chodzi o RPG 12.07.08, 12:49
                            RPG to nie są gry komputerowe :)
                            • jurek_s Re: luzer tu chodzi o RPG 12.07.08, 13:38
                              stephen_s napisał:

                              > RPG to nie są gry komputerowe :)

                              No i sam widzisz, jaki ze mnie lajkonik w tem wzgędzie... :)))
                  • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 11:58
                    > Poważnie???!!! Steve, masz jakieś nagrania swoich piosenek? Bardzo chętnie bym
                    > posłuchał.

                    Eeee, nie. Do muzyki to jestem totalne beztalencie :)

                    Aczkolwiek kiedyś w liceum, na użytek jednego opowiadania, napisałem teksty paru
                    piosenek :))))))))

                    Ale się nie przyznaję, bo były tragiczne... ;)
          • kochanica-francuza Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 00:31
            A ile tego było? Ja chciałam być żoną pewnej świni, i, jak Azerzyca, klasyczką...
      • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 10.07.08, 22:49
        No wiesz, nie jest to NAJWIĘKSZY z moich problemów...
    • stephen_s Czy da się zmienić kategorię na lepszą? 11.07.08, 10:31
      No właśnie, może wiecie - czy jak w wieku 19 lat dostałem to cholerne "D", to
      mogę sobie teraz jakoś to odkręcić?
      • a000000 Re: Czy da się zmienić kategorię na lepszą? 11.07.08, 12:03
        Wiesz, wojsko ma swoje zasady, niekoniecznie logiczne... zależy z jakiego powodu
        otrzymałeś to D... jeśli uważasz, że dziś już nie ma tej zdrowotnej przeszkody,
        to zrób sobie lekarskie badania potwierdzające zdrowotność i stań przed wojskową
        komisją lekarską. Myślę, że powinna istnieć procedura zmiany kategorii.
      • grzespelc Re: Czy da się zmienić kategorię na lepszą? 11.07.08, 17:40
        > No właśnie, może wiecie - czy jak w wieku 19 lat dostałem to cholerne "D", to
        > mogę sobie teraz jakoś to odkręcić?

        Chyba tak.
    • hiperrealizm Dlaczego chcesz być żołnierzem? 11.07.08, 20:24
      Czy gotów jesteś zabijać na rozkaz?
      • stephen_s Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 11.07.08, 22:18
        Na czym polega to przedziwne zjawisko, że uważasz, że masz prawo za mną biegać
        po forum i zadawać takie pytania? A może by tak uszanować, że ktoś ma takie a
        inne marzenia, hę?

        A może zabawimy się teraz w drugą stronę? Powiedz mi, co planujesz w życiu - a
        ja Ci udowodnię, jak bez sensu to jest? Podoba Ci się taka zabawa?
        • kochanica-francuza Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 00:30
          1. Bo forum jest publiczne.

          2. Bo w wojsku akurat zabija się na rozkaz. W przeciwieństwie np. do zawodu
          geologa, któremu poświęca się Hiper.

          3. Toteż akurat twoje marzenia wiążą się z zabijaniem na rozkaz.
          • stephen_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 02:02
            > 1. Bo forum jest publiczne.

            No i?

            > 2. Bo w wojsku akurat zabija się na rozkaz. W przeciwieństwie np. do zawodu
            > geologa, któremu poświęca się Hiper.

            No i?

            > 3. Toteż akurat twoje marzenia wiążą się z zabijaniem na rozkaz.

            No i?

            Przypięliście się do mnie zupełnie tak, jakby dziką radochę sprawiało Wam
            udowadnianie mi, że moje pomysły na życie są bez sensu. Może i są, ale - do
            jasnej i ciężkiej - za kogo się uważacie, by tak za mną latać i się nabijać?

            Hiper to mnie w sumie nigdy wzorem taktu nie był. Ale Ty, KF? Naprawdę odnoszę
            wrażeie, że Tobie niesamowitą radochę sprawia, jak możesz pod moim adresem
            walnąć jakiś kastrujący tekst.

            Małe przypomnienie dla Ciebie: nie jestem Twoim dzieckiem, młodszym bratem, czy
            kimś podobnym. Więc za kogo się uważasz, postępując w ten sposób? Jesteśmy oboje
            dorosłymi ludźmi, więc *traktujmy się* jak dorośli ludzie.
            • hiperrealizm Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 05:50
              stephen_s napisał:
              > Przypięliście się do mnie zupełnie tak, jakby dziką radochę
              sprawiało Wam
              > udowadnianie mi, że moje pomysły na życie są bez sensu. Może i są,
              ale - do
              > jasnej i ciężkiej - za kogo się uważacie, by tak za mną latać i
              się nabijać?
              ====================
              What!? :(
              ====================
              > Hiper to mnie w sumie nigdy wzorem taktu nie był. Ale Ty, KF?
              ====================
              Oczywiście! Do tego służy mi forum! Mówię to co myslę nie ogladając
              się (w zasadzie) na konwenanse.
              PS
              co prawda z k-f już tak nie potrafię....
              =====================

              Naprawdę odnoszę
              > wrażeie, że Tobie niesamowitą radochę sprawia, jak możesz pod moim
              adresem
              > walnąć jakiś kastrujący tekst.
              ====================================
              Nigdy bym nie przypuszczał że pisane w tym watku teksty moga być tak
              odbierane.
              ====================================
              > Małe przypomnienie dla Ciebie: nie jestem Twoim dzieckiem,
              młodszym bratem, czy
              > kimś podobnym. Więc za kogo się uważasz, postępując w ten sposób?
              Jesteśmy oboj
              > e
              > dorosłymi ludźmi, więc *traktujmy się* jak dorośli ludzie.
              ==============================================================
              Nie żartuj.
              • stephen_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 12:02
                > What!? :(

                Ja to tak odbieram. Za nikim innym tak po forum nie latacie...
                • hiperrealizm hmmmm nic tak nie zbliża ludzi jak 12.07.08, 13:11
                  wspólny obiekt ataku :))))
                  • kochanica-francuza eee myślałam że flacha ;-) nt 12.07.08, 16:30
              • kochanica-francuza Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 16:32
                Stephen MA MARZENIE, więc jeśli:

                1. Nie pragniecie go w nim podbudować

                2. Nie macie takiego samego marzenia

                to gęby na kłódkę! Inaczej zaraz się okaże, że "kastrujecie" biedaka!

                Bo o czymś takim jak "krytyka" stephen nie słyszał. Albo akceptacja, albo
                kastracja, tertium non datur!
                • stephen_s Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 18:46
                  No właśnie na tym rzecz polega: za kogo Ty się uważasz, by mnie krytykować, hę?
                  Czy ja za Tobą latam i Ci mówię, jaką pracę masz brać, a jakiej nie?
                  • kochanica-francuza Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 19:34
                    stephen_s napisał:

                    > No właśnie na tym rzecz polega: za kogo Ty się uważasz, by mnie krytykować, hę?

                    Za współforumowiczkę.

                    A to trzeba spełniać jakieś specjalne warunki, by cię krytykować?

                    Bo zwykły forumowicz, widzę, nie może, może tylko chwalić...

                    > Czy ja za Tobą latam i Ci mówię, jaką pracę masz brać, a jakiej nie?

                    Nie, bo ja swoimi sprawami pracowo-studiowymi nie zawracam d... forumowiczom.
                    • stephen_s Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 13.07.08, 01:39
                      Moja droga, jeśli uważasz to, co piszę, za zawracanie d..., to jest na to proste
                      wyjście: nie czytaj moich postów.

                      Poza tym, nie bądź hipokrytką: jak to, nie "zawracasz nam d..." swoimi sprawami
                      naukowo-pracowymi? A Twój post o nauce francuskiego to co, tak naprawdę
                      krasnoludki napisały wbrew Twojej woli?
                      • kochanica-francuza Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 13.07.08, 19:32
                        stephen_s napisał:

                        > Moja droga, jeśli uważasz to, co piszę, za zawracanie d..., to jest na to prost
                        > e
                        > wyjście: nie czytaj moich postów.
                        >
                        Bo ja sem jest jak chłop. Jak mnie coś wkurzy, martwi albo męczy, to próbuję
                        działać. A ty głównie gadasz. Gadać, owszem, można, sama gadam bardzo dużo, ale
                        działać też!

                        > Poza tym, nie bądź hipokrytką: jak to, nie "zawracasz nam d..." swoimi sprawami
                        > naukowo-pracowymi? A Twój post o nauce francuskiego to co, tak naprawdę
                        > krasnoludki napisały wbrew Twojej woli?
                        >
                        To ani nauka, ani praca. ;-)

                        A poza tym porównaj swoją i moją częstotliwość zakładania postów pracowo-naukowych.
                  • kochanica-francuza Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 19:34
                    Tak czy owak, będziesz psychologiem latających z karabinem...
                    • hiperrealizm Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 19:36
                      kochanica-francuza napisała:

                      > Tak czy owak, będziesz psychologiem latających z karabinem...
                      ================
                      Nie będzie. Armia w swej przezorności go nie przyjmie.
                      • kochanica-francuza Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 19:52

                        > Nie będzie. Armia w swej przezorności go nie przyjmie.
                        >
                        Ja tylko podkreślałam związek potencjalnej pracy stephena z lataniem z karabinem.
                  • hiperrealizm Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 19:35
                    stephen_s napisał:

                    > No właśnie na tym rzecz polega: za kogo Ty się uważasz, by mnie
                    krytykować, hę?
                    > Czy ja za Tobą latam i Ci mówię, jaką pracę masz brać, a jakiej
                    nie?
                    =============
                    W takim razie po co założyłeś ten wątek?
                    Po za tym kochanica nie chce zostać baletnicą.
                    • kochanica-francuza Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 12.07.08, 19:53

                      > Po za tym kochanica nie chce zostać baletnicą.

                      Kochanica chciała, ale była za stara, a poza tym, Bogu dzięki, jest
                      grubokoścista i ma krótkie nogi.

                      Inaczej do końca życia by sobie nie darowała, że nie zgłosiła się w odpowiednim
                      wieku.

                      Ale była to jedna z moich największych miłości, spowodowała wiele lat kłopotów
                      ze sobą i odbija mi się nią do dziś.
                      • hiperrealizm o qrcze 12.07.08, 20:00
                        ale żem trafił!
                        PS
                        No ale już ci przeszło. Do sprawy podchodzisz racjonalnie/
                        • kochanica-francuza Re: o qrcze 12.07.08, 20:02
                          hiperrealizm napisał:

                          > ale żem trafił!

                          Nie twoja wina. Azerka też ma objawy okołobaletnicowe, ale nieporównanie
                          lżejsze, nie mogłeś wiedzieć.

                          > PS
                          > No ale już ci przeszło. Do sprawy podchodzisz racjonalnie/

                          Wcale nie.

                          Przeszło mi w ogólne uwielbienie sztuki i we Francję.
                          • kochanica-francuza Re: o qrcze 12.07.08, 22:35


                            > > No ale już ci przeszło. Do sprawy podchodzisz racjonalnie

                            Wcale nie. Mam kupę ograniczeń związanych z treściami okołotanecznymi.
                    • stephen_s Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 13.07.08, 01:43
                      > W takim razie po co założyłeś ten wątek?

                      Bo mnie coś zabolało i tak sobie pomyślałem, że mogę znajomym z forum o tym
                      opowiedzieć.

                      Ale okazuje się, że liczyć na odrobinę empatii ze strony KF nie można.
                      • kochanica-francuza Re: Cisza, spokój, współobywatele i forumowicze! 13.07.08, 19:13

                        > Ale okazuje się, że liczyć na odrobinę empatii ze strony KF nie można.
                        >
                        Dlaczego akurat mojej?
          • hiperrealizm Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 05:43
            kochanica-francuza napisała:

            > 1. Bo forum jest publiczne.
            ===================================
            k-f to że forum jest publiczne nie oznacza że mozna kogos dreczyć,
            nawet jeśli jest to tylko jego subiektywne odczucie. Ja już więcej
            ze stefanem rozmawiał nie będę.
            >
            > 2. Bo w wojsku akurat zabija się na rozkaz. W przeciwieństwie np.
            do zawodu
            > geologa, któremu poświęca się Hiper.
            =========================================
            he he :) z tym poświęceniem to nie przesadzaj. Obijam się jesli
            tylko mogę. A pracuje głównie dla pieniędzy. No wiesz, człowiek musi
            mieć co zjeść i gdzie spać :)))

            > 3. Toteż akurat twoje marzenia wiążą się z zabijaniem na rozkaz.
            ========================================
            No własnie. Chyba trafiłem w 10tke z tym pytaniem. Podobno ludzi
            najbardziej do pasji doprowadza konfrontacja z prawdą.
            • stephen_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 12:01
              > he he :) z tym poświęceniem to nie przesadzaj. Obijam się jesli
              > tylko mogę. A pracuje głównie dla pieniędzy. No wiesz, człowiek musi
              > mieć co zjeść i gdzie spać :)))

              Ja w życiu chcę własnie robić coś więcej niż tylko zarabiać pieniądze. Robić
              coś, co ma głębszy sens...
              • jurek_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 12:27
                stephen_s napisał:

                > Ja w życiu chcę własnie robić coś więcej niż tylko zarabiać pieniądze. Robić
                > coś, co ma głębszy sens...

