11.08.08, 14:06
Łatwo na egzaminie nie było, zwłaszcza że przede mną zdawał jakiś zapalony
motocyklista, który na egzam przyszedł w kompletnym stroju (spodnie, kurtka,
swój kask, rękawice etc.), więc egzaminator obrzucił moje jeansy i koszule
dość specyficznym wzrokiem :) A poza tym każdy motor jednak inaczej pracuje,
inaczej jeździ, ma inne przeskoki biegów, hamulce.. Poza tym uczyłam się na
Suzuki a zdawałam na Hondzie, więc mnie trochę zmylił brak oznaczenia biegów
do którego się przyzwyczaiłam na kursie. Z tego właśnie powodu moto mi padł na
ósemce - za mocno podbiłam bieg i zamiast na 2 wylądowałam na 3 :)
Miałam też lekkie utrudnienie na prowadzeniu moto, bo to egzaminacyjne 5
metrów miałam z zawracaniem.. a maszynka lekka nie jest. Na początku wypytał
mnie o całą elektrykę -wszystkie światła po kolei.
Górka bez problemu, druga ósemka też, hamowanie awaryjne prawie żadne, bo z
ok.25km/h (nie bardzo miałam się gdzie rozpędzić, bo plac był zawalony Puntami
na B). W mieście ok.
Na końcu mi tylko egzaminator powiedział że na początek mam sobie kupić coś
lżejszego bo ten mnie trochę za bardzo prowadził:)
Aha, zdawałam w Poznaniu.. tak FYI.
A teraz już sie rozglądam za moim własnym dwukółkiem z silnikiem (bez silnika
mam:)
Obserwuj wątek
    • kasia-wubasia Re: egzamin.. 11.08.08, 14:43
      wisienka1979 napisała:

      > Łatwo na egzaminie nie było, zwłaszcza że przede mną zdawał jakiś zapalony
      > motocyklista, który na egzam przyszedł w kompletnym stroju (spodnie, kurtka,
      > swój kask, rękawice etc.)

      ja również zdawalam niedawno egzamin, jako jedyna dziewczyna w grupie i jako
      jedyna mialam kurtke i rękawice. Wszyscy patrzyli na mnie z zazdrością, bo
      większość przyszła w t-shirtach i krótkich spodenkach a zaczął padać deszcz.


      > Poza tym uczyłam się na
      > Suzuki a zdawałam na Hondzie,

      > Aha, zdawałam w Poznaniu..

      nie żebym się czepiała, ale teraz w Poznaniu zdaje się na Yamasze YBR 250.

      a tak w ogóle to gratuluję zdanego egzaminu i życzę szerokości.

      Kasia-wubasia
      • wisienka1979 Re: egzamin.. 12.08.08, 09:49
        Kasia-wubasia masz oczywiście rację że to Yamaha.. ale to chyba jeszcze
        poegzaminacyjne emocje nie opadły :)
        • kasia-wubasia Re: egzamin.. 12.08.08, 11:21
          no emocje są duże, mi też jeszcze nie opadły, chociaż minął już tydzień. Z
          niecierpliwością czekam na plastik. i szukam swoich wlasnych 2oo.

          Kasia-wubasia
    • grzywaczek88 Re: egzamin.. 11.08.08, 20:29
      hmmm może przyjście na egzamin w pożyczonej kurtce nie będzie najgorszym pomysłem(:
    • riders123 Re: egzamin.. 11.08.08, 22:23
      Ważne, że exam zdany - MOJE GRATULACJE!!! - resztę tylko z
      sentymentem się wspomina. a teraz własne 2oo z silniczkiem i śmigaj
      bezpiecznie! Szerokości życzy Aga, ZX-6R
    • figa9 A ja tradycyjnie zazdroszczę.:) 11.08.08, 23:22
      No i gratuluje oczywiście.
      W tym tyg mam teorię, potem na kiedystam zapiszą mnie na praktyczny.
      jak zdam oczywiście.
    • ladyrider Re: egzamin.. 18.08.08, 09:12
      Cześć. Od jakiegoś czasu obserwuję forum ale jakoś tak się składało że nic nigdy
      nie pisałam.Dzis się przełamałam bo prawie odchodzę od zmysło przed jutrzejszym
      egzaminem. mam nadzięję, że nie jestem odosobniona w tej sytuacji i nie tylko ja
      sie tak denerwuję;) to moje piwerwsze podejscie, mam nadzieje ze ostatnie. o jak
      by dobrze było, gdyby mi poszło tak jak wisience.trzymajcie kciuki!!! PS. mam
      nadzieję, ze mnie nerwy nie zeżrą.
      • luk-kasia Re: egzamin.. 18.08.08, 09:43
        ladyrider napisała:
        > mam nadzięję, że nie jestem odosobniona w tej sytuacji
        > i nie tylko ja sie tak denerwuję;

        Oczywiście :D każda/y z nas się denerwuje przed egzaminem.
        Nerwy na wodzy i max skupienie i będzie ok. Tobie i wszystkim
        zdającym życzę powodzenia!!!

        A tak a'propos ubioru na egzaminie, to nie ma co szaleć i bać się,
        że w ubraniu motocyklowym to nas na pewno obleją. Osobiście
        przećwiczyłam, że się da :) Pierwsze zdanie Egzaminatora, jak mnie
        zobaczył, to cytuję: "No w końcu porządne przygotowanie motocyklisty
        do jazdy". Był pretekst do rozmowy, że plecaczek, a dlaczego sama
        chcę jeździć i takie tam... Jak nie ma jeszcze ubrania na moto to
        też nic się nie dzieje, ale w T-shircie i krótkich spodenkach to już
        gruba przesada, grubsze jeansy, kurtka i wzmocnione buty
        (np.trappery) i już jest jakaś ochrona...

        Jeszcze raz trzymam kciuki za zdających :)
      • goha66 Re: egzamin.. 18.08.08, 11:50
        ladyrider napisała:

        to moje pierwsze podejscie, mam nadzieje ze ostatnie

        ... tego Ci Gosiu życzę :)powodzenia !
      • ladyrider Re: egzamin.. 20.08.08, 08:50
        no niestety nie udało się:/ nerwy i stres wzięły górę. Tak sie trzęsłam ze
        strachu że mi motocykl gasł, a w głowie miałam totalną pustkę. Egzaminator był w
        miarę spoko, poza hasłem że motocykliści to nie dawcy organów, tylko dawcy
        kotletów mielonych. Swoje opinie mógł zostawić dla siebie. no cóż, za miesiąc
        ponownie staję do walki:)
        • asiafoczka Re: egzamin.. 20.08.08, 09:09
          Przykto mi, że Ci się za 1-wszym razem nie udało, ale następnym już będzie
          lepiej !!!
          Spróbuj się może trochę wyluzować, bo stres na egzaminie raczej nie pomaga, a
          wręcz odwrotnie, wiem, że pomyślisz pewnie, że łatwo mi się tak mówi, bo mam już
          kat. A, ale uwierz mi na słowo-wiem to z mojego doświadczenia !!!
          I wyluzuj, nie tym razem to następnym, egzamin na prawko to nie kociec świata :-D
          Będzie dobrze i trzymam kciuki !!!

          Pozdrawiam,
          AsiA & Diverka
    • meridiana7 Re: egzamin.. 18.08.08, 13:13
      Hej,

      Z ubraniem na egzamin to już różne historie słyszałam. Włącznie z
      taką, że jak przyjdziesz w profesjonalnym stroju, to egzaminator
      pomyśli, że jesteś stary cwaniak, co to na pewno śmiga bez prawka i
      Cię na złość obleje. A moje doświadczenie jest takie: Ja zdawałam w
      niby-górskich butach z decathlonu za 30 złotych, rękawicach
      rowerowych i w sztormiaku z dziurami na rękawie i plecach (dwa dni
      wcześniej dałam się motocylkowi przeciągnąć po asfalcie)- bo tylko
      takie ubranie miałam, oczywiście w kasku wordowskim z przecudnym
      zielonym czepkiem szpitalnym w rozmiarze pasującym na rosłego
      hipopotama, dzięki czemu czepek ten powiewał mi bardzo lasnersko ;)
      podczas jazdy egzaminacyjnej, a koleś zdający po mnie (50 lat w tym
      20 lat jeździł na moto bez prawka) w lekko znoszonym kombiaku, i
      profesjonalnej reszcie - oboje zdaliśmy za pierwszym podejściem.

      Pozdrawiam
      Dorota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka