Gość: Raffix
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.06.02, 13:06
Nie działo się to w Markach ale w Warszawie, jednak pozwolę sobie ten "news"
zamieścić. To a propos kradzieży rowerów - przed wiekiem w stolicy kradziono
je w sposób bardziej "wyrafinowany":
"Do kolarza trenującego na welodromie podbiegł młodzieniec z listem rzekomo od
wielbicielki. Mistrz zsiadł z roweru i pogrążył się lekturze. List był
wyjątkowo długi. Gdy cyklista dobrnął do końca przekonał się, że jego rower
zniknął razem z oddawcą. Złodzieja ujęto już w kilkanaście minut później, gdy
usiłował zdobyczny rower wymienić na gotówkę w pobliskim lombardzie."
Źródło: pilipiuk.vrpg.net/1024/artykuly/wiek.html