                Jaki, według Ciebie, jest głębszy sens w byciu zawodowym żołnierzem?
                Wybacz, nie chcę Cię, bynajmniej, urazić, ale ja patrzę na te sprawy z punktu
                widzenia zakamieniałego antymilitarysty i stąd moje pytanie.

                • stephen_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 12:42
                  > Jaki, według Ciebie, jest głębszy sens w byciu zawodowym żołnierzem?

                  Służba społeczeństwu.
                  • jurek_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 13:41
                    stephen_s napisał:

                    > > Jaki, według Ciebie, jest głębszy sens w byciu zawodowym żołnierzem?
                    >
                    > Służba społeczeństwu.


                    Ech, służyć społeczeństwu można na dziesiątki sposobów, w większości, moim
                    zdaniem, znacznie efektywniej niż w wojsku.
                    • stephen_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 13:47
                      Ale w ten sposób też można, prawda?
                      • jurek_s Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 14:29
                        stephen_s napisał:

                        > Ale w ten sposób też można, prawda?

                        Pewnie, jak się ktoś już bardzo uprze... ;-))
                        Ale moja ocena z pewnością nie jest obiektywna, ze względu na moje głębokie
                        uprzedzenia względem wojska... :)))

                        Zapamiętane z SOR-u... :))

                        Zbiórka kompanii. Dowódca przechadza się wzdłuż dwuszeregu,
                        gdy nagle z przeciwległego jego końca słyszy głośną wypowiedź
                        jednego z podchorążych:

                        - Wojsko to cholernie głupia instytucja...
                        - Kto to powiedział???!!! - krzyczy kapitan, wzburzony do głębi
                        i biegnie co tchu w stronę zasłyszanego głosu.
                        - Balzac - słyszy odpowiedź z tego końca dwuszeregu, który właśnie był opuścił.
                        - Podchorąży Balzak, WYSTĄP!!! - ryczy kapitan - nie będę tu za wami biegał jak
                        ten jaki głupi!

                        :))
            • kochanica-francuza Re: Ale o co Ci w zasadzie chodzi? 12.07.08, 16:33


              > he he :) z tym poświęceniem to nie przesadzaj.

              Oj, takiego mi się zwrotu użyło. Nie sugerowałam, żeś jest geolog
              pozytywistyczny, co to z życia prywatnego zrezygnuje dla sprawy geologicznej. ;-)

        • hiperrealizm ok, ok 12.07.08, 05:39
          juz mnie nie ma.
          PS
          Ty naprawdę, zupełnie do wojska się nie nadajesz. Jeśli nerwy ci
          puszczają po zadaniu jednego konkretnego pytania to naprawdę nie ma
          o czy mówić.
          • stephen_s Re: ok, ok 12.07.08, 12:00
            Skąd założenie, że puściły mi nerwy? To była asertywność, nie nerwy...
      • diabollo Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 01:14
        Kazik - Gdy byłem małym chłopcem

        Kazik

        Gdy byłem małym chłopcem, to chciałem być żołnierzem
        Trzydzieści lat minęło, a ja dalej w to wierzę
        Serdeczne życzenia na święto narodzenia
        Boga Słońca, Saturna, na ile dziś wyceniasz?
        Lubię poranki gdy bramy otwierają
        Idzie do zmielenia tłum całą zgrają
        W swoje ręce ich wezmę i w kolegów ręce wezmę
        Wypuszczę za dwa lata wymiętego jak szmata

        O, długa szkoła, nauka niewesoła
        Tu krótka nauka, a zabawy kupa
        Brązowe buty dla całej grupy
        Wojsko czeka, wzywa z daleka

        A ty oddaj krajowi co mu się należy

        Szósta rano, stado zrywa się z barłogów
        Ja na tym terenie, wicie, drugi po Bogu
        Moja żona uciekła dawno z jednym porucznikiem
        A ty czołgaj się, czołgaj, pokażę ci żeś nikim
        A w sobotę w restauracji z przyjaznymi kolegami
        Gdy się tydzień tyra w końcu trzeba się zabawić
        I kapitan, podporucznik i chorąży ci to powie:
        - Zatem koledzy na zdrowie

        O, długa szkoła, nauka niewesoła
        Tu krótka nauka, a zabawy kupa
        Brązowe buty dla całej grupy
        Wojsko czeka, wzywa z daleka

        A ty oddaj krajowi co mu się należy

        Deszcz już pada dwa tygodnie, nie ma czasu na
        rozmowy
        Teraz ganiam was w błocie, kto nie umarł ten
        zdrowy
        Ale dłuży się czekanie na coś od tygodni
        Lecz od czego jest wódka i spirytus na wartowni
        Tutaj miasto małe, w nim spędzam życie całe
        I jak patrzę przez palce na to wszystko czasami
        I nie chcę wam nic mówić, no bo zobaczycie sami
        Będzie bicie pasami, fala rządzi kotami

        O, długa szkoła, nauka niewesoła
        Tu krótka nauka, a zabawy kupa
        Brązowe buty dla całej grupy
        Wojsko czeka, wzywa z daleka

        A ty oddaj krajowi co mu się należy
        A ty oddaj krajowi co mu się należy
        A ty oddaj krajowi co mu się należy
        Pamiętniki ubogiej młodzieży
        A ty oddaj krajowi co mu się należy
        Pamiętniki ubogiej młodzieży
        A ty oddaj krajowi co mu się należy
        Pamiętniki ubogiej młodzieży
        A ty oddaj krajowi co mu się należy
        Pamiętniki ubogiej młodzieży


        www.youtube.com/watch?v=Jddlcvh0U2g
        PS.

        Czcigodny Stepenie, tak między nami: to ja Ciebie rozumiem.
        Pamiętam w połowie lat 90tych kiedy trafiłem na taką firmową paint-ballową
        imprezę integracyją na jakimś poligonie pod Warszawą.
        Każdy chciał każdego rozpierdolić tymi kulkami; ach jakie to było wspaniałe.
        Piliśmy potem przez całą noc, rozcieraliśmy siniaki i wspominali naszą waleczność.

        Kilka lat później, gdzieś na końcu świta marzyłem o kałachu, kiedy żołdak
        wymachiwał mi M16 nad głową.

        Ach, te fajowe marzenia...

        Kłaniam się nisko.
        • stephen_s Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 01:55
          Ty to jednak naprawdę jesteś do szpiku kości cyniczny...
          • diabollo Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 17:45
            stephen_s napisał:

            > Ty to jednak naprawdę jesteś do szpiku kości cyniczny...
            >

            Tak, jeżeli człowiek próbuje być bardzo szczery to jakoś tak musi w pewnym
            momencie niebezpiecznie zahaczyć o cynizm.

            Kłaniam się nisko.
            • stephen_s Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 18:48
              > Tak, jeżeli człowiek próbuje być bardzo szczery to jakoś tak musi w pewnym
              > momencie niebezpiecznie zahaczyć o cynizm.

              E tam. Cynizm nie jest tożsamy ze szczerością. Przeciwnie, obawiam się, że Twoja
              ultracyniczna wizja świata jest bardzo wypaczona.

              Już Ci mówiłem: ja nie chciałbym iść do wojska po to, by biegać z karabinem.
              Szkoda, że nie jesteś w stanie zrozumieć, że chodzić może o coś więcej...
              • hiperrealizm Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 19:32
                stephen_s napisał:
                > Już Ci mówiłem: ja nie chciałbym iść do wojska po to, by biegać z
                karabinem.
                ============================
                A co? Będziesz stał na czatach?
                PS
                W Afganistanie pewien młody korespondent wojenny w pewnym momencie
                musiał chwycić za broń...
                Z tym że on nie miał dylematów moralny i raczej jest z tego dumny,
                choć się zbytnio cała sprawą nie chwali.
                • kochanica-francuza Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 19:35

                  > A co? Będziesz stał na czatach?

                  Będzie psychologiem. Latających z karabinem.
                  • hiperrealizm Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 19:38
                    kochanica-francuza napisała:

                    >
                    > > A co? Będziesz stał na czatach?
                    >
                    > Będzie psychologiem. Latających z karabinem.
                    ===================================================
                    Nie wiem, ale taki psycholog musi byc odporny psychicznie.
                    A stefan do najodporniejszych nie nalezy.
                    PS
                    A jak ci się podobają moje niespełnione marzenia? ;)
                    • kochanica-francuza Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 19:54

                      > ===================================================
                      > Nie wiem, ale taki psycholog musi byc odporny psychicznie.
                      > A stefan do najodporniejszych nie nalezy.
                      > PS
                      > A jak ci się podobają moje niespełnione marzenia? ;)

                      Eeee, nie za bardzo.
                      >
                      • hiperrealizm Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 19:59
                        kochanica-francuza napisała:
                        > Eeee, nie za bardzo.
                        ===========================
                        he he :)
                        Wyobraź sobie co by się działo gdybym był równie konsekwentny jak
                        np. Kubica.
                        Pewnie już dwano posłabym stefana na fron wschodni... i to nie w
                        roli psychologa ;)))
              • diabollo Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 22:28
                stephen_s napisał:

                > > Tak, jeżeli człowiek próbuje być bardzo szczery to jakoś tak musi w pewny
                > m
                > > momencie niebezpiecznie zahaczyć o cynizm.
                >
                > E tam. Cynizm nie jest tożsamy ze szczerością. Przeciwnie, obawiam się, że Twoj
                > a
                > ultracyniczna wizja świata jest bardzo wypaczona.
                >
                > Już Ci mówiłem: ja nie chciałbym iść do wojska po to, by biegać z karabinem.
                > Szkoda, że nie jesteś w stanie zrozumieć, że chodzić może o coś więcej...
                >

                Czcigodny Stephenie, rozumiem, że nie kierują Tobą mordercze żądze (mną by
                kierowały), wyjaśnij mi jednak Tobą kieruje?

                Bo na moją logikę, jeżeli motywacją nie jest pociąg do "męskich" zabawek i żądza
                przygód, to pozostaje chyba tylko coś jeszcze gorszego: resentyment.

                Kłaniam się nisko.
                • stephen_s Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 13.07.08, 01:23
                  > Czcigodny Stephenie, rozumiem, że nie kierują Tobą mordercze żądze (mną by
                  > kierowały), wyjaśnij mi jednak Tobą kieruje?

                  Patriotyzm?

                  > Bo na moją logikę, jeżeli motywacją nie jest pociąg do "męskich" zabawek i żądz
                  > a
                  > przygód, to pozostaje chyba tylko coś jeszcze gorszego: resentyment.

                  Jaki znowu resentyment?
                  • diabollo Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 13.07.08, 10:10
                    stephen_s napisał:


                    > Patriotyzm?

                    Właśnie, co ma patriotyzm do wojska?

                    Kłaniam się nisko.

                    • stephen_s Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 13.07.08, 11:45
                      > Właśnie, co ma patriotyzm do wojska?

                      Naprawdę nie rozumiesz? Słuzba wojskowa to jedno z tych zajęć, gdzie pracuje się
                      dla dobra całego społeczeństwa.

                      I to nie ma nic wspólnego z tym "resentymentem". Czy jesteś tak cynizcny, że dla
                      Ciebie elementarny patriotyzm to resentyment?
                      • diabollo Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 13.07.08, 13:13
                        stephen_s napisał:

                        > > Właśnie, co ma patriotyzm do wojska?
                        >
                        > Naprawdę nie rozumiesz? Słuzba wojskowa to jedno z tych zajęć, gdzie pracuje si
                        > ę
                        > dla dobra całego społeczeństwa.

                        Nie rozumiem.
                        Służba wojskowa to jedno z tych zajęć, które utrzymywane jest w pełni z dóbr
                        wytwarzanych przez całe społeczeństwo, w czasach pokoju nie dające nic w zamian
                        społeczeństwu.
                        Krótko mówiąc, jest koniecznym ze względu na ewentualne zagrożenia bardzo
                        kosztownym ciężarem, którego można w czasie pokoju porównać do takiego strupa na
                        społecznym tyłku.

                        >
                        > I to nie ma nic wspólnego z tym "resentymentem". Czy jesteś tak cynizcny, że dl
                        > a
                        > Ciebie elementarny patriotyzm to resentyment?

                        No, właśnie taki "patriotyzm", którego emanacją są niespełnione marzenia o
                        wojsku i służbie wojskowej, bez żadnego cynizmu, ale żeby być szczerym, muszę Ci
                        wyznać, że jednoznacznie kojarzy mi się z resentymentem.

                        Kłaniam się nisko.
                        • stephen_s Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 13.07.08, 13:26
                          > Nie rozumiem.
                          > Służba wojskowa to jedno z tych zajęć, które utrzymywane jest w pełni z dóbr
                          > wytwarzanych przez całe społeczeństwo, w czasach pokoju nie dające nic w zamian
                          > społeczeństwu.
                          > Krótko mówiąc, jest koniecznym ze względu na ewentualne zagrożenia bardzo
                          > kosztownym ciężarem, którego można w czasie pokoju porównać do takiego strupa n
                          > a
                          > społecznym tyłku.

                          Oczywiście, jeśli zagrożenie rzeczywiście się pojawi, nie będziesz miał nic
                          przeciw, by Cię ten "strup na tyłku" bronił?

                          > No, właśnie taki "patriotyzm", którego emanacją są niespełnione marzenia o
                          > wojsku i służbie wojskowej, bez żadnego cynizmu, ale żeby być szczerym, muszę C
                          > i
                          > wyznać, że jednoznacznie kojarzy mi się z resentymentem.

                          Resentymentem wobec KOGO lub CZEGO?
                  • diabollo Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 13.07.08, 10:43
                    A tutaj sobie możesz poczytać co to znaczy resentyment po chińsku:

                    wyborcza.pl/1,75248,5448679,Chiny__moja_religia.html

                    Kłaniam się nisko.
                    • hiperrealizm diabolo 13.07.08, 13:42
                      Podobno Chińczycy to straszni rasisci.
                      Mówię to na podstawie doświadczeń trzech osób które miały okazję
                      wspołpracowac z przedstawicielami tej cywilizacji.
                      Były to osoby zupełnie od siebie niezależne. Polak z Austarii, który
                      współpracuje z Chińczykami w australii własnie, Filipińczyk na
                      kontrakcie w Polsce, który wcześniej poznał Chińczyków w Singapurze
                      oraz Polak którego firma miala zlecenie w Chinach.
      • jurek_s Re: Dlaczego chcesz być żołnierzem? 12.07.08, 09:14
        hiperrealizm napisał:

        > Czy gotów jesteś zabijać na rozkaz?

        Hmmm... Pytanie, co prawda, nie do mnie, ale frapujące...
        Myślę, że z zabijaniem na rozkaz miałbym duże problemy.
        Nienawidzę, gdy ktoś wydaje mi jakieś rozkazy. Dlatego,
        zamiast zawodowym żołnierzem, o wiele bardziej wolałbym
        być zawodowym bandytą. Wówczas przynajmniej zabijałbym
        tych, których chciałbym zabijać, a nie - na rozkaz jakiegoś
        głupiego trepa.
    • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 03:22
      stephen_s napisał:

      > OK, pewnie powiecie, że mi odwaliło zupełnie... Ale napisałem dziś z
      > ciekawości maila do wojska, konkretnie na ich adres do pytań odnośnie > służby zawodowej.

      No, marzenie dość hmm... ekscentryczne. Steve, wojsko to nie jest miejsce dla subtelnych wrażliwców
      (o nadwrażliwcach już nawet nie wspominając). Przypomnij sobie chociażby "Stąd do wieczności"...
      • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 11:59
        > No, marzenie dość hmm... ekscentryczne. Steve, wojsko to nie jest miejsce dla s
        > ubtelnych wrażliwców
        > (o nadwrażliwcach już nawet nie wspominając). Przypomnij sobie chociażby "Stąd
        > do wieczności"...

        Czy ja wiem? Znam jednego psychiatrę wojskowego, który jest świetnym lekarzem -
        a do tego trzeba mieć jakąś wrażliwość, prawda?

        A co to jest "Stad do wieczności"?
        • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 12:18
          stephen_s napisał:

          > Czy ja wiem? Znam jednego psychiatrę wojskowego, który jest świetnym lekarzem -
          > a do tego trzeba mieć jakąś wrażliwość, prawda?

          Z całym szacunkiem, ale psychiatra wojskowy to nie jest dla mnie żołnierz. To
          normalna osoba, pracująca na potrzeby wojska. Owszem, nosi czasem mundur, ale ma
          duszę cywila.

          > A co to jest "Stad do wieczności"?

          Powieść amerykańskiego pisarza Jamesa Jonesa. Polecam jako terapię
          antymilitarystyczną. :))


          www.biblionetka.pl/ks.asp?id=2419
          • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 12:48
            > Z całym szacunkiem, ale psychiatra wojskowy to nie jest dla mnie żołnierz. To
            > normalna osoba, pracująca na potrzeby wojska. Owszem, nosi czasem mundur, ale m
            > a
            > duszę cywila.

            No nie. Psychiatra wojskowy, w dodatku po Wojskowej Akademii Medycznej, nie jest
            żołnierzem? Wojsko nie składa się wyłącznie z żołnierzy frontowych.

            Wiesz, jeżeli uważasz, że żołnierzem jest tylko osoba w czołgu itd., to mogę Ci
            powiedzieć, że w takim razie ja TEŻ żołnierzem być nie chcę. Tyle, że tak
            przecież nie jest - wojsko ma sporo różnych gałęzi.

            > Powieść amerykańskiego pisarza Jamesa Jonesa. Polecam jako terapię
            > antymilitarystyczną. :))

            A co sądzisz o "Paragrafie 22"? Dla mnie to jest bardzo antymilitarystyczna powieść.

            Z drugiej strony, ja mogę polecić film "A Few Good Men" ("Ludzie honoru") jako
            bardziej pozytywne spojrzenie na wojsko... ;)
            • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 14:20
              stephen_s napisał:

              > No nie. Psychiatra wojskowy, w dodatku po Wojskowej Akademii
              > Medycznej, nie jest żołnierzem? Wojsko nie składa się wyłącznie z
              > żołnierzy frontowych.

              Teoretycznie tak. Ale w praktyce wojskowi dzielą się dla mnie na "żołnierzy" i
              na "pracowników wojska" o duszy cywila.


              > Wiesz, jeżeli uważasz, że żołnierzem jest tylko osoba w czołgu
              > itd., to mogę Ci powiedzieć, że w takim razie ja TEŻ żołnierzem być > nie chcę.

              No, to już jakiś pozytyw. ;-))

              > Tyle, że tak przecież nie jest - wojsko ma sporo różnych gałęzi.

              Jasne, tyle, że nie wszystkie są domeną żółnierzy.

              > A co sądzisz o "Paragrafie 22"? Dla mnie to jest bardzo
              > antymilitarystyczna powieść.

              Jak najbardziej. Uwielbiam ją. Zwłaszcza scenę ze szpitala:

              - Yossarian, dlaczego złapaliście siostrę Duckett za biust?!
              - Melduję, że nie złapałem siostry Duckett za biust!
              - Jak to - nie??? Sama mi mówiła.
              - To Dunbar ją złapał za biust. Ja ją złapałem za "dziada". :)))


              > Z drugiej strony, ja mogę polecić film "A Few Good Men" ("Ludzie
              > honoru") jako bardziej pozytywne spojrzenie na wojsko... ;)

              No, nie wiem. Tam najbardziej charakterystycznym archetypem wojaka są: niejaki
              płk Nathan Jessep, grany przez Jacka Nicholsona, oraz por. Jonathan Kendrick,
              postaci skądinąd wredne i odpychające, pod przykrywką frazesów o służbie
              ojczyźnie ukrywającym swe sadystyczne poczynania i osobiste przekręty. Jedyny
              sprawiedliwy i wrażliwy człowiek w tym wojskowym gronie, zastępca Jessepa, ppłk
              Martinson, popełnia samobójstwo, nie mogąc znieść żołnierskiej hipokryzji.
              Pozytywnym bohaterem jest za to ppor. Danny Kaffee, młody prawnik, grany przez
              Toma Cruise'a - zadeklarowany, pomimo noszonego munduru, cywil, z premedytacją
              olewający żołnierskie regulaminy i ceremoniały. Podobnym typem jest jego
              serdeczny przyjaciel i asystent Sam Weinberg ("...zabili go, bo nie umiał szybko
              biegać...")

              Ogólnie patrząc - "Ludzie honoru" to również film antymilitarystyczny, bardzo
              zresztą dziś aktualny, w świetle tego, co dziś robią z żołnierzami z Nangar Khel
              - mechanizm jest identyczny - z niewinnych ludzi robi się kozły ofiarne, by
              ukryć nieudolność czy złą wolę wojskowej wierchuszki.
              • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 14:58
                > Teoretycznie tak. Ale w praktyce wojskowi dzielą się dla mnie na "żołnierzy" i
                > na "pracowników wojska" o duszy cywila.

                No nie. Pracownik wojska to jest cywil. Ktoś, kto ma mundur, przeszedł
                przeszkolenie itd. jest żołnierzem, nawet jeśli nie uczestniczy bezpośrednio w
                walce.

                Według Twojego rozróżnienia wszyscy wojskowi lekarze, mechanicy,
                zaopatrzeniowcy, kwatermistrze itd. nie są żołnierzami... Trudno mi się z tym
                zgodzić.

                > Jak najbardziej. Uwielbiam ją.

                Moze się zdziwisz, ale ja też :))))

                Co do "Ludzi honoru" - oczywiście, że Jessup jest tam postacią negatywną, a
                Danny pozytywną. Jednak czy nie zauważyłeś, że w tym filmie Danny także
                ewoluuje? On na początku rzeczywiście jest "cywilem w mundurze" - ale zauważ,
                jak jest za to krytykowany przez bohaterkę graną przez Demi Moore. I w trakcie
                filmu Danny się zmienia - z cywila właśnie staje się jak najbardziej żołnierzem,
                przestaje traktować swoją pracę jako tylko fuchę, ale jako służbę. Pamiętaj, że
                ostatnia scena tego filmu to Marines salutujący Danny'emu z okrzykiem: "Oficer
                na pokładzie!".

                W tym filmie nie mamy konfliktu między dobrymi cywilami i złymi żołnierzami - a
                między żołnierzem, który zapomniał, jakiej sprawie służy (Jessup), a żołnierzem,
                który to odkrywa (Danny).
                • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 16:14
                  stephen_s napisał:

                  > Ktoś, kto ma mundur, przeszedł przeszkolenie itd. jest żołnierzem, > nawet
                  jeśli nie uczestniczy bezpośrednio w walce.

                  Ech, w takim razie to ja też się załapuję na żołnierkę, gdyż:

                  - po pierwsze: przez długi czas miałem w domu mundur wraz
                  z plecakiem, chlebakiem, menażką, manierką, itd. (taki był wymóg, potem kazali
                  to zdać)
                  - po drugie: przeszedłem stosowne przeszkolenie, a potem jeszcze od czasu do
                  czasu też mnie usiłowali szkolić. :))
                  - po trzecie: posiadam stopień oficerski WP,

                  a mimo to nigdy, przenigdy nie uważałem się za kogoś, chociażby zbliżonego do
                  żołnierza, co więcej uważam się wręcz za kogoś, że sparafrazuję Marcellusa
                  Wallace'a z "Pulp Fiction" - "ku..wsko dalekiego od żołnierza".
                  Gdy zmuszony byłem przebywać w inkryminowanej instytucji na tzw. ćwiczeniach,
                  najbliższą mojej duszy była postawa kapitana Benjamina Franklina "Sokolego Oka"
                  Pierce'a z Altmanowskiego "M.A.S.H.-a", postaci kapitalnie granej przez Donalda
                  Sutherlanda.


                  > Pamiętaj, że ostatnia scena tego filmu to Marines salutujący
                  > Danny'emu z okrzykiem: "Oficer na pokładzie!".

                  Tak, ale okrzyk ów to, moim zdaniem, nie dowód na jakąś ewolucję Danny'ego, ale
                  wręcz przeciwnie - na ewolucję właśnie Harolda Dawsona, który, pod wpływem
                  Danny'ego, przekształca się
                  z ograniczonego piechociarza morskiego, którego cały światopoglad wyraża się w
                  czterech słowach: "pododdział, korpus, Bóg, ojczyzna",
                  w człowieka o cywilnej wrażliwości ("mieliśmy bronić takich, którzy się sami
                  obronić nie mogą, mielismy bronić takich jak Willy")...

                  Trochę to idealistycznie nierealne, ale - niech będzie, kupuję to, jako przejaw
                  triumfu otwartości cywila nad tępym zupactwem żołdaka...
                  :)))
                  • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 18:45
                    > Ech, w takim razie to ja też się załapuję na żołnierkę, gdyż: (...)

                    No i formalnie rzecz biorąc, jesteś przecież oficerem rezerwy. Jeśli by Cię z
                    jakiegoś względu zmobilizowali, byłbyś żołnierzem.

                    Co do lekarzy - lekarz, który wstępuje do wojska, przechodzi to samo
                    przeszkolenie, jak wszyscy inni oficerowie i podlega potem tym samym zasadom, co
                    wszyscy żołnierze. Jest więc żołnierzem, konkretnie żołnierzem korpusu medycznego.

                    > Tak, ale okrzyk ów to, moim zdaniem, nie dowód na jakąś ewolucję Danny'ego, ale
                    > wręcz przeciwnie - na ewolucję właśnie Harolda Dawsona, który, pod wpływem
                    > Danny'ego, przekształca się
                    > z ograniczonego piechociarza morskiego, którego cały światopoglad wyraża się w
                    > czterech słowach: "pododdział, korpus, Bóg, ojczyzna",
                    > w człowieka o cywilnej wrażliwości ("mieliśmy bronić takich, którzy się sami
                    > obronić nie mogą, mielismy bronić takich jak Willy")...

                    Nie no, przecież to jest postawione na głowie. Oczywiście, że Harold TEŻ
                    ewoluuje, ale jak możesz nie widzieć ewolucji Danny'ego? Jak możesz nie pamiętać
                    tej sceny z początku filmu, gdzie Danny prezentuje cywilną olewczą postawę wobec
                    swojej pracy - i postać Demi Moore mu za to robi wyrzuty? Nie widzisz, że on
                    potem tej postawy się pozbywa?

                    Co do Harolda, to to, że zmienia on swoją postawę, to nie przejaw jego zmiany
                    mentalności z wojskowej na cywilną, tylko przejaw lepszego zrozumienia tego, na
                    czym polega etos żołnierza!
                    • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 13.07.08, 11:55
                      stephen_s napisał:

                      > No i formalnie rzecz biorąc, jesteś przecież oficerem rezerwy.
                      > Jeśli by Cię z jakiegoś względu zmobilizowali, byłbyś żołnierzem.

                      Nie. W moim mniemaniu (formalne wojskowe względy mam tam, gdzie cywil zwykł je miewać) byłbym cywilem, którego, na mocy obowiązującego prawa, wcielono do wojska.
                      Oczywiście, formalnie rzecz biorąc, niejaki Józef Szwejk też był żołnierzem C.K. armii. ("Ceska solnisz, topra solnisz...) :)))


                      > Co do lekarzy - lekarz, który wstępuje do wojska, przechodzi to
                      > samo przeszkolenie, jak wszyscy inni oficerowie...

                      Chyba żartujesz, Steve! Naprawdę wierzysz w to, że oficer-lekarz przechodzi to samo przeszkolenie, co np. oficer wojsk powietrzno-desantowych???
                      Zaręczam Ci, że nie przechodzi nawet ćwierci przeszkolenia, które ja przeszedłem - oficer wojsk łączności. (zresztą ze mnie bardziej o-picer niż oficer, hihi...)

                      > ...i podlega potem tym > samym zasadom, co wszyscy żołnierze. Jest > więc żołnierzem, konkretnie żołnierzem korpusu medycznego.

                      De nomine - owszem, a de facto - najczęściej (bo zawsze znajdą się wyjątki, które upajają się wojskowym drylem) wojskowy lekarz nie uważa się za żołnierza. Pamiętasz Karola, sąsiada serialowego Czterdziestolatka? On też był, de nomine, żołnierzem medycznego korpusu rezerwy, ale de facto był normalnym, fajnym cywilem.
                      Znam jednego zawodowego lekarza wojskowego (po WAM-ie), który za nazwanie go żołnierzem, daje w mordę (po pijaku oczywiście - na trzeźwo znosi tę obelgę bez reakcji, jeśli nie liczyć przygryzania warg...) :))

                      > Nie no, przecież to jest postawione na głowie. Oczywiście, że Harold TEŻ
                      > ewoluuje, ale jak możesz nie widzieć ewolucji Danny'ego? Jak możesz nie pamięta
                      > ć
                      > tej sceny z początku filmu, gdzie Danny prezentuje cywilną olewczą postawę wobe
                      > c
                      > swojej pracy - i postać Demi Moore mu za to robi wyrzuty? Nie widzisz, że on
                      > potem tej postawy się pozbywa?

                      Pozbywa się postawy olewczej, owszem - zaczyna poważnie traktować swe obowiązki, ale w ogóle nie widzę w tym jakichkolwiek przejawów "zwojskowienia". Nie staje się podobny Jessepowi czy Kendrickowi,
                      czy nawet Martinsonowi - ot, dojrzewa, po prostu, jako prawnik i jako człowiek, przede wszystkim.


                      > Co do Harolda, to to, że zmienia on swoją postawę, to nie przejaw jego zmiany
                      > mentalności z wojskowej na cywilną, tylko przejaw lepszego zrozumienia tego, na
                      > czym polega etos żołnierza!

                      Oczywiście - etos żołnierza w rozumieniu cywilnym, gdyż w rozumieniu wojskowym ów etos, po staremu, wyraża się w słowach: "pododdział-korpus-Bóg-ojczyzna!!!" ;-)))
                      • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 13.07.08, 12:21
                        > Nie. W moim mniemaniu (formalne wojskowe względy mam tam, gdzie cywil zwykł je
                        > miewać) byłbym cywilem, którego, na mocy obowiązującego prawa, wcielono do wojs
                        > ka.

                        Semantyka :)

                        Czy Ty aby nie bronisz się przed myslą, że w pewnych warunkach mógłbyś być
                        "jednym z nich"? ;))))

                        > Oczywiście, formalnie rzecz biorąc, niejaki Józef Szwejk też był żołnierzem C.K
                        > . armii. ("Ceska solnisz, topra solnisz...) :)))

                        Mam wrażenie, że trochę "ustawiasz" sobie ten temat. To znaczy - wpierw
                        zakładasz, że "prawdziwy" żołnierz ma takie a nie inne cechy (bez wyjatku
                        negatywne), a potem, jak ktoś do tego schematu nie pasuje, to stwierdzasz, że to
                        nie żołnierz, tylko cywil w mundurze...

                        > Chyba żartujesz, Steve! Naprawdę wierzysz w to, że oficer-lekarz przechodzi to
                        > samo przeszkolenie, co np. oficer wojsk powietrzno-desantowych???

                        A nie? Jeśli lekarz wstępuję do wojska, to chyba kierują do szkoły oficerskiej, nie?

                        > De nomine - owszem, a de facto - najczęściej (bo zawsze znajdą się wyjątki, któ
                        > re upajają się wojskowym drylem) wojskowy lekarz nie uważa się za żołnierza.

                        Ten wojskowy psychiatra, którego znam, drylem się nie upaja, a za żołnierza się
                        chyba uważa...

                        > Pamiętasz Karola, sąsiada serialowego Czterdziestolatka?

                        Jestem za młody, by dobrze pamiętać "Czterdziestolatka" :)

                        On też był, de nomine, ż
                        > ołnierzem medycznego korpusu rezerwy, ale de facto był normalnym, fajnym cywile
                        > m.

                        Myślę, że kluczowe jest tu słowo "rezerwa"... :)

                        > Znam jednego zawodowego lekarza wojskowego (po WAM-ie), który za nazwanie go żo
                        > łnierzem, daje w mordę (po pijaku oczywiście - na trzeźwo znosi tę obelgę bez r
                        > eakcji, jeśli nie liczyć przygryzania warg...) :))

                        Jak napisałem wyżej - ja znam takiego, który tak nie ma.

                        > Pozbywa się postawy olewczej, owszem - zaczyna poważnie traktować swe obowiązki
                        > , ale w ogóle nie widzę w tym jakichkolwiek przejawów "zwojskowienia".

                        Jak mówiłem - jeśli zdefiniujesz "zwojskowienie" jako styl Jessupa, to
                        oczywiście, że Danny taki się nei staje. Tyle, że wg mnie bycie wojskowym nie
                        oznacza koniecznie bycie kimś takim, jak Jessup.

                        > Oczywiście - etos żołnierza w rozumieniu cywilnym, gdyż w rozumieniu wojskowym
                        > ów etos, po staremu, wyraża się w słowach: "pododdział-korpus-Bóg-ojczyzna!!!"

                        No nie... :))

                        A skoro jesteśmy już przy przykładach, to oglądałeś taki serial "JAG"? Ciekaw
                        jestem, czy wg Ciebie jego bohaterowie to żołnierze, czy tylko prawnicy w
                        mundurach...
                        • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 13.07.08, 15:01
                          stephen_s napisał:

                          > Semantyka :)

                          Steve, zaręczam Ci, że, gdybyś był w wojsku, widziałbyś te sprawy zgoła inaczej
                          i nie pisałbyś tu o semantyce.


                          > Czy Ty aby nie bronisz się przed myslą, że w pewnych warunkach
                          > mógłbyś być "jednym z nich"? ;))))

                          Wiesz, ja tak całkiem na pewno nie wiem, kim mógłbym być, ale za to z całą
                          pewnością wiem kim nie mógłbym być. "Jednym z nich" jest na pierwszym miejscu na
                          tej liście. :)))))

                          > Mam wrażenie, że trochę "ustawiasz" sobie ten temat. To znaczy - wpierw
                          > zakładasz, że "prawdziwy" żołnierz ma takie a nie inne cechy (bez wyjatku
                          > negatywne), a potem, jak ktoś do tego schematu nie pasuje, to stwierdzasz, że t
                          > o
                          > nie żołnierz, tylko cywil w mundurze...

                          Dokładnie tak zakładam. Mówiłem Ci, że jestem uprzedzony, zatem - programowo
                          subiektywny w tym względzie. :)))


                          > A nie? Jeśli lekarz wstępuję do wojska, to chyba kierują do szkoły >
                          oficerskiej, nie?

                          Tak, ale szkoła szkole wielce nierówna - i porównywać "przeszkolenie" wojskowe
                          np. na WAT-cie czy WAM-ie z przeszkoleniem w szkole, kształcących oficerów
                          "polowych" to jak porównywać zabawę w paintball z prawdziwą wojną.

                          > Ten wojskowy psychiatra, którego znam, drylem się nie upaja, a za
                          > żołnierza się chyba uważa...

                          Chyba. Więc na pewno nie wiesz... ;-))

                          > Jestem za młody, by dobrze pamiętać "Czterdziestolatka" :)

                          Bez jaj. Powtarzają go przynajmniej raz każdego roku... :))
                          Polecam szczególnie odcinek 18. pt. "Gra wojenna czyli na kwaterze",
                          w którym Stefana zabierają na ćwiczenia dla rezerwistów. Miodzio! :))


                          > Myślę, że kluczowe jest tu słowo "rezerwa"... :)

                          Zapewne masz rację. Rezerwiści mają rzeczywiście bardzo sprecyzowany stosunek do
                          instytucji wojska (vide: ja :)) ) Ale i spora grupa zawodowych wojskowych, nie
                          będących "inżynierami pola walki" (autentyk! stopień naukowy, który, wraz ze
                          stopniem podporucznika, otrzymuje podchorąży kończący np. Wyższą Szkołę
                          Oficerską Wojsk Zmechanizowanych (tzw. "Zmech") mają do instytucji wojska
                          stosunek bardzo zbliżony do cywilów.

                          > Jak mówiłem - jeśli zdefiniujesz "zwojskowienie" jako styl Jessupa, > to
                          oczywiście, że Danny taki się nei staje. Tyle, że wg mnie bycie > wojskowym nie
                          oznacza koniecznie bycie kimś takim, jak Jessup.

                          Może nie musi, ale w 90% przypadków, jednak oznacza.

                          • stephen_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 13.07.08, 16:13
                            > Steve, zaręczam Ci, że, gdybyś był w wojsku, widziałbyś te sprawy zgoła inaczej
                            > i nie pisałbyś tu o semantyce.

                            No OK.

                            > Dokładnie tak zakładam. Mówiłem Ci, że jestem uprzedzony, zatem - programowo
                            > subiektywny w tym względzie. :)))

                            To może spróbujmy porozmawiać bez uprzedzeń? ;)

                            > Tak, ale szkoła szkole wielce nierówna - i porównywać "przeszkolenie" wojskowe
                            > np. na WAT-cie czy WAM-ie z przeszkoleniem w szkole, kształcących oficerów
                            > "polowych" to jak porównywać zabawę w paintball z prawdziwą wojną.

                            Hmmm...

                            > Zapewne masz rację. Rezerwiści mają rzeczywiście bardzo sprecyzowany stosunek d
                            > o
                            > instytucji wojska (vide: ja :)) ) Ale i spora grupa zawodowych wojskowych, nie
                            > będących "inżynierami pola walki" (autentyk! stopień naukowy, który, wraz ze
                            > stopniem podporucznika, otrzymuje podchorąży kończący np. Wyższą Szkołę
                            > Oficerską Wojsk Zmechanizowanych (tzw. "Zmech") mają do instytucji wojska
                            > stosunek bardzo zbliżony do cywilów.

                            Tak mi się nasunęło, że - jeśli rzeczywiście tak jest - to morale polskiego
                            wojska pozostawia wiele do życzenia...

                            > Może nie musi, ale w 90% przypadków, jednak oznacza.

                            Wiesz, nabieram ochoty, by iść do wojska tylko po to, by wykazać nieprawdziwość
                            Twoich sądów i że można być sympatycznym wojskowym :))))
                            • jurek_s Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 13.07.08, 17:50
                              stephen_s napisał:

                              > Wiesz, nabieram ochoty, by iść do wojska tylko po to, by wykazać
                              > nieprawdziwość Twoich sądów i że można być sympatycznym wojskowym :))))

                              Jestem przekonany, że gdyby w wojsku byli ludzie Twojego pokroju,
                              ja nie miałbym tak negatywnego osądu tej instytucji. Ale, jak sam widzisz,
                              wojsko broni sie przed tym rękami i nogami - nie chcą tam, ani Ciebie, ani Tobie
                              podobnych, wrażliwych ludzi żebyście im tego ichniego zupactwa nie zcywilili... :)))
    • marcinlet Re: Napisałem dziś maila do... wojska :\\ 12.07.08, 17:22
      A ja czasem chciałbym tak jak Rambo wziąść karabin maszynowy i
      postrzelać sobie do tych wszystkich Irakijczyków czy Talibów w
      obronie Europy. Ja sam jeden przeciwko wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka