Dodaj do ulubionych

Wspomnienia z wyprawy

23.08.09, 08:41
Dzień pierwszy (sobota)godz.9.00 wyjeżdżamy z Sosnowca i kierujemy się na
nieszczęsną A4.Na całej autostradzie liczę robotników drogowych i naliczyłem
ich 3 (słownie trzech).Kierujemy się na przejście graniczne w
Barwinku.Następnie przez Słowację i Węgierski Tokaj(malownicze tereny i
miasteczko)kierujemy się na Rumuńskie Satu Mare jest godz. 20.00 naszego
czasu.Szukamy noclegu,na horyzoncie pożar okazuje się,że pali się samochód po
tym jak zjechał na pobocze i uderzył w drzewo.Całkiem po ciemku znajdujemy
pensjonat w przyzwoitym standardzie.Przestawiamy zegarki i idziemy
spać,zrobiliśmy 610km.CDN.
Obserwuj wątek
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz.2 23.08.09, 13:41
      Wstajemy wczas rano,zapowiada się piękny dzień.Nocleg kosztował nas ok
      150zl.Smarowanie łańcuchów i w drogę.Kierujemy się docelowo do Bicaz zobaczyć
      wąwóz.Zobaczywszy w dzień stan dróg stwierdzam,że już więcej po zmroku nie
      pojedziemy!Przed nami długie odcinki serpentyn dochodzące do 40km,drogi na
      których dobrze radziły by sobie tylko pojazdy gąsienicowe.Wszystko to jednak
      wynagradzają widoki i klimat panujący w przecudnych wioskach.Czas na pierwszą
      awarię-Edi melduje ,że gaz w Suzi się zacina.Przed oczami mam przetartą linkę
      ale nie to tylko taśma izolacyjna nawinięta na rurkę przez poprzedniego
      właściciela nie wytrzymała temperatury.Docieramy do Wąwozu Bicaz,robimy fotki i
      znajdujemy nocleg za 50zł w samym wąwozie.Pijemy piwko i cieszymy się jak małe
      dzieci.Razem na liczniku jest1041km CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz3 23.08.09, 21:56
      Dziś celem naszej wyprawy jest zdobycie Trasy Transfogarskiej więc budzimy rano
      wszystkich odpalając maszynki:)Kierujemy się na Sighisoarę,zaczyna być naprawdę
      gorąco i rozpinamy skóry.Nagle Edi traci mi się z pola widzenia mojego
      lusterka,zatrzymuję się.Okazało się,że coś bardzo wściekłego dostało się pod
      kurtkę Edi.Naliczyłem 9 ukąszeń!Sighisoarę oglądamy z lotu ptaka z braku
      czasu,mam za to okazję zmierzyć prędkość furmanki z pięcioma pasażerami.Na trasę
      7c zawitaliśmy o w miarę ludzkiej porze tylko jest jeden szkopuł miała być
      stacja benzynowa no i była tyko,że w budowie.Mam mniej niż połowę zbiornika a do
      następnej stacji jest119km.Podejmujemy decyzję,że jedziemy.Edi idzie na stronę w
      krzaczki,a tam niespodzianka ktoś spuścił chyba cysternę smoły do rowu.Edi
      przynosi to coś na butach i po chwili pół motoru jest wysmarowane.Ale nic
      ruszamy jest pięknie i żadne zdjęcia z internetu nie są w stanie oddać tego co
      tam się czuje.Jest tak pięknie,że brakuje słów!Motorki dają z siebie wszystko,a
      nie było lekko.Efjocia tak się rozsmakowała w rumuńskiej benzynce,że z obawą
      spoglądałem do baku.Robimy fotki na winklach i spotykamy Polaków z Mazur.Na
      samym szczycie tunel do którego wjeżdżamy przy słonecznej pogodzie ,a
      wyjechaliśmy w chmurze.Zjazd od połowy to koszmar tyle dziur.Zaliczamy jeszcze
      tamę i szukamy noclegu.No i znaleźliśmy całkiem ładny camping z widokiem na
      zamek Drakuli za 60zł.Na liczniku 1385km CDN.
      • goha66 Re: Wspomnienia z wyprawy cz3 24.08.09, 15:50
        efjot1200 napisał:
        > CDN.

        ... to, że nie piszemy w wątku nie oznacza, że nas nie interesuje - czytamy i czekamy na tego dalszego ciąga, który zdaje się zbyt wolno następować :)
        • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz3 24.08.09, 17:09
          Kochani dalszy ciąg będzie tylko mam spory problem z internetem tzn.jak coś
          piszę czyli nie otwieram nowych stron to mi się internet całkowicie zawiesza i
          trzeba wyłączyć kompa i całe moje pisanie na darmo.Dlatego tak krótko
          opisuję.Dodam,że internet mam bezprzewodowy z PLAY
    • avril-ka Re: Wspomnienia z wyprawy 24.08.09, 08:44
      ale się miło to czyta...:)
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz 4 24.08.09, 19:37
      Z samego ranka pakujemy manatki,przelewam 1l benzynki z Suzi do Efjoci i szpula
      na zamek Draculi.Parking pusty jesteśmy pierwsi.Droga na zamek to same
      serpentyny ze schodów (podobno jest ich ponad 1400)ja przestaję liczyć po
      80-ciu.Przed samym zamkiem strażnik kasuje za bilety i żarty sobie robi,że nie
      ma wydać ze 100lei i mam iść na dół rozmienić kasę (sam w tym czasie podlewa
      marchewki).Widoczki z zamku zapierają dech w piersiach! Następnie udajemy się w
      kierunku granicy z Bułgarią na Dunaju. Wreszcie upragnione tankowanko,a Edi
      zdobywa sprawność na kuferek czyli naklejkę RO. CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz 4/2 24.08.09, 20:22
      Jesteśmy na granicy jeeestt baaardzooo gorącoooo!!! Zero samochodów osobowych
      tylko TIR-y.Poznajemy dwóch kierowców z Polski którzy opowiadają nam o
      zwyczajach na tej przeprawie promowej (normalnie tam jest mafia!)Opłata za 2
      motorki i 2 osoby to 12 euro.Na promie mieści się 14 TIR-ów ,jest ze 35 stopni,a
      one mają zapalone silniki(wiecie klima te sprawy)Nie ma gdzie się schować
      RAATUUUNKUU!!!!!! Pokład promu to wyślizgana blacha.Mamy stresa przy zjeździe po
      rampie ale się udaje.Po Bułgarskiej stronie pożegnanie z jednym z kierowców bo
      drugi został jeszcze w Rumunii.Tankowanie no i i i masz babo placek a raczej
      sernik nadchodzi burza.Burza to mało powiedziane bo przyjdzie i pójdzie.Moim
      zdaniem to były długotrwałe intensywne opady atmosferyczne!!!! CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy CZ 4/3 24.08.09, 21:20
      Na czym to ja skończyłem a cha leje,leje,leje (nie mylić z walutą).Ubieramy
      gumowe wdzianka zakupione wcześniej na allegro ale nie sprawdzone.Na mnie pasuje
      ale Edi ma trzy rozmiary za duże buuuahaha!No dobra jedziemy i gubimy
      drogę,zaczyna się ściemniać .Drogi super ale cywilizacji niet. Ok 22 rozczytuję
      w światłach magiczny napis MOTEL!!! Wpadam przemoczony na recepcję i po chwili
      mamy pokoik z łazienką za 80zł.Schodzimy na posiłek i okazuje się,że jedyne co
      potrafię zamówić po Bułgarsku to uwaga:ZAGORKA he he .Idziemy spać,kurczak z
      frytkami i sałatką owczarską był boski. Na liczniku 1717km CDN
      • ciotkabw Re: Wspomnienia z wyprawy CZ 4/3 25.08.09, 08:49
        normalnie jak dobra książka:)
      • draka00 Re: Wspomnienia z wyprawy CZ 4/3 25.08.09, 17:49
        A dzisiejszy odcinek gdzie? Poproszę choć wieczorem, na dobranoc. Bo przecie nie
        zasnę :)
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz 5 25.08.09, 21:09
      Dobra ,dobra już piszę.Rano smarujemy łańcuchy,pogoda pod psem ale nie
      pada.Dzisiejszy plan to wbić się w Grecję. Wieczorem studiowaliśmy mapy i
      wybraliśmy drogę przez centrum Sofii zamiast obwodnicę.Przed Sofią zaczyna
      lać,cała Sofia w ulewie.Brukowane ulice z koleinami to pewnie pestka dla
      dziewczyn z krzaczorów ale nie dla nas.Jedziemy na wysokości ok 1000mnpm w
      chmurach.Po drodze kilka tuneli i wypadków .Docieramy do przejścia Bułgarsko
      Greckiego.W sklepie dla tirowców kupuję sprawności BG.Przejście graniczne
      pokonujemy z marszu.Przestaje padać:)
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz5/2 25.08.09, 21:31
      Znowu robi się gorąco! Krajobraz się nieco zmienił (trochę mniej roślinek)
      Najpierw kierujemy się na Saloniki,a w Salonikach odbijamy na Ateny.Po drodze
      przerwa na papu,jemy konserwę turystyczną na krawężniku.Podejmujemy decyzję,że
      jedziemy w koszulkach,no i jedziemy.W trakcie jazdy zastanawiała mnie jedna
      rzecz,dlaczego wszyscy wyprzedzający Edi zwalniają!Na najbliższym postoju sprawa
      się wyjaśnia.Koszulka Edi (BARDZO ELASTYCZNA!)pod wpływem wiatru odsłaniała
      biustonosik :) :) :) CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz 5/3 25.08.09, 21:52
      Ubieramy kurtki i na całe szczęście!!!!!! Zaczyna się ściemniać i nadchodzi
      burza.Do Parali mamy jakieś 60km tam na bank jest baza noclegowa. Zjeżdżamy
      pierwszym zjazdem,kierunkowskaz pokazuje 6km.Jedziemy lokalną drogą,pokonuję
      zakręt w lewo i słyszę dźwięk,że skóra cierpnie .Patrzę w lusterko ale widzę
      tylko obłok wznieconego kurzu.Hampel!!!!!!!! i mówię o k....! CDN.
      • goha66 Re: Wspomnienia z wyprawy cz 5/3 25.08.09, 22:28
        efjot1200 napisał:

        > jedziemy lokalną drogą,pokonuję zakręt w lewo i słyszę dźwięk,że skóra cierpnie .Patrzę w lusterko ale widzę tylko obłok wznieconego kurzu.Hampel!!!!!!!! i mówię o k....! CDN.

        ... wiesz co? żeby przerwać w takim momencie ... a niech Cię zczyści ;)... czekam na tego cdn-a
        • draka00 Re: Wspomnienia z wyprawy cz 5/3 26.08.09, 08:17
          Efjocie, przeholowałeś z tą przerwą :)
    • efjot1200 Re: Do wszystkich podczytujących 26.08.09, 16:52
      Proszę się nie obawiać będzie dziś wieczorkiem co poczytać do podusi:) i nie
      obawiajcie się bo choć groźnie to ,zaraz zaraz zdradzę przecież całą
      tajemnicę!Składam teraz Suzi po zajściu w Parali.Jak się odrobię to z
      przyjemnością napiszę dalsze przygody.Pozdrawiam
      Andrzej
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz5/4 26.08.09, 21:20
      No więc powoli opada kurz.Efjocia uważana za kloca z epoki żelaza zawraca jak
      baletnica.Wracam ze 100m ale dojeżdżam spokojny bo Edi stoi obok Suzi na
      własnych nogach.Pierwsze słowa to : zabij mnie nie wiem co się stało!Pytam czy
      coś ci jest ? - nie odpowiada Edi.Wszystko ma kolor gruntu.Podnoszę Suzi i
      próbuję wyluzować ale okazuje się ,że dźwignia sprzęgła wisi na lince!!!!Edi
      jeszcze w stresie nie wie,że złamała paznokieć w połowie palca (wszystko przez
      tipsika i rękawiczki bez palcy )Poza tym ok.
      • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz5/5 26.08.09, 21:32
        W Suzi natomiast jest pęknięta i przestawiona czacha,kierunek do wymiany i kufer
        do lakierowania (to on przyjął cały impet)mocowanie wytrzymało.Zostawiam Edi
        apteczkę i wodę utlenioną .Jadę po pomoc - odtąd każdy skuterowiec i
        traktorzysta jest mój. Jeden twierdzi,że w serwisie autostradowym może mi pomogą
        ale nie na pewno.Biorę dźwignię i rura. W serwisie chcą się mnie zbyć i
        twierdzą,że w Katerini jest serwis motocyklowy.Rura do Katerini jest tam ok 10km
        ale mnie się wydaje,że to 500m.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy 5/6 26.08.09, 21:45
      Łapię skuterowca - ten dzwoni gdzie się da!jedziemy na miasto ale warsztat jest
      zamknięty.Skuterowiec rozkłada ręce.Mówię ok i ściskam mu dłoń w końcu zrobił
      dla mnie co mógł.Rura do Edi 10km = 500m.Podejmuję decyzję: musimy dotelepać
      się do serwisu autostradowego. bo najbliżej ,a nadchodzi burza.Metodą odpalania
      na biegu z rozrusznika podjeżdzamy na parking koło serwisu.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy 5/7 26.08.09, 22:03
      Znajdujemy jakiś daszek 200m od serwisu .Biorę Suzi i jadę molestować Greków. W
      głowie narodził mi się plan jak naprawić rączkę bez spawania.Wykonałem nawet
      rysunek techniczny żeby było łatwiej.Do szczęścia jest potrzebna szlifierka
      kątowa ,wiertarka , śruby m6 i kawałek blachy .Grecy dają mi wolną rękę w swoim
      warsztacie i sam pruciam po szufladkach .Wreszcie mam dorobiony kawałek blachy
      ale potrzebna jest wiertarka -idę więc do Greka ,a on mi na to,że przecież mówił
      ,że nie mają wiertarki!!!!
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz5/8 26.08.09, 22:17
      Normalnie ręce mi opadły:( Jednak jeden Grek przeją się moim losem i przeją
      inicjatywę ,wykonał między innymi telefon do znajomego z serwisu yamahy mówiąc
      cytuję: bla bla bla maneta suzuki edi (Eddie to taki napis który wykonałem sam
      żeby było wiadomo,że to motor Edi) ponieważ telefon był załączony na
      głośnomówiący usłyszałem :no! maneta suzuki edi!Potem pojechaliśmy samochodem
      Greka do jego kolegi po wiertarkę.Dorobiliśmy wydumaną część!!! i byliśmy bardzo
      zadowoleni z współpracy Polsko-Greckiej
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz5/9 26.08.09, 22:31
      Jest środek burzy a ja jestem pewien,że Edi jest pod daszkiem bezpieczna.Nic
      bardziej mylnego daszek był ze szmaty i zastałem Edi w kasku i gumowym
      wdzianku.Suzi na chodzie to jedziemy! Wreszczie jest pierwszy hotel ,głośno gra
      muzyka bo jest wieczorek Grecki.Pakujemy się wyczerpani jest 24:30 z rozpaczy
      kupuję dwa piwa za 4 euro.SPAĆ,SPAĆ,SPAĆ!!!tylko to mamy w głowie.Na liczniku
      2190km CDN.
      • vidlak77 Re: Wspomnienia z wyprawy cz5/9 26.08.09, 23:06
        Fragment o wdzianku i kasku pod daszkiem całkiem zabawny :)
        a i tak najważniejsze, że mamy szczęśliwe zakończenie
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz 6 27.08.09, 21:04
      Palec boli oj boli:( ale trzeba wstać w końcu dziś nowe przygody!Odpalamy
      sprzęty i oto objawia się moje nowe zmartwienie - coś mi stuka w dolnych
      partiach silnika.Od tej pory spędza mi to sen z powiek (obawa czy
      objadę)Ruszamy,najpierw przywitanie z morzem i przejazd ulicami Parali i
      Katerini i nagle !!!! wspaniały ,wymarzony,wyśniony napis SERWIS SUZUKI
      .HURAAA!!! kupujemy dźwignię za 10 euro i w drogę.Po burzy ani śladu-upał jak
      diabli.Kupujemy jeszcze wodę do picia i udajemy się pod Olimp.Fotki i rura na
      autostradę do Aten.Nudy: jazda,tankowanie,bramki,jazda ,tankowanie,bramki.Do
      celu jesZcze ok 500km CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy 6/2 27.08.09, 21:35
      108 km przed Atenami dzwonię do Romana (Roman to przyjaciel z NK )przerywając mu
      siestę.Umawiamy się,że mamy się zatrzymać na ostatnich bramkach i on po nas
      wyjedzie i będzie nas pilotował.No dobra widzę napis Ateny 48km,a po nim za
      chwilę bramki.Przejeżdżamy myśląc,że to nie ostatnie i wbijamy się w Ateny
      jakieś 20km.Niech to gęś kopnie!(Roman pewnie mnie zabije)Dzwonię do Romana cyt:
      Roman przejechałem bramki.Na to Roman :jak zjechałeś z jedynki to nie żyjesz!Nie
      ruszaj się i czekaj. Więc czekamy na 6cio pasmowej drodze.Wreszcie nadjeżdża
      uff!,krótkie przywitanie i mamy jechać za nim.Po przejechaniu 100m okazuje
      się,że motocykl nie ma żadnych praw!!! KOSZMAR.CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy 6/3 27.08.09, 22:03
      Samochody spychają nas z pasa,o co kurna chodzi!!!Potem okazuje się,że motorki w
      Atenach jeżdżą bokami i środkiem i to normalne.Roman mieszka w Grecji 7 lat i
      wynajmuje dom na wzgórzu .Jest przecudnie(mamy widok na Białe Miasto z
      góry)Zaopatrujemy się w Amstela i robimy grilla .Gadamy do późnej nocy przy
      akompaniamencie cykad.Na liczniku 2634km
      CDN.jutro
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz7 28.08.09, 20:53
      Wybieramy spanko na wersalce pod gwiazdami z widokiem na miasto - ale czad!Rano
      przychodzą żółwie i trzeba dać im sałatkę.Plan na dziś:zostawiamy motory i
      samochodem Romana jedziemy do centrum.Zwiedzamy sklepiki i pijemy piwo na
      chodniku,nagle wpadamy na patrol policji.Ja skamieniałem ale Roman:spokojnie oni
      dzisiaj nie karają za piwko tyko za złe parkowanie i rzeczywiście biorę gula na
      ich oczach i nic!Wyobrażacie sobie takie coś u nas!Udajemy się do muzeum
      lotnictwa,a potem zobaczyć zmianę wart przy grobie nieznanego
      żołnierza.Następnie idziemy do parku podrażnić żółwie i zrobić foty.I znowu
      policjant tym razem stoi przy przejściu dla pieszych ,a my mamy
      czerwone.Roman:idziemy on dzisiaj łapie za co innego i poszliśmy na jego oczach
      na czerwonym i nic! CDN
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy 7/2 28.08.09, 21:12
      Wracamy na obiad,po drodze Roman dostaje pieska na przechowanie od znajomej
      Greczynki (uwaga za 200 euro za 2 tygodnie)bo ta wyjeżdża na urlop na wyspy.Niro
      bo tak się wabi ta psina od tej pory jest naszą maskotką i wszędzie go
      zabieramy.Z pracy przychodzi Gosia (kobieta Romana)jemy fasoladę i ruszamy nad
      morze.Nie daleko centrum a woda kryształ.Próbuję nurkować w masce ale wypijam ze
      3l wody i do końca wycieczki nic nie solę.Wszystko przez mojego wąsa.Wracamy do
      samochodu a tam niespodzianka! CDN
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz7/3 28.08.09, 21:47
      Udajemy się do autka ,a tu za wycieraczką mandacik formatu B5 opiewający na sumę
      80 euro.A za co? ano za zaparkowanie w zatoczce przystanku autobusowego,ale
      wszyscy stali i wszyscy dostali:).Wieczorkiem jak tradycja karze uzupełnianie
      płynów bo się człowiek poci i gadanie do późna w nocy między innymi wspomniałem
      jak nasza forumowa Goha znalazła w 3 minuty prawdziwego Greka ,a wszystko w
      ramach wykonania międzynarodowego połączenia telefonicznego(to historia jeszcze
      z przed wyprawy i bardzo zakręcona)Zasypiamy w objęciach gwiazd i łysego
      oczywiście.CDN jutro
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz8 29.08.09, 19:34
      Dziś jedziemy do Lucy ok.40km od Aten z zamiarem popływania na pontonie z
      silnikiem.Pakujemy ponton do samochodu.Dla nas nie ma miejsca więc biorę
      efjotę.Jadę w sandałach bo dzień wcześniej ściągając skarpetki po jeździe w
      glanach zeszła mi skóra z pięt i została w skarpetkach.Jeszcze nigdy nie
      złamałem tylu przepisów co w tedy !!!W łącznie z jazdą na wczesnym czerwonym i
      całkowita ignorancja stopu! Musiałem wczuć się w klimat wielkiego miasta.Na
      miejscu okazuje się,że nici z pontonu bo za bardzo wieje.Pozostało opalanko i
      oglądanie samolotów pasażerskich od dołu bo w pobliżu jest lotnisko
      Venizelos..Po opalanku jedziemy do malowniczej zatoczki.Na głębokości 4m jest
      tam zatopiony motor i Roman czasami tam nurkuje by sobie na nim
      posiedzieć.Podczas jazdy powrotnej silnik mojej maszyny parzy mi skórę na
      stopach do czerwoności.CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz9 29.08.09, 21:07
      Dzisiejszy dzień pod znakiem zwiedzania bezludnej wyspy.Ponton zapakowany dnia
      wcześniejszego czeka w aucie.Zabieramy jeszcze lodówkę z piwem i w drogę.Pogoda
      lux i nie wieje.Rozkładamy sprzęt na plaży.W trakcie montażu podłogi Roman nie
      chcący zrywa sobie 1/3 paznokcia z kciuka i od tej pory wszystko co robi to robi
      z gestem cezara darującego życie gladiatorowi.Płyniemy na wyspę.Sama wyspa
      bezludna i mamy własną plażę,natomiast stoi kilka łodzi motorowych na
      kotwicy.Roman wchodzi do wody i pływa na plecach z jedną ręką w znanym geście
      cezara.Ludzie z łodzi pozdrawiają go myśląc,że spoko kolo!Nadeszła fala po
      większym statku i zabrała nam ponton i co najgorsze lodówkę z której wypadły
      piwa.No i porwało jeszcze smycz Niro który był z nami i polował na kraby.CDN.
    • efjot1200 Re: Wspomnienia z wyprawy cz10 29.08.09, 21:40
      Jednym z celów naszej wyprawy jest Kanał Koryncki który trzeba zobaczyć! W tym
      celu trzeba udać się w stronę półwyspu Peloponez jakieś 75km na zachód od
      Aten.Jedziemy płatną autostradą z kilkoma tunelami.Temperatura w/g lokalnych
      termometrów to 39 stopni w cieniu.Sam kanał to CUD!!! techniki jeśli można tak o
      nim powiedzieć.Stoimy na mostku 120m nad wodą i mamy okazję podziwiać
      przepływające jachty.Ruch tam jest wahadłowy.Z głowami pełnymi wrażeń wracamy do
      domu.Potem sjesta tak jak to robią tubylcy i snucie planów na następny dzień.CDN.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka