Gość: Jan IP: *.tele2.pl 13.11.02, 17:29 Jaka przyszłość nas czeka??? 20% mieszkańców zdecydowała o przyszłości miasta i ich mieszkańców. 80% mieszkańców robi wrażenie zmęczonych i zrezygnowanych. Kto ma tak bujną wyobrażnię?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Raffix Re: Przyszłośc Marek IP: *.braun.de 13.11.02, 17:54 Gość portalu Jan napisał: > Jaka przyszłość nas czeka??? > 20% mieszkańców zdecydowała o przyszłości miasta i ich mieszkańców. > 80% mieszkańców robi wrażenie zmęczonych i zrezygnowanych. Bez przesady - znam wielu mieszkancow Marek, ktorzy nie poszli do wyborow a wcale nie wygladaja na zmeczonych i zrezygnowanych. Np. jedni moi sasiedzi uwazaja, ze to, kto bedzie burmistrzem nijak na ich zycie nie wplynie - na budowe drogi w dajacej sie przewidziec przyszlosci nie ma co liczyc, wodociag kiedys bedzie tak czy siak. Innych uslug praktycznie od miasta nie otrzymuja. Np. policja nie podlega miastu a zreszta tak naprawde przed niczym ich nie chroni. Z egocentrycznego punktu widzenia nie da sie chyba temu rozumowaniu nic zarzucic. A co do przyszlosci Marek? Nie wiem jaka bedzie - oczywiscie chcialbym by miasto, ktore wybralem do zycia rozwijalo sie znacznie szybciej, by nadgonilo spore zaleglosci w wielu dziedzinach (infrastruktura, wyksztalcenie mieszkancow, miejsca do spedzania wolnego czasu itp.). Ale moze to tylko marzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Krajewski Re: Przyszłośc Marek IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 18:24 Szanowny Panie Raffix! Tak jak Pan i Pana sąsiedzi pomyśleli ludzie, na których poparcie liczyłem i się przeliczyłem. Nie mam pretensji. Podobnie sam do niedawna myślałem. Mam już wodociąg. Drogę koło własnego domu sam zrobiłem. Może w przyszłym roku skrzykniemy się z sąsiadami i zrobimy resztę z trelinki do ul. Sosnowej (to tylko 200 metrów). Burmistrz mi do nieczego nie jest potrzebny. W Pana przypadku jednak bym się zastanowił. Gdyby burmistrz lepiej gospodarował pieniędzmi, szybciej miałby Pan wodociąg i utwardzoną drogę. Ważne są też sprawy innych ludzi. Pan nie poszedł na wybory i wygrał je łobuz i kłamca, który krzywdzi słabszych od siebie. Pozwolił Pan na to. To grzech zaniedbania. Pan jest wykształcony, a od elit wymaga się więcej. Do mnie o pomoc zwróciło się już kilkanaście osób. Skrzywdzonych jest więcej. Na razie boją się. Lekceważąc wybory dał Pan szansę Werczyńskiemu, ich krzywdzicielowi. Pozdrawiam Jerzy Krajewski > > Bez przesady - znam wielu mieszkancow Marek, ktorzy nie poszli do wyborow a > wcale nie wygladaja na zmeczonych i zrezygnowanych. > Np. jedni moi sasiedzi uwazaja, ze to, kto bedzie burmistrzem nijak na ich > zycie nie wplynie - na budowe drogi w dajacej sie przewidziec przyszlosci nie > ma co liczyc, wodociag kiedys bedzie tak czy siak. Innych uslug praktycznie od > miasta nie otrzymuja. Np. policja nie podlega miastu a zreszta tak naprawde > przed niczym ich nie chroni. Z egocentrycznego punktu widzenia nie da sie chyba > > temu rozumowaniu nic zarzucic. > > A co do przyszlosci Marek? Nie wiem jaka bedzie - oczywiscie chcialbym by > miasto, ktore wybralem do zycia rozwijalo sie znacznie szybciej, by nadgonilo > spore zaleglosci w wielu dziedzinach (infrastruktura, wyksztalcenie > mieszkancow, miejsca do spedzania wolnego czasu itp.). Ale moze to tylko > marzenia... > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Przyszłośc Marek IP: *.samsungelounge.de / 192.168.13.* 13.11.02, 19:29 Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a): > Szanowny Panie Raffix! > Tak jak Pan i Pana sąsiedzi pomyśleli ludzie, na których poparcie liczyłem i > się przeliczyłem. (...) > Ważne są też sprawy innych ludzi. Pan nie poszedł na wybory i wygrał je łobuz > i kłamca, który krzywdzi słabszych od siebie. Pozwolił Pan na to. To grzech > zaniedbania. (...) > Do mnie o pomoc zwróciło się już kilkanaście osób. Skrzywdzonych jest więcej. > Na razie boją się. Lekceważąc wybory dał Pan szansę Werczyńskiemu, ich > krzywdzicielowi. W jednym tekscie udalo sie Panu trzy razy napisac nieprawde (wciaz mam nadzieje, ze to niezamierzone). Otoz: 1. Nie zlekcewazylem tych wyborow - traktowalem je raczej powaznie i rownie powaznie myzlalem nad swoja decyzja, 2. Uwazam ze sprawy innych ludzi sa takze wazne, 3. Poszedlem glosowac w obu turach wyborow. Nie wiem dlaczego ekstrapoluje Pan na mnie opisywana przeze mnie decyzje sasiadow - w swojej wypowiedzi nie dalem ku temu zadnych podstaw. Dziwna metoda polemiczna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Przyszłośc Marek IP: *.tele2.pl 13.11.02, 19:40 Panie Krajewski, Panie Raffix Dałem temat przyszłośc Marek do poważnej rozmowy. Własne insynuacje nie dotyczą rozmów o przyszłości miasta lecz przekomarzanie się kto ma rację. Proszę o rozwagę w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Przyszłośc Marek IP: *.samsungelounge.de / 192.168.13.* 13.11.02, 19:49 Gość portalu: Jan napisał: > Panie Krajewski, Panie Raffix > Dałem temat przyszłośc Marek do poważnej rozmowy. Własne insynuacje nie > dotyczą rozmów o przyszłości miasta lecz przekomarzanie się kto ma rację. > Proszę o rozwagę w temacie. To prawda. Przyszlosc Marek? Oprocz tego, co napisalem powyzej, moglbym jeszcze dodac, ze wiele oczywiscie zalezy od sytuacji gospodarczej w calym naszym kraju. Co wiecej - nie wiem. Kupujac 6 lat temu dzialke w Markach myslalem, ze w perspektywie 10 lat bede mogl korzystac z pelnej miejskiej infrastruktury. Okazalem sie naiwny, totez wiecej wrozyc juz nie bede :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Przyszłośc Marek IP: *.tele2.pl 13.11.02, 20:03 Raffix Kupił Pan działkę w Markach 6 lat temu gdy kadencję Burmistrza rozpoczynał Pan Werczyński i nadal w pańskim otoczeniu jest tak samo. Jezeli to nie tajemnica to na kogo Pan głosował? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Bychowski Re: Przyszłośc Marek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 21:07 Gość portalu: Jan napisał(a): > Jezeli to nie tajemnica to na kogo Pan głosował? A jaki związek z tematem "Przyszłość Marek" ma to na kogo Rafał głosował ??? Pozdrawiam Krzysztof Bychowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Przyszłośc Marek IP: *.braun.de 14.11.02, 20:54 Gość portalu: K. Bychowski napisał(a): > Gość portalu: Jan napisał(a): > > Jezeli to nie tajemnica to na kogo Pan głosował? > > A jaki związek z tematem "Przyszłość Marek" ma to na kogo Rafał głosował ??? Zwiazku nie ma, ale przyznam sie, co mi tam. Po dlugich przemysleniach w obu turach glosowalem na p. Werczynskiego, uznajac, ze zaden inny kandydat nie daje duzych szans na lepsze zarzadzanie miastem. A istnieje ryzyko, ze byloby gorsze. Oczywiscie przemyslalem tez sprawe oskarzen publikowanych przez p. Krajewskiego - uznalem jednak, ze nie powinny one wplywac na moja decyzje wyborcza. Przeciez nie wiem, kto mowi prawde a kto nie (sklaniam sie raczej ku tezie, ze sa to zwykle plotki, choc zaintrygowal mnie watek Henryka G., o ktorym niestety nie mam dobrego zdania) - dopoki nie rozstrzygnie tego prokuratura i ew. sad, sprawa ta nie powinna decydowac o wyborach. Zdecydowaly wiec inne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Przyszłośc Marek IP: *.tele2.pl 13.11.02, 17:55 Według informacji Urzędu Miasta Marki w wyborach uczestniczyło 30% mieszkańców. Kto ma rację? Jak jest naprawdę z tymi procentami. To ile procent mieszkańców zdecydowało o naszej przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raffix Re: Przyszłośc Marek IP: *.braun.de 13.11.02, 17:59 Gość portalu gość napisał: > Według informacji Urzędu Miasta Marki w wyborach uczestniczyło 30% > mieszkańców. > Kto ma rację? Jak jest naprawdę z tymi procentami. > To ile procent mieszkańców zdecydowało o naszej przyszłości. Panu Janowi chodzi zapewne o te czesc sposrod glosujacych, ktorzy wybrali p. Werczynskiego. A tych rzeczywiscie moze byc ok. 20% w odniesieniu do liczby uprawnionych. Pytanie tylko jak duzy sens ma ustalanie tej wielkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Krajewski Re: Przyszłośc Marek IP: *.marketingserwis.pl 13.11.02, 18:00 W II turze wyborów wzięło udział 31% uprawnionych do głosowania, ale tylko 19,4% poparło Werczyńskiego. Stąd 20% zdecydowało, kto będzie burmistrzem. Gość portalu: gość napisał(a): > Według informacji Urzędu Miasta Marki w wyborach uczestniczyło 30% mieszkańców. > Kto ma rację? Jak jest naprawdę z tymi procentami. > To ile procent mieszkańców zdecydowało o naszej przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Przyszłośc Marek IP: *.tele2.pl 13.11.02, 18:13 Dziękuję za procentowe wyjaśnienie ale i tak jestem zdziwiony mareckim marazmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pesymista Re: Przyszłośc Marek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 10:39 Szanowni państwo!!!! Jestem osobą konkretną, konkretne zadam również pytanie. Dla mnie zrozumiałym jest, że możemy otrzymać od miasta tylko tyle ile sami wpłacimy do wspólnej kasy. Uderzmy się w piersi i policzmy. Z tytułu podatku wpłacamy średnio ok 300 złotych a co za to oczekujemy? Przez cały rok powinna palić się lampa na ulicy(koszt energii). Wodociąg dla jednej posesji od 5 000 do 10 000 złotych Kanalizacja dla jednej posesji to kwota ponad 10 000 złotych Na utwardzenie drogi i budowę chodnika potrzeba 15 000 złotych A gdzie zadbane parki z ławeczkami sprzątanie miasta, wykształcenie naszych dzieci. Musimy sobie zdawać sprawę, że jesteśmy biednym miastem i państwem i musi minąć jeszcze dużo czasu zanim osiągniemy zadowalający nas poziom życia. Niezależnie od tego, kto będzie sprawował władzę lokalną i tą państwową przyspieszenie rozwoju nie nastąpi szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Re: Przyszłośc Marek IP: 212.244.180.* 14.11.02, 11:21 Gość portalu: pesymista napisał(a): > Szanowni państwo!!!! > Jestem osobą konkretną, konkretne zadam również pytanie. > Dla mnie zrozumiałym jest, że możemy otrzymać od miasta tylko tyle ile sami > wpłacimy do wspólnej kasy. Uderzmy się w piersi i policzmy. > Z tytułu podatku wpłacamy średnio ok 300 złotych a co za to oczekujemy? > Przez cały rok powinna palić się lampa na ulicy(koszt energii). > Wodociąg dla jednej posesji od 5 000 do 10 000 złotych > Kanalizacja dla jednej posesji to kwota ponad 10 000 złotych > Na utwardzenie drogi i budowę chodnika potrzeba 15 000 złotych > A gdzie zadbane parki z ławeczkami sprzątanie miasta, wykształcenie naszych > dzieci. Musimy sobie zdawać sprawę, że jesteśmy biednym miastem i państwem i > musi minąć jeszcze dużo czasu zanim osiągniemy zadowalający nas poziom życia. > Niezależnie od tego, kto będzie sprawował władzę lokalną i tą państwową > przyspieszenie rozwoju nie nastąpi szybko. Nareszcze jakis rozsadny glos w dyskusji. Jestem tego samego zdania. Bawia mnie nierealne obietnice przedwyborcze typu: "jak ja bede burmistrzem (wojtem prezydentem) to wszyscy bedziecie miec wszystkiego do syta, a jak wybierzecie kontrkandydata to nic nie dostaniecie". Nalezy zdac sobie sprawe z faktu, ze nie szybko "cos dostaniemy", niezaleznie od tego, kto bedzie burmistrzem. Z drugiej strony denerwuje mnie roszczeniowa postawa Polskow ("mi sie nalezy"). Ja wychodze z zalozenia, ze nalezy mi sie tyle na ile zapracowalam i "odpowiednik" tego, ile wynosza moje obciazenia na rzecz finansow publicznych, choc zgadzam sie, ze systemy "obciazen" kuleja w tym kraju. pozdrawiam, Prawnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Przyszłośc Marek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 11:35 Gość portalu: Prawnik napisał(a): > > Nareszcze jakis rozsadny glos w dyskusji. Jestem tego samego zdania. Bawia mnie > nierealne obietnice przedwyborcze typu: "jak ja bede burmistrzem (wojtem prezy > dentem) to wszyscy bedziecie miec wszystkiego do syta, a jak wybierzecie kontrk > andydata to nic nie dostaniecie". Nalezy zdac sobie sprawe z faktu, ze nie szyb > ko "cos dostaniemy", niezaleznie od tego, kto bedzie burmistrzem. Z drugiej str > ony denerwuje mnie roszczeniowa postawa Polskow ("mi sie nalezy"). Ja wychodze > z zalozenia, ze nalezy mi sie tyle na ile zapracowalam i "odpowiednik" tego, il > e wynosza moje obciazenia na rzecz finansow publicznych, choc zgadzam sie, ze s > ystemy "obciazen" kuleja w tym kraju. > > pozdrawiam, > Prawnik taka mała dygresja - mnie podczas wyborów towarzyszyła piosenka Kuby Sienkiewicza "...gdy zostanę prezydentem to przydziele wszystkim rentę.......", też nie jestem naiwna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Przyszłośc Marek IP: *.tele2.pl 14.11.02, 11:37 Na pewnym spotkaniu w tym roku rozmawiałem ze Starostą Powiatu Wołomińskiego o budżecie miast Gmin i ich dotacjach w powiecie. Zapewnił mnie, że miasto Marki to najbogatsze budżetowe miasto w powiecie wołomińskim. Popatrzmy na Ząbki, Zielonkę, Wołomin, Radzymin i na Marki. Jest duża różnicanie tylko w wyglądzie ale i w pomocy socjalnej dla najbiednieszych. Gdzie te bogactwo? Zakopane!!! Chyba nie. Warto spojrzeć na wydatki budżetowe miasta, ekonomicznym okiem w portalu - Marki.Net.pl. a wszystko się wyjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pesymista Re: Przyszłośc Marek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 12:34 Szanowny Panie Janie. Co to znaczy, że Marki są najbogatszym miastem w okolicy? Przecież w tych miastach są takie same obciążenia mieszkańców i takie same i takie same roszczenia wobec gminy. Przepisy, które regulują finanse gminy są wszędzie takie same w związku z tym dochody gmin o porównywalnej liczbie mieszkańców i podobnym położeniu są bardzo zbliżone. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Krajewski Re: Przyszłośc Marek IP: *.marketingserwis.pl 14.11.02, 13:32 30 mln zł rocznie to duży budżet. Pieniędzmi tymi można rozsądniej gospodarować. Przyszłość Marek widzę pozytywnie. Miasto nadal będzie szybko rozwijało się. Korupcji będzie mniej niż dotychczas, bo Werczyński będzie bardziej kontrolowany. Po doniesieniu do prokuratury będzie mniej bezczelny w domaganiu się łapówek. Policja prześwietli jego majątek, a jawne oświadczenia majątkowe utrudnią mu działanie. Wiele będzie zależało od nowej Rady Miasta. Może ona np. ograniczyć zarobki burmistrza i innych urzędników i pracowników samorządowych. Komisja Rewizyjna może dokładniej niż dotychczas sprawdzać przebieg przetargów oraz ich realizację. Rada Miasta może wprowadzić zmiany do projektu budżetu na 2003 r. Może też uniemożliwić realizację kanalizacji na zasadzie współpracy publiczno-prywatnej, co proponuje Werczyński, bo to tworzy pole do korupcji. Wiele zależy od tego, jak ułoży się rozkład sił w Radzie Miasta, jak zachowają się radni, czy dadzą przekupić się Werczyńskiemu. W sztuce przekupywania potrzebnych mu ludzi Werczyński jest mistrzem. Pamiętacie angielskiego króla z filmu " Braveheart", który potrafił przekupić nawet szkockich magnatów, swoich potencjalnych przeciwników. Tak bystry i sprytny jest również Werczyński. Jest naprawdę świetny w te klocki, dobrze rozumie na czym polega lokalna polityka. Mnie też chciał zneutralizować, dlatego zaproponował mi przejście "na ty". Mnie nie przekupi, bo nie wchodzę w układy z łobuzami. Będę starał się moblizować opinię publiczną na rzecz rozsądniejszego i uczciwszego wydawania pieniędzy oraz krzewienia praworządności w Markach. Z "Głosem Mareckim" może to się udać niezależnie od tego, czy Werczyński zyska poparcie większości radnych, czy nie. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Gość portalu: pesymista napisał(a): > Szanowny Panie Janie. > Co to znaczy, że Marki są najbogatszym miastem w okolicy? Przecież w tych > miastach są takie same obciążenia mieszkańców i takie same i takie same > roszczenia wobec gminy. Przepisy, które regulują finanse gminy są wszędzie > takie same w związku z tym dochody gmin o porównywalnej liczbie mieszkańców i > podobnym położeniu są bardzo zbliżone. > Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.redel Re: Przyszłość Marek 16.11.03, 23:56 Tak przy okazji tego zeszłorocznego wątku, to uświadomiłem sobie ze smutkiem, że jeśli chodzi o uczestnictwo w wyborach to stopniowo coraz bliżej mi do tej wspomnianej wyżej przez pana Jana "biernej większości". Wprawdzie od uzyskania pełnoletności brałem jak dotąd udział we wszystkich wyborach (poczynając od samorządowych w 1990 jeszcze na Żoliborzu), jednak nie jestem wcale taki pewien, czy na następne jeszcze pójdę. Jak tak sobie podsumowałem efekty moich wyborów w ciągu tych kilkunastu już lat, to wyszło mi, że sporo razy głosowałem przeciw a nie "za" (np. drugie tury na Wałęsę przeciw Tymińskiemu, pięć lat później przeciw Kwaśniewskiemu), wiele razy głosowałem na ugrupowania, do których potem srodze się rozczarowałem (tfu, tfu, jak mogłem kiedyś w wyborach samorządowych popierać ludzi pokroju Piskorskiego, wspierając tym samym pośrednio mętnych ludzi z jego układu - np. mojego byłego nauczyciela polskiego z liceum Pawła Bujalskiego, fuj) i generalnie nic dobrego z moich decyzji wyborczych nie wyszło. Pocieszające, że nie muszę sobie pluć w brodę z powodu (ostatnio nawet przestępczych) działań SLD, czy niektórych zagrywek prezydenta Kwaśniewskiego, bo nigdy na tych ludzi nie głosowałem, ale pocieszenie to marne. Zresztą zawsze miałem większy żal o złe czyny, zmarnowane szanse, nieudolność itp. do ludzi dawnej opozycji, bo po byłym PZPR za dużo dobrego i tak się nie spodziewałem. Przyszedł jednak czas, że naprawdę nie mam już kogo wybierać, by potem nie pluć sobie w brodę. Nie widzę nawet tego "mniejszego zła", które miałbym wspierać. Nic. Najwygodniej byłoby zostawać już w kolejnych wyborach w domu (dopóki nie pojawią się ludzie, których uznam za wartych oddania głosu - w co wciąż chcę wierzyć), prawdopodobnie jednak będę robił tak, jak radził mi to nie tak dawno Szary - będę oddawał głos nieważny. Odpowiedz Link Zgłoś
wictor Re: Przyszłość Marek 17.11.03, 11:56 rafal.redel napisał: > Przyszedł jednak czas, że naprawdę nie mam już kogo wybierać, by potem nie > pluć sobie w brodę. Nie widzę nawet tego "mniejszego zła", które miałbym > wspierać. Nic. Najwygodniej byłoby zostawać już w kolejnych wyborach w domu > (dopóki nie pojawią się ludzie, których uznam za wartych oddania głosu - w co > wciąż chcę wierzyć), Jesteś Rafale na drodze prowadzącej do czynnego uczestnictwa w wyborach lokalnych. Jeśli nie zaufasz sobie, to komu możesz zaufać ? Ludzie, na których pojawienie się oczekujesz być może tak samo jak Ty oczekują . To , że zawiodłeś się na paru osobnikach warszawskiej PO nie oznacza, że w wszyscy w PO są tacy sami. Podobnie "przedsiębiorczych" jak PP ze swoja "świtą i żołnierzami" można znaleźć we wszystkich ugrupowaniach. Wielu uczestników forum prezentowało na nim swoje pomysły, propozycje, składało deklaracje pomocy w organizowaniu 'właściwego' komitetu wyborczego. Do kolejnych , lokalnych wyborów chyba jeszcze trzy lata, ale jeśli nie chce się powierzać spraw miasta, w którym się żyje ludziom z przypadku i "z łapanki", to trzeba samemu stanąć w szranki. Lepiej to jednak czynić w zespole, w którego budowaniu się uczestniczy. "Jeśli chcesz mieć choćby minimalną szansę na kierowanie autem, które pędzi - Twoim zdaniem - w złą stronę , to łatwiej skierujesz je na właściwą drogę będąc kierowcą niż pasażerem - do tego gapowiczem. Ale najpierw musisz chcieć do niego wsiąść. Pozdrawiam Wictor Odpowiedz Link Zgłoś
iry Re: Przyszłość Marek 17.11.03, 14:42 Trochę to smutne, co opisujesz Rafale. Nie mniej jednak doszedłeś do prawidłowej konkluzji- częściej, idąc do urn i oddając swój głos, głosujemy "przeciwko" komuś, lub "przeciwko" jakiejś linii politycznej. Bardzo nieliczne są wypadki głosowania "za". Do tego potrzebne jest przekonanie, może jeszcze minimalna chęć współuczestnictwa oraz poczucie integracji z tą linią polityczną (grupą, człowiekiem). Wiara w sens i celowość. Wiktor widzi inną opcję.Bloki startowe- nieomal. Nie chcę deprecjonować Twojego punktu widzenia Wiktorze, ale jest małe "ale" . By zadziałała Twoja wizja funkcjonowania, potrzebne jest coś zupełnie innego niż zniechęcenie. A , o ile mnie nie myli moja umiejętność rozumowania, w Rafała wypowiedzi, zniechęcenia jest naj więcej. Aby wejść w "bloki", potrzebna jest energia, wściekłość i własna precyzyjna wizja celu. Pomijam "dalsze" cechy charakterologiczne, bez których start na tej "bieżni" jest bezsensowny. Niestety jednak , bez nich startowanie jest równie bezsensowne jak udział w sprincie kaleki bez nóg. Może ktoś (może nawet Rafał ?) posiada to wszystko? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.redel Re: Przyszłość Marek 17.11.03, 15:01 Chyba w miarę dobrze mnie zdiagnozowałeś Irytku. Nie planuję (przynajmniej w najbliższych latach) zająć się działalnością polityczną nawet na skalę lokalną, ale nie tylko z powodu wspomnianego przez Ciebie zniechęcenia. Otóż aż tak zniechęcony nie jestem, by nie chcieć - jak będę miał siły i środki - zdziałać coś w miarę pożytecznego dla lokalnej społeczności, choćby i na niedużą skalę. Mam jednak nadzieję, że by pewne pożyteczne rzeczy robić nie trzeba być wcale radnym ani kolegą radnego. Generalnie pozostaje aktualna moja odpowiedź sprzed półtora roku na podobną propozycję: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=450&w=2207617&a=2209300 Odpowiedz Link Zgłoś
iry Re: Przyszłość Marek 19.11.03, 16:40 O 15.10 , pora nie powinna być zbyt późna, więc mniemam iż lotność umysłu nie ubezwłasnowolniła Cię , i z pełną świadomością napisałeś to , co napisałeś. Generalnie - masz absolutną rację w kwestii motywów. żawsze twierdziłem, że są ludzie którzy potrafią wystartować!;) Dzięki temu, robi się weselej. A nie poważnie. A nie wyobrażam sobie by mogło być wesoło i poważnie. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś