Starutka w wolność

13.09.08, 22:44
Może było już na temat ale nie chce mnie się grzebać w sobotni wieczór po wątkach więc...

Muszę napisać o dzisiejszym odkryciu-przeżyciu.
Właściwie wiedziałam o tym już od dawna, lecz była to myśl taka wewnętrznie własna, niesprzedana, niedystrybuowana pomiędzy inne dziewczyny-kobiety, przeżuta samotnie i przełknięta jak chleb codzienny.
Ale teraz chcę się nią z wami podzielić, Starutkie, zainspirować do spostrzeżeń w temacie.
Otóż.............
Byłam ci ja na zakupach bo zimno się zrobiło i stwierdziwszy braki przyzwoitej odzieży wierzchniej jesiennej podjęłam wyprawę do centrum handlowego (ccego niecierpię, tfu tfu tfu:(((
Pora roku niesprzyjająca wyprzedażom, n'est pa?
Ale... sprytniutko-starutko wyłowiłam ukryte gdzieś podściennie, wstydliwie, małe wieszaki z przecenami, bonusami, soldami...
I dawaj grzebać zawzięcie, wrrr... grrrr.... szuru buru....
I wyciągnęłam ci ja niemodne buty cud urody, sweterki co to hasały na wybiegach przed ćwierczwieczem, tuniczki nieco demode...
I spostrzegłam i wysapałam z ulgą nieziemską:

NIE JESTEM NIEWOLNIKIEM MODY, MOGĘ NOSIĆ TO CO LUBIĘ, CO CHCĘ, A TO WSZYSTKO.... można kupić na pobocznych stoiskach rzeczy wstydliwie ukrytych w ciemnym kącie, które są dla starutkiej jak najsmaczniejszy kąsek. Młode laski obchodzą jak psią kupę, a ja z lubością wyciągam fatałaszki stwierdzając że to jest to, co mi leży na starutkim grzbiecie a do tego mój portfel liże mi ręce z czułością wiernego psa, z wdzięczności za troskę i opiekę.

No, i jak? Lecicie na takie okazje? Czy dajecie się uwieść trendom, magazynom, pokusom by wygladać jak własna wnuczka? Tylko szczerze!!!
    • scrivo Re: Starutka A wolność 13.09.08, 22:45
      poprawka do tematu, sorry;)
      • buka007 Re: Starutka A wolność 14.09.08, 07:44
        dopiero dzisiaj przeczytałam tę erratę,
        poszłam spać zastanawiając sie intensywnie, co scrivo miała na myśli
        pisząc "starutka W wolność"
        hyhyhy:)))
        a wracając do tematu u mnie jest tak: niewolnicą nie jestem
        aczkolwiek staram się być na bieżąco, moją słaboscią są buty i lubie
        miec aktualnie modne obcasy, czyham na wyprzedaże, ponieważ kupuje
        mało ale zwracam uwage na jakosc.
        Magazyny przeglądam z lubością :)))
    • fettinia Re: Starutka w wolność 23.09.08, 16:57
      Mam podobnie:)Szukam w zakamarkach moich ulubionych:)A w tym roku jednak mam
      pecha bo niektore ulubione nagle staly sie trendy i musze sie rozpychac
      lokciami:PP a tego nie lubie:)
    • mma_ramotswe Re: Starutka w wolność 24.09.08, 16:10
      Przyznam, że nie znam sie na modzie i nawet nie potrafie okreslić,
      czy bywam choć czasem modna.
      Ubieram się w to co mi się podoba. Chyba czasem jest to modne - bo
      kupione właśnie w centrum handlowym. A czasem zapewne nie
    • pierwahrabini Re: Starutka w wolność 24.09.08, 19:42
      No, trochę to jestem tą niewolnicą. Niewolnicą, trochę - mody,
      całkiem - przecen. Kiedy już upoluję ulubiony ciuch za parę złotych,
      szczycę się tym wobec wszystkich koleżanek. Sukienka za 30 zł,
      ogłaszam wszem i wobec. Któraś z Was pisała, że nie cierpi centrów
      handlowych. Ale, trzeba przyznać, że takich okazji cenowych w
      sezonie wyprzedaży, jak w tych centrach to w zwykłych sklepach nie
      uświadczysz.
      A co do pokus: spódnice przed kolana odpadają i coraz częściej się
      łapię na tym, że nie wypada nosić pewnych rzeczy w moim wieku, żeby
      nie narazić się na komentarz: z przodu muzeum, z tyłu liceum
      • scrivo z przodu liceum ...tralalala 24.09.08, 19:51
        ach znam tę śpiewkę choć... wczoraj wbiłam się w kontroweryjny układ. gdyby nie to, że wypełnienia ciałem fizycnym było w środku więcej o 20 kg niż 35 lat temu to widziałabym w lustrze siebie nastoletnią wczesną. takie flower-power, kwiecista kiecka bawełniana marszczona we wzory etniczne do tego czarny golfik i na to top wściekle błekitny wiązany na dekolcie rzemykiem a w pasie ściagnięty drugim rzemieniem dla podkreślenia szczupłej talii, której nie posiadam. do tego skórzane buty płaskie typu trupiegi a biżuteria drewniana. makeup typu hippie, włos średniodługi do góry jako koczek z kosmykami. czułam się w tym bosko, jak młoda bogini. i szczerze mówiąc, miałam w dupie co ludzie pwiedzą, howgh!!!
        • pierwahrabini Re: z przodu liceum ...tralalala 24.09.08, 21:18
          Scrivo, i tak trzymaj. Po tym co wcześniej napisałam, zaraz tego
          pożałowałam. Bo jeśli kobieta wygląda na 10 lat więcej niż ma to OK,
          ludzie to akceptują, a jeśli na 10 lat mniej, oooo to już jest
          podejrzane, takie właśnie "liceum - muzeum", jak ona wygląda i takie
          tam. Starutkie! Do szaf! Jak macie ochotę to ubierajcie się jak
          chceta, bylebyście dobrze się w tym czuły
          • scrivo Re: z przodu liceum ...tralalala 24.09.08, 21:35
            Ależ pani Hrabino, cóż za trafna i godna podziwu uwaga, szacun (cytując Kubę Wojewódzkiego, hahahaha)
            • hesia3 Re: z przodu liceum ...tralalala 25.09.08, 10:25
              W stanie obecnym -15 :) zrobiłam inwentaryzację mojej szafy i
              wyciągnęłam kieckę (nie powiem jak starą), którą trzymam bo mi się
              nieziemsko podobała, lecz nie wchodziłam w nią od lat. I mam zamiar
              w niej iść na spotkanie klasowe. I wiem, że nie modna, ale
              świadomość, że się w nią wbiłam jest zniewalająca. A dobry humor
              najważniejszy :))))
              • buka007 Re: z przodu liceum ...tralalala 25.09.08, 13:43
                Hesia! Super!! :)

                hesia3 napisała:

                > W stanie obecnym -15 :)
                • scrivo Re: z przodu liceum ...tralalala 25.09.08, 18:20
                  :'(
                  ale zazdraszczam, też bym tak chciała...
                  shoot for the moon. even if you miss you're gonna be among the stars.
              • pierwahrabini Re: z przodu liceum ...tralalala 25.09.08, 20:52
                Hesia, a jak się czujesz w tym stanie? Parę lat temu też osiągnęłam
                ten stan. Teraz już sporo nadrobiłam. Wszyscy, wszyscy wtedy mi
                mówili, że wyglądam źle, chorowicie, wyszły mi zmarszczki. Schudłam
                tam gdzie nie chciałam, a potem przytyłam też tam gdzie nie
                chciałam. Ale w opakowaniu, owszem, robiłam wrażenie
                • scrivo Re: z przodu liceum ...tralalala 25.09.08, 21:12
                  No Hrabino, co Waszmośc Pani napisze to ja się podpiszę:) też mi schudło i zbrzydło tam gdzie nie powinno przed paru laty, a teraz przybyło calkiem w niewskazanym przez właściielkę miejscu. Jedyne z czego się ciesze to biust, który mam po raz pierwszy od karmienia potomstwa w stanie bardzo sprężystym i młodzienczym, hihihihi.
                  • hesia3 Re: z przodu liceum ...tralalala 26.09.08, 01:53
                    Jako starutka wiem, że chuda krowa to nie sarenka i odchudzam się
                    nie dla wyglądu, ale dla:
                    1. zdrowia, bo mi nogi odmawiały posłuszeństwa
                    2. powoli zaczynało brakować rozmiarów dla mnie
                    3. bardzo lubię chodzić w spodniach, a wyglądałam w nich tragicznie
Pełna wersja