daria13
31.08.08, 12:17
Iść do kina, czy nie iść - oto jest pytanie. Wśród krytyków i widzów są tak
skrajnie podzielone zdania, że naprawdę mam mały dylemacik. Zaznaczam, że nie
lubię Abby, nie lubię musicali, lubię Streep i chyba mam ochotę na coś
poprawiającego nastrój, bo z tym ostatnio jakoś u mnie kiepsko. Z drugiej
strony ktoś na forum Kino porównał film do kina Bolywood i to mnie nieco
odstręcza. Trochę szkoda mi kasy i przede wszystkim czasu na coś, co mi się
kompletnie nie spodoba.
Widzieliście? Polecacie, czy lepiej szerokim łukiem?
Pozdrawiam:)