Dodaj do ulubionych

Zagwozdka programowa

11.10.03, 16:22
popularyzacja tzw. gwoździ <nie mylić z dotrumiennem>, pobenwenutam pierwej,
co by nie było, żem z kulturką na bakier, uporządkuję radiopieriedaczki,
rzecz jasna swotki pagody arcyważnemi <jeśli już nie wiadomo o czem, można o
pogodzie, a jeśli wiadomo - z pewnością problem dienieżnyj w tle zamigotał>,
passedżatać dziś będzie trudno <usłowia niesprzyjające>, ogórki się mi
pomieszały z czasem reklamowem <nieskutecznie zanalizowałam proporcje>, teraz
eksponuję swoje logo <no tak, się musiałam zalogować>, cóż - wypuszczam się w
kanał <podróże o charakterku kształcącem>...;)
Obserwuj wątek
    • miltonia Re: Zagwozdka programowa 11.10.03, 20:49
      Aha, do Wenecji sie wybierasz.
    • edzioszka Moralizująco-wspominkowe interwju 09.01.04, 13:41
      po grochowiakowsku:

      Kiedy Don Kiszot wędrował przez świat.. Akacja - jabłoń - czarne wąsy w
      winie - wciąż świszczał za nim okrutny bat, mszczący się srogo na chudej
      oślinie. Don Kiszot przebył wiele, wiele dróg.. Kobiety, dzbany, rude włosy
      nocą - a Sanczo osła tłukł, tak jak mógł, osioł zaniemógł. A Pansa szedł
      boso. I wtedy rycerz napotkał Ją - biodra - księżyce. Oczy - ostre piki..
      Sanczo żarł kiszkę z bydlęcą krwią, oczyszczał gnaty zagiętym nożykiem. I
      wreszcie rycerz obumarł. Klap!.. Trumna i wieńce. Świece do nieba, a Pansa
      spłodził szesnaście bab, pięciu chłopaków do tego, co trzeba. I ten co domy -
      i ten, co Cię wiezie, i ta, co idąc, nie idzie, a tańczy - i nawet w sklepie
      obwinią Ci śledzie w moje liryki - wnuka Sanczo Pansy..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka