malutka8989
29.08.09, 21:34
witam nie wiem czy tutaj moge rozpoczac swoj watek ale
sprobuje...otoz mam 21 lat 2 letnie dziecko i jestem 3 lata po
slubie.moj problem polega na tym ze nie jestem szczesliwa z
mezem...pragne milosci...wogole ze soba nie rozmawiamy ciagle sie
klocimy a ja mam juz dosc...moj maz naduzywa alkoholu a koledzy sa
wazniejsi niz rodzina...chce wystapic o separacje ale nie mam
odwagi...ostatnio pomyslalam sobie ze jak znajde kogos na BOKU to
bedzie inaczej...tzn przestane sie nim przejmowac...tym ze ma mnie w
d...on ciagle powtarza ze kocha ale to sa pute slowa ktore zaraz
przekresla stwierdzeniem pojebana suka...nie wiem co robic...myle ze
mam prawo do szczescia i mam nadzieje ze gdzies czeka na mnie moj
KSIAZE....co wy byscie zrobily kochane kobietki na moim miejscu....a
moze jakas ma podobna sytuacje???prosze o rade