Dodaj do ulubionych

O wodzie święconej i...

23.04.11, 20:16
Na początku myślałem, że tydzień temu się przesłyszałem. Ale dzisiaj szybko okazało się, iż niestety nie, i stanąłem jak zbaraniały w pewnej chwili. A o co chodzi?
Chodzi o wodę święconą. Chciałem jak co roku w Wielką Sobotę nabrać wody święconej w kościele, ale jak się okazało w całej świątyni ani kropli. Jednak ksiądz poświęcony koszyczki szybko mi przypomniał - wodę można nabyć za "dobrowolną ofiarę" u ministrantów. A oni sobie za to pojadą na wakacje.
Zbulwersowałem się tym okrutnie, i oczywiście nie skorzystałem z tej jakże intratnej propozycji. Jest mi tylko jako katolikowi smutno, że kościół katolicki już upadł tak nisko aby handlować wodą święconą. To może jeszcze bilety wstępu do kościoła?

A potem w domu włączam komputer, i czytam wypowiedź jakiegoś księdza, który mówi że Jezus też miał swoich zwolenników i przecinków, i w tym samym zdaniu stawia Jezusa na równi z św.p. Lechem Kaczyńskim.

Może ktoś mi powie do czego zmierza kościół rzymsko-katolicki?
Obserwuj wątek
    • futrzasty9 Re: O wodzie święconej i... 23.04.11, 20:53
      W sensie u nas? w Markach? Która parafia?
    • mima-mima Re: O wodzie święconej i... 23.04.11, 22:16
      św.Izydora... też lekko zwatpiłam, jak się o tym dowiedziałam i w koszyczku "co łaska" po 10 i 20 zł. Ja za taką małą buteleczkę dałam 2 zł i żałuję, że nie wzięłam dwóch, pieciu, czy nawet dziesieciu. Niedługo za spowiedź trzeba będzie płacić, albo za miejsce w ławce...
      Coraz bardziej od siebie odpychają niż przyciągaja...
    • kinga_iskierka Re: O wodzie święconej i... 23.04.11, 22:39
      A wiecie, ze buteleczka tez kosztuje? Ktos je kupil, zebyscie mogli wode do domu zabrac.

      Nie wiedzialam, ze tak ciezko wesprzec ministrantow, by na wakacje pojechali. I jeszcze zal wam, ze ktos im dal 10 zl? Coz, to tylko swiadczy o Waszej malostkowosci.

      Przesadzacie. Jezeli takie cos moze Was zniechecic do Kosciola, to moze czas zastanowic sie nad wlasna wiara i relacją z Jezusem?
    • j.w.orlowski Re: O wodzie święconej i... 24.04.11, 08:53
      Też jestem zbulwersowany, ale nieprawdziwą informacją. Słychac, że ktoś dzwoni lecz nie wiadomo gdzie i kiedy. A prawda jest taka, że brałem wczoraj Wodę Święconą, owszem za wodę w wygodnym naczyniu byla co łaska nawet z uprzejmością i uśmiechem ministrantów lecz obok stały duże gary z ktorych można było nabrać ile kto chciał bez ograniczeń i nikt nikogo nie zmuszał do zapłaty. Twierdzenie,że za te pieniądze powinien wziąść wiele litrów wody to owszem jest to głupota, naiwność, chytrość czy skąpstwo. Niech ta woda święcona po święceniu niech co niektórym przyniesie zdrowie :) Węsołych i Pogodnych Świąt
      • waldek1974 Re: O wodzie święconej i... 24.04.11, 11:03
        Dalibyscie chociaż w święta spokój Katolicy!!!!
      • nomad997 Re: O wodzie święconej i... 24.04.11, 18:38
        W całej świątyni nie było ani kropli wody święconej. Cała została oddana we władanie ministrantom. Jak ktoś chciał nabrać wody święconej musiał się do nich udać. To jest jawne zmuszanie do datków. Ja co roku chodzę ze swoją butelką która jest dedykowana tylko do tego celu, i sam sobie nabieram wody święconej. Żadne butelki od ministrantów nie są mi potrzebne do szczęścia (na których tez ktoś zarobił, bo ministranci ich sami nie zrobili). Jest do działanie nieetyczne i niemoralne, nastawione na zysk i wyłudzanie pieniędzy pod szyldem kościoła katolickiego. Jako katolik na takie rzeczy się nie godzę. Jak to się ma do tego co głoszą sami księża? Mówią aby nie troszczyć się o dobra materialne, a sami już wodę święconą sprzedają. Następnym krokiem już będzie tylko numerowanie miejsc siedzących w kościele, a tych co nie stać będzie się wypraszać ze świętymi. Po co biedną hołotę wpuszczać do kościoła.
        • papi.mk Re: O wodzie święconej i... 24.04.11, 21:39
          Zgodnie z tradycją katolicką w Wigilię Paschalną w świątyniach w ciągu dnia aspersorium, czyli naczynia na wodę święconą powinny pozostawać puste. Powinno się je napełnić dopiero po uroczystej wieczornej liturgii, podczas której poświęca się wodę. Dlatego też, woda święcona rozprowadzana była przez ministrantów przed kościołem. Ministranci poświęcili swój wolny czas i pomagali podczas rozprowadzania wody święconej. W związku z czym można było złożyć dobrowolną ofiarę na fundusz ministrancki. Najogólniej rzecz ujmując, dobrowolną ofiarę składało się za pomoc ministrantów, a nie za wodę święconą.
          Pozdrawiam świątecznie
          • mima-mima Re: O wodzie święconej i... 24.04.11, 23:07
            W poprzednich latach woda stała w kosciele w dużych naczyniach, każdy przuychodził ze swoją buteleczką i nie musiał patrzeć, jak ministranici wyciagali ręce, kiedy np.ja dawałam "co łaska".
            Skoro "co łaska" to dobrowolna ofiara ( tak powinno być) to czemu przy Chrzcie proboszcz mówi, "no co łaska, ale 100 zł to najmniej..."
            Bez komentarza...
            PS. Ministranci byli tam zbędni, bo można było postawić naczynia z wodą święconą w kościele i napisac obok karteczke "co łaska" i postawić /przyczepic puszke. Wtedy nie musiałabym płacić za pomoc ministrantów, która w moim mnimaniu była zbyteczna. Ok., mogli postawić te naczynia na końcu kościoła i już. Za stanie przy stoliku i chichotanie też chciałabym dostawac pieniądze...
            • nomad997 Re: O wodzie święconej i... 25.04.11, 17:05
              Dodam tylko że dystrybucja wody przez ministrantów w tej parafii nie jest niczym nowych, gdyż dzieje się tak od co najmniej 2-3lat.
              Różnica jest tylko taka, że dotąd w świątyni były wystawione naczynia z wodą święconą, a w innym miejscu ministranci mieli swój stolik i dystrybuowali wodę święconą w tych swoich butelkach, mieli w sprzedaży zielone zboże w małych doniczkach i chyba coś jeszcze. Jak ktoś był zainteresowany wsparciem finansowym ministrantów to do nich szedł i miał wolną wole. A jak nie chciał, to sam sobie wody nabrał w swoją buteleczkę i poszedł do domu. Proste i jakie genialne.
              Ale widocznie ten model komuś się nie podobał, i postanowiono ludzi zmusić do pójścia w łaski ministrantów trzymając w ręku otwarty portfel.
    • magdamagda_2012 Re: O wodzie święconej i... 26.04.11, 22:09
      A po co Wam ludzie ta woda ?????????????????????????
      Tak z ciekawości pytam :)
      • mdzalewscy1 Kolenda 01.05.11, 20:01
        przyjmowałaś kiedyś Księdza po na Kolendzie, On Ci może poświęcić domostwo aby zła w nim mniej było
        • magdamagda_2012 Re: Kolenda 02.05.11, 22:09
          po Kolendzie to ani ja ani nikt z mojej rodziny nie przyjmował, ale babcia przyjmowała po Kolędzie , to to samo ????
          bo wychodziłoby, że tę wodę to prawie rok w domu trzeba trzymać i jeszcze uważać aby się gdzieś nie wylała
    • mdzalewscy1 WYBÓR: powinien być uczciwy wybór ! 01.05.11, 20:04
      i Ksiądz może poinformować wiernych, że woda za darmo jest tu i tu i że również dystrybuują ją ministranci za drobną ofiarę zbierając na wakacje i prosi o wsparcie ministrantów .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka