liriope
02.12.08, 07:44
no własnie dziewczyny jak sie zwracacie do swoich płowek.ja przez
jakis czas(na samym początku związku)mowiłam misiu-pysiu ale po paru
latach małżeństwa zauważyłam że moj m.faktycznie robi sie miskowaty
(brzuszek rośnie mu po moich obiadkach i jakiś taki domatorek sie
zrobił choc nigdy przedem nim nie był)i to zdrobnienie poszlo w
las.teraz to mowie albo po imieniu albo kochanie czesto tez
mowie"zwierzu" :))