tesknota31
27.08.08, 22:13
Nie szukajcie `zastepnikow`, zniszczycie im i sobie
zycie............uwolnijcie sie od wspomnien, zacznijcie od
nowa......ja nie potrafie.(
Zakochalam sie jako malolata w koledze z klasy.`taka szczenieca
milosc` i mimo uplywu 15 lat -nie odkochalam sie .......to niszczy
moje zycie, malzenstwo-mam tak kochanego meza,...zaden z
Nich (partnerow) nie byl Nim, tym w którym byłm tak `szczenieco
zakochana.
Nawet nie wiem gdzie On jest co robi, czy zyje.........?nikt z
moich znajmoych nie wie co sie z nim dzieje, a ja nie mam odwagi
sie tego dowiedziec/szukac go z obawy odrzucenia/wysmiania.......
Rozsadnie myslac, dochodze do wniosku, ze sobie cos uroilam i zyje w
swiecie wyobrazni (pewnie tak jest).............a serce mi nie
pozwala zapomniec, kazego dnia patrze w gwiazdy myslac o
Nim o tym co robi............-wiem -to nie jest normalne, nie
pozwala mi sie to
cieszyc tym co mam, cudnych rodzicow, dobrego meza.........
nie wiem co z tym zrobic.........
tak tylko chcialam sie wyzalic, bo
nawet nie mam z kim o tym porozmawiac/nie chce zeby patrzyli na mnie
jak na wariatke.......
pozdrawiam cieplo Was, ktorzy tesknicie za czyms tak jak ja.....a
czego dosiegnac nie mozecie........