chudyy 18.01.02, 10:23 Ty, musimy interes razem rozkręcić, ty bawisz ja karmię Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
starykon Re: Chudy 18.01.02, 10:27 Miałem nadzieję jedynie bal inspirować. Naiwnie uważałem, że uda się leniuchować. Trochę oczy nacieszyć wirującymi parami. Skromnie w kąciku posiedzieć. Trzeba jednak hulać, to trzeba! Owinę kopyta. Żeby nie zagłuszać subtelnych dźwięków. Zgoda. Kręcimy. starykon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jureek Re: Starykoniu IP: 62.8.156.* 18.01.02, 10:46 chudyy napisał(a): > Ty, musimy interes razem rozkręcić, ty bawisz ja karmię Jakoś tak jest, że chudzi kucharze nie wzudzają mojego zaufania. J. Odpowiedz Link Zgłoś
starykon Re: Jurek 18.01.02, 11:13 To po co zaglądasz na zaplecze, do kuchni? Konie też nie tancerze. Bal to jest taki rutuał. Jakość zależy od uczestników. Organizatorzy i miejsce to sprawa ważna, ale nie najważniejsza. We wspaniałych salach są bale nieudane i wspaniałe bale w skromnych. Uznani organizatorzy miewają potknięcia i debiutanci sukcesy. Ale ten Bal to nie loteria. Uczestnicy znamienici, więc się powinien udać. Komentarze zapewne pojawią się już w poniedziałek. starykon Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: a kto za barem? 18.01.02, 13:09 Gość portalu: parka napisał(a): > hę? naturalnie Chudyy obsłuży uśmiechniętą Parkę, kłaniam się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: a kto za barem? IP: *.chello.pl 18.01.02, 13:18 ale ja wymagam obsługi permanentnej - to kiedy będziesz gotował? Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: a kto za barem? 18.01.02, 14:41 Gość portalu: parka napisał(a): > ale ja wymagam obsługi permanentnej - to kiedy będziesz gotował? dotąpisz zaszczytu poznania sekretów szefa kuchni i będziesz mogła wejść do garów, czyż to nie honor dla Kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: a kto za barem? IP: *.chello.pl 18.01.02, 14:43 mniejsza, miły, o honory, gdy chodzi o stysfakcję z udanego wieczoru. Więc - zajmiesz się mną na stałe? Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: a kto za barem? 18.01.02, 14:44 Gość portalu: parka napisał(a): > zajmiesz się mną na stałe? a gdzie ja znajdę drugi taki miły uśmiech??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: a kto za barem? IP: *.chello.pl 18.01.02, 17:05 świetnie, a zatem wpisuję sobie Ciebie do karnecika obok rayoffa. A cóż Ty tak jak mantrę powtarzasz: miły uśmiech, miły uśmiech... Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: a kto za barem? 18.01.02, 17:11 Gość portalu: parka napisał(a): > świetnie, a zatem wpisuję sobie Ciebie do karnecika obok rayoffa. > A cóż Ty tak jak mantrę powtarzasz: miły uśmiech, miły uśmiech... > bo za krótko Cię znam, żeby więcej zalet wymienić, a tę masz wypisaną na Twarzy jak wizytówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: Starykoniu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 13:25 to kiedy otwarcie interesu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: Starykoniu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 13:39 adres jaki ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
starykon Re: Starykoniu 18.01.02, 13:43 Po prawej jest szyld NALEPSZA KNAJPA W NASZYM MIEŚCIE, a dwa domy dalej NAJLEPSZA KNAJPA W EUROPIE. Nasz adres jest pośrodku. Napis NAJLEPSZA KNAJPA NA TEJ ULICY. Przychodź! starykon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: Starykoniu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 13:45 juz czynne? Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: Starykoniu 18.01.02, 13:44 a ja chcę zatańczyć z koniem! i już! bo jak sam koń powiedział, i debiutanci miewają sukcesy... więc w tany, starykoniu! do tanga! Odpowiedz Link Zgłoś
starykon Re: Starykoniu 18.01.02, 13:51 A nie obawiasz się że koń łbem zanadto może zarzucać? Ale tango to tango. Chodź bliżej, albo nie . Sam Cię przyciągnę. I................... starykon Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: Starykoniu 18.01.02, 14:14 ....a potem ogniste passodoble... do białego rana..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: nie ma to jak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 14:44 lepiej zeby nie przywalal Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: nie ma to jak 18.01.02, 14:48 Gość portalu: yess napisał(a): > lepiej zeby nie przywalal niech wali, jak bal to bal, jak szaleć to szaleć, kelner dla tej miłem pani i dla mnie po 2 kefiry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: nie ma to jak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 14:49 uwielbiam kefir :) szczegolnie na kacu ma jakis czarowny smak Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: nie ma to jak 18.01.02, 14:53 Gość portalu: yess napisał(a): > uwielbiam kefir :) szczegolnie na kacu ma jakis czarowny smak i to ekscytujące szczypanie w języczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yess Re: nie ma to jak IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 14:54 tia...i to ekcytujace opakowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: nie ma to jak 18.01.02, 15:18 Gość portalu: yess napisał(a): > tia...i to ekcytujace opakowanie... niestety wyginęły kefiry w butelkach z tymi przecudnymi kapslami aluminiowymi, teraz możnaby na nich pokemony umieszczać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: nie ma to jak 18.01.02, 14:45 ...są jednak chwile, kiedy nie wierzga zbyt mocno. W tangu na przykład :))) Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: nie ma to jak 18.01.02, 15:19 dixi napisał(a): > ...są jednak chwile, kiedy nie wierzga zbyt mocno. W tangu na przykład :))) polegam na koleżanki opinii, bo głupio byłoby mi samca do tańca prosić Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: nie ma to jak 18.01.02, 15:51 ...i słusznie. Ale interesik zgrabnieście rozkręcili. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: nie ma to jak 18.01.02, 15:52 dixi napisał(a): > ...i słusznie. Ale interesik zgrabnieście rozkręcili. > Pozdrawiam dzięki, a co koleżance naj smakowało?, może jakieś życzenia, z innych potraw spaghetti polecam, ten zapach czosnku na początku, a potem pomidory i bazylia ... Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: nie ma to jak 18.01.02, 15:59 to po balu, bo w tańcu trzeba lekką być. A teraz do tanga zapraszam, skoro koń się zdrzemnął, utrudzony... Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: nie ma to jak 18.01.02, 16:02 dixi napisał(a): > to po balu, bo w tańcu trzeba lekką być. A teraz do tanga zapraszam, skoro koń > się zdrzemnął, utrudzony... a koń chyba wierzgał za bardzo, sił nie rozkładał równomiernie a tango niech krew się gotuje, a tango dekadenckie niech będzie to bardziej podniecjące jest Odpowiedz Link Zgłoś
dixi Re: nie ma to jak 18.01.02, 16:06 oprócz tańca koń jeszcze dowalić musiał, komu trzeba.A choć silny jest, regenerować czasem swoje siły musi. Ale 16 wybiła, to dla mnie koniec balu, adijoss..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: nie ma to jak IP: *.chello.pl 18.01.02, 17:08 chudyy napisał(a): > ten zapach czosnku na początku, a potem pomidory i bazylia ... zapach czosnku na balu - niezwykle światowe. Chudyy, gratulacje dla szefa kuchni, bo, zdaje sie, on układał menu? Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: nie ma to jak 18.01.02, 17:13 Gość portalu: parka napisał(a): > zapach czosnku na balu - niezwykle światowe. Chudyy, gratulacje dla szefa kuchn > i, > bo, zdaje sie, on układał menu? chudyy ma w nosie światowe standardy, jałowe jedzenie, wychuchane potrawy na środku wielkiego jak sombrero talerza, chudyy jest hardcore, pajda chleba, smalec, wódka z butelki przy ognisku, oto moje bale, bywam ja z rzadka w wytworynych miejscach, nie ma to normalka, i zapach kwaśnego mleka, i tłuszczu skwierczącego, nie dla mnie pochłaniacze zapachów, jak ja gotuję to mi nie przeszkadza, że wspaniały aromat do pokoju leci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka nie instaluj wentylacji! IP: *.chello.pl 18.01.02, 18:36 niech cały lokal pachnie znakomicie: najpierw syci się nos, potem podniebienie. A gdy i brzuszek pełen, czas na kulturalna strawę. Co proponujesz "w temacie kultury"? Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy czeskie bajki w oryginale 18.01.02, 18:40 Gość portalu: parka napisał(a): > niech cały lokal pachnie znakomicie: najpierw syci się nos, potem podniebienie. > A gdy i brzuszek pełen, czas na kulturalna strawę. Co proponujesz "w temacie > kultury"? no to witam w klubie miłośników naturalnych aromatów :))) a w temacie kultury niejaki Garp mi psa Bonkersa przypomniał i mu jeszcze dogryzę ;-), ostatnio mnie się czeskie klimaty podobają więc Kundera u mnie na topie i coś czeskiego bym chętnie obejrzał, a bajki to w oryginale, o proponuję na Żwirka i Muchomorka w oryginale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: czeskie bajki w oryginale IP: *.chello.pl 18.01.02, 18:54 a wiesz Ty, kim był wielki bojownik o sprawę ludu, Rumcajs, ty burżuju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: czeskie bajki w oryginale IP: *.chello.pl 21.01.02, 11:48 siedzę samotnie przy barze i pustą szklanką stukam w blat. Czy jakiś niegruby szef kuchni zainteresuje się mną? JEST TAM KTO? Odpowiedz Link Zgłoś
starykon Re: czeskie bajki w oryginale 21.01.02, 11:52 Na lodzie? Pytam grzecznie czy ma być na lodzie, bo to co zwykle , oczywiście, tak? Przedłużyliśmy bar i ja też muszę dziś pracować, a niegruby chyba tu był. Jeśli nie to zaraz go poszukam. To co nalać, czy szukać? starykon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: czeskie bajki w oryginale IP: *.chello.pl 21.01.02, 18:02 lej, na kostki. A potem mi go szukaj. Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: czeskie bajki w oryginale 22.01.02, 09:21 Gość portalu: parka napisał(a): > siedzę samotnie przy barze i pustą szklanką stukam w blat. Czy jakiś niegruby > szef kuchni zainteresuje się mną? JEST TAM KTO? :))) niegruby szef kuchni spędził poniedziałek z dzieckiem na badaniach Odpowiedz Link Zgłoś
starykon Re: czeskie bajki w oryginale 22.01.02, 09:28 Nalezy żywić nadzieję,że nic groźnego i potomek uśmiecha się radośnie. Czy tak chudy? starykon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: czeskie bajki w oryginale IP: *.chello.pl 22.01.02, 10:03 mam nadzieję, że nie chodzi o owsiki ;o) w przeciwnym razie podczas trwania kuracji dziecka (i Twojej) gotuj u konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy Re: czeskie bajki w oryginale 22.01.02, 12:02 Gość portalu: parka napisał(a): > mam nadzieję, że nie chodzi o owsiki ;o) Nie, u Moniki nie chodzi o owsiki :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka Re: czeskie bajki w oryginale IP: *.chello.pl 23.01.02, 18:21 nareszcie jesteś. proszę o aperitif. Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy służę uprzejmie 23.01.02, 18:22 Gość portalu: parka napisał(a): > nareszcie jesteś. proszę o aperitif. oto apertitif dla Ciebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: parka jak ten czas szybko płynie... IP: *.chello.pl 25.01.02, 02:04 ...zatem - strzemiennego! I żegnam ciepło całe towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś