23.12.03, 05:25
ja tam bede na plazy o choinkach pisal. O palmach to jeszcze. No wiec idziemy
po choinke do sklepu i zaczynamy wybierac. Ale wcale nie bierzemy tej
najpiekniejszej,najprzystojniej zbudowanej. Tylko te, ktora do nas przemowi i
nawiaze z nami kontakt. W domu stawiamy ja w odpowiednim miejscu i montujemy
na szczycie gwiazde. Po czym kontynuujemy albo nawet kontynuuujemy jej
dekorowanie. Obwieszamy ja swiecidelkami, girlandami i bombkami odblaskowymi.
Az nagle slyszymy znajomy glos : " cos ty ze mnie zrobil, wygladam teraz jak
ulicznica ! ". To tak przyjemnie jak ktos cie poczestuje truskawka z reki.
Obserwuj wątek
    • ka_27 A gdzie 23.12.03, 08:08
      Reasumując - wiesz co masz :-)
      • miltonia Re: A gdzie 23.12.03, 09:32
        Co niby ma? Ulicznice czy choinke?
        • ka_27 A gdzie 23.12.03, 09:37
          Wiadomo co :-)
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          Przystrojona choinkę na Boże Narodzenie :-)
          • miltonia Re: A gdzie 23.12.03, 10:03
            Czyli co?
            • ka_27 A gdzie 23.12.03, 10:31
              Ją :-)
              • zarlaczka Re: A gdzie 23.12.03, 11:46
                Reasumując. Kanuk z przyzwoitej choinki, zrobił ulicznicę. Czyli przynajmniej
                raz w roku Kanuczek zajmuje się...
                • ka_27 A gdzie 23.12.03, 11:54
                  niezłym fachem? :-)
                • edzioszka Re: A gdzie 23.12.03, 11:54
                  hyhy, z Kanuka to cicha woda - niby patrzy, przysłuchuje się ukradkiem, czasem
                  co podszepnie - nie są to bynajmniej tekściki przeznaczone do publikowania
                  przed 22.00.. pozornie: pełen myśli krystalicznie najczystszech, bezecności
                  nijakiej ;)
                  • zarlaczka Re: A gdzie 23.12.03, 12:04
                    Cicha woda ten nasz Kanuczek.
                    • edzioszka Re: A gdzie 23.12.03, 12:11
                      Żarłaczu, Ty naprawdę znalazłaś się w fazie ozdrowieńczej - zdejmowania klapek
                      z oczu! zaczynasz odstrzegać innych mężczyzn poza Januszem K. vel
                      Normalsikiem ;)))
    • edzioszka Re: A gdzie 28.12.03, 21:46
      spojrzał na nią.. odpowiedział mu takowy blask w źrenicach - iż wzrok jego
      powędrował w kierunku trzewików, pot zaś zrosił rozgorączkowane wrażeniem
      czoło.. w pokoju roztaczała się woń torcika serowego, przybranego odświętnie
      truskawkami.. herbatkę z cytryną przyszło im degustować przez słomkę z biało-
      błękitnej filiżanki ;)
      • miltonia Re: A gdzie 28.12.03, 21:52
        Eda, czy ty aby przypadkiem za duzo nie zjadlas? Szczegolnie ten zreniczny
        blask mi na to wskazuje.
        • edzioszka Re: A gdzie 28.12.03, 21:58
          zupę z suszonych grzybów.. zarzekam się, iż nie były to haluny ;)
          • gitman Re: A gdzie 28.12.03, 22:12
            nei wierz grzybom i kobietom - jedne i drugie cie truja, choc na rozny
            sposob... (gleboka mysl moja taka ;)))
        • zarlaczka Re: A gdzie 28.12.03, 22:12
          Milton są ludzie, którzy mają poetycką duszę, a nie czystoprozaiczną.
          • edzioszka Re: A gdzie 28.12.03, 22:23
            hyhy, prozaiczna nie jest równoznaczna z czystą.. sama zobacz - jakież
            bezeceństwa Sienkiewicz zamieścił w swej twórczości - a teoretycznie to u niego
            ponoć pocałunek i ślub! nawet Gitka nie musiałam namawiać do obejrzenia "Quo
            vadisa", z miejsca bakcyla załapał ;)
            • zarlaczka Re: A gdzie 28.12.03, 23:57
              A gdzież ja twierdziłam, że prozaiczność równa się czystości. Czysta tyczyło
              się całkowitej prozaiczności Miltona, bez cienia uduchowienia.
            • miltonia Re: A gdzie 29.12.03, 00:33
              edzioszka napisała:

              > hyhy, prozaiczna nie jest równoznaczna z czystą.. sama zobacz - jakież
              > bezeceństwa Sienkiewicz zamieścił w swej twórczości - a teoretycznie to u
              niego ponoć pocałunek i ślub! nawet Gitka nie musiałam namawiać do
              obejrzenia "Quo vadisa", z miejsca bakcyla załapał ;)

              Eda, to zdzierzylas te tandete? Bo ja po pol godzinie mialam dosyc tego marnego
              teatru telewizji w tekturowych dekoracjach.
              • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 08:50
                nie w tandecie siła, a nagości.. żal, iż tylko panie się rozbierały ;)
              • zarlaczka Re: A gdzie 29.12.03, 10:04
                Kurczę, nie myślałam, że na to mi przyjdzie, ale muszę się z Miltonią w tym
                względzie zgodzić.
                • brezly Re: A gdzie 29.12.03, 10:15
                  Hmm, mam nieodparte wrazenie (choc kinoman ze mnie taki .... wlasciwe wpisac) ze
                  wszelkie adaptacje filmowe Sienkiewicza wydobywaja z jego prozy to co w niej
                  najgorsze a nie sa w stanie oddac tego co najlepsze. I ta pierwszorzedan
                  literatura drugorzedan staje sie drugorzedna literatura trzeciorzedna, czy jakos
                  tak.
                  • miltonia Re: A gdzie 29.12.03, 11:27
                    Nie do konca. Owszem dziela z tego nie powstana ale Pana Wolodyjowskiego czy
                    Potop dosc przyjemnie sie ogladalo. Natomias tutaj para poszla w gwizdek. W tym
                    filmie (a przynajmniej w ciagu tej pol godziny, co wytrzymalam) wszystko bylo
                    marne. Poczawszy od recytujacych, jak na akademi z okazji, swe kwestie aktorow,
                    poprzez byle jaka scenografie a na zlym oswietleni i zdjeciach konczac. Tak to
                    jest, jak rezyser dosc kameralnych filmow bierze sie na stare lata za cos nad
                    czym nie potrafi zapanowac.
                    • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 11:31
                      Ja oglądałam tylko ze względu na Pawełka hy hy.
                      • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 11:42
                        Pawełek niczego sobie, jednako zbyt mało swych wdzięków uwydatnił scenicznie ;)
                        • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 11:46
                          edzioszka napisała:

                          > Pawełek niczego sobie, jednako zbyt mało swych wdzięków uwydatnił
                          scenicznie ;)
                          >
                          Zaraz, zaraz. Raz to mu sie udalo jak to z tą rudą tam sobie baraszkował co
                          teraz ona lekarkę gra.
                          Przechwyciłam natychmiast ten momencik i trwałam cofając na taśmie.
                          Ale czy to jego wdzięki były? Czy też jakiego dublera??
                          • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 12:02
                            hyhy, chorobcia wi, dookolnie pachniało atrapą ;)
                            • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 12:05
                              A tak czekałam na ten momencik!
                              On jeszcze wolny .... chyba jest?
                              Należało go oglądnąć zanim się człowiek za niego weźmie a tu nie masz
                              człowiecze pewności czy to aby jego wdzięki.....
                              • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 12:21
                                a tam! on taki plejbojowaty.. przebłysków intelektu tyż chyba nie oczekujesz?
                                ogólnie ujmując - uciecha zeń wątpliwa ;)
                                • miltonia Re: A gdzie 29.12.03, 12:24
                                  A jaka to ucieche z intelektu chcesz Eda miec?
                                • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 12:25
                                  edzioszka napisała:

                                  > a tam! on taki plejbojowaty.. przebłysków intelektu tyż chyba nie oczekujesz?
                                  > ogólnie ujmując - uciecha zeń wątpliwa ;)

                                  Mnie jego intelekt nie interesuje, uciechą mi też nie potrzebny, inne dlań
                                  zastosowanie znalazłam geny ładne powierzchowne ma. To wystarczy. Reszta ta
                                  ważniejsza po mnie i mam komplet (ładny i mądry) hy hy.
                                  • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 12:31
                                    acha, bank dawców to taka bezduszna instytucja.. a tu jakby nie było - kontakt
                                    z naturą i kulturą może nawet ;)
                                    • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 12:34
                                      Mówisz?
                                      A który tu estetycznie i wolno wygląda?
                                      Bo jakoś wydają mi się wszyscy obstawieni nie dodam, że pilnowani tyż :-)))).
                                      • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 12:38
                                        wszystko przez tę cholerną feminizację netu! tworzą się trójkąty i inne figury,
                                        zazwyczaj z przewagą pań.. cóż jednako czynić, z koleżanką się nie
                                        podzielisz? ;)
                                        • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 12:49
                                          Jak Ty się podzielisz to ja załatwię "dwa". Jeden dla mnie jeden dla Cię w
                                          prezencie. Sprawdziłam stan konta, stać mnie. Przydać się może jak już w necie
                                          zostana same kobitki. Hy hy.
                                          • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 13:06
                                            hyhy, tylko małżonka mego oszczędź! pozostałych możesz rwać ile wlezie
                                            <posłużyłam się żarłaczkowo-miltonkową gwarą towarzyską> ;)))
                                            • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 13:10
                                              Od Gitmanka zachowam odstęp hy hy. Może.
                                              Prokuratora - no się zobaczy.
                                              Pomyślę nad tym jutro. Dziś trwam jeszcze zauroczona piwnymi oczami mego
                                              telewizyjnego wybranka. Jutro pewnie mi się znudzi.
                                            • miltonia Re: A gdzie 29.12.03, 13:13
                                              Ten Twoj malzonek, to wyjatkowo romansowy. Na kazdym forum, jak w kazdym porcie
                                              steskniona na niego czeka. Zreszta trudno sie dziwic, bo wart grzechu.
                                              Natomiast mowilam Wam, ze na Motoryzacji jest bardzo zmaskulinizowane
                                              towarzystwo. Wiem, bo na poczatku mej forumowej kariery tam zagladalam.
                                              • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 13:23
                                                jak już - to pogawędzę o zmaganiach z naprawą i wyposażaniem alfiaka czy rolsa,
                                                przeca nie będę z maluchowcem abo żukowcem czasu wytracać ;)
                    • zarlaczka Re: A gdzie 29.12.03, 11:38
                      Też oglądałam tylko urywek, ale wytrzymałam jedynie 10 minut. I mam podobne
                      spostrzeżenia jak Milton. Trzeciorzędny teatr, z trzeciorzędną scenotrafią, i w
                      sumie dobrzy aktorzy, recytujący jak na akademii.
                    • edzioszka Re: A gdzie 29.12.03, 11:38
                      tyż przyznam, iż mimo technicznego postępu - bardziej mi do gustu przypadły
                      ekranizacje sienkiewiczowskiech dzieł sprzed lat, niźli aktualne.. teraz się
                      bardziej akordowo filmidła produkuje, masa w nich błędów, jakby reżyserstwo
                      pragnęło się nawzajem uprzedzić w wydaniu na świat tandety..
                      • beza_beza Re: A gdzie 29.12.03, 11:41
                        Cały czas miałam jednak wrażenie że w którymś momencie Linda nie wytrzyma i mu
                        się wyrwie to znaczące .......... . Jakoś mi tak nie pasowało to jego
                        krasomówstwo.
                      • zarlaczka Re: A gdzie 29.12.03, 11:43
                        Po prostu na tego typu produkcje potrzebna jest kasa. I tego nie da się
                        przeskoczyć w żaden sposób.
                        • miltonia Re: A gdzie 29.12.03, 12:15
                          Kasa niby byla, tylko talentow zabraklo. Teraz w dobie mozliwosci technicznych,
                          jakie daje komputerowa obrobka tasmy filmowej, wypuscic na swiatlo dzienne taka
                          niedorobke, to zalosne. Innym udalo sie odtworzyc prehistoryczne gady a naszym
                          nieborakom nawet kawalka starozytnego Rzymu nie. Moze dlatego, ze potraktowano
                          to doslownie. Moze lepsze by bylo skreowanie tamtego otoczenia z cytatami z
                          epoki a nie silenie sie na wiernosc owym czasom. Wiernosc, czemus, czego nikt
                          do konca nie zna.
                          • zarlaczka Re: A gdzie 29.12.03, 13:20
                            Kasa była za mała. Ale z resztą, ku mojemu ogromnemu żalowi, muszę się z Tobą
                            zgodzić.
                            • miltonia Re: A gdzie 29.12.03, 13:30
                              Jesli kasy bylo za malo, to moze trzeba bylo wziac sie za skromniejsza szkolna
                              lekture. Na przyklad za Antka czy Nasza szkape.
                              Zreszta historia filmu (i nie tylko filmu) dowodzi, ze pieniadze to nie
                              wszystko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka