trak711
16.03.04, 20:08
W poniedziałek 15 marca rano udałem się do wydziału dróg w Markach i
opowiedziałem, że pod moim domem jest katastrofalne błoto. Wyjaśniłem gdzie
mieszkam i uzyskałem zapewnienie, że sytuacja zostanie zlustrowana. Po
południu wróciłem do domu. Okazało się, że gmina sprowadziła ciężki sprzęt i
zrobione zostało tyle ile można było zrobić ad-hoc. Oczywiście to nie
załatwia problemu, ale ujęło mnie szybkie sprzężenie od informacji do
reakcji. Dla wydziału drogowego w Markach DUŻY PLUS. :)