Dodaj do ulubionych

Obalamy 100 mitów, w które wierzą miliony...

25.04.09, 11:48
www.przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,4065.html
Obserwuj wątek
    • omat_koboska Re: Obalamy 100 mitów, w które wierzą miliony... 25.04.09, 12:35
      Ciekawe, część znałem a części nie. A przykład z jabłkiem Ewy dobitnie pokazuje ile przekłamań może być w 100 razy przepisywanej książce.
      • mamalgosia Re: Obalamy 100 mitów, w które wierzą miliony... 27.04.09, 14:36
        w jakiej książce jest o jabłku Ewy?
        • omat_koboska Re: Obalamy 100 mitów, w które wierzą miliony... 21.05.09, 21:24
          faktycznie o jabłku nic nie ma, ale jest o owocu, przypuszczalnie o fidze.
    • stephen_s Bańki nie leczą??? 25.04.09, 16:04
      Naprawdę? Jestem zaskoczony.
      • isma Re: Bańki nie leczą??? 25.04.09, 16:21
        No, Stephciu, to ze dzienniarze Przekroju nie wiedza, jak dzialaja banki (bo do
        tego sie sprowadza ich komentarz), to jeszcze nie znaczy, ze nie dzialaja ;-))).
        • stephen_s Re: Bańki nie leczą??? 25.04.09, 16:39
          Czyli działają?

          BTW. Nie słyszałaś o jakiejś pracy dla mnie? Zostało mi niecałe 300 zł na
          koncie. Już nei wiem, co robić :((((((
          • diabollo Re: Bańki nie leczą??? 25.04.09, 20:17
            stephen_s napisał:

            > Czyli działają?

            pl.wikipedia.org/wiki/Stawianie_baniek
            "Stawianie baniek - kontrowersyjna metoda lecznicza, obecnie stosowana głównie
            przez zwolenników medycyny tradycyjnej, o nieudowodnionej naukowo skuteczności."

            Kłaniam się nisko.
            • stephen_s O żesz... 25.04.09, 21:18
              ... to po co ja namawiałem moją ognistą latynoską kochankę, by stawiała mi bańki
              co wieczór..???

              :P
              • diabollo Re: O żesz... 26.04.09, 00:20
                stephen_s napisał:

                > ... to po co ja namawiałem moją ognistą latynoską kochankę, by stawiała mi bańk
                > i
                > co wieczór..???
                >
                > :P

                No, ale chyba tych baniek nie żałujesz?

                Kłaniam się nisko.
          • isma Re: Bańki nie leczą??? 25.04.09, 20:21
            Nie wiem. Niemniej argumentacja tego typu, jak przedstawiona w Przekroju mnie
            nie przekonuje. Rownie dobrze mozna byloby powiedziec: "Mitem jest, iz noszenie
            jakiejkolwiek odziezy zima zapobiega przeziebieniom. Bo wlasciwie dlaczego?
            Rownie dobrze mozna byloby nosic przy sobie kaloryfer."
            • stephen_s Re: Bańki nie leczą??? 25.04.09, 21:22
              Heh. Właśnie wyobraziłem sobie tłumy nagich ludzi, chodzących po ośnieżonych
              ulicach z kaloryferami :)
            • marcinlet Re: Bańki nie leczą??? 25.04.09, 22:59
              isma napisała:

              > Nie wiem. Niemniej argumentacja tego typu, jak przedstawiona w
              Przekroju mnie
              > nie przekonuje. Rownie dobrze mozna byloby powiedziec: "Mitem
              jest, iz noszenie
              > jakiejkolwiek odziezy zima zapobiega przeziebieniom. Bo wlasciwie
              dlaczego?
              > Rownie dobrze mozna byloby nosic przy sobie kaloryfer."
              Nie rozumiesz. Bezpośrednią przyczyną tzw. przeziębień nie jest
              zimno, ale wirusy. Kiedy jest nam zimno to maleje nasza odporność i
              w związku z tym jesteśmy bardziej narażeni na atak wirusów.
              • isma Re: Bańki nie leczą??? 26.04.09, 00:08
                Doprawdy, kiedy jest nam zimno, to odpornosc maleje? A co powiesz o tzw.
                hartowaniu? A co powiesz o tym, ze wirus herpes, czyli pospolitej opryszczki,
                zwany blednie "zimnem" uaktywnia sie rowniez przy gwaltownym ociepleniu?
                Immunologia to troche bardziej skomplikowana dziedzina, niz mogloby sie wydawac
                na pierwszy rzut oka ;-))).

                Poza tym, nawet jesli Twoja teoria o zimnie uposledzajacym odpornosc mialaby byc
                prawdziwa to, ponawiam pytanie, dlaczego kurtka, a nie kaloryfer? Gdzie widzisz
                argument przeciwko kurtce?
                • marcinlet Re: Bańki nie leczą??? 26.04.09, 10:27
                  isma napisała:

                  > Doprawdy, kiedy jest nam zimno, to odpornosc maleje? A co powiesz
                  o tzw.
                  > hartowaniu?
                  Widocznie organizm się wtedy hartuje, pewnie zachodzą jeszcze jakieś
                  inne reakcje. W końcu to nie jest jakieś długotrwałe wystawianie się
                  na zimno. Trochę się polejesz zimną wodą, rozmasujesz, potupiesz,
                  podskoczysz i odporność nie zdąży zmaleć bo nie ma jak.

                  A co powiesz o tym, ze wirus herpes, czyli pospolitej opryszczki,
                  > zwany blednie "zimnem" uaktywnia sie rowniez przy gwaltownym
                  ociepleniu?
                  Przecież opryszczka to nie przeziębienie. LOL
                  Z Wikipedii
                  Wykwity opryszczkowe pojawiają się zwykle w momencie osłabienia
                  odporności komórkowej organizmu.
        • marcinlet Re: Bańki nie leczą??? 25.04.09, 23:04
          isma napisała:
          > No, Stephciu, to ze dzienniarze Przekroju nie wiedza, jak dzialaja
          banki (bo do
          > tego sie sprowadza ich komentarz), to jeszcze nie znaczy, ze nie
          dzialaja ;-)))
          Nie chodzi o to jak bańki działają ale w jaki sposób leczą.
          • isma Re: Bańki nie leczą??? 26.04.09, 00:10
            Hmmmm. Czy to nie Ty pisales cos wyzej o cieple i wirusach... ;-P?
            • marcinlet Re: Bańki nie leczą??? 26.04.09, 10:34
              isma napisała:

              > Hmmmm. Czy to nie Ty pisales cos wyzej o cieple i wirusach... ;-P?

              Odpowiedz więc w jaki sposób stawianie baniek leczy. Ktoś się
              zaraził wirusem grypy, ma stawiane bańki, co się dzieje w tym
              momencie z wirusem?
              • a000000 Re: Bańki nie leczą??? 26.04.09, 14:41
                marcinlet napisał:


                > Odpowiedz więc w jaki sposób stawianie baniek leczy.

                poprzez zwiększenie odporności chorego. Bańki to taka autoszczepionka.
                A wirusa czy bakterię nie niszczą bańki tylko białe ciałka odpornościowe.
                Jeśli system immunologiczny organizmu sztucznie zostanie pobudzony do działania,
                odporność rośnie i bakterie i wirusy są niszczone. Tak przy okazji.
                • diabollo Re: Bańki nie leczą??? 26.04.09, 15:27
                  a000000 napisała:

                  > marcinlet napisał:
                  >
                  >
                  > > Odpowiedz więc w jaki sposób stawianie baniek leczy.
                  >
                  > poprzez zwiększenie odporności chorego. Bańki to taka autoszczepionka.
                  > A wirusa czy bakterię nie niszczą bańki tylko białe ciałka odpornościowe.
                  > Jeśli system immunologiczny organizmu sztucznie zostanie pobudzony do działania
                  > ,
                  > odporność rośnie i bakterie i wirusy są niszczone. Tak przy okazji.

                  Nie znam się na medycynie, ale od razu nasuwa się pytanie w jaki to sposób bańki
                  miałyby "sztucznie pobudzać" system immunologiczny?
                  Tym bardziej, że ten układ już z reguły jest naturalnie pobudzony samą infekcją?

                  Kłaniam się nisko.
                  • a000000 Re: Bańki nie leczą??? 26.04.09, 16:59
                    ale od razu nasuwa się pytanie w jaki to sposób bańk
                    > i
                    > miałyby "sztucznie pobudzać" system immunologiczny?

                    na zasadzie akcja=reakcja. Większa akcja - większa odpowiedź organizmu. A przy
                    okazji te małe i wredne paskudztwa giną.
                    Pobudzenie układu immunologicznego wirusami jest zbyt słabe, bo wirusy szybciej
                    się namnażają i zmieniają chorobowo komórki...system nie nadąża... natomiast
                    taka bańka pobudzi - ale nie wymaga leczenia - bo wyciągnięta przez bańki krew i
                    wchłonięta na powrót - jest częścią organizmu... a zwiększona odpowiedź
                    immunologiczna zajmuje się intruzami. Bo białe ciałka niszczą wszystko co
                    OBCE.... gdy zaczynają niszczyć SWOJE - wówczas mamy bardzo wielki problem...
                    jedną w wielce paskudnych chorób z autoagresji.
                    Tak to kumam.
    • maria421 Re: Obalamy 100 mitów, w które wierzą miliony... 25.04.09, 17:25
      Mam 101 mit- ze MILIONY wierza w te 100 wymienionych mitow:)



    • kochanica-francuza wyjątkowy odpis diabollowi 25.04.09, 20:29
      merytorycznie - na temat pkt. 56.

      Otóż kwestia Retta została ocenzurowana już w Stanach, w filmie "Przeminęło z
      wiatrem" (jak wygląda w książce - nie wiem)
      • diabollo Re: wyjątkowy odpis diabollowi 25.04.09, 20:59
        kochanica-francuza napisała:

        > merytorycznie - na temat pkt. 56.
        >
        > Otóż kwestia Retta została ocenzurowana już w Stanach, w filmie "Przeminęło z
        > wiatrem" (jak wygląda w książce - nie wiem)

        No i ten punkt 99.
        Na orbicie nie odczuwa się grawitacji nie z jakiegoś "spadania" statku
        kosmicznego wraz z astronautami, lecz po prostu dlatego, że siła grawitacji jest
        zrównoważona siłą odśrodkową również działającą na statek, który porusza się
        przecież z zajebistą prędkością (pierwszą prędkością kosmiczną) po okręgu (po
        swojej orbicie).

        Kłaniam się nisko.
    • mamalgosia całe życie człowiek się uczy... 27.04.09, 14:48
      ... i nie ma czasu na dyski - jak mawia mój Przyjaciel.

      Do dnia dzisiejszego wierzyłam, że:


      1. Edison wynalazł żarówkę (naprawdę tak myślałam)
      7. Walt Disney kazał się zahibernować (nie wiem, czy w to wierzyłam,
      ale pogłoskę o hibernacji słyszałam, a o prochach nie)
      9. Oglądanie telewizji z bliska niszczy wzrok (nie wiem, czy tak do
      końca przestałam w tow ierzyć, argumenty mnie nie przekonują)
      23. Woda utleniona dezynfekuje rany (i nadal tak uważam - nawet
      jeśli niszczy tylko bakterie jednego rodzaju, to już coś, no nie?)
      51. Kartkę papieru można złożyć maksymalnie 8 razy (nie uwierzę,
      póki nie zobaczę)
      64. Kremy nawilżają skórę i mają różne właściwości (co prawda nie
      wydaję fortuny na kosmetyki, ale mimo wszystko uważam, że to jest
      prawda)

      A wielu poglądów nie musiałam w sobie obalać, bo ich po prostu nie
      miałam:)
      • diabollo Re: całe życie człowiek się uczy... 27.04.09, 21:26
        mamalgosia napisała:

        > ... i nie ma czasu na dyski - jak mawia mój Przyjaciel.
        >
        > Do dnia dzisiejszego wierzyłam, że:
        >
        >
        > 1. Edison wynalazł żarówkę (naprawdę tak myślałam)
        > 7. Walt Disney kazał się zahibernować (nie wiem, czy w to wierzyłam,
        > ale pogłoskę o hibernacji słyszałam, a o prochach nie)
        > 9. Oglądanie telewizji z bliska niszczy wzrok (nie wiem, czy tak do
        > końca przestałam w tow ierzyć, argumenty mnie nie przekonują)
        > 23. Woda utleniona dezynfekuje rany (i nadal tak uważam - nawet
        > jeśli niszczy tylko bakterie jednego rodzaju, to już coś, no nie?)
        > 51. Kartkę papieru można złożyć maksymalnie 8 razy (nie uwierzę,
        > póki nie zobaczę)
        > 64. Kremy nawilżają skórę i mają różne właściwości (co prawda nie
        > wydaję fortuny na kosmetyki, ale mimo wszystko uważam, że to jest
        > prawda)
        >
        > A wielu poglądów nie musiałam w sobie obalać, bo ich po prostu nie
        > miałam:)

        Czcigodna Mamałgosiu,
        A ja też wierzyłem w wodę utlenioną...
        W wiele mitów nie wierzyłem bo ich po prostu nie znałem, tak jak z tą kartką
        papieru.
        Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka