Dodaj do ulubionych

po opuszczeniu

09.04.09, 21:20
auli dojechalem do domu, walnalem piwko, wstalem nastepnego
dnia /sobota/ o 5.30 i walnalem przez 5 kolejnych dni 60 godzin
dodatkowego szkolenia zakonczonego dwoma egzaminami i certyfikatem.
teraz pakuje tobol- you know- hand luggage, pije piwo /maile
sprawdzam po tyg/ i wstaje jutro o 4.30, by pozbierac rodzine i
jedziemy na swieta. zaraz potem do roboty /czyt.praca/ i dalszego
doksztalcania sie.
a ty? co zrobiles w ciagu ostatnich dni, czy tygo. gdy mnie nie bylo?

psedo ad rem do ostatnich postow w postaci czyjegos pobrzdakiwania o
mojej obecnosci czy jej braku dzwonia mi tak dalece kolo jaj, iz
zastanawiam sie wlasnie /krotko nad wyraz/, czy do rodziny jade na
wielkanoc /zbierac slodycze jajeczne w temacie/, czy moze tez moze
dzwiecznie zapowiadaja boze narodzenie?!

na pytanie odpowiadac nie musisz, o refleksje tez nie prosze- wszak
to ani nowy rok, ani metaliczne pobrzekiwania reniferow. to tylko
kolejna wielkanoc za pasem.
m.s.
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer zamilowanie do kruszczu jest 09.04.09, 21:53
      tym, co najbardziej cenie. mowa jest srebrem (a' propos: czy tez w
      polsce wycofuje termometry z rtecia?), milczenie przemysleniem, a
      reszta cala kopalnia- tylko do matki od boska dlaczego te
      kruszce /co po szybie w ospiechu acz bez zamiaru rysowac/ takie
      mikre, mikrusienkie, takie nico?

      zloto, of course, zawsze biale! ze niby platyna, of course!

      do nastepnego razu, bo mi tu po tastaturze za wolno mysla albo i
      komp spowalnia po skibie na monitorze. ja wciaz starej daty, ze
      starym monitorem, co juz glosniki nie dzialaja (please zadnych
      youtube- frustracja zapewniona- gdy maszyne nalacze).
      czesc, swiat nie zycze, bo i po co- wszak kazdego dnia.

      m.s.
      • mathias_sammer Re: zamilowanie do kruszczu jest 09.04.09, 22:51
        no dobrze, wystarczy juz. jedna prawde jednak dzisiaj zostawie. od
        lat jedyna osoba, ktora mnie pod roznymi nickami z forum wyrzucala
        (czyt. przemawiala mi do rozumu w sposob wszelaki, czesto
        niewybredny, w mowie od innych zapozyczonej a mnie nie dedykowanej)
        bylem ja sam / za rok 2000 nie recze/. te prawde moge po latach
        oddac, choc lubilem, gdy inne kobiety bronily mnie przed samym soba.

        tschüss swiatecznie- pozegnal was jedyny, prawdziwy przyjaciel
        jakiego dano wam miec. innych przyjaciol nie macie,
        m.s.


        • mathias_sammer ok, ide juz, wiem zwlekam dzis 09.04.09, 23:12
          i nawet nie jestescie pewni (poza toba- jurek ile wypilem, czy w
          ogole wypilem, czy tylko to moj dobry humor z powodu zdanego ezg).
          uproszcze jednak i podam swiatecznie odpowiedz na tacy. pytanie bylo
          (od 2002 przewijalo sie na poczatku transytorycznie potem
          persystirycznie:D): dlaczego jurus jest bratem dla m.s., ktorego to
          przeciez tak nie lubi? odpo: teraz- jeszcze raz po mali: brat /czyt.
          kumpel / byl i pozostanie kumplem /tez ubolewam, bo mi troszku
          ostatnio wioska jedzie, ech :)/,gdyz musial mnie znosic od lat, gdy
          wszystko na glowe zniosilem, wylewalem i patrzylem jak rosnie:))). a
          uroslo tak, ze go lubie jako kumpla na wieki, dlatego zycze mu
          dobrego wszystkiego anielskiego, choc jak powiedzialem- przerwy
          robie, bo wioska jedzie, ech. teraz moze cala nienawisc do mnie ulac
          ( wprawdzie od lat ukrywanej), a za wioske (nie moja! wlasna)
          ukarcic moze tez- zwlaszcza za ma niemoc slowna, jezykowa i co
          gorsza semantyczna. szukac nie bede, jade za chwile, by odrodzic sie
          na nowo.


          jesli kobieta twoja, jurus, teraz wyplynie kraulem- twoja
          wygrana:))) a moze moja jesli zabkaa. samochodem nie jezdzi, a
          plywanie- fajnie byloby miec nowa jakosc ;)
          m.s.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka