mowmyprawde
10.02.11, 12:12
Ze zdumieniem przeczytałem relację Pana Werelicha, umieszczoną na Jego blogu, dotyczącą przebiegu wczorajszej sesji. Zarzucił On kilku osobom, że nie są zainteresowane głosowaniem imiennym. Wniosek ten wysnuł na podstawie podważenia przez tych radnych pomysłu zakupu urządzeń do głosowania i przeznaczeniu kwoty 10tyś zł na remont pomieszczeń po miejskim komisariacie. Skoro mieszkańcy są w stanie śledzić posiedzenia Rady Miasta w internecie, mają dostęp do strony Urzędu Miasta, na terenie miasta są kolportowane gazetki, to czemu nie informować mieszkańców tymi kanałami jak głosują wybrani przez nich radni? Pan Werelich na swoim blogu wymienił z nazwiska osoby głosujące "za" i "przeciw", czym dał dowód, że potrafi informować wyborców bez użycia specjalnego systemu do głosowania. Jeśli ma to pomóc komuś w liczeniu do 21, to moim zdaniem wystarczą zwykłe liczydła. Smuci jedynie, że relacja Pana Werelicha nie odzwierciedlała przebiegu wczorajszej dyskusji. Stwierdzenie, że radni głosujący za systemem "okazali się bardziej odpowiedzialni za swoje głosy" nie świadczy najlepiej o pojęciu demokracji przez radnego używającego takich stwierdzeń. Czy osoby głosujące inaczej nie są odpowiedzialne? One odpowiadają tak samo za swoje głosy, w tym przypadku odmienne do Pana Werelicha.