the_lost_chapter
08.12.08, 21:57
kolega z pracy...
a ja (by w sumie sobie życie "poukładać") zwiałam stamtąd i to w dodatku za
granice....
i jakos mi on chodzi troszkę po głowie, a przecież nie zagadam (!) wirtualnie
czy jakoś inaczej bo na pewno mnie weźmie za skończoną idiotkę :) ehhhh Wiecie
sami...
a taka fajna mogła byc okazja...:)Chyba ze Pan z korporacji outsourcingowej w
kato akurat czyta:P
ehhhh Chciałam sie podzielić tą 'refleksją' ;]
pozdrawiam serdecznie wszystkich!