Obraz Marek...

28.09.05, 22:38
Proponuję temat jakiego jeszcze na tym forum nie było, aczkolwiek wydaje mi
się on dość istotny.
Po przeczytaniu pierwszych paru wątków, każdemu przed oczami powstaje obraz
naszego miasta jako miejsca gdzie wszystko jest złe, że nie mamy się czym
pochwalić przed światem.
A tymczasem poczytajcie sobie inne fora – tam jak pojawia się osoba „z
zewnątrz” i napisze coś złego na temat danego miasta/gminy to zaraz wśród
użytkowników danego forum zanikają wszelkie podziały i kłótnie i wspólnie
bronią swojego miejsca życia.
Czy drodzy Markowianie nie czas na małą rewolucje „ideologiczną” i skończenie
z tym ciągłym użalaniem się nad Markami, dostrzeganiem tylko tego co złe i
naganne? A może czas na forum pisać także o tych pozytywnych aspektach
mieszkania w Markach, a także o jego walorach (w szerokim znaczeniu tego
słowa).
Może zabrzmi to jak hasła z kampanii wyborczej Donalda Tuska ale...Mamy
piękne okolice, najszybciej rozwijającą się infrastrukturę miejską w całej
okolicy, jesteśmy prawie że częścią Warszawy... Ciąg dalszy może sobie każdy
dopowiedzieć (przy odrobinie dobrej woli i pozytywnym myśleniu) patrzą na
swoją okolicę.
Doceniajmy Marki... one są tylko jedne i niepowtarzalne.

Zapraszam wszystkich do dyskusji, którzy chcą merytorycznie i poważnie
porozmawiać na ten temat.

Pozdrawiam
    • myszmarecka Re: Obraz Marek... 30.09.05, 13:13
      Dużym atutem ( dla mnie ) Marek jest połozenie blisko Warszawy, dużo zieleni ,
      cisza, rezerwaty , torfowiska - warto pospacerować .
      Szkoda , że niewiele osób to docenia...
      no coż ...
      " Cudze chwalicie , swego nie znacie ...."
      • flash3 Re: Obraz Marek... 30.09.05, 13:44
        myszmarecka napisała:

        > Dużym atutem ( dla mnie ) Marek jest połozenie blisko Warszawy, dużo
        zieleni ,
        >
        > cisza, rezerwaty , torfowiska - warto pospacerować .
        > Szkoda , że niewiele osób to docenia...
        > no coż ...
        > " Cudze chwalicie , swego nie znacie ...."

        Ja jestem właśnie tego samego zdania.
        Ludzie w Markach narzekają, że to złe, tamto niedobre, a coś tam jeszcze to im
        się wcale nie podoba.
        A rozwiązanie problemów jest proste:
        Jak zlikwidować śmieciarzy i osoby które pozbywają się nieczystości z sposób
        nielegalny? – odpowiedz: zatrudnić osoby które będą prowadziły ciągłe i
        permanentne kontrole – jeżeli będzie potrzeba to nawet po 20 razy w roku każdą
        posesję.
        Jak zlikwidować wandalizm? – odpowiedz: zadbać o (dużo) większą liczbę
        policjantów w Markach – i to nie tych którzy są tylko wymienieni w kartotekach
        kadrowych jako pracownicy, ale tych którzy rzeczywiście pełnią służbę na
        terenie miasta. Objąć wybrane miejsca monitoringiem kamer ulicznych. Jak
        potrzeba to stworzyć (z prawdziwego zdarzenia) straż miejską.
        Jak pozbyć się „towarzystwa” z okolic ul Wspólnej i stadionu? – odpowiedz:
        zabrać stadion Marcovii – niech dalej go użytkują, ale niech będzie pod
        zarządem miasta (jest wkońcu jego własnością), porządnie go ogrodzić, uprzątnąć
        tamtejszy lasek, wytyczyć alejki, postawić ławki, wynająć profesjonalną firmę
        ochroniarską która będzie rzeczywiście pilnować tego obiektu, osoby do
        codziennego sprzątania i utrzymania budynków. Zorganizować na terenie stadionu
        jakieś mini boiska nie tylko do gry w piłkę nożną, ale także koszykówkę, tenis,
        siatkówkę etc. – ogólnie oddać stadion mieszkańcom, i zabrać „młodzieży” która
        zastępuje wieczorami jak oni nie trenują... a co oni robią i jakie są tego
        efekty chyba każdy wie (pisać nie muszę) – oczywiście pomijam fakt że stadion
        powinien być w nocy zamknięty i pilnowany – po prostu powinien być pusty, a
        czego nie potrafi zagwarantować obecny zarządca.
        Nie jest żadną tajemnicą że gdyby przywrócić stadion przy Wspólnej do
        normalności, to obecni jego „użytkownicy” szybko by się wynieśli... zarówno ze
        stadionu, jak i z okolic skrzyżowania Wspólna/Piłsudskiego.

        tak może być we wszystkimi problemami tego miasta – zawsze jest jakaś rada –
        trzeba tylko dobrych chęci i woli ich rozwiązania.

        Przecież to takie proste i oczywiste – tylko dlaczego nikt tego nie widzi przez
        przeszło 15 lat.

        • msp1 Re: Obraz Marek... 02.10.05, 19:58
          " Cóż raj na ziemi każdy stworzyć chce, ale czy fosę ma - niestety nie."
          B.Brecht (cytat z pamięci). Pozdrawiam.
          • myszmarecka Re: Obraz Marek... 02.10.05, 20:07
            czasami wystarczy tylko dobra wola
            • flash3 Re: Obraz Marek... 02.10.05, 20:36
              Ja jednak jestem na stanowisku, że oprócz dobrych chęci potrzeba też
              pieniędzy... i tak np. monitoring uliczny.
              Budowane go metodą światłowodową jest bardzo drogie i kłopotliwe ze względu na
              kłopoty z wykupem gruntów czasochłonne.
              Dlatego idealnym rozwiązaniem byłoby zbudowanie w Markach monitoringu na
              zasadzie przekazu obrazu za pomocą sygnału radiowego – jest on stosunkowo tani,
              sprawdza się w wielu dzielnicach Warszawy i co najważniejsze – kamery można
              montować wszędzie. Wystarczy zwykły słup, i źródło prądu do zasilania kamery.
              Na początku oczywiście zamontowanie pierwszych 4-5 kamer i zbudowanie sieci
              przekaźnikowej i odpowiednie wyposażenie komisariatu wyniosło by około 80
              000zł – jednak należy zwrócić uwagę, iż wyposażenie komisariatu i budowa sieci
              przekaźnikowej to jest inwestycja jednorazowa – a późniejszy koszt dołączania
              do systemu kolejnych kamer jest stosunkowo tani i waha się w okolicach 2000zł
              za każdy kolejną kamerę.
              Dlatego właśnie dziwię się dlaczego taki monitoring w Markach jeszcze nie
              istnieje – jak na warunki budżetowe Marki mogą sobie na niego pozwolić choćby
              podejmując uchwałę przez Radę Miasta na następnej sesji, a mógłby on ruszyć już
              na przełomie roku.
              • w.karpinski Re: Obraz Marek... 03.10.05, 07:57
                flash3 napisał:
                > ... i odpowiednie wyposażenie komisariatu
                > wyniosło by około 80 000zł –
                > ... Marki mogą sobie na niego pozwolić

                O ile się nie mylę to moje miasto Marki finansuje:
                1. Artykuły biurowe (długopisy, papier, itp)
                2. sprzęt komputerowy
                3. dostęp do internetu
                4. dwa etaty policjantów
                5. utrzymanie druzyny prewencji - 12 osób ?
                6. radiowozy (nie wiem ile)
                7. lokale komisariatu (bez czynszu)
                Teraz mamy zbudować monitoring.
                Jeśli nie można inaczej, to trudno.

                Ale może dać sobie spokój z Policją Państwową.
                Może powołać Miejską Policję Samorzadową?

                W.Karpiński

                PS. Nie znam się "w temacie" Policja.
                Patrzę na to wszystko jako zwykły sobie obywatel.
                • flash3 Re: Obraz Marek... 03.10.05, 12:12
                  w.karpinski napisał:

                  > O ile się nie mylę to moje miasto Marki finansuje:
                  > 1. Artykuły biurowe (długopisy, papier, itp)
                  > 2. sprzęt komputerowy
                  > 3. dostęp do internetu
                  > 4. dwa etaty policjantów
                  > 5. utrzymanie druzyny prewencji - 12 osób ?
                  > 6. radiowozy (nie wiem ile)
                  > 7. lokale komisariatu (bez czynszu)
                  > Teraz mamy zbudować monitoring.
                  > Jeśli nie można inaczej, to trudno.

                  Od strony teoretycznej to może bym się z Panem zgodził ale:
                  Czy Pana zdaniem od kupienia policjantom długopisów czy papieru będzie na
                  ulicach bezpieczniej – nie. Czy jak miasto kupuje policjantom n-ty komputer
                  którego ze względu na warunki lokalowe nie ma nawet gdzie postawić będzie
                  bezpieczniej - nie. Czy od kupienia kolejnego radiowozu przybędzie patroli –
                  nie, bo nie będzie komu nim jeździć; a jedyny efekt będzie taki że Komenda
                  Stołeczna ze złomuje jakiś stary radiowóz będący na stanie KP Marki i uzupełni
                  jego miejsce nowym pojazdem.
                  Lokal, internet – co to jest; mogła by to sobie finansować sama policja, bo za
                  lokal też kiedyś płacili grosze, a obecnie internet jest też stosunkowo tani że
                  nie stanowi opłacenie go żadnego problemu.
                  Finansowanie drużyny prewencji i 2 etatów dzielnicowych – to jest jeden plus
                  dla samorządu.
                  Natomiast reszta moim zdanie to czyste mydlenie oczy ludziom. Policjanci i tak
                  to dostawali z przydziału (tylko w trochę mniejszej ilości) i mamy w Markach
                  taką ciekawą sytuację, że policja w Markach ma tyle artykułów biurowych że nie
                  mają gdzie tego układać, a nie ma kogo wstawić go grafiku na służbę.

                  I teraz trzeba sobie postawić pytanie: Czy chcemy aby w Markach było
                  bezpieczniej czy nie? Jeżeli tak, to wymaga to albo rzeczywistego zwiększenia
                  liczby policjantów na służbie, albo zbudować monitoring uliczny w wyznaczonych
                  miejscach.
                  Dla porównania Panu powiem że wszędzie gdzie powstaje monitoring uliczny to
                  buduje go samorząd, a policja tylko dba aby był on dobrze zbudowany i potem
                  dostaje go „w prezencie” od miasta – tak dziej się w Warszawie i każdym innym
                  mieście. Policja nigdy finansowo nie angażuje się w takie przedsięwzięcia.

                  > Ale może dać sobie spokój z Policją Państwową.
                  > Może powołać Miejską Policję Samorzadową?

                  Taki twór w Polskich warunkach prawnych nie istnieje – istnieje jego namiastka
                  w postaci straży miejskiej. Jednak tworząc skuteczną i profesjonalną straż
                  miejską trzeba też wydać na początek co najmniej 600 000zł, na lokal, pojazdy,
                  wyszkolenie funkcjonariuszy, zakup sprzętu łączności etc. – a w efekcie
                  powstanie formacja która jest potem droga w utrzymaniu, i ma dużo mniejsze
                  kompetencje niż policja.


                  • w.karpinski Re: Obraz Marek... 03.10.05, 14:49
                    flash3 napisał:
                    > I teraz trzeba sobie postawić pytanie: Czy chcemy aby w Markach było
                    > bezpieczniej czy nie? Jeżeli tak, to wymaga to albo rzeczywistego zwiększenia
                    > liczby policjantów na służbie, albo zbudować monitoring uliczny w wyznaczonych
                    > miejscach.

                    Istnieje trzecie rozwiązanie.
                    Powiedzieć Policji Państwowej grzecznie - Panom za usługi na rzecz mieszkańców
                    miasta grzecznie dziękujemy.
                    Tak jak robi to wielu przedsiębiorców i mieszkańców zawierając umowy na dozór
                    swojego mienia z agencjami ochrony.

                    > Dla porównania Panu powiem że wszędzie gdzie powstaje monitoring uliczny to
                    > buduje go samorząd, a policja tylko dba aby był on dobrze zbudowany i potem
                    > dostaje go „w prezencie” od miasta – tak dzieje się w Warszawie i każdym innym
                    > mieście. Policja nigdy finansowo nie angażuje się w takie przedsięwzięcia.

                    A co? Policji na tym nie zależy aby był monitoring i było bezpieczniej?.
                    Jeśli samorząd ma utrzymywać Policję która zwie się Państwową, to może
                    podporządkujmy policję marecką samorządowi, czyli Burmistrzowi i Radzie Miasta.
                    Tak jak jest to w USA. I jakoś zdaje egzamin.
                    I już zamiast Policji Państwowej będziemy mieć Policję Samorzadową.

                    > ... – a w efekcie powstanie formacja która jest potem droga w utrzymaniu,
                    > i ma dużo mniejsze kompetencje niż policja.

                    No to trzeba się dobić zwiększenia kompetencji.
                    Ale Policja Samorządowa ma jedną i to wcale niebagatelną zaletę - podlega
                    miejscowym władzom.

                    W. Karpiński
                    • flash3 Re: Obraz Marek... 03.10.05, 18:41
                      w.karpinski napisał:

                      > Istnieje trzecie rozwiązanie.
                      > Powiedzieć Policji Państwowej grzecznie - Panom za usługi na rzecz mieszkańców
                      > miasta grzecznie dziękujemy.
                      > Tak jak robi to wielu przedsiębiorców i mieszkańców zawierając umowy na dozór
                      > swojego mienia z agencjami ochrony.
                      > A co? Policji na tym nie zależy aby był monitoring i było bezpieczniej?.
                      > Jeśli samorząd ma utrzymywać Policję która zwie się Państwową, to może
                      > podporządkujmy policję marecką samorządowi, czyli Burmistrzowi i Radzie
                      Miasta.
                      > Tak jak jest to w USA. I jakoś zdaje egzamin.
                      > I już zamiast Policji Państwowej będziemy mieć Policję Samorzadową.

                      Panie Włodzimierzu
                      Wydaje mi się, że podchodzi Pan za bardzo ideologicznie do poruszonego tematu.
                      Policja jest zarządzana centralnie – i to jest najlepszy układ. W ten sposób
                      nie jest podatna na lokalne wpływy radnych i przedsiębiorców, którzy na pewno
                      chcieli by korzystać ze swoich uprawnień – znając Polskie realia już widzę jak
                      np. jak jakiś skorumpowany radny wywiera naciski na policje, aby ta trzymała
                      się z daleka od jego interesów.
                      Nie żyje Pan pierwszy rok w Polsce wie czy kończą się takie sytuacje –
                      analogiczna sytuacja była przy okazji byłego rządu, który to korzystając ze
                      swojej władzy nad organami ścigania skutecznie dbał o Rywina i grupę trzymającą
                      władzę – a gdyby prokurator generalny nie był polityczny to inaczej by ta
                      sprawa przebiegała – to samo byłoby z policją.
                      Taki układ jest w USA ale tam są inne realia – w Polsce policja w takim
                      kształcie byłaby na garnuszku i łasce lokalnych włodarzy, którzy by zaraz
                      robili z tego użytek.
                      A pozatym czy policja jest zarządzana centralnie czy z samorządu to co by to
                      zmieniło: policjanci będą pracowali tyle samo, będzie ich taka sama liczba,
                      będą wykonywali w pierwszej kolejności te same rzeczy, jeździli na interwencje,
                      załatwiali sprawy urzędowe, rozwozili listy z prokuratur etc. – jaki jest więc
                      sens tego przedsięwzięcia?

                      A wie Pan dlaczego policja nie buduje swojego monitoringu – bo nie ma na to
                      pieniędzy.
                      Pawie 400 radiowozów jakimi dysponuje policja obecnie nadaje się do
                      natychmiastowej kasacji – ale jeżdżą dalej, bo nie ma pieniędzy na ich wymianę.
                      Jeżeli uważa Pan że w budżecie policji jest miejsce na budowę monitoringu to
                      proszę je wskazać – dostanie Pan na pewno medal. Na pewno nie wie Pan że każdy
                      patrol ma limit kilometrów jaki może wyjeździć na służbie – i jak przekroczy
                      limit do przy odrobinie szczęścia dostaną nowy radiowóz, albo będą chodzili na
                      pieszo, albo jeździli autobusem do końca miesiąca – takie są realia polskiej
                      policji – choć nieprawdopodobne z punktu widzenia logiki, ale prawdziwe.

                      > No to trzeba się dobić zwiększenia kompetencji.
                      > Ale Policja Samorządowa ma jedną i to wcale niebagatelną zaletę - podlega
                      > miejscowym władzom.

                      A ja jestem akurat przeciwnikiem stawiania straży miejskiej na równi z policją –
                      tam pracują ludzie nie przygotowani, którzy po 3 tygodniach kursów wychodzą na
                      ulice – jak ich więc porównywać z policjantami którzy muszą znać KK i KPK,
                      wyrobić całą masę pozwoleń i kursów, czego efektem jest że policjant z 10
                      letnim stażem jest pełnowartościowym funkcjonariuszem.
                      Straż miejska nigdy nie będzie mogła zastąpić policji – oni mogą istnieć tylko
                      na zasadzie formacji uzupełniającej lokalne struktury policji – nic więcej.
                      • w.karpinski Re: Obraz Marek... 03.10.05, 19:46
                        flash3 napisał:
                        .....
                        Trudno jest mi dyskutować na temat uwarunkowań pracy Policji,
                        ponieważ nie mam żadnego o tym pojęcia.

                        Ale jest takie małe ale - co mnie obchodzą uwarunkowania
                        i problemy pracy murarza który podjął się budowy domu?

                        Natomiast nasze państwo podjęło się, między innymi,
                        dbać i zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne swoim obywatelom.

                        Jeśli nie potrafi - to może nie nadaje się do tego?

                        W.Karpiński
                        • flash3 Re: Obraz Marek... 03.10.05, 20:23
                          w.karpinski napisał:

                          > flash3 napisał:

                          > Ale jest takie małe ale - co mnie obchodzą uwarunkowania
                          > i problemy pracy murarza który podjął się budowy domu?

                          To twierdzenie można odwrócić – a co obchodzi szefa policji jak czują się
                          Polacy w swoim mieście? Jego podwładni wykonują w ramach dostępnych środków
                          finansowych swoje obowiązki, więc...

                          > Natomiast nasze państwo podjęło się, między innymi,
                          > dbać i zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne swoim obywatelom.

                          A ludzie powinny nie popełniać przestępstw i wykroczeń, nie powinno być
                          wypadków, włamań, ludzie powinni współpracować z policją, policja powinna mieć
                          wszystkie dostępne nowoczesne środki techniczne... Panie Włodzimierzu przecież
                          to Pana stwierdzenie to czysta utopia – państwo idealne – ale takie nie
                          istnieje.

                          > Jeśli nie potrafi - to może nie nadaje się do tego?

                          A może też i Polacy nie dorośli do demokracji? Nie potrafią zrozumieć że
                          policji trzeba pomagać, że mundur policjanta to nie jest kombinezon roboczy
                          tylko sam w sobie niesie już pewnego rodzaju honor i powinien budzić szacunek i
                          respekt .
                          Niech Pan sam sobie wyobrazi sytuację kiedy to mieszkańcy Marek zgłaszają
                          policji wszystkie (nawet te najmniejsze) przejawy zagrożeń – czy nie byłoby
                          wtedy przypadków wandalizmu, kradzieży...
                          Prawda jest niestety gorzka, aczkolwiek jedna: Mieszkańcy Marek sami sobie
                          zafundowali to co się obecnie dzieje w naszym mieście – to nie policja, ale oni
                          sami w przeciągu ostatnich 10 lat odwrócili się od policji, nie chciało nawet
                          im się przychodzić na spotkania organizowane przez policję, nie zgłaszali na
                          policję nawet rażących przypadków łamania prawa których byli świadkami – a jak
                          coś się stało, i zaraz kogo wskazywano na winnego – Policję wg. zasady
                          że „policja musi”, a Ja zawsze twierdziłem i będę dalej twierdził – policja NIC
                          nie musi.
                          I gdyby mieszkańcy chcieli współdziałać z policją to nie doszłoby nigdy do
                          takich wypadków jak choćby z dewastacją krzyża – bo sprawcy już dużo wcześniej
                          (dzięki mieszkańcom) byli by rozpoznani, namierzeni i nadzorowani – bo nie jest
                          żadną tajemnicą że zrobili to nie kosmici tylko sami mieszkańcy, a właściwie
                          ich rozpuszczone dzieci pozostawione bez nadzoru.

                          I niech teraz odezwie się osoba która z czystym sumieniem będzie mogła napisać
                          na tym forum: Tak, Ja zawsze wszystkie patologiczne sytuacje
                          zgłaszałem/zgłaszałam na policję, zawsze widząc kręcącą się bez celu osobę
                          która obserwowała okolicę zgłosiłem/zgłosiłam policji, kiedy mijałem wieczorom
                          porą grupę pijanej i agresywnej młodzieży na ulicy zadzwoniłem z domu na
                          komisariat aby to zgłosić etc. ... i po tym będzie mogła sobie uczciwe spojrzeć
                          z czystym sumieniem w twarz przeglądając się w lustrze czy stając w kościele
                          przed ołtarzem.
                          Wątpię czy taka osoba się znajdzie w całych Markach... Ja też nie mogę tego
                          zrobić – dlatego mam odrobinę honoru i samokrytyki i nie mam ciągłych
                          pretensji i żali do otaczającego mnie świata, gdy mam świadomość własnych
                          zaniechań – i mogę mieć za nie pretensje tylko do siebie.
                          Niestety czytając wypowiedzi niektórych osób które mają ciągle pretensje do
                          wszystkiego i wszystkich zaczynam rozumieć dlaczego to miasto tak wygląda – ale
                          przykre w tym jest jedno: te osoby które najgłośniej krzyczą jednocześnie nic
                          nie robią.

                          • flash3 Straż Miejska/Monitoring 05.10.05, 09:50
                            Coś na temat straży miejskiej – dzisiejszy artykuł z Życia Warszawy

                            "Funkcjonariusze masowo rezygnują z pracy w tej formacji. Skarżą się na
                            przepisy, które mają jedynie poprawić statystyki.

                            W tym roku ze straży miejskiej odeszło już prawie 100 osób. Większość z nich na
                            własną prośbę. Mają dosyć wypisywania mandatów za najmniejsze przewinienia
                            tylko po to, aby rosła statystyka.

                            W ciągu miesiąca ze strażą miejską żegna się średnio dziesięciu
                            funkcjonariuszy. Dlaczego odchodzą?
                            Nie wytrzymują presji

                            Ciągły stres, pogoń za wynikami, czyli kto wypisze najwięcej mandatów, zatrzyma
                            odpowiednią liczbę osób. Tego od strażników wymagają ich przełożeni. – Zdarzało
                            się, że na odprawach słyszeliśmy: Gówno mnie obchodzi, skąd będziecie mieli
                            wyniki. Macie je mieć i już – mówi nam jeden ze strażników, proszący o
                            anonimowość. O niepodawanie nazwiska proszą zresztą niemal wszyscy nasi
                            rozmówcy. Boją się, że stracą pracę. Tylko nieliczni decydują się mówić pod
                            nazwiskiem.

                            – Część osób ucieka ze straży, bo nie może sprostać wyśrubowanym i niczym nie
                            uzasadnionym wynikom, które mają zaspokoić tylko statystyczne oczekiwania
                            komendantury. Przyszli do tej formacji, bo chcieli pomagać ludziom. Nagle
                            okazuje się, że trzeba wypisywać mandaty za najmniejsze nawet przewinienia.
                            Zapomina się o rzeczach, do których straż jest powołana, czyli m.in. o sprawach
                            porządkowych – mówi Dariusz Gałązka, szef związków zawodowych w straży
                            miejskiej.

                            Walczą o nagrody

                            Strażnicy miejscy są motywowani do pracy nagrodami. Aplikant, czyli osoba,
                            która dopiero zaczyna karierę w tej formacji, zarabia ok. 1,1 tys. zł na rękę.
                            A dzięki nagrodom może dorobić drugą pensję. I robi wszystko, aby tę premię
                            zdobyć. Nagrody przyznawane są najczęściej za ujęcie sprawców rozbojów czy
                            ratowanie życia ludzkiego. Zdarzają się jednak i nagrody za... złapanie
                            sprawców dewastacji.

                            – To jest patologia. Rozumiem nagrodę za uratowanie komuś życia czy mienia
                            znacznej wartości, ale strażnicy dostają premie też za to, co należy do ich
                            obowiązków. Zatrzymując sprawcę dewastacji, nie robią nic nadzwyczajnego. A
                            chyba tylko za takie rzeczy powinny być przyznawane nagrody – mówi Dariusz
                            Gałązka. Największy pęd do nagród mają osoby, które dopiero zaczęły pracę w
                            straży. Dla nich liczy się tylko wynik.

                            – Został mi przydzielony młody chłopak. Przez kilka tygodni musiałem uczyć go,
                            czym ma się zajmować, a nie tylko biegać i wypatrywać ludzi, którym można
                            wlepić mandat – mówi nam jeden ze strażników miejskich. – Kiedyś była nawet
                            sytuacja, że na ziemi leżał bezdomny. Mój partner nie chciał go zauważyć, bo
                            zeszłoby się z nim ze dwie godziny, a w tym czasie można wypisać kilka
                            mandatów – dodaje.

                            Oni nie wytrzymali

                            W poniedziałek w straży miejskiej zawrzało. Samobójstwo popełniła wieloletnia
                            pracownica. To już piąty taki przypadek w ciągu trzech ostatni lat. Zarówno jej
                            koledzy, jak i znajomi innych ofiar mówią krótko.

                            – Pracujemy w tej formacji ładnych parę lat. Niejedno widzieliśmy, ale za
                            rządów poprzednich komendantów samobójstw nie było. A to jest już piąte. Na
                            podjęcie tej decyzji musiały się nałożyć także osobiste problemy, ale sytuacja
                            w pracy też zrobiła swoje – mówią nam oburzeni funkcjonariusze."


                            I coś na temat monitoringu (ta sama gazeta)

                            "Dzięki miejskim kamerom policjanci zatrzymali na gorącym uczynku czterech
                            mężczyzn, którzy okradli młodego chłopaka.

                            W nocy z poniedziałku na wtorek pracownik monitoringu ze śródmiejskiej komendy
                            zauważył przy ul. Chałubińskiego grupkę osób, która zaczepiała siedzącego na
                            ławce młodego mężczyznę.
                            Czterech przestępców dosiadło się do niego. Chwilę z nim porozmawiali, a
                            następnie jeden z nich uderzył chłopaka pięścią w twarz. Rabusie zabrali mu
                            kurtkę i zaczęli spokojnie przeszukiwać w niej kieszenie. W tym czasie na
                            miejscu pojawił się wezwany na miejsce patrol. Bandyci w wieku od 21 do 31 lat
                            byli kompletnie zaskoczeni, nie spodziewali się, że są pilnie obserwowani przez
                            miejski monitoring. Teraz nagranie będzie stanowiło dowód w sądzie.

                            – Zatrzymani na gorącym uczynku ze względu na stan upojenia alkoholowego
                            najpierw trafili do izby wytrzeźwień. Kiedy dojdą do siebie, zostaną
                            przesłuchani. Dodatkowo okazało się, że jeden z nich jest poszukiwany listem
                            gończym – mówi Tomasz Oleszczuk z śródmiejskiej komendy. Prawdopodobnie wszyscy
                            odpowiedzą za rozbój. Grozi za to nawet od dwóch do nawet 12 lat więzienia.

                            W stolicy działa 110 kamer, które pomagają pilnować porządku. W poniedziałek do
                            systemu miejskiego monitoringu włączono w Śródmieściu dodatkowo 14 kamer. Do
                            końca roku w centrum pojawi się jeszcze 10 takich urządzeń. Koszt
                            przedsięwzięcia to około trzy mln zł. W przyszłym roku w stolicy ma być około
                            200 kamer. W miejscach, gdzie zamontowane są urządzenia, przestępczość spada o
                            ponad 50 proc."

                            Jako wyjaśnienie do powyższego tekstu: Pojawia tam się suma 10 mln. złotych za
                            łącznie 24 kamery – wynika ona z tego, iż w centrum Warszawy monitoring buduje
                            się metodą światłowodową, która jest znacznie droższa.
        • anmaro Re: Obraz Marek... 09.10.05, 17:48
          Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Tylko jedno ale. Ten stadion trzeba zabrać
          dosłownie w inne miejsce. Tamto jest zdegenerowane. Można stawiać zasieki i psy
          gończe. Psy wytrują a zasieki potną i sprzedadzą na złom. I nie pomoże policja.
          Przcież obecnym Prezesem jest policjant. Bez komentarza.
          • flash3 Re: Obraz Marek... 10.10.05, 09:28
            anmaro napisał:

            > Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Tylko jedno ale. Ten stadion trzeba zabrać
            > dosłownie w inne miejsce. Tamto jest zdegenerowane. Można stawiać zasieki i
            psy
            > gończe. Psy wytrują a zasieki potną i sprzedadzą na złom. I nie pomoże
            policja.
            > Przcież obecnym Prezesem jest policjant. Bez komentarza.

            Obecnie Marcovia jako organizacja otwarcie przyznaje że nie jest w stanie
            zapewnić na tym stadionie żadnego minimalnego poziomu bezpieczeństwa.
            Może sobie na niego obecnie każdy wejść o dowolnej porze dnia i nocy... i to
            nie gdzieś przez płot tylko bramą, bo jest ona otwarta całą dobę. Można sobie
            także wjechać nawet samochodem dostawczym, ukraść wszystko co się tylko da z
            budynków którymi rządzi obecnie Marcovii i spokojnie sobie odjechać – nikt tego
            nie pilnuje. Możesz sobie wziąć samochód i pojeździć sobie po płycie boiska –
            nikt nie zwróci na to uwagi.
            A efekty są takie jakie są... obiekt niszczeje z biegiem lat coraz bardziej pod
            obecnym zarządem.
            A gdyby go porządnie ogrodzić, wynająć pracowników profesjonalnej agencji
            ochrony którzy na miejscu pilnowali by całą dobę porządku i pilnowali aby nikt
            nie miał wstępu, zabrać go Marcovii i oddać go mieszkańcom oraz pod zarząd UM
            to by to miejsce inaczej wyglądało.
            Mieszkańcy by sobie przychodzili pograć z dziećmi, a i Marcovia mogła by
            korzystać z obiektu – ale nie na swoich zasadach jak obecnie tylko w godzinach
            jakie zostaną odgórnie wyznaczone. Wszyscy byli by zadowoleni.

            Ostatnio burmistrz Wnuk powiedział taką ciekawą i jednocześnie zatrważającą
            informację – wiesz ile kosztuje wszystkich mieszkańców to, że raz na dwa
            tygodnie w sezonie wiosenno-letnim zostanie zorganizowany na tym stadionie
            mecz, na który przyjdzie garstka „kibiców”, którzy to po meczu okupują w
            znacznej mierze okoliczne sklepy z asortymentem „alkoholi i innych napojów”
            bądź to już przed meczem się zaopatrują i „uzupełniają płyny” już podczas
            meczu, a wielu z nich jeszcze tego samego dnia trafia za pośrednictwem KP Marki
            na Izbę Wytrzeźwień na Kolską (oczywiście nie wliczam już kosztów tego co po
            drodze z meczy zostanie zdewastowane) – 350 tysięcy złotych rocznie.
        • radna Re: Obraz Marek... 10.10.05, 19:03
          Szczegóły zasygnalizowanych tu pomysłów rozwiązań oraz dyskusja na ten temat w
          nagraniu z posiedzenia KR z 26 września: marki.pl/nagrania/rew/rew-53-
          2005-09-26.mp3
          Pozdrawiam i dziękuję za poruszenie tego tematu :)
          Małgorzata Babiuch-Hall
          • w.karpinski Re: Obraz Marek... 10.10.05, 19:58
            marki.pl/nagrania/rew/rew-53-2005-09-26.mp3
            To tak w ramach pomocy.

            Pozdrawiam
            W.Karpiński
            • flash3 Re: Obraz Marek... 10.10.05, 20:16
              Panie Włodzimierzu
              Pani radnej chodziło o to że prezentowany pomysł z Marcovią jest właśnie jej
              autorstwa, który to zaprezentowała na w/w komisji.
              Ja go trochę przerobiłem i zaprezentowałem jako swój, zapominając o wspomnieniu
              źródła – za co Panią radną przepraszam, gdyż zrobiłem to nieumyślnie
              • radna Re: Obraz Marek... 12.10.05, 19:28
                Proszę nie przepraszać. Chodziło mi raczej o dodatkowe elementy, o których była
                mowa (np. rozszerzenie profilu wykorzystania terenu stadionu - nie tylko o
                boisko do koszykówki i siatkówki, ale o mini skate-park i ścianke do
                wspinaczki), a których nie miałam czasu wymienić, pisząc ten post.
                Szczerze sie ciesze, że Pan o tym napisał i że Pan ma podobne pomysły. A na
                "chwale" mi nie zależy, bo jak Pan wie, nie zamierzam kandydować.
                Pozdrawiam, MBH :)
                • rafal.redel Re: Obraz Marek... 13.10.05, 10:01
                  Radna napisała:
                  > A na "chwale" mi nie zależy, bo jak Pan wie, nie zamierzam kandydować.

                  Jak to jest, że najlepsi wycofują się z działalności publicznej? Szkoda...
                • flash3 Re: Obraz Marek... 13.10.05, 11:14
                  radna napisała:

                  > A na
                  > "chwale" mi nie zależy, bo jak Pan wie, nie zamierzam kandydować.
                  > Pozdrawiam, MBH :)

                  A może Pani przemyśli jeszcze tę decyzję?. W Markach są naprawdę potrzebni
                  ludzie z dobrymi pomysłami i chęciami na stanowiskach radnych. Nie potrzeba nam
                  radnych którzy nic nie robią, są po raz n-ty wybierani na te funkcje i nie mogą
                  pochwalić się żadnymi sukcesami.
                  Ot taki radny Tankiewicz – siedzi od niepamiętnych czasów jako radny, tropi
                  ciągle urojone w swojej głowie afery i bynajmniej nie w głowie mu wycofanie się
                  i zwolnienie mandatu ze swojego okręgu i oddanie go osobie która naprawdę chce
                  coś zrobić.
    • polski_murzyn Re: Obraz Marek... 09.10.05, 17:40
      Pierdu - pierdu . Marki to wiocha ,która jest częścią największej wiochy w
      Polsce ,czyli Warszawy ,a stolica jest częścią Republiki Bananowej zwanej
      potocznie Polską .
      • janusz9913 Re: Obraz Marek... 09.10.05, 17:59
        Kolego a byłeś juz na głosowaniu żeby spróbować to zmienić?A chodzisz na
        głosowania w wyborach lokalnych?Ale z drugiej strony skoro jesteś murzynem to
        dalej zachowuj się jak murzyn.Możesz się nawet wysmarować na czarno,i założyć
        spódniczkę z suchej trawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja