Dodaj do ulubionych

pomozcie jesli mozecie

29.08.09, 21:34
witam nie wiem czy tutaj moge rozpoczac swoj watek ale
sprobuje...otoz mam 21 lat 2 letnie dziecko i jestem 3 lata po
slubie.moj problem polega na tym ze nie jestem szczesliwa z
mezem...pragne milosci...wogole ze soba nie rozmawiamy ciagle sie
klocimy a ja mam juz dosc...moj maz naduzywa alkoholu a koledzy sa
wazniejsi niz rodzina...chce wystapic o separacje ale nie mam
odwagi...ostatnio pomyslalam sobie ze jak znajde kogos na BOKU to
bedzie inaczej...tzn przestane sie nim przejmowac...tym ze ma mnie w
d...on ciagle powtarza ze kocha ale to sa pute slowa ktore zaraz
przekresla stwierdzeniem pojebana suka...nie wiem co robic...myle ze
mam prawo do szczescia i mam nadzieje ze gdzies czeka na mnie moj
KSIAZE....co wy byscie zrobily kochane kobietki na moim miejscu....a
moze jakas ma podobna sytuacje???prosze o rade
Obserwuj wątek
    • justy-nka58 Re: pomozcie jesli mozecie 29.08.09, 21:50
      Dziecikno,a co na to twoja najbliższa rodzina???
    • malutka8989 Re: pomozcie jesli mozecie 29.08.09, 22:00
      to ze mam 21 lat nie oznacza ze jestem dziecinka i nie zycze sobie
      takich uwag ale dziekuje ze odp...co na to moja rodzina???pewnie to
      glupie ale zarowno moi jak i meza rodzice sa za tym zebym
      odeszla...a ja poprostu nie potrafie....chce jedynie dobra dla
      mojego dziecka...pewnie waszym zdaniem glupi problem...
      • kasica19791 Re: pomozcie jesli mozecie 29.08.09, 22:49
        rozumiem Cie doskonale-podaję numer gg-5492892-porozmawiajmy
        • viviene Re: pomozcie jesli mozecie 29.08.09, 22:54
          do mnie tez mozesz na pocztę @
    • agfire2 Re: pomozcie jesli mozecie 30.08.09, 01:16
      Ja jestem po 30-tce, staż małżeński trochę dłuższy, ale co mogę powiedzieć z
      doświadczenia to, że mężczyźni dojrzewają do roli męża i ojca, w granicach
      30-tki. Czuję, że jesteś romantyczką czekającą na tego Księcia. I życzę Ci tego.
      Ale... Życie nie jest bajką. Sytuacja którą opisałaś przypomina mi samą siebie i
      nie jest łatwo znaleźć gotową odpowiedź.
      jesteś młoda, ale dojrzale myślisz, nikt nie podejmie za Ciebie decyzji, ale
      jeśli chcesz wiedzieć co los może przynieść w takiej sytuacji, daj znać na
      pocztę @
    • malutka8989 Re: pomozcie jesli mozecie 30.08.09, 12:13
      dziekuje wszystkim za odp....masz racje jestem romantyczka ale wiem
      tez ze zycie to nie bajka i nikt mi nie da gotowych odp na temat JAK
      POWINNAM ZYC...ja poprostu chcialam sie wyzalic i zaapelowac do
      mlodych dziewczat ktore decyduja sie na slub ze wzgledu na to iz sa
      w ciazy.....to jest wielki blad....ja mojego meza przed slubem
      znalam 4 miesiace....mozna przeciez urodziec dzidziusia i go
      wychowac samej a tatusia tez przeciez bedzie miec....to nie prawda
      ze nie wazne co sie dzieje w rodzinie jest nie wazne byle dziecko
      mialo obu rodzicow przy sobie....lepiejzeby maluch codziennie
      slyszal klotnie???to bezsensu....moje dziecko zasluguje na najlepsze
      dziecinstwo i dorosle zycie...jest moim najwiekszym szesciem i moim
      skarbem...kocham go nad zycie ale i ja nie chce zmrnowac swojego
      zycia przeciez kazdy zasluguje na odrobine szczescia u boku mezczyzny
    • 40cztery Re: pomozcie jesli mozecie 30.08.09, 13:05
      malutka8989 napisała:
      > ...otoz mam 21 lat 2 letnie dziecko i jestem 3 lata po
      > slubie.moj problem polega na tym ze nie jestem szczesliwa z
      > mezem...pragne milosci...wogole ze soba nie rozmawiamy ciagle sie
      > klocimy a ja mam juz dosc...moj maz naduzywa alkoholu a koledzy sa
      > wazniejsi niz rodzina...chce wystapic o separacje ale nie mam
      > odwagi...ostatnio pomyslalam sobie ze jak znajde kogos na BOKU to
      > bedzie inaczej...tzn przestane sie nim przejmowac...

      masz prawo do szczęścia. i szukaj go jak najszybciej. jeśli Ty masz 21 lat, małe
      dziecko a on chla to go wystaw pod budkę z Piwem. popieram szukanie innego w
      Twojej sytuacji

      40cztery
      --------
      Zdrada nie jedno ma imię
    • malutka8989 Re: pomozcie jesli mozecie 30.08.09, 13:28
      dziekuje wam wszystkim za odp...ja narazie tak sobie mysle ze
      skorzystam z pomocy psychologa...moze to smieszne ale zycie jest
      zyciem a ja mam dla kogo zyc....chce poprostu byc szczesliwa i
      niczego nie zalowac...a przede wszystkim nie tego ze zamienimy
      wspomnienia naszego dziecka z dziecinstwa w nieprzyjemne mysli o
      tym jak rodzice sie klocili
      • malomowny_stas Re: pomozcie jesli mozecie 30.08.09, 20:36
        Koniecznie napluj w twarz jego matce bo używając do myślenia macicy zamiast
        rozumu wychodowała skur..syna.
    • malutka8989 Re: pomozcie jesli mozecie 30.08.09, 21:26
      jeszcze raz dziekuje...piszac ten watek nie wiedzialam ze bedzie
      jakikolwiek odzew....a to tylko dlatego bo tego typu problemow jest
      coraz wiecej a i tak nikt nie ma na to LEKARSTWA:'(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka