nomad997
23.04.11, 20:16
Na początku myślałem, że tydzień temu się przesłyszałem. Ale dzisiaj szybko okazało się, iż niestety nie, i stanąłem jak zbaraniały w pewnej chwili. A o co chodzi?
Chodzi o wodę święconą. Chciałem jak co roku w Wielką Sobotę nabrać wody święconej w kościele, ale jak się okazało w całej świątyni ani kropli. Jednak ksiądz poświęcony koszyczki szybko mi przypomniał - wodę można nabyć za "dobrowolną ofiarę" u ministrantów. A oni sobie za to pojadą na wakacje.
Zbulwersowałem się tym okrutnie, i oczywiście nie skorzystałem z tej jakże intratnej propozycji. Jest mi tylko jako katolikowi smutno, że kościół katolicki już upadł tak nisko aby handlować wodą święconą. To może jeszcze bilety wstępu do kościoła?
A potem w domu włączam komputer, i czytam wypowiedź jakiegoś księdza, który mówi że Jezus też miał swoich zwolenników i przecinków, i w tym samym zdaniu stawia Jezusa na równi z św.p. Lechem Kaczyńskim.
Może ktoś mi powie do czego zmierza kościół rzymsko-katolicki?