Dodaj do ulubionych

Obrzydlistwo

11.12.02, 19:04
Sorry, ze zupelnie nie na temat forum ale gdzies musze swa frustracje wylac -
a tu wokol mnie nikt nawet nie wie kto to Urban.
No wlasnie o niego chodzi - przeczytalem wlasnie wywiad Teresy Toranskiej z
ta osoba. Uspione przez lata emocje znow sie we mnie obudzily - jaki to
obrzydliwy czlowiek, skad sie tacy biora, o ile mniej zla by bylo na swiecie
gdyby nie typki jego pokroju. I wcale nie jest tak super inteligentny jak
chce mit Urbana - moim zdaniem Toranska punktuje go znakomicie.
Cos ostatnio duzo sie ten (mimo wszystko) czlowiek udziela medialnie -
niedawno wywiad w Onecie, teraz w Wyborczej. Choc uwazam, ze publikowanie
tego tuz przed rocznica stanu wojennego to jednak nietakt. Minus
dla "Wybiorczej"


Obserwuj wątek
    • raffix Re: Obrzydlistwo 11.12.02, 19:05
      Nawet nie podam linku, zeby innych nie denerwowac bez potrzeby.
    • raffix Re: Obrzydlistwo 11.12.02, 19:07
      raffix napisał:
      >Choc uwazam, ze publikowanie tego tuz przed rocznica stanu wojennego to jednak
      >nietakt. Minus dla "Wybiorczej"

      Aha, niby napisane bylo, ze sam przylazl do Wyborczej i chcial sie wygadac. Ale
      minus mimo wszystko.
      • Gość: szary Re: Obrzydlistwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 23:53
        Drogi Raffix-ie.Przczytałem.
        Tak się zastanawiam
        'po pierwsze primo':jaki jest cel zamieszczenia tego artykułu(z punktu
        widzenia "GW").Nie jest to przecież dokument o jakiejkolwiek wartości
        historycznej,
        'po drugie primo':jaki cel miał uRBAN montując ten wywiad-kreując sie na ofiarę
        III RP której nikt nie lubi i nie docenia.
        'po trzecie primo'ma kurdupel tupet i łeb do chwytów socjotechnicznych.
        'po czwarte primo'-chyba p.Bender miał rację.
        'po piąte primo'-pozdrawiam szary.
        • Gość: Irytek Re: Obrzydlistwo IP: *.dialup.warszawa.pl 12.12.02, 01:22
          A po (które ?) primo- może mu nakład NIE zmalał? No to teraz wzrośnie! I na
          takim działaniu właśnie , może uszatek niezłą kasę robić.
          Raffixie- po co się podniecasz? Bo jak byś miał przy okazji i Ty zarobić - to
          rozumiem ! Ale jak nie to szkoda czsu ,nerwów i wątku na takiego wałka.
          A czy On obrzydliwy czy nie......? Gustibus non disputandum est ! #

          Ale osobiście powiem , że przypomina mi żołądź !- za przeproszeniem.
          pzdr
    • Gość: 222 Re: Obrzydlistwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 12:34
      Po pierwsze, polityka, to nie zajęcie dla grzecznych panienek. Rozumowanie w
      kategoriach obrzydliwy jest tu całkowicie nie na miejscu - obrzydliwy to jest
      korzuch na mleku. Po drugie, Urban to jedno z najlepszych piór ostatnich lat.
      Po trzecie, nikt nikogo nie zmusza do czytania wywiadu z Urbanem a Wyborcza
      poza wszystkim nie jest alfą i omegą. Bynajmniej!
      A po czwarte, w kraju, gdzie króluje ojciec Rydzyk, to taki Urban jest jak
      powiew czystego powietrza.
      • Gość: Irytek Re: Obrzydlistwo IP: *.dialup.warszawa.pl 12.12.02, 13:00
        Gościu (paragrafie ?)222 ,a dlaczego nie bierzesz pod uwagę tak prostego faktu,
        że Raffix słysząc tyle dobrego o Urbanie (że taki inteligentny,spryciuśny i
        kasowy) chciał np.: w celach towarzyskich lub nawet matrymonialnych z
        wzmiankowanym mieć przyjemność ? Tyle tylko ,że facjata niezbyt odpowiednią się
        okazała! A w tej materii określenie "Obrzydlistwo" jest jak najbardziej na
        miejscu ,abstrachując od kwestii obiektywizmu oceny . Howg !
      • Gość: Raffix Re: Obrzydlistwo IP: *.braun.de 12.12.02, 13:03
        Pewnie nie powinienem wdawac sie w tego typu polemike, ale to jest silniejsze
        ode mnie :-) Tak wiec sprobujmy.

        Gość portalu 222 napisał:
        > Po pierwsze, polityka, to nie zajęcie dla grzecznych panienek. Rozumowanie w
        > kategoriach obrzydliwy jest tu całkowicie nie na miejscu - obrzydliwy to jest
        > korzuch na mleku.
        Skoro wolisz, by polityka byla zajeciem dla klamcow (jak Urban) i przestepcow
        (jak mordercy Przemyka czy ks. Popieluszki, ktorych bronil) to Twoja sprawa. Ja
        bym tam juz - z dwojga zlego - wolal te "grzeczne panienki" :-))

        > Po drugie, Urban to jedno z najlepszych piór ostatnich lat.
        Moim zdaniem to mit. Tym bardziej, ze powtarza te opinie osoba, ktora ma
        problemy z ortografia :-)) (vide: "korzuch")

        > Po trzecie, nikt nikogo nie zmusza do czytania wywiadu z Urbanem a Wyborcza
        > poza wszystkim nie jest alfą i omegą. Bynajmniej!
        To prawda, zmuszony do czytania nie bylem, aczkolwiek mam prawo dac swojego
        prywatnego minusa wyborczej za te publikacje szczegolnie w tym czasie.

        > A po czwarte, w kraju, gdzie króluje ojciec Rydzyk, to taki Urban jest jak
        > powiew czystego powietrza.
        Mimo, ze nie mam najlepszego zdania o o.Rydzyku to nie porownywalbym go do
        osoby, ktora firmowala ustroj przestepczy a teraz stara sie (skutecznie jak
        widac po Twojej wypowiedzi) zatrzec wszelkie roznica miedzy pojeciami dobra i
        zla i unurzac wszystkich (lacznie z Papiezem, ktory nawet dla wielu
        niekatolikow jest po prostu godnym szacunku i podziwu czlowiekiem) w swoim
        bagienku.
    • Gość: 222 Re: Obrzydlistwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 13:50
      Argument z ortografią - ad personam - nieelegancki szanowny panie R.
      Nie ma sensu rozwodzić się nad Urbanem, gdyż każdego z nas co innego brzydzi,
      mnie zdecydowanie ojciec Rydzyk.
      Tym bardziej nie mamy co w tej kwestii polemizować, gdyż ja zawsze piszę papież
      przez małe "p", Ot i tyle.
      • Gość: Raffix Re: Obrzydlistwo IP: *.braun.de 12.12.02, 13:58
        Gość portalu 222 napisał:
        >Argument z ortografią - ad personam - nieelegancki szanowny panie R.

        Przyznaje, ze nienajladniejszy - przepraszam. Jak widac Urban wyzwala zle
        emocje takze we mnie :-)

        >Nie ma sensu rozwodzić się nad Urbanem, gdyż każdego z nas co innego brzydzi,
        >mnie zdecydowanie ojciec Rydzyk. Tym bardziej nie mamy co w tej kwestii
        >polemizować, gdyż ja zawsze piszę papież przez małe "p", Ot i tyle.

        To prawda, zamknijmy temat, gdyz do niczego dobrego nie doprowadzi.
        Prawdopodobnie niepotrzebnie go rozpoczynalem - ale po tej upiornej lekturze to
        bylo silniejsze ode mnie :-)

        Pozdrawiam
        Rafal
        • Gość: Irytek Do 222 IP: *.dialup.warszawa.pl 12.12.02, 16:04
          Tak z czystej ciekawości. Chciałbym tylko jedno pytanie zadać.Dlaczego przez
          małe , a nie przez duże "P"?
          • Gość: 222 Re: Do 222 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 18:31
            A dlaczego, poza sytuacją, że jest to pierwszy wyraz w zdaniu pisać przez
            duże "P"?
            To taki sam wyraz jak każdy inny, a dla mnie bez czołobitnych treści.
            • Gość: Irytek Re: Do 222 IP: *.dialup.warszawa.pl 12.12.02, 20:05
              Takie małe przypomnienie niewłaściwych "zagrywek".
              Nie odpowiada się pytaniem na pytanie !
              • raffix Re: Do 222 12.12.02, 20:28
                Juz tak zupelnie bezkonfliktowo - o paru waznych dla nas Polakow postaciach
                przyjelo sie pisac wielka litera. Na przyklad wystarczy napisac Marszalek i juz
                wiemy o kogo chodzi (niezaleznie od tego, jak bardzo bedziemu mu wypominac
                zamach majowy czy inna Bereze). Mysle, ze tak samo stalo sie z Janem Pawlem II
                i mnie to akurat nie przeszkadza.
                • Gość: szary Re: Do 222 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 23:17
                  Drogi Raffix-sie nie prowokuj mnie.Dziadek vel Marszałek,vel Ziuk (dla
                  znajomych i rodziny)przejął władzę w maju 1926 pro publiko bono,więc jak Mu
                  można mieć to za złe.Co do Berezy to temat na inny wątek i inną porę.
                  Pozdrawiam szary.
                  • Gość: Raffix Re: Do Szarego IP: *.braun.de 13.12.02, 09:43
                    Gość portalu: szary napisał(a):
                    > Drogi Raffix-sie nie prowokuj mnie.Dziadek vel Marszałek,vel Ziuk (dla
                    > znajomych i rodziny)przejął władzę w maju 1926 pro publiko bono,więc jak Mu
                    > można mieć to za złe.Co do Berezy to temat na inny wątek i inną porę.
                    > Pozdrawiam szary.
                    No dobra, nie zaczynajmy nowej zadymy. Niech bedzie, ze pro publico bono.
                    Zreszta nie pisalem, ze akurat ja mam mu zamach majowy za zle - chcialem raczej
                    powiedziec, ze bylo wielu, co mieli. Jak pisal Galczynski (moze nie jest to
                    specjalny autorytet, ale co tam, zacytuje): "Byl jeden taki, strzelal, nie
                    wyszlo / Krew sie polala a potem wyschlo".
                    Pozdrawiam Pilsudczyka.
            • Gość: Irytek Re: Do 222 IP: *.dialup.warszawa.pl 12.12.02, 20:40
              Gość portalu: 222 napisał(a):

              > A dlaczego, poza sytuacją, że jest to pierwszy wyraz w zdaniu pisać przez
              > duże "P"?
              W języku ,który używamy, pewne stanowiska, pełnione funkcje ,są określane
              wyrazami zazwyczaj rozumianymi i w innych językach europejskich . Np.:
              Ambasador. Stanowisko jak każde inne w strukturze administracji państwa -a
              jednak obdarzone powszechnym szacunkiem . Może ze względu na rolę jaką taki
              człowiek pełni .Czarny Ląd z jego dzikimi mieszkańcami ,pod tym względem jest
              diametralnie różny. I ma inne wyrazy i inne zwyczaje.

              > To taki sam wyraz jak każdy inny, a dla mnie bez czołobitnych treści.
              Rozumiem , że nie koniecznie trzeba mieć taką samą skalę wartości i wyznawanych
              zasad , jak ta część społeczności światowej dla której Ten człowiek jest
              moralnym i duchowym autorytetem.
              Jest natomiast jeszcze kilka powodów ,dla których widzę konieczność stosowania
              innej pisowni.
              1- pełniona funkcja , stanowisko głowy państwa
              2- określenie konkretnej osoby , cieszącej się niekwestionowanym autorytetem
              nawet religijnych oponentów ( choćby z racji uznanej powszechnie mądrości i
              wielkiej rozwagi ).Wszystkie kultury świata takich ludzi szanowały , bez
              względu na opcje polityczne czy inne aspekty .
              3- żyjemy w kraju , w ktorym zdecydowaną większością są katolicy .Dla nich
              Papież jest kimś zdecydowanie ważnym . Dla nie-katolików (tych którzy pamiętają
              rolę Watykanu w okresie wychodzenia z kręgu wpływów ZSRR ) również jest
              postacią godną szacunku.Prezentowanie pogardliwego stosunku do tego człowieka ,
              lub ignorowanie Go - jest jednocześnie ignorowaniem tych w/w wymienionych i
              dowodem na brak powszechnie wyznawanych w świecie cywilizowanym zasad kultury.
              Jeżeli szacunek dla innych (łącznie z akceptacją inności) jest mało ważnym
              argumentem to co może być bardziej istotne ?
              • Gość: toban Re: Do 222 IP: *.local.berlin 13.12.02, 10:35
                Powiem Wam Panowie, na przykład, dlaczego "Panowie" napisałem wielką literą. Bo
                to wyraz szacunku dla konkretnych osób. Podobnie będę pisał wyraz Dom, mająć na
                myśli Ojczynę. Także dopuściłbym się napisania "papież" nie mając na myśli
                konkretnej osoby, co wynikałoby z kontekstu. A ten Papież powinien być z
                Wielkiej. Takie moje skromne zdanie.
                Aha, ja swój nick piszę małą literką, a moi adwersarze piszą Toban, dźwięczność
                moja duża być dla Was;-)
                Niemcy nie mają takich dylematów, spryciarze:-)
                • Gość: Irytek Re: Do 222 IP: *.dialup.warszawa.pl 13.12.02, 10:59
                  Wiecie ,to nie dokońca o to idzie co z jakiej literk się pisze. Przeciez to
                  zakres szkoly podstawowej. A uwsteczniac sie nie mam zamiaru.
                  To co mnie w wypowiedzi "222" zaintrygowało to to ,kto zacz? A co za tym się
                  kryje-motywacje ,skala wartości. Z tego tylko krok do poznania środowiska i
                  warunków bytowania. Choć to wszystko to takie duże uproszczenie .
                  pzdr
    • Gość: 222 Re: Obrzydlistwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 17:46
      Wróciłem z terenu - przeczytałem - odpowiadam. Że ktoś jest Polak nie jest
      tożasme, że ma ten sam system wartości. To oczywiste. Ja, stary Solidaruch
      widać zawsze muszę mieć jakiś "onych". Teraz padło na Rydzyków i im podobnych,
      a tych w kościele katolickim na kopy.
      Ponadto mdli mnie od papki bogoojczyźnianej.
      Do niektórych treści głoszonych przez obecnego papieża mam poważne
      zastrzeżenia. A ponieważ jestem ateistą, nie mylić z agnostykiem, mam inny niż
      wy ogląd rzeczywistości.
      I brzydzi mnie co innego niż was, a z dużej litery piszę w innych sytuacjach
      niż wy.
      • Gość: Irytek Re: Obrzydlistwo IP: *.dialup.warszawa.pl 13.12.02, 18:18
        Gość portalu: 222 napisał(a):

        > Wróciłem z terenu - przeczytałem - odpowiadam. Że ktoś jest Polak nie jest
        > tożasme, że ma ten sam system wartości. To oczywiste. Ja, stary Solidaruch
        > widać zawsze muszę mieć jakiś "onych". Teraz padło na Rydzyków i im
        podobnych,
        > a tych w kościele katolickim na kopy.
        > Ponadto mdli mnie od papki bogoojczyźnianej.
        I w pierwszej i drugiej kwestii - OK ! pełna zgoda.Powiem więcej! Mam takie
        same opdczucia , pomimo faktu - żem chrześcijanin i katolik .A o
        czyjąś "mordę"martwić się nie będę.Jak sobie z niej "chlew" robią -ich sprawa !

        > Do niektórych treści głoszonych przez obecnego papieża mam poważne
        > zastrzeżenia.

        Można , dlaczego nie? Wolny kraj to i wolność przekonań. Ciekawy jestem (jeśli
        to nie obcesowość wielka i dopuszczalna) jakiej materii dotyczą ?
        A poza tym , jak widzę są i dla Ciebie pewne świętości.Pomimo zgorzkniałości ,
        masz jeszcze coś na czym Ci zależy i co szanujesz.Dlaczego odmawiasz innym
        prawa do tego samego ?

        A ponieważ jestem ateistą, nie mylić z agnostykiem, mam inny niż
        > wy ogląd rzeczywistości.
        Możliwe. Choć nie tak całkiem pewne ! No body`s perfect.

        > I brzydzi mnie co innego niż was,
        To wynika z różnorodności "gatunków", tak generalnie biorąc.

        a z dużej litery piszę w innych sytuacjach
        > niż wy.
        Pomimo faktu ,żeś Solidaruch (i być może razem np.:w FSO szturm ZOMO
        przechodziliśmy) nie wydaje mi się że zasad gramatyki , choćby ! , uczono nas w
        innym PRL-u.
        pozdrawiam
    • Gość: 222 Re: Obrzydlistwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 19:14
      I też z powyższych względów mocno trzymam kciuki za UE!
      Pozdrowienia
      • Gość: Irytek Re: Obrzydlistwo IP: *.dialup.warszawa.pl 14.12.02, 17:26
        Gość portalu: 222 napisał(a):

        > I też z powyższych względów mocno trzymam kciuki za UE!
        > Pozdrowienia
        Taaaaa. Masz rację.Pogoda tej wiosny jest fatalna.
    • Gość: Jerzy Krajewski Re: Obrzydlistwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 01:20
      Drogi Panie Raffix!
      Ale tak konkretnie. Co w tej rozmowie jest obrzydliwe? Przekleństwa? Miliony
      Polaków klnie jek szewcy.
      Jerzy Urban jest w rozmowie szczery do bólu. Wiadomo, jakie ma poglądy -
      lewicowe. Wiadomo, że nie lubi Kościoła katolickiego. W swojej gazecie
      przynajmniej pisze prawdę - jeszcze mu nie udowodniono, że z premedytacja
      skłamał. Jego dziennikarze biorą się za sprawy, których inni nie ruszają, bo
      uważają je za śmierdzące. Jego redakcja jest jedną z najlepiej poinformowanych
      w Polsce.
      Ostatnio rzadko czytam "Nie", bo zraził mnie atak na papieża. Ponadto fececi z
      Marek, z którymi spotykałem się w czwartki, twierdzili, że powinienem się
      wstydzić takich lektur. Ich opinia trochę podziałała, bo nie kupuję "Nie" w
      Markach tylko na stacjach benzynowych w Warszawie. Panu, Panie Raffix, jednak
      moge przyznac się, że od czasu do czasu "Nie" czytam i znajduję tam sporo
      ciekwych informacji i opinii. Z Urbanem podzielam niechęć do Solidarności,
      wielkiego nieodpowiedzialnego ruchu lewicowego, który pojawił się w fatalnym
      momencie polskich dziejów i doprowadził do znacznego osłabienia potencjału
      naszgo kraju. Zresztą ten pogląd wyrażał również ojciec Romana Giertycha,
      przywódcy LPR.
      Tylko wrogiemu państwu można życzyć wybuchu ruchu społecznego, który rozłoży je
      od wewnątrz, zdemoralizuje robotników. Solidarność przekonała Polaków, że mogą
      mieć więcej mniej pracując. Zwichnęła rozwój gospodarczy, który rozpoczął się
      od inwestycji lat siedmdziesiątych. W latach dziewięćdziesiątych odkupiła
      trochę swoich win, popierając przemiany kapitalistyczne. Ale to, co gospodarczo
      przez Solidarność stracilismy, nigdy nie odzyskamy.
      Pozdrawiam
      Jerzy Krajewski
      raffix napisał:

      > Sorry, ze zupelnie nie na temat forum ale gdzies musze swa frustracje wylac -
      > a tu wokol mnie nikt nawet nie wie kto to Urban.
      > No wlasnie o niego chodzi - przeczytalem wlasnie wywiad Teresy Toranskiej z
      > ta osoba. Uspione przez lata emocje znow sie we mnie obudzily - jaki to
      > obrzydliwy czlowiek, skad sie tacy biora, o ile mniej zla by bylo na swiecie
      > gdyby nie typki jego pokroju. I wcale nie jest tak super inteligentny jak
      > chce mit Urbana - moim zdaniem Toranska punktuje go znakomicie.
      > Cos ostatnio duzo sie ten (mimo wszystko) czlowiek udziela medialnie -
      > niedawno wywiad w Onecie, teraz w Wyborczej. Choc uwazam, ze publikowanie
      > tego tuz przed rocznica stanu wojennego to jednak nietakt. Minus
      > dla "Wybiorczej"
      >
      >
      • slaw Re: Obrzydlistwo 15.12.02, 02:14
        > Jego dziennikarze biorą się za sprawy, których inni nie ruszają, bo
        > uważają je za śmierdzące. Jego redakcja jest jedną z najlepiej
        > poinformowanych w Polsce.

        Faktem jest, że Urban nie może sobie pozwolić na fuszerkę, więc co by o nim nie
        mówić to jednak wiarygodność i rzetelność jego pisemka jest całkiem wysoka.

        > Ostatnio rzadko czytam "Nie", bo zraził mnie atak na papieża.

        Nie ma się o co obrażać. Można się nie zgadzać z opiniami czy z użytym
        językiem, ale to nie powód, żeby się obrażać. To nie piaskownica. Internet nad
        papierem przynajmniej ma tę zaletę, że można polemizować.

        > Ponadto faceci z Marek, z którymi spotykałem się w czwartki,

        Obiady ćwiartkowe ? Ku-Klux-Klan ? Sabataty UPR-u ? ;-)))

        > twierdzili, że powinienem się wstydzić takich lektur.
        > Ich opinia trochę podziałała, bo nie kupuję "Nie" w
        > Markach tylko na stacjach benzynowych w Warszawie.

        Czyli wstydzisz się kupowania a nie lektury. Ja natomiast nie kupuję "Nie" bo
        razi mnie jego język - głosuję portfelem. Ale szanuję i doceniam to pismo za
        odwagę podejmowania śmierdzących tematów i czasem jak mi wpadnie w ręce to
        czytam je. Być może jest to ostatnie wolne i niezależne pismo w Polsce...

        > Z Urbanem podzielam niechęć do Solidarności,
        > wielkiego nieodpowiedzialnego ruchu lewicowego, który pojawił się w fatalnym
        > momencie polskich dziejów i doprowadził do znacznego osłabienia potencjału
        > naszgo kraju.

        Kwestia sporną jest czy doprowadził, czy tylko ujawnił. Tego się pewnie nigdy
        nie dowiemy. Nie będę się o tym wypowiadał kategorycznie, bo nie pozjadałem
        wszystkich rozumów. Racja pewnie jak zwykle leży po środku.

        Historia kiedyś napisze własną wersję wydarzeń i to tej wersji dzieci się będą
        uczyć w szkołach...

        A co do wywiadu z Urbanem to też pod koniec czytania odniosłem wrażenie, że
        Urban nie miał nic konkretnego do powiedzenia i pewnie mu nakład spada, więc
        postanowił o sobie przypomnieć czytelnikom. Taka tania reklama - nie ważne co
        ludzie mówią, byle poprawnie wymawiali nazwisko.
        • Gość: Irytek Re: Obrzydlistwo IP: *.dialup.warszawa.pl 15.12.02, 16:49
          Zawsze zgadzałem się z teorią "jak nie wiadomo o co chodzi - to chodzi o kasę"!
          I jeszcze jedno do Panów Sława i Krajewskiego. Macie szczęście ,że nie dołączył
          się do waszej "rozmowy" następny polak. Do tej pory były dwie tezy których
          broniliście i które staraliście się uzasadnić. Gdyby ktos do Was dołączył - tez
          byłoby 4. I wtedy byłby prawdziwy pierd........nik. Taka nasza "mała" narodowa
          cecha.
          pzdr
          • slaw Re: Obrzydlistwo 15.12.02, 17:22
            Fakt, trochę za dużo tu politykujemy. Postaram się powstrzymywać i ograniczać
            do tematyki lokalnej.
            --
            Slaw
            • Gość: Irytek Re: Obrzydlistwo IP: *.dialup.warszawa.pl 15.12.02, 20:25
              Nie ,źle mnie zrozumiałeś .Jeżeli taka rozmowa sorawia Wam przyjemnoćś to
              dlaczego macie ją przerywać ? To po pierwsze.
              Po drugie -starałem się w ten sposób ,zwrócić waszą uwagę na fakt , iż nie
              koniecznie zawsze macie rację (zastrzegam , że to nie jest moje odczucie i
              przekonanie)nawet wówczas gdy przytaczacie cyfry.A na pewno gdy mówicie o
              ludzkich odczuciach , np.;o poczuciu winy ,przegranej czy czymś tam jeszcze w
              połaczeniu z ludźmi "SolidarnoSci". Jeżeli chodzi o cyfry i analizę ekonomiczno-
              polityczną państwa to nie wydaje mi się by którykolwiek z Was miał dostatecznie
              dokładne dane , by twierdzić cokolwiek z pewnością. Gdybać - owszem, można .
              Po trzecie - ta 4 opinia- to cecha narodowa polakow. Niestetu , tu nie można
              powiedzieć że w róznorodności siła . Jak sięgnę pamięcią , zawsze w naszych
              elitach rządowych (i nie tylko tam - wszędzie! ) nie było jednomyślności. Nawet
              dziś , jak wiemy w obozie koalicjantów są podziały ,niesnaski czy wręcz otwarte
              bójki. Ta cecha i "za ruska" i dziś kosztuje nas , jako naród, cholernie
              wiele.Tak w sprawach ekonomicznych jak i bardziej emocjonalnych. Myślę , że
              cecha ta bardzo dużym cieniem kładła się na naszej sytuacji gospodarczo-
              politycznej w okresie ostatnich 21 lat. A jej wpływu na wiele aspektów o
              których mówiliście , nie sposób ocenić. Zwłaszcza dziś gdy wiele spraw , opcji
              i ludzi przemieszało się.
              Ot taka moja luźna uwaga.
              pzdr
              • Gość: Jerzy Krajewski Re: Obrzydlistwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 23:07
                Jenomyślność to była w ZSRR i w III Rzeszy. W normalnych krajach ludzie mają
                różne opinie w niemal wszystkich sprawach. Jest to naturalne. Nie jest to wadą
                danej społeczności. Z tym, że w jednych społecznościach przeważaja poglądy
                rozsądne i odpowiedzialne i te społeczności sobie radzą w zamieniającym się
                świecie (najsprawniejsi są potomkowie Wikingów w Skandynawii, Wielkiej
                Brytanii, USA, Australii, Nowej Zelandii), a w innych od czasu do czasu
                przeważają opinie niedorzeczne, wybuchają rewolucje, i te społeczności radza
                sobie gorzej.
                Pozdrawiam
                Jerzy Krajewski


                ość portalu: Irytek napisał(a):

                > Nie ,źle mnie zrozumiałeś .Jeżeli taka rozmowa sorawia Wam przyjemnoćś to
                > dlaczego macie ją przerywać ? To po pierwsze.
                > Po drugie -starałem się w ten sposób ,zwrócić waszą uwagę na fakt , iż nie
                > koniecznie zawsze macie rację (zastrzegam , że to nie jest moje odczucie i
                > przekonanie)nawet wówczas gdy przytaczacie cyfry.A na pewno gdy mówicie o
                > ludzkich odczuciach , np.;o poczuciu winy ,przegranej czy czymś tam jeszcze w
                > połaczeniu z ludźmi "SolidarnoSci". Jeżeli chodzi o cyfry i analizę
                ekonomiczno
                > -
                > polityczną państwa to nie wydaje mi się by którykolwiek z Was miał
                dostatecznie
                >
                > dokładne dane , by twierdzić cokolwiek z pewnością. Gdybać - owszem, można .
                > Po trzecie - ta 4 opinia- to cecha narodowa polakow. Niestetu , tu nie można
                > powiedzieć że w róznorodności siła . Jak sięgnę pamięcią , zawsze w naszych
                > elitach rządowych (i nie tylko tam - wszędzie! ) nie było jednomyślności.
                Nawet
                >
                > dziś , jak wiemy w obozie koalicjantów są podziały ,niesnaski czy wręcz
                otwarte
                >
                > bójki. Ta cecha i "za ruska" i dziś kosztuje nas , jako naród, cholernie
                > wiele.Tak w sprawach ekonomicznych jak i bardziej emocjonalnych. Myślę , że
                > cecha ta bardzo dużym cieniem kładła się na naszej sytuacji gospodarczo-
                > politycznej w okresie ostatnich 21 lat. A jej wpływu na wiele aspektów o
                > których mówiliście , nie sposób ocenić. Zwłaszcza dziś gdy wiele spraw ,
                opcji
                > i ludzi przemieszało się.
                > Ot taka moja luźna uwaga.
                > pzdr
                • Gość: Irytek Re: Obrzydlistwo IP: *.dialup.warszawa.pl 16.12.02, 17:18
                  Troszkę źle się wyraziłem , mówiąc -jednomyślni. Moja wypowiedź dotyczyła
                  głównie bezsensownych i niczego nie wnoszących do sprawy sporów , jakie toczymy
                  w kwestiach mniej i bardziej ważnych.Sensem dyskusji jest ścieranie opinii i
                  punktów widzenia. Ale za pomocą konkretów ,argumentów i (w miarę możliwości -
                  logiki). Liberum ... było kwintesencją tego o czym pisałem . Czyste , niczym
                  nie krempowane -NIE - dla samej sztuki mówienia "nie" ,oraz dla potwierdzenia
                  własnej ważności i "mocy". W dzisiejszych czasach ,choć już nie istnieje taka
                  prawna możliwośc ,są stosowane inne rozwiązania.Nie uwierzę , że i Pan nie
                  miewał takiego wrażenia , że dla własnych , partykularnych powodzików jakieś
                  ugrupowania w parlamencie blokowały lub wręcz uniemożliwiały wprowadzenie w
                  życie mądrych rozwiązań. W naszym szarym codziennym życiu , ta cecha braku
                  zgodności czy też jednomyślności (rozumianej troszkę szerzej niż Pan sugeruje)
                  też często występuje .Przykładem jest nawet nasza marecka społeczność i
                  niedawne wybory. Nie bedę w tej chwili polemizował o tym kto miał racje
                  głosując w taki czy inny sposób-bo nie o tym mowa.Faktem jest jednak ,że pewne
                  mechanizmy demokracji (o granicach anarchii i demokracji też tu nie będę
                  dyskutował- powinien być odrębny wątek jeśli ktoś ma kaprys )powodują
                  zaprowadzenie porządku tam gdzie kiedyś by go nie uświadczył.Właśnie z powodu
                  czterech zdań czy opinii na trzech dyskutujących ! I właśnie te mechanizmy
                  nakazują szanowanie woli większości bez względu na nasze osobiste
                  przekonania.Ale to podporządkowanie się woli większości jest swego rodzaju
                  novum dla większości z nas. Natomiast to o czym Pan pisze :

                  > Jenomyślność to była w ZSRR i w III Rzeszy.
                  to faktycznie -jednomyślność idealna ! Ale taka była , jest i będzie tylko w
                  wysoko rozwiniętych "demokracjach". Nie wydaje mi sie by Chiny ,Płn.Korea czy
                  stosunkowo niedawny Laos i Kambodża były celem do którego chciałbym dążyć pod
                  jakimś "światłym przewodnictwem".



                  W normalnych krajach ludzie mają
                  > różne opinie w niemal wszystkich sprawach. Jest to naturalne. Nie jest to
                  wadą
                  > danej społeczności.
                  I nie o tym mówiłem .

                  Z tym, że w jednych społecznościach przeważaja poglądy
                  > rozsądne i odpowiedzialne i te społeczności sobie radzą w zamieniającym się
                  > świecie
                  Pańska opinia , jak mniemam , oparta jest na przesłankach naukowych i wynikach
                  badań. Dla mnie tego typu podział jest wystarczajacym powodem do twierdzenia ,
                  iż pewne obszary naszego globy mają zbawienny wpływ na ludzki rozsądek , a inne
                  nie. Otóż nie. Jak zwykle , drogi Panie,poglądy społeczeństw są mało istotne. I
                  to czy są one rozsądne czy nie nie ma nic do rzeczy.Bo niby jakimi kryteriami
                  chce Pan oceniać "rozsądność"sposobów pobudzenia gospodarki III Rzeszy i
                  podnoszenia poziomu życia na początku tego procesu . I jakimi kryteriami
                  będzie się Pan kierował przy ocenie zakończenia historii III Rzeszy. I do
                  jakich aspektow funkcjonowania takiego organizmu państwowego , chce Pan odnieść
                  swoje kryteria oceny ? Tak samo może Pan oceniać działalność spadochronowych
                  oddziałów teatralnych podziemnej marynarki wojennej.



                  (najsprawniejsi są potomkowie Wikingów w Skandynawii, Wielkiej
                  > Brytanii, USA, Australii, Nowej Zelandii)
                  Przepraszam , ale w czym i kiedy oni tacy sprawni? Potomkowie Wikingów - w
                  włażeniu po palcu do d.... Hitlerowi dzięki Quinslingowi ? To potrafili i inni.
                  Nawet "nasi" Folksdojcze! W wielkiej Brytanni ? Kiedy/. Za czasów ekspansii
                  Imperium i w okresie czerpania największych zysków z kolonii? To i nasze
                  chłopstwo (i nie tylko!) dmuchnęło za ocean "za chlebem".Bo tam było żarcie i
                  pieniądz którego w domu by nie znaleźli.A fakt , że nie opanowali rządu i nie
                  przemianowali na "N-tą" Rzeczpospolitąto dowód na to , że takich cwanych z
                  wielu nacji było stanowczo wiecej niż Pan sugeruje.Australia! No tu czuje się
                  postawiony pod murem! Gdyby mnie tak wywieźli na gorące zadupie świata to fakt -
                  sam na własną rękę - mógłbym wszystko. Drogi Panie .Nie okłamujmy się! Tłum to
                  zwykłe stado ! Kieruje się tak samo jak zwierzyna prawami i odruchami, które
                  zapewnią optimum dla swego istnienia! Jezeli będzie trzeba to część zostanie
                  zabita. Jeżeli po tym będzie trzeba by 2 facetów było protoplastami
                  społeczeństwa opartego na możliwości rozrodczej 1000 kobiet - to tak się
                  stanie! I to bez względu na to czy to moralne , czy nie! Dlatego jeszcze raz
                  twierdzę , że to co w społecznościach dobre to efekt zwykłej ewolucji (czy jak
                  to Pan chce nazwać). I tu "kangury" nie mogly nic innego zrobic ! Oczywiście
                  pod warunkiem , że chcieli przeżyć .

                  , a w innych od czasu do czasu
                  > przeważają opinie niedorzeczne, wybuchają rewolucje, i te społeczności radza
                  > sobie gorzej.
                  trudno się ustosunkować , bo nawet nie ma tezy. ale gdyby tak ... ta rewolucja.
                  Dla zdychających z głodu Rosjan -rewolucja Lenina byla zdecydowanie dobra.
                  tylko znów te kryteria oceny...... No to ja idę do barku . Bo bez 1/2 tego nie
                  rozbierjosz !
                  pzdr



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka