Dodaj do ulubionych

Niech no tylko zakwitną jabłonie

21.03.09, 12:59
Jako, ze mam dzis dyzur, a za oknem akurat swieci sloneczko to mi
przyszlo do glowy, zeby tak, gdy zrobi sie w miare cieplo, pojechac
i poszukac kwiatkow na drzewach w podwarszawskich sadach. Czy znajda
sie chetni??

PS
Wyjazd turystyczny, bez szalenstw, kanapki w plecaku, herbata w
termosie, moze jakies ognisko w porze posilku :D
Obserwuj wątek
    • goha66 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 22.03.09, 13:02
      yacey napisał:
      > Wyjazd turystyczny, bez szalenstw, kanapki w plecaku, herbata w
      > termosie, moze jakies ognisko w porze posilku :D

      ... kochany teamie śląski (to żadna rywalizacja z teamem stolica ...
      raczej mobilizacja :D), chyba czas i u nas stawiać motocykle na
      koła, a siebie na nogi (z katarów itp.) i rozpocząć sezon
      wspólnym "spacerkiem" zakończonym tradycyjną już kiełbachą z ogniska
      rozpalonego na Pławniowicach :) ... jak rany - nareszcie :D
      P.S.
      a Radzio jest niekoleżeński bo sam jeździ :P
      • arsinoe73 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 22.03.09, 15:42
        goha66 napisała:

        > ... kochany teamie śląski (to żadna rywalizacja z teamem stolica ...
        > raczej mobilizacja :D), chyba czas i u nas stawiać motocykle na
        > koła, a siebie na nogi (z katarów itp.) i rozpocząć sezon
        > wspólnym "spacerkiem" zakończonym tradycyjną już kiełbachą z ogniska
        > rozpalonego na Pławniowicach :) ... jak rany - nareszcie :D


        Za jestem, wiadomo. Ale co z tego, pogoda i wiosna mają nasze za w ...........
        poważaniu. Jest zimno, w nocy mróz ( nie Tomek :P ), i coś dziwnego co chwilę z
        nieba leci.... Deprecha normalnie, nawet czekolada nie pomaga...
        Do tego wszystkiego musiałam wczoraj zrobić małą awanturkę ( przez telefon, bo w
        oczy to ja tak nie potrafię :D ), jako że z mechanikiem dzielę ..hm.. życie, a
        Ogier stoi w garażu bez akumulatora, nowych świec i filtra powietrza, a wyżej
        wymienione części dawno zakupione, naładowane etc. etc. Znacie przysłowie o
        szewcu co bez butów chodzi? No to kobiety mechaników mają tak samo :P Się wkurzę
        w końcu i sama zacznę grzebać, najwyżej zepsuję i rzeczony mechanik będzie miał
        więcej roboty :D:D:D.
        No to się wyżaliłam, i jedziemy dalej:
        Goha, czy Ty mi o czymś nie mówisz?? Znamy się już parę lat, a o tej kiełbasie w
        Pławniowicach to ja tylko słyszę ( tradycyjnie słyszę :D :P ) alem jeszcze
        przyjemności nie miała !


        > P.S.
        > a Radzio jest niekoleżeński bo sam jeździ :P

        Radziowi udzielam niniejszym nagany wzrokowej!!
        • goha66 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 22.03.09, 16:48
          arsinoe73 napisała:
          > Goha, czy Ty mi o czymś nie mówisz?? Znamy się już parę lat, a o
          tej kiełbasie w Pławniowicach to ja tylko słyszę ( tradycyjnie
          słyszę :D :P ) alem jeszcze przyjemności nie miała !

          ... nie miałaś, bo najpierw jeździłaś się spotykać w pół drogi i
          takie tam, a potem to albo w robocie weekendowo, albo gdzieś na
          wyjeździe z Blądynem, albo jeszcze inna inszość
          była ;) ...przyjedźże do mnie - pokażę Ci chociaż foty z ostatnich
          lat :D
        • marzkaf Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 22.03.09, 19:14
          arsinoe73 napisała:

          > Do tego wszystkiego musiałam wczoraj zrobić małą awanturkę (
          przez telefon, bo
          > w
          > oczy to ja tak nie potrafię :D ), jako że z mechanikiem
          dzielę ..hm.. życie, a
          > Ogier stoi w garażu bez akumulatora, nowych świec i filtra
          powietrza, a wyżej
          > wymienione części dawno zakupione, naładowane etc. etc. Znacie
          przysłowie o
          > szewcu co bez butów chodzi? No to kobiety mechaników mają tak
          samo :P


          Arsi...dawaj tego mechanika rzeczonego na skypa ;P przygotuj piwko
          lub inne % i przedyskutujemy temat:D
          Ale i tak pomimo tej szewskiej przypadłości (jestem pewna, że
          chwilowej), fajnie dzielić życie z mechanikami motocyklowymi
          (pasjonatami), nie?!

    • marzkaf Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 22.03.09, 19:17
      yacey napisał:

      > Jako, ze mam dzis dyzur, a za oknem akurat swieci sloneczko to mi
      > przyszlo do glowy, zeby tak, gdy zrobi sie w miare cieplo,
      pojechac
      > i poszukac kwiatkow na drzewach w podwarszawskich sadach. Czy
      znajda
      > sie chetni??
      >
      > PS
      > Wyjazd turystyczny, bez szalenstw, kanapki w plecaku, herbata w
      > termosie, moze jakies ognisko w porze posilku :D

      Zgłaszam się :D Proponuję zpotkać się w połowie drogi pomidzy Wawą
      i Ucią;) gdzieś w okolicach Puszczy Blimowskiej.
    • pszczola35 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 08:43
      Jacuś, bliższe dane proszę. Chętnie, aczkolwiek najbliższy weekend
      odpada, ku chwale dzieci z DD i moich własnych :-D W następny,tj.18-
      19.04, mogę się dołączyć:-D

      Sciskam, owad miodopędny
      • yacey Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 08:56
        Jesli tylko bede mial komu, to oczywiscie, ze podam blizsze dane
        (Aga zgubilas gdzies ze trzy tygodnie) :D
        A propozycja spotkanie w polowie drogi pomiedzy Warszawa a Lodzia
        jest tez jak najbardziej do realizacji :D.
        • majca1971 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 10:11
          Ja się też piszę na taki "turystyczny" wypad.
        • elka_77 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 11:29
          Mnie mozesz przekazać bliższe dane ;) chętnie dołączę.
          • majca1971 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 14:15
            Elka_77 a na czym? masz juz coś? Chyba musze zajrzeć do garażu. ;)
            • elka_77 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 24.03.09, 10:26
              Coś tam mam :) ale jeszcze nie stoi u nas w garażu.
              • yacey Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 24.03.09, 10:52
                Elka nie badz taka skromna i sie pochwal sama, bo Cie wydam co
                nabylas :D
        • marzkaf Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 11:42
          Wróble ćwierkają, że w ten weekend ma być pow. 10 st.C na
          termometrach-tak więc szykować się :D
        • brudny.ucek Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 11:56

          wydawnictwo.up.lublin.pl/acta/hortorum_cultus/2004/acta_hort_3
          (1)_art_03.pdf

          Okazuje się, że nie da się dokładnie określić kiedy zakwitną
          jabłonie ;-) do tego, w różnych regionach Polaski będą one zakwitały
          w innym czasie ;-) i na koniec - w tym roku (z racji utrzymujacych
          się długo niskich temperatur) zakwitną na pewno później niż w
          poprzednich latach - jednym słowem, trzeba iść na żywioł :-D
          Pierwsza połowa maja wydaje się być bardziej prawdopodobny, niż
          koniec kwietnia..

          Co do miejsca - gdyby były to sady w odległości ok 150 km od Wawy,
          to ja na pewno dojadę :-) ..od strony sadu ofc! ;-) :-D :-P
          • brudny.ucek Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 11:58
            oj, nie wkleiło:
            wydawnictwo.up.lublin.pl/acta/hortorum_cultus/2004/acta_hort_3(1)
            _art_03.pdf
            • brudny.ucek Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 12:00
              aaaaaa!
              przepraszam.. /ostatnia próba../

              wydawnictwo.up.lublin.pl/acta/hortorum_cultus/2004/acta_hort_3
              (1)art_03.pdf
          • yacey Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 12:57
            Mysle, ze do maja to nie bedziemy czekac :D, najbardziej realny jest
            weekend 7/8 kwietnia, ale jesli ma sie faktycznie ocieplic juz w
            najblizsza sobote, to czemu by nie... :D
            • pszczola35 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 14:14
              Eeeee, 7/8 kwietnia? To wypada w pon i wt.:-) Może :4 i 5.04? To już
              lepiej, aczkolwiek ja mam obronę pracy i examy:-)) Potem są Święta,
              dlatego najbardziej realny,kiedy do Was dołączę to 18,19.04:-D
              • yacey Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 14:26
                Pomylily mi sie miesiace :D, to z przepracowania :D sobota i
                niedziela w pracy, dzis do 20-tej, przepraszam :)
    • asiafoczka Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 09:11
      Drogi Teamie Śląsk-czy są już jakieś bliższe wytyczne, tzn. data itd. na to
      nasze teamowe rozpoczęcie sezonu ???

      Prosze o wytyczne :-D

      Pozdrawiam,
      Foka
      • goha66 Re: Niech no tylko zakwitną jabłonie 23.03.09, 13:30
        asiafoczka napisała:
        > Prosze o wytyczne :-D

        ... a co tu "wytykac"? ;) najbliżej mamy następujące możliwości:
        29.03; 5.04 lub lany poniedziałek czyli 13.04 ... do wyboru i
        koloru - w zależności od pogody i Waszego wolnego czasu :) .
        monitorujmy prognozy pogody i wioooo :D
    • yacey Propozycja na niedzielę 24.03.09, 12:45
      Jesli faktycznie wypogodzi sie do niedzieli to proponuje spotkanie
      29 marca o godz. 11.00 na stacji paliw Shell ul. Drewny w Powsinie
      (zaraz za salonem Volkswagena) Ustalimy sobie trase zaleznie od
      dyspozycji czasowych. W kazdym badz razie kierunek poludniowy :D

      tiny.pl/b248
      • brudny.ucek Re: Propozycja na niedzielę 24.03.09, 18:27
        yacey napisał:

        > Jesli faktycznie wypogodzi sie do niedzieli to proponuje spotkanie
        > 29 marca o godz. 11.00 na stacji paliw Shell ul. Drewny w Powsinie
        > (zaraz za salonem Volkswagena) Ustalimy sobie trase zaleznie od
        > dyspozycji czasowych. W kazdym badz razie kierunek poludniowy :D

        O! to może zrobicie kółko i wpadniecie na trening endurowy na
        Strzeniówkę (okolice Nadarzyna, dojazd absolutnie możliwy
        dla "Asfalciaków" ;-P)??
        Byłoby nam bardzo miło :-)
      • yacey Re: Propozycja na niedzielę 25.03.09, 09:23
        No, jakos dzisiejszy poranek nie nastraja optymistycznie odnosnie
        jazdy na motorku :D, ale do niedzieli jeszcze wszystko jest mozliwe.

        PS
        Ucek, tak na wszelki wypadek napisz na priv jak do Was trafic, moze
        sie przyda jak nie juz, to w przyszlosci :)

        ________________
        6,5 w skali Beauforta
        • brudny.ucek Re: Propozycja na niedzielę 25.03.09, 15:02
          yacey napisał:

          > Ucek, tak na wszelki wypadek napisz na priv jak do Was trafic,
          moze
          > sie przyda jak nie juz, to w przyszlosci :)

          oki :-)
      • yacey Trochę jestem w rozterce 27.03.09, 14:31
        Jako, ze wszystkie prognozy zapowiadaja na niedziele opady deszczu,
        to nie wiem jak to odczarowac. Umowmy sie tak, ze jak bedzie padac,
        to dajemy sobie na luz i do nastepnego razu :)
        • brudny.ucek Re: Trochę jestem w rozterce 28.03.09, 09:15
          yacey napisał:

          > Jako, ze wszystkie prognozy zapowiadaja na niedziele opady
          deszczu,
          > to nie wiem jak to odczarowac. Umowmy sie tak, ze jak bedzie
          padac,
          > to dajemy sobie na luz i do nastepnego razu :)

          oki :-) z endurowcem - jak z dzieckiem :-)))
          to spadam sobie polatać, bo mi całe błotko wyschnie w tym słońcu :-)
        • yacey Re: Trochę jestem w rozterce 30.03.09, 08:32
          Jednak nie spadla ani jedna kropla deszczu, gwarancje Leo okazaly
          sie lepsze niz prognozy IMiGW :D Bylem, odczekalem zwyczajowy
          kwadrans...i sobie pojechalem.
          Ponizej dowod, ze bylem :)

          Ucku, pojechalem do Nadarzyna, ale opis dojazdu po jasnym szuterku i
          lesnej drozce z niewielkim blotem w Twoim opisie a zastana
          rzeczywistoscia, sa zupelnie nieporownywalne. Jasny szuterek to
          brazowa breja, a jak mialo wygladalo niewielkie bloto, to juz nie
          jechalem sprawdzic :D :D :D.

          tiny.pl/bv15
          • brudny.ucek Re: Trochę jestem w rozterce 30.03.09, 17:39
            yacey napisał:

            > Ucku, pojechalem do Nadarzyna, ale opis dojazdu po jasnym szuterku
            i
            > lesnej drozce z niewielkim blotem w Twoim opisie a zastana
            > rzeczywistoscia, sa zupelnie nieporownywalne. Jasny szuterek to
            > brazowa breja, a jak mialo wygladalo niewielkie bloto, to juz nie
            > jechalem sprawdzic :D :D :D.

            ale miałeś nosa :-) potem to wyglądało +/- tak:
            www.bikepics.com/pictures/1614269/
            - ot, i wypaczona bezpowrotnie perspektywa femdurowca.. ;-):-D

            a tak serio - tam po byle deszczyku robi się brejka i słońce musi
            troche popracować, by się nieco osuszyło..
            Nastepnym razem umówimy się przy asfalcie i pokażę ci dojazd z
            drugiej strony (tylko kawałek polna drogą - obiecuję! :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka