Gość: Lidia
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
10.01.02, 17:43
Kiedys przed laty , bedac mloda kobieta (dzis 63 lata) mialam kilka pragnien.
Jednym z nich bylo przeslanie zdjecia mojego ciala owczesnemu adoratorowi.
Jakze by to bylo jednak, aby dziewczyna z dobrego domu owczas po fotografach
lub malarzach chadzala.
Dzis, przegladajac Magazyn GW maz powiedzial: przeciez to ty, co do joty,kropka
w kropke, twarz jedynie odrobine inna. On-tamten juz nie zyje, a ja
zestarzalam sie a z dawnej urody pozostal zaledwie cieply babciny usmiech.
Marzenia trzeba realizowac, aby nie bylo za pozno. Kto wie, moze nastepne zisci
sie juz za kilka miesiecy, oby nie lat.
Lidia
dla ciekawskich mowa o kalendarzu Pirelli, listopad 1995