kmsanczia
30.09.05, 13:51
Dwóch benedyktynów, stary i młody, przepisywało księgi. Nagle jeden z nich
zapytał:
- Mistrzu, przepisujemy księgi z ksiąg, a z tych ksiąg kopiujemy nowe księgi.
Rozumiem, że wszyscy nasi bracia są skrupulatni w swej pracy, ale jaka jest
pewność, że nikt nigdy się nie pomylił?
- Uczniu mój, dzieje się tak ponieważ bardzo uważnie przepisujemy księgi.
Jeśli chcesz, przyniosę ci z biblioteki oryginał tej, której kopię właśnie
tworzysz.
To mówiąc starszy mnich wstał i poszedł do archiwum. Minęła godzina, a mistrz
nie wracał. Zaniepokojony uczeń postanowił sprawdzić czy nie stało się coś
złego. Zastał swojego nauczyciela szlochającego na podłodze...
- Mistrzu, czemu płaczesz?
- Bo tu jest napisane: żyj w celi, bracie! A nie W CELIBACIE!!